- usługi
- Grafana, dashboard dla firmy Gdańsk
Co obejmuje grafana, dashboard dla firmy Gdańsk?
Pulpit stanu powstaje inaczej niż ekran analityczny, bo ma dawać odpowiedź w trakcie rozmowy telefonicznej, a nie po jej zakończeniu. Liczy się układ wierszy, jednoznaczność kolorów i to, żeby każda pozycja miała jasnego właściciela. Poniżej sześć elementów tej jednorazowej pracy dla gdańskiej firmy okołoportowej.
- 01
Ustalenie pytania przed pierwszym panelem
Zaczynamy od zdania, na które ekran ma odpowiadać w kilka sekund, ponieważ pulpit ułożony wokół dostępnych danych przestaje być otwierany po tygodniu.
- 02
Jeden wiersz na relację, nie na maszynę
Układ opisuje partnerów i kierunki wymiany, bo tak zadaje pytanie osoba obsługująca klienta, a nazwy hostów nic jej nie mówią.
- 03
Godzina ostatniej udanej wymiany
Zamiast przebiegu z ostatniej doby pokazujemy znacznik czasu, ponieważ na pytanie zadane przez telefon odpowiada data, a nie kształt wykresu.
- 04
Wiek kolejki widoczny obok stanu
Liczba minut, przez które czeka najstarsza nieprzekazana pozycja, stoi przy każdej integracji, bo to ona odróżnia zator od ciszy.
- 05
Osobny widok na miesiące szczytu
Firmy z ruchem sezonowym dostają drugi układ z odniesieniem do tego samego okresu sprzed roku, przygotowany przed czerwcem, a nie w trakcie sezonu.
- 06
Konta, kopia i przekazanie
Poziomy dostępu dla obsługi i dla administratorów, konfiguracja wyeksportowana do pliku oraz przejście przez edycję panelu.
Ile kosztuje grafana, dashboard dla firmy Gdańsk w mieście Gdańsk?
Zestaw pulpitów zbudowany na działającym źródle danych to praca jednorazowa od 1 800 zł netto, czyli mniej więcej dzień. Mieszczą się w niej spisanie integracji, ułożenie wierszy, budowa widoków, dostępy oraz oddanie gotowego zestawu Waszym ludziom. Podpięcie nowego źródła, na przykład bazy programu spedycyjnego, wyceniamy osobno, bo wymaga uzgodnienia zapytań i uprawnień.
Tyle kosztuje: pulpit stanu wymiany danych na działającym źródle, około dnia pracy.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co odpowiedzieć klientowi, który pyta, czy dokumenty poszły?
Dziś zwykle to samo: chwileczkę, sprawdzę i oddzwonię. Potem zaczyna się droga przez trzy systemy. Program spedycyjny pokazuje, że pozycja została utworzona. Skrzynka pocztowa nie ma żadnego potwierdzenia, ale to nic nie znaczy, bo potwierdzenia czasem przychodzą z opóźnieniem. Panel partnera wymaga zalogowania, którego akurat ta osoba nie ma. Kwadrans później telefon wraca do klienta z odpowiedzią, która i tak brzmi niepewnie.
W gdańskiej firmie okołoportowej takich rozmów jest kilkanaście dziennie, a w szczycie wysyłkowym więcej. Każda kosztuje kilkanaście minut czyjejś uwagi i każda kończy się tak samo, niezależnie od tego, czy coś się zepsuło, czy nie.
Ekran opisany na tej stronie ma jedno zadanie i nic ponadto: skrócić tę drogę do spojrzenia. Nie jest narzędziem analitycznym, nie zastępuje raportów i nie opisuje infrastruktury. Odpowiada na jedno pytanie, za to w trakcie rozmowy, a nie po niej.
Co stoi w wierszu każdego partnera?
Cztery rzeczy, dobrane tak, żeby dało się je przeczytać bez wprowadzenia i bez znajomości nazw maszyn. Poniższe zestawienie opisuje układ, od którego zaczynamy, oraz to, co każda kolumna faktycznie rozstrzyga.
| Kolumna | Co pokazuje | Skąd bierze wartość | Co rozstrzyga w rozmowie |
|---|---|---|---|
| Nazwa relacji | urząd, przewoźnik albo kontrahent | spis integracji ustalony przy wdrożeniu | z kim mamy do czynienia |
| Stan punktu wymiany | wynik ostatniego sprawdzenia | odczyt z monitoringu | czy druga strona odpowiada |
| Ostatnia udana wymiana | znacznik czasu, nie wykres | zapis z ostatniego potwierdzenia | czy cisza trwa minuty, czy godziny |
| Wiek kolejki | ile czeka najstarsza pozycja | zapytanie do bazy programu | czy jest zator, czy po prostu spokój |
| Okno serwisowe | czy trwa zapowiedziana przerwa | kalendarz okien w monitoringu | czy w ogóle warto dzwonić |
| Termin ważności | dni do wygaśnięcia certyfikatu lub klucza | odczyt z monitoringu | czy problem dopiero nadejdzie |
| Właściciel relacji | osoba prowadząca kontakt z partnerem | ustalenie z Waszej strony | do kogo skierować sprawę |
Ostatnia kolumna wygląda na dodatek, a jest tym elementem, który decyduje o użyteczności całego ekranu. Informacja, że wymiana z jednym z partnerów stoi od czterdziestu minut, prowadzi do działania tylko wtedy, gdy od razu widać, kto z tym partnerem rozmawia. Bez tego zaczyna się szukanie po pokojach i cała oszczędność czasu znika.
Dlaczego ten ekran pokazuje stan, a nie przebieg?
Bo odpowiada na pytanie zadawane w czasie teraźniejszym. Wykres z ostatniej doby jest wartościowy przy analizie po zdarzeniu i wtedy go budujemy, tylko na innym widoku. Osoba trzymająca słuchawkę potrzebuje wartości, którą da się przeczytać jednym spojrzeniem i powtórzyć na głos bez interpretowania kształtu linii.
Różnica jest większa, niż wygląda przy pierwszym opisie. Wykres pokazujący, że przez ostatnią godzinę liczba wysłanych komunikatów spadła, wymaga oceny: czy to mało, czy tyle co zwykle o tej porze. Znacznik czasu mówiący, że ostatnie potwierdzenie przyszło o 11:42, nie wymaga niczego i jest odpowiedzią samą w sobie.
Dlatego panele stanu budujemy z trzech kolorów i bez odcieni pośrednich, a progi ustalamy razem z Wami przed budową. Zielony ma znaczyć, że wszystko idzie, czerwony, że coś stoi i ktoś powinien to wziąć, a żółty wyłącznie tam, gdzie istnieje trzeci sensowny stan, na przykład trwające okno serwisowe partnera. Ekran, na którym połowa pozycji świeci na żółto, przestaje cokolwiek znaczyć po tygodniu.
Jak wygląda drugi widok, ten na miesiące szczytu?
Zupełnie inaczej, bo odpowiada na inne pytanie i patrzy na niego kto inny. Firma obsługująca ruch turystyczny albo sezonowe szczyty wysyłkowe otwiera go kilka razy w sezonie oraz raz po jego zakończeniu, a interesuje ją jedno: czy tegoroczny przebieg mieści się w tym, co było w zeszłym roku.
Zostają na nim odniesienia zamiast wartości bezwzględnych. Liczba obsłużonych pozycji względem tego samego tygodnia sprzed roku. Czas odpowiedzi systemu w godzinach szczytu, zestawiony z poprzednim sezonem. Zapas zasobów przeliczony na dni do końca okresu wzmożonej pracy. Liczba i długość przerw w wymianie danych z podziałem na strony odpowiedzialne.
Ten widok przygotowujemy przed czerwcem albo nie przygotowujemy go wcale, i tak mówimy przy ustalaniu zakresu. Panel porównawczy zbudowany w lipcu odpowiada na pytanie, jak jest teraz, a to akurat wszyscy już wiedzą.
Kto reaguje, gdy wiersz zrobi się czerwony?
Osoba wskazana w ostatniej kolumnie, i to jest cała mechanika tego ekranu. Grafana niczego nie wysyła i nie powinna, bo powiadomienia mają jedno źródło albo nie mają żadnego sensownego. Wyzwalacze, wagi zdarzeń i ścieżki eskalacji zostają w monitoringu, a pulpit służy do patrzenia i do analizy po fakcie.
Gdy macie u nas umowę nadzoru, zdarzenia przejmuje człowiek od poniedziałku do piątku, między 8:00 a 18:00, bo tyle wynoszą godziny pracy helpdesku. Odczyty, z których powstają te wiersze, zbierają się bez przerwy, także nocą i w dni wolne, więc poniedziałkowy widok obejmuje pełny weekend. Dyżur poza tym przedziałem jest osobno płatny i nie wchodzi w kwotę za zbudowanie pulpitów.
Warto przy tym pamiętać o rzeczy łatwej do przeoczenia przy zakupie. Pulpit nie wytwarza ani jednej liczby, rysuje to, co zebrał kto inny, więc bez działającego źródła danych zostaje ładny ekran z trzema wskaźnikami. Firmy zaczynające od zera prowadzimy najpierw przez wdrożenie Zabbiksa w Gdańsku albo przez stały nadzór nad infrastrukturą, a pulpity budujemy, gdy jest już z czego rysować.
Co dostajecie na koniec tego dnia?
Widoki podpięte do Waszych źródeł, konta rozdzielone na przeglądanie i edycję, konfigurację wyeksportowaną do pliku, żeby dało się ją odtworzyć na czystej instalacji, opis użytych zapytań razem z tym, co każde z nich liczy, oraz krótkie przejście przez zmianę panelu. Do tego jedną kartkę mówiącą, przy jakich wartościach wiersz robi się czerwony i kto ma wtedy zadzwonić.
Liczbę pozycji na ekranie ograniczamy świadomie i jest to decyzja, nie oszczędność. Nadmiar paneli wygląda przy odbiorze na dowód staranności, a w praktyce sprawia, że wzrok nie ma się gdzie zatrzymać, więc widok otwierany w trakcie rozmowy telefonicznej przestaje odpowiadać w kilka sekund i przestaje być otwierany w ogóle.
Spotkanie ustalające zakres prowadzimy zdalnie albo w biurze przy Matemblewskiej 63, zależnie od tego, jak Wam wygodniej. Sama budowa idzie zdalnie i dojazd nie podnosi rachunku.
Źródło odczytów technicznych opisuje monitoring serwerów w Gdańsku, łącza i tunele monitoring sieci w Gdańsku, a wariant, w którym zdarzenia czyta ktoś z zewnątrz, monitoring infrastruktury IT w Gdańsku. Zakres pulpitów ustalimy pod numerem +48 888 777 822 albo przez formularz kontaktowy.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Z monitoringu, o ile ten mierzy integrację, a nie samą maszynę. Potrzebne są dwa odczyty: wynik ostatniego sprawdzenia punktu wymiany oraz wiek najstarszej pozycji w kolejce, zwykle pobierany zapytaniem do bazy programu. Bez nich zostaje ekran opisujący serwery, czyli nie ten, o który tu chodzi.
Może i przygotowujemy wtedy osobną wersję. Ekran oglądany z kilku metrów mieści wyraźnie mniej pozycji niż monitor na biurku, więc zostawiamy na nim wiersze partnerów i nic poza tym, a wielkość czcionki dobieramy do odległości. Widok nieczytelny od progu przestaje być oglądany po kilku dniach.
Zwykle dwie grupy z osobnym zakresem. Obsługa klienta dostaje widok stanu bez nazw maszyn, administratorzy pełne rozbicie z możliwością wejścia w pojedynczą pozycję. Konta zakładamy imiennie i domyślnie tylko do odczytu, żeby odebranie dostępu jednej osobie nie wymagało przebudowy widoków.
Warto, bo widok stanu działa od pierwszego dnia i nie potrzebuje historii. Odniesienia do poprzedniego sezonu wymagają danych z tamtego okresu, więc ta część nabierze wartości później. Układ przygotowujemy od razu docelowy, dzięki czemu dołożenie porównania sprowadza się do zmiany zakresu czasu.
Reguły zostają w Zabbiksie, a pulpity służą do patrzenia i do analizy po fakcie. Dwa narzędzia powiadamiające o tym samym zdarzeniu oznaczają podwójne wiadomości oraz sytuację, w której poprawka wprowadzona w jednym z nich nie działa, o czym nikt się nie dowiaduje.
Da się, o ile system rezerwacyjny udostępnia dane zapytaniem do bazy albo własnym interfejsem. Zestawienie odpowiada wtedy na jedno pytanie: czy słabszy wynik godziny miał przyczynę po stronie technicznej. Treść zapytania uzgadniamy z osobą znającą ten system, bo źle policzona liczba jest gorsza od jej braku.
Jednorazowa. Rozliczacie dzień pracy zakończony przekazaniem widoków, a potem po naszej stronie nic dalej nie biegnie i nic się nie odnawia. Późniejsze doglądanie tych widoków zaczyna się dopiero wtedy, gdy podpiszecie osobno umowę nadzoru, i rozlicza się w jej ramach.
Obsługa IT w mieście Gdańsk
Do klientów w mieście Gdańsk dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Gdańsk
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Gdańsk
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Budowa serwerowni Gdańsk
Powietrze w pasie nadmorskim niesie sól i wilgoć przez okrągły rok, a szafa, która w głębi kraju przepracowałaby dekadę bez uwag, tutaj rdzewieje od środka. Zanim cokolwiek narysujemy, sprawdzamy, czym oddycha budynek i którędy to powietrze dochodzi do sprzętu. Projekt razem z nadzorem od 7 900 zł netto, roboty i sprzęt osobno.
Zobacz usługęMigracja do chmury Gdańsk
W trójmiejskiej firmie z ludźmi w terenie nie ma dnia, w którym wszystkie laptopy leżą na biurkach. Projekt układamy więc tak, żeby żaden etap nie wymagał zebrania sprzętu w jednym miejscu. Konta, poczta i pliki dla biura do dwudziestu osób to 4 900 zł netto jednorazowo.
Zobacz usługęFirewall dla firmy Gdańsk
Gdy połowa zespołu pracuje z auta, z terminala i z hotelu, granica firmy przestaje pokrywać się ze ścianami biura. Ustawiamy urządzenie brzegowe tak, żeby ta granica biegła po ludziach i po sprzęcie, a nie po adresie. Wdrożenie jednej lokalizacji to od 2 900 zł netto.
Zobacz usługę