- usługi
- Administracja siecią firmową Gdańsk
Co obejmuje administracja siecią firmową Gdańsk?
Umowa obejmuje wszystko między gniazdem operatora a komputerem, na którym powstaje zgłoszenie: brzeg, przełączniki, punkty dostępowe, podział ruchu, tunele do oddziałów i dostęp dla ludzi pracujących poza biurem. Osobno pilnujemy tego, od czego zależy ciągłość wymiany danych, czyli drugiego wyjścia do internetu, adresacji publicznej i dat ważności.
- 01
Dwa wyjścia do internetu
Łącza dwóch operatorów wpięte w brzeg, z próbą przełączenia wykonywaną co kwartał na żywym ruchu.
- 02
Nadzór nad wymianą danych
Obserwujemy tunele i połączenia do systemów partnerów, alert idzie zanim ktokolwiek zauważy zawieszone okno.
- 03
Adresacja publiczna
Prowadzimy wpisy, które kontrahenci trzymają u siebie na listach dozwolonych, i zgłaszamy każdą ich zmianę.
- 04
Rejestr dat ważności
Certyfikaty, klucze i abonamenty urządzeń mają w naszej tabeli datę końca i przypomnienie z zapasem.
- 05
Dostęp dla pracy w terenie
Tunele na laptopy i telefony, konta imienne, odcięcie dostępu tego samego dnia po odejściu osoby.
- 06
Podział ruchu
Biuro, sprzęt gości i urządzenia wysyłające dane w tle dostają osobne sieci i osobne reguły.
- 07
Papiery po każdej zmianie
Schemat połączeń, plan adresowy i krótka notatka z datą, powodem i osobą, która zmianę wykonała.
Ile kosztuje administracja siecią firmową Gdańsk w mieście Gdańsk?
Opieka nad jedną lokalizacją do mniej więcej sześćdziesięciu użytkowników zaczyna się od 2 000 zł netto miesięcznie. Mieści się w tym nadzór, zmiany ustawień, dostęp zdalny, prowadzenie spraw u obu operatorów i aktualna dokumentacja. Samo drugie łącze kupujecie u operatora, bo to pozycja w Waszej umowie, nie w naszej.
Tyle kosztuje: jedna lokalizacja, do 60 użytkowników.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego w spedycji przestój liczy się inaczej niż w biurze
W zwykłej firmie godzina bez internetu to godzina słabszej pracy, rozłożona równo po wszystkich biurkach. W gdańskiej firmie okołoportowej ta sama godzina kumuluje się w kilku punktach doby: przy wysyłce zgłoszenia, przy awizacji, przy odbiorze potwierdzenia od kontrahenta. Poza tymi momentami przerwa jest ledwie zauważalna, a w nich kosztuje kierowcę stojącego przed bramą i telefon z pytaniem, dlaczego dokumenty nie doszły.
Dlatego pierwsze pytanie, jakie zadajemy przy przejmowaniu takiej sieci, brzmi: o której godzinie i do kogo Wasze systemy wysyłają dane. Odpowiedź układa wszystko dalej, czyli co dostaje drugie wyjście, co ma pierwszeństwo w kolejce, co wolno przełączyć w ciągu dnia, a co czeka do wieczora. Sieć ustawiona pod średnią z doby wygląda dobrze na wykresie i zawodzi dokładnie o jedenastej.
Co składa się na ciągłość wymiany danych
| Element | Co się dzieje, gdy zawiedzie | Co robimy zawczasu |
|---|---|---|
| Łącze podstawowe | wszystko staje naraz, także telefonia | druga usługa u innego operatora, inne medium |
| Urządzenie brzegowe | drugie łącze jest, ale nie ma czym się przełączyć | wybór sprzętu z dwoma wejściami, kopia ustawień |
| Adres publiczny | kontrahent odrzuca połączenie spoza swojej listy | stały adres na obu łączach albo zgłoszony wyjątek |
| Certyfikat lub klucz | wymiana danych stoi mimo sprawnej sieci | rejestr dat i przypomnienie z miesięcznym zapasem |
| Tunel do partnera | pojedyncza relacja przestaje działać, reszta chodzi | nadzór osobno dla każdego tunelu |
| Zasilanie szafy | urządzenia gasną razem z piętrem | podtrzymanie na czas zamknięcia okna wysyłki |
Trzeci wiersz zaskakuje najczęściej. Część partnerów wpuszcza ruch tylko z adresów wpisanych u siebie na listę, a przełączenie na zapasowe łącze zmienia ten adres i wygląda z drugiej strony jak próba połączenia od kogoś obcego. Rozwiązuje się to przed awarią, nie w jej trakcie.
Jak wygląda przejście na drugie wyjście
Ustawiamy je tak, żeby nikt nie musiał niczego klikać. Urządzenie brzegowe sprawdza dostępność łącza kilka razy na minutę i po serii nieudanych prób przenosi ruch na drugą usługę, zapisując moment w historii. Powrót na łącze podstawowe następuje dopiero po tym, jak przez ustalony czas jest ono stabilne, bo migotanie w obie strony jest gorsze od pracy na wolniejszym wyjściu.
Raz na kwartał robimy próbę na żywym ruchu, w ustalonym oknie. Odłączamy łącze podstawowe, patrzymy, co wraca samo, a co wymaga ponownego zalogowania, i wynik dopisujemy do dokumentacji. To nudna czynność, która ma jedną zaletę: w dniu prawdziwej awarii nikt nie odkrywa, że przełączenie przestało działać po zmianie konfiguracji sprzed pół roku.
Rzeczy, które wygasają po cichu
Certyfikat na urządzeniu brzegowym, klucz do tunelu, abonament wsparcia producenta i licencja punktów dostępowych mają jedną wspólną cechę: nic nie zapowiada ich końca, a dzień po dacie po prostu przestaje działać coś, co działało od lat. W firmie, w której IT nie ma swojego działu, taki termin przechodzi niezauważony, bo pilnuje go zwykle jedna osoba w jednym kalendarzu.
Prowadzimy z tego osobną tabelę, wspólną dla wszystkich urządzeń objętych umową. Każda pozycja ma datę końca, właściciela po Waszej stronie i termin przypomnienia z zapasem, wystarczającym na spokojne odnowienie. Gdy termin dotyczy czegoś, czego my nie prowadzimy, wpis i tak zostaje w tabeli, tylko z inną osobą odpowiedzialną.
Czego ta umowa nie obejmuje
Nie odpowiadamy za dostępność usługi operatora, a jedynie za doprowadzenie zgłoszenia do końca. Nie prowadzimy programu spedycyjnego, systemu księgowego ani integracji wewnątrz nich, choć wydzielamy im ruch i pilnujemy pierwszeństwa w kolejce. Nie wliczamy w abonament budowy okablowania, zakupu sprzętu ani uruchomienia nowego adresu, bo to prace jednorazowe o własnym zakresie.
Doprowadzenie zastanych ustawień do porządku przed startem umowy opisuje konfiguracja sieci firmowej. Brzeg sieci od strony bezpieczeństwa opisuje firewall dla firmy, a stan okablowania sprawdzają pomiary sieci LAN. Koszt objęcia opieką całego zaplecza policzy kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Nasza część zajmuje jedno popołudnie, bo sprowadza się do wpięcia usługi w brzeg i ustawienia warunków przejścia. Czas oczekiwania na samą usługę zależy wyłącznie od operatora i pod tym adresem potrafi wynieść od dwóch tygodni do dwóch miesięcy. Pomagamy wybrać wariant możliwy do uruchomienia najszybciej.
Trwające połączenie się zrywa i trzeba je nawiązać ponownie, bo zmienia się adres, z którego firma wychodzi do sieci. Wszystko, co uruchomicie po przełączeniu, działa normalnie. Dlatego ustawiamy powtarzanie prób i uprzedzamy, które systemy wymagają ponownego zalogowania.
Tak, dla obu naraz, razem z wykresami i zapisem zdarzeń z urządzenia brzegowego. Taki komplet skraca rozmowę o kilka dni, bo operator dostaje materiał zamiast opisu wrażeń. Potrzebujemy do tego jednorazowego upoważnienia do kontaktu w Waszym imieniu.
Pilnujemy tych, które siedzą w urządzeniach sieciowych i w tunelach, bo to nasza część. Certyfikaty i podpisy używane wewnątrz programu spedycyjnego należą do tego, kto ten program prowadzi. Datę końca każdego z nich wpisujemy do wspólnej tabeli, żeby nikt nie odkrył jej w dniu wygaśnięcia.
Nie, stawkę wyznacza liczba lokalizacji i urządzeń w sieci, a nie to, skąd loguje się człowiek. Praca poza biurem zmienia natomiast zakres pracy: więcej uwagi idzie na tunele, konta i sprzęt przenośny, mniej na okablowanie. To rozdzielenie zapisujemy przy wejściu w umowę.
Jako dwie pozycje w jednej umowie, bo każdy adres ma własne łącze, własną szafę i własny dojazd. Wspólne zostają plan adresowy, jedna dokumentacja i jedno miejsce zgłaszania awarii. Punkt na kilka stanowisk wyceniamy wyraźnie niżej niż biuro główne.
W dni robocze od 8.00 do 18.00, bo wtedy pracuje helpdesk i tylko w tym oknie liczy się zegar. Urządzenia i łącza obserwujemy przez całą dobę, więc nocne zdarzenie czeka opisane w historii. Dyżur poza godzinami pracy helpdesku da się kupić osobno, po ustaleniu zakresu.
Obsługa IT w mieście Gdańsk
Do klientów w mieście Gdańsk dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Gdańsk
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Gdańsk
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
NIS 2 dla firm Gdańsk
Transport stoi w pierwszym załączniku dyrektywy, ale agencja celna i spedycja to nie to samo co operator terminala. Ustalamy na piśmie, gdzie w łańcuchu portowym jesteście, i pokazujemy braki wobec katalogu wymaganych środków. Analiza przy pięćdziesięciu stanowiskach kosztuje od 5 900 zł netto.
Zobacz usługęVPS Gdańsk
Agent przy terminalu, kierownik na placu i handlowiec w aucie sięgają po ten sam system, tylko każdy z innego łącza. Aplikacja stojąca w biurze karze ich za to opóźnieniem, więc przenosimy ją bliżej internetu. Maszyna z czterema rdzeniami, 8 GB pamięci i 100 GB NVMe kosztuje od 149 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęGrafana, dashboard dla firmy Gdańsk
Osoba odbierająca telefon od klienta pyta o jedną rzecz: czy dokumenty wyszły i czy przyszło potwierdzenie. Budujemy ekran, który odpowiada na to bez logowania się do trzech systemów, z wierszem na każdego partnera i godziną ostatniej udanej wymiany. Praca jednorazowa od 1 800 zł netto.
Zobacz usługę