- usługi
- VPS Poznań
Co obejmuje VPS Poznań?
Dostajecie maszynę z przydzielonymi rdzeniami i pamięcią, własnym systemem oraz pełnymi uprawnieniami, a my prowadzimy ją tak długo, jak jest potrzebna. Poniżej sześć części tej usługi: dobór rozmiaru, uruchomienie, przeniesienie aplikacji, obraz maszyny co dobę, zmiana zasobów na czas sezonu oraz wygaszenie po zakończeniu roli.
- 01
Środowisko z terminem końca
Ustalamy na starcie, do kiedy maszyna ma żyć, i wpisujemy tę datę do dokumentacji.
- 02
Uruchomienie w jeden dzień
Typowa konfiguracja z systemem, adresem i dostępem powstaje w ciągu jednego dnia roboczego.
- 03
Obraz maszyny poza nią samą
Zrzut całego środowiska wykonujemy co dobę i trzymamy na osobnym urządzeniu.
- 04
Zasoby na czas szczytu
Pamięć i rdzenie dokładamy przed listopadem, a po sezonie zdejmujemy je z rachunku.
- 05
Usługi z internetu poza siecią firmy
To, co widać z zewnątrz, stoi osobno od sieci, w której pracuje magazyn i księgowość.
- 06
Wygaszenie z zachowanym obrazem
Gdy środowisko kończy rolę, odkładamy jego obraz i wyłączamy maszynę zamiast płacić dalej.
Ile kosztuje VPS Poznań w mieście Poznań?
Za cztery rdzenie, 8 GB pamięci i 100 GB przestrzeni NVMe płacicie od 149 zł netto miesięcznie, razem z łączem, obrazem maszyny i konsolą awaryjną. Rozliczamy miesiącami, więc środowisko postawione na sezon znika z faktury po jego zakończeniu. Aktualizacje, monitoring i konfiguracja usług to 250 zł netto.
Tyle kosztuje: 4 rdzenie, 8 GB pamięci, 100 GB NVMe i łącze 1 Gb/s, opieka osobno.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Po co poznańskie firmy handlowe uruchamiają maszyny wirtualne?
Prawie nigdy po to, żeby mieć serwer. Powód jest zawsze konkretny i ma datę. Dostawca systemu handlowego prosi o środowisko testowe przed aktualizacją. Sklep internetowy hurtowni ma zacząć wymieniać stany magazynowe z systemem w centrali i ktoś musi postawić usługę pośredniczącą. Dział handlowy potrzebuje narzędzia na czas sezonu targowego. Przejęta spółka przynosi ze sobą aplikację, która musi gdzieś pracować, zanim zapadnie decyzja, co z nią dalej.
Wszystkie te sytuacje mają wspólną cechę: potrzeba pojawia się szybciej, niż da się cokolwiek kupić, i zwykle nie jest wieczna. Maszyna wirtualna odpowiada dokładnie na to. Powstaje w jeden dzień roboczy, kosztuje miesięcznie i daje się wyłączyć bez konsekwencji, gdy zadanie się kończy.
Piąte zastosowanie widzimy w firmach z oddziałami. Maszyna zapasowa poza centralą, na której leży kopia najważniejszego systemu i którą da się uruchomić, gdy w budynku centrali nie ma prądu. Kosztuje niewiele, a jest jedyną rzeczą, która w takim dniu pozwala przyjąć zamówienie.
Ile kosztuje środowisko, o którym wszyscy zapomnieli?
To pytanie zadajemy przy każdym przeglądzie i prawie zawsze coś z niego wynika. Poniżej zestawienie maszyn, na jakie natrafiamy najczęściej, razem z momentem, w którym powinny były zniknąć.
| Środowisko | Po co powstało | Kiedy miało zniknąć | Co dzieje się, gdy zostaje |
|---|---|---|---|
| Testowe przed aktualizacją systemu | sprawdzenie nowej wersji przez dostawcę | po wdrożeniu wersji na produkcji | pracuje z danymi sprzed roku i bez poprawek |
| Integracja sklepu z magazynem | jednorazowe przepięcie wymiany danych | po przejściu na docelowe rozwiązanie | wysyła stany ze starego źródła, nikt tego nie widzi |
| Sezonowe narzędzie handlowe | akcja sprzedażowa albo targi | po zakończeniu akcji | figuruje na fakturze przez kolejne lata |
| Środowisko przejętej spółki | utrzymanie ruchu w okresie łączenia firm | po scaleniu systemów | trzyma dane, których nikt nie objął kopią |
| Maszyna po odejściu wykonawcy | projekt zewnętrznej agencji | po odbiorze prac | zostaje z dostępem dla osoby spoza firmy |
| Kopia zapasowa strony sprzed przebudowy | zabezpieczenie na czas zmiany | po miesiącu stabilnej pracy | stara wersja jest widoczna z internetu |
Ostatnie dwa wiersze są kosztem, którego nie widać na fakturze. Maszyna bez właściciela nie dostaje aktualizacji, a jej adres nadal odpowiada z sieci. Dlatego każde środowisko zakładamy z wpisaną datą przeglądu, a raz na kwartał przechodzimy listę i pytamy o każdą pozycję, kto z niej dziś korzysta.
Co dzieje się zdalnie, a po co spotykamy się w Poznaniu?
Cała ta usługa jest zdalna i nie ma sensu tego owijać. Maszyna powstaje w centrum danych na terenie Polski, system instaluje się przez sieć, dane kopiuje się łączem, a aktualizacje i monitoring prowadzimy od siebie. Nikt nie przyjeżdża do serwera, bo do serwera nie ma po co jechać.
W Poznaniu spotykamy się z dwóch powodów. Pierwszy to ustalenie zakresu: rozmowa o tym, co ma na maszynie pracować, ile potrwa jej rola, kto ma mieć dostęp i co się stanie z danymi po zakończeniu. Taka rozmowa przy stole zajmuje kwadrans, a przez wymianę wiadomości ciągnie się tydzień. Umawiamy ją u Was albo w naszym biurze przy Bnińskiej 44.
Drugi powód to dane i stanowiska. Przy przenoszeniu aplikacji ze sprzętu, który stoi dziś w firmie, ktoś musi obejrzeć ten sprzęt, sprawdzić, co jeszcze na nim pracuje, i po przełączeniu przestawić skróty, drukarki oraz skanery wysyłające dokumenty pod stary adres. To jedyne dwie części tej usługi, które faktycznie dzieją się w mieście.
Jak przygotować maszynę na szczyt sprzedaży?
Zaczynamy od pomiaru z poprzedniego sezonu, bo to jedyne wiarygodne źródło. Interesuje nas, kiedy w listopadzie rósł ruch, jak zachowywała się pamięć i w którym momencie dnia wydłużały się zapisy do bazy. Na tej podstawie dokładamy zasoby przed sezonem, a nie w jego trakcie.
Druga rzecz to nadzór. Przed szczytem podnosimy czułość progów i pilnujemy, żeby alerty trafiały do osoby, która faktycznie może zareagować. Ciągły nadzór nad maszyną prowadzi monitoring serwerów i to on wyłapuje zapełniającą się przestrzeń, zanim zrobi to użytkownik.
Trzecia to droga odwrotu. Przed sezonem robimy obraz maszyny i sprawdzamy, czy da się z niego odtworzyć środowisko, bo kopia niesprawdzona jest tylko założeniem. Po sezonie wracamy do mniejszej konfiguracji, żeby firma nie płaciła przez rok za moc potrzebną przez sześć tygodni.
Kiedy maszyna wirtualna jest złym wyborem?
Gdy chodzi wyłącznie o stronę firmową i pocztę. Tam wystarcza hosting dla firm i nie ma powodu płacić za środowisko, którym trzeba się zajmować.
Gdy obciążenie jest stałe i wysokie, a baza rośnie szybciej niż plan zakupów. Wtedy liczymy serwer dedykowany i pokazujemy oba rachunki obok siebie, zamiast zakładać z góry, który wygra.
Gdy w firmie stoi sprawny, niedawno kupiony sprzęt. Przenoszenie się wtedy na cudzą maszynę oznacza płacenie dwa razy, więc sensowniejsze bywa przewiezienie własnego serwera do centrum danych. Zakres i termin uruchomienia ustalimy przez kontakt albo telefonicznie pod +48 888 777 822, a koszt stałej opieki policzycie w kalkulatorze.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Tak, rozliczenie jest miesięczne, więc maszyna zaczyna kosztować w dniu uruchomienia i przestaje w dniu wyłączenia. Przy takich środowiskach od razu wpisujemy datę końca do dokumentacji i przypominamy o niej, bo najdroższe bywają maszyny, które miały pracować kwartał, a pracują trzeci rok.
Ze spisu i z jednego pytania przy każdej pozycji: kto z niej korzysta i co się stanie po jej wyłączeniu. Jeśli przez dwa tygodnie nikt nie zauważy braku, maszyna kończy pracę, a jej obraz zostaje odłożony. Taki przegląd robimy raz na kwartał.
Nie, pracuje w centrum danych na terenie Polski. Biuro przy Bnińskiej 44 służy do spotkań i do pracy zespołu, nie do trzymania cudzego sprzętu. Jeżeli kontrahent albo audytor pyta o miejsce przetwarzania danych, dokumenty dostajecie jeszcze przed uruchomieniem środowiska. Maszyna nie stoi w żadnym biurze, ani w Waszym, ani w naszym.
Tak i jest to najczęstszy powód, dla którego firmy handlowe wybierają maszynę wirtualną zamiast fizycznej. Pamięć, rdzenie i przestrzeń dokładamy w kilkanaście minut przy jednym restarcie, adres zostaje ten sam. Po sezonie wracamy do poprzedniej konfiguracji i do niższej kwoty.
Zwykle kilka dni. Najpierw oglądamy, co przyszło razem ze spółką, bo dokumentacji prawie nigdy nie ma, potem uruchamiamy maszynę i przenosimy na nią to, co musi pracować dalej. Decyzję o scaleniu z systemem centrali podejmujemy po kilku tygodniach, nie od razu.
Opiekę za 250 zł netto miesięcznie od maszyny, w której mieszczą się aktualizacje, monitoring i zmiany konfiguracji. Sam serwer wirtualny dostajecie z czystym systemem i pełnymi uprawnieniami, więc bez takiej umowy poprawki zostają po Waszej stronie. Właśnie w tym miejscu środowiska starzeją się najszybciej.
Gdy baza reaguje na każde opóźnienie nośnika, gdy obciążenie utrzymuje się wysoko przez całą dobę i gdy jedna aplikacja zajmuje całą maszynę już na starcie. Wtedy liczymy serwer fizyczny, bo powyżej pewnego punktu maszyna wirtualna przestaje być tańsza. Oba rachunki pokazujemy obok siebie, zanim cokolwiek zmienimy.
Obsługa IT w mieście Poznań
Do klientów w mieście Poznań dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Poznań
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Poznań
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Okablowanie strukturalne Poznań
Data otwarcia nowego punktu jest ogłoszona, a budowa i tak się przesuwa. Dlatego okablowanie planujemy od końca, licząc, kiedy musimy wejść, żeby zdążyć z pomiarami przed wniesieniem mebli. Robocizna z certyfikacją do dwudziestu punktów logicznych od 3 900 zł netto.
Zobacz usługęSzkolenia i testy phishingowe Poznań
Przez magazyn i obsługę zamówień przechodzi w ciągu roku więcej ludzi, niż liczy cała firma, a szkolenie raz na rok mija się z połową z nich. Wiążemy naukę z momentem zatrudnienia i dokładamy kampanie przez cały rok. Program dla trzydziestu osób od 290 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęISO 27001 a NIS 2 Poznań
Poznańska firma dystrybucyjna bywa objęta obiema sprawami naraz: sama wchodzi w zakres NIS 2 przez to, czym handluje, a jej odbiorca żąda certyfikatu ISO/IEC 27001. Jedno nie zastępuje drugiego, ale jedno badanie obejmuje oba. Zaczyna się od 7 900 zł netto.
Zobacz usługę