- usługi
- Serwer dedykowany Poznań
Co obejmuje serwer dedykowany Poznań?
Bierzecie do wyłącznej dyspozycji fizyczną maszynę, która stoi w centrum danych i nie dzieli mocy z nikim innym. Poniżej siedem części tej usługi: pomiar obecnego obciążenia, dobór konfiguracji, uruchomienie środowiska, przeniesienie bazy, zasilanie razem z łączem, wymiana podzespołów oraz wykup po zakończeniu umowy.
- 01
Pomiar zamiast listy życzeń
Zbieramy obciążenie z obecnego serwera przez kilka dni, w tym z dnia zamknięcia miesiąca.
- 02
Pamięć liczona z rozmiaru bazy
Konfigurację układamy pod bazę systemu handlowego, a nie pod liczbę zalogowanych osób.
- 03
Nośniki dobrane do zadania
Szybkie SSD pod bazę i tania pojemność pod skany, wydruki oraz archiwum dokumentów.
- 04
Dostęp dla oddziałów i handlowców
Tunele z magazynu i biur w regionie oraz pulpit zdalny dla osób jeżdżących do klientów.
- 05
Przełączenie poza sezonem
Termin migracji ustawiamy przed listopadowym szczytem, a nie w jego środku.
- 06
Podzespoły wymieniamy u siebie
Awaria nośnika albo zasilacza kończy się bez zgłoszenia od Was i bez niczyjego wyjazdu.
- 07
Wykup albo mocniejsza maszyna
Po okresie umowy zatrzymujecie sprzęt, przedłużacie najem lub przechodzicie na nowszy.
Ile kosztuje serwer dedykowany Poznań w mieście Poznań?
Najem zaczyna się od 590 zł netto miesięcznie za maszynę z procesorem Xeon, 32 GB pamięci i dwoma nośnikami SSD, razem z prądem, chłodzeniem, łączem i wymianą podzespołów. Opieka nad systemem kosztuje 250 zł netto za maszynę, a licencje oraz kopie rozliczamy osobno, każde we własnej pozycji.
Tyle kosztuje: maszyna Xeon z 32 GB pamięci i dwoma nośnikami SSD, najem z opcją wykupu, licencje osobno.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Kiedy baza przestaje mieścić się na współdzielonych zasobach?
Objawy pojawiają się wcześniej niż decyzja. Najpierw wydłuża się raport sprzedaży za miesiąc, potem magazyn zgłasza, że skanowanie przy przyjęciu towaru gubi rytm, a w listopadzie ktoś zauważa, że wystawienie dokumentu trwa dłużej niż rozmowa z klientem. Firma zwykle interpretuje to jako problem z programem i dzwoni do jego producenta, który odsyła do infrastruktury.
Tabela poniżej porządkuje najczęstsze objawy, które słyszymy w poznańskich hurtowniach i firmach dystrybucyjnych, razem z tym, co pod nimi zwykle leży.
| Objaw zgłaszany przez firmę | Co za tym zwykle stoi | Co proponujemy |
|---|---|---|
| Raport miesięczny liczy się kilkanaście minut | baza nie mieści się w pamięci maszyny | więcej pamięci niż rdzeni, nośnik SSD pod pliki bazy |
| Skanowanie w magazynie gubi odczyty w szczycie | zapisy czekają na nośnik talerzowy | macierz na SSD, oddzielenie zapisu od raportów |
| System zwalnia tylko w godzinach przyjmowania zamówień | zasoby dzielone z inną usługą na tej samej maszynie | maszyna wyłącznie pod bazę i system handlowy |
| Sklep internetowy i ERP walczą o zasoby | jedno środowisko obsługuje ruch zewnętrzny i wewnętrzny | rozdzielenie na dwie maszyny, ruch z internetu osobno |
| Kopia nocna nie kończy się przed rozpoczęciem pracy | okno kopiowania nachodzi na start magazynu | osobny nośnik na kopie, zmiana harmonogramu |
| Środowisko testowe stoi na maszynie produkcyjnej | testy zabierają moc w środku dnia | testy przenoszone na maszynę wirtualną |
Wniosek z tej listy jest zawsze ten sam: sprzęt kupuje się pod wąskie gardło, a nie pod całość. Dlatego przed wyceną zbieramy realne obciążenie z obecnego serwera, koniecznie obejmując dzień zamknięcia miesiąca, bo to on pokazuje szczyt, którego nie widać w zwykły wtorek.
Rata czy zakup drugiej maszyny do własnej szafy?
Zakup wygląda taniej, dopóki liczy się samą fakturę za sprzęt. Do rachunku trzeba doliczyć miejsce w szafie, prąd, chłodzenie, wartość czasu poświęconego na wymianę podzespołów i to, ile maszyna będzie warta po trzech latach. Po takim zestawieniu obie drogi zbliżają się bardziej, niż wynika z porównania samych ofert.
Dla firmy handlowej istotna jest jeszcze jedna rzecz, o której rzadko mówi się w ofertach na sprzęt. Zakup wiąże budżet w miesiącu, w którym pieniądze zwykle są potrzebne na towar przed sezonem. Najem zamienia ten wydatek na stałą pozycję widoczną co miesiąc, a wartość wykupu zapisana na starcie sprawia, że po trzech latach nikt nie negocjuje niczego w pośpiechu.
Zakup zostaje sensowny w dwóch przypadkach: gdy planujecie trzymać maszynę pięć albo siedem lat bez zmian i gdy macie pomieszczenie z dwoma torami zasilania oraz kogoś, kto tę maszynę poprowadzi. Wtedy tak mówimy, zamiast sprzedawać elastyczność, z której nikt nie skorzysta.
Co robimy w Poznaniu, skoro maszyna stoi poza miastem?
Serwer pracuje w centrum danych na terenie kraju i nikt z Waszej firmy nie stanie przy tej obudowie. Nie stoi też nic w naszym poznańskim biurze przy Bnińskiej 44, bo pracują w nim ludzie, a nie sprzęt klientów. To trzeba powiedzieć od razu, bo strona miejska nie jest od udawania, że centrum danych mieści się za rogiem.
Lokalne w tej usłudze jest wszystko, co dotyczy ludzi i danych. Spotkanie, na którym ustalamy, co ma na maszynie pracować. Oględziny obecnego serwera i pomiar jego obciążenia. Przeniesienie bazy razem z Waszym informatykiem albo z dostawcą systemu handlowego. Ustawienie stanowisk w centrali i dostępu z magazynu, kiedy adres serwera się zmienia. Odbiór starej maszyny po przełączeniu, razem ze skasowaniem nośników.
Po uruchomieniu zostaje praca zdalna: aktualizacje, strojenie bazy, kontrola kopii i nadzór, który prowadzi monitoring IT przez całą dobę. Wymiana uszkodzonego podzespołu dzieje się po naszej stronie i nie wymaga zgłoszenia od Was, bo alert dociera do nas wcześniej niż do kogokolwiek w firmie.
Kiedy przenosić bazę, żeby nie trafić w szczyt sprzedaży?
W Poznaniu rytm wyznaczają dwa okresy: sezon targowy i jesienny szczyt zamówień z listopadem w środku. Migracji nie planujemy wtedy, nawet jeśli termin wygląda na wygodny dla działu IT, bo przełączenie w tygodniu największej sprzedaży kosztuje więcej niż cała roczna rata.
Praktyczny harmonogram wygląda tak: pomiar i wybór konfiguracji latem, uruchomienie środowiska we wrześniu, kopiowanie danych nocami przez kilka tygodni i przełączenie w weekend przed pierwszymi zwiększonymi zamówieniami. Od momentu, w którym firma wchodzi w szczyt, na maszynie nie zmieniamy niczego poza tym, co konieczne, a większe prace wracają w styczniu.
Drugie okno, z którego korzystamy chętnie, to okres tuż po zamknięciu roku. System jest wtedy najspokojniejszy, a ewentualny powrót na stary serwer nie koliduje z żadnym rozliczeniem.
Czego wynajęta maszyna nie naprawi?
Nie naprawi braku kopii. Sprzęt z macierzą przetrwa awarię nośnika, ale nie cofnie skasowanego katalogu ani zaszyfrowanych plików, więc przy pierwszej rozmowie pytamy, gdzie leży druga kopia danych i kiedy ostatnio ktoś ją odtwarzał. Plan układamy razem z backupem i odtwarzaniem po awarii.
Nie naprawi też sytuacji, w której sprawny sprzęt już stoi w Waszej szafie i jest po prostu w złym miejscu. Wtedy taniej wychodzi kolokacja serwerów, czyli sam wynajem miejsca, prądu i łącza.
Przy jednej aplikacji dla kilkunastu osób pełna maszyna fizyczna jest przepłaceniem i mówimy to przed podpisaniem czegokolwiek. Taki układ mieści się w maszynie wirtualnej. Konfigurację i termin ustalamy przez kontakt albo pod numerem +48 888 777 822, a koszt stałej opieki policzycie w kalkulatorze.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Czasem tak, czasem nie, i sprawdzamy to przed wyceną. Jeśli baza nie mieści się w pamięci, a nośnik nie nadąża z zapisami, maszyna z zapasem faktycznie zdejmuje problem. Jeśli zwalnia pojedyncze zapytanie albo raport liczony bez indeksu, mocniejszy sprzęt kupuje Wam kilka sekund i tyle.
Zwykle tak, o ile policzymy szczyt, a nie średnią z miesiąca. Znaczenie ma liczba osób pracujących równocześnie w godzinach przyjmowania zamówień oraz to, czy magazyn skanuje na tym samym systemie. Środowisko testowe stawiamy obok, na osobnej maszynie wirtualnej, żeby testy nie zabierały mocy w godzinach największego ruchu.
Dokumenty wskazujące centrum danych na terenie Polski, w którym stoi Wasza maszyna, wraz z opisem, kto ma do niej dostęp fizyczny. Przekazujemy je przed podpisaniem umowy, bo w handlu pytanie o miejsce przetwarzania trafia dziś do ankiet przysyłanych przez sieci i dużych odbiorców.
Nie trzeba. Maszynę powiększamy w trakcie okresu, a dotychczasowe raty zaliczamy do nowej konfiguracji. Środowisko przejętej spółki najpierw oglądamy, bo zwykle przychodzi bez dokumentacji, i dopiero potem decydujemy, czy wchodzi na tę samą maszynę, czy dostaje własną. Pierwsze miesiące kończą się zwykle osobnym środowiskiem, scalanie przychodzi później.
Konfiguracja jest gotowa w kilka dni roboczych, kopiowanie danych idzie nocami, a samo przełączenie mieści się w jednym oknie serwisowym. Termin ustawiamy poza szczytem sprzedaży i poza zamknięciem miesiąca. Stary serwer zostaje włączony przez kilka dni jako droga odwrotu, a samo przełączenie planujemy na weekend.
Najczęściej tak, że osoba na miejscu zostaje przy użytkownikach i przy systemie handlowym, a my bierzemy warstwę pod spodem: system operacyjny, aktualizacje, monitoring i kopie za 250 zł netto miesięcznie. Zakres zapisujemy w umowie, bo przy awarii najgorzej działa czekanie na kogoś, kto uważa, że to nie jego obszar.
Decydujecie na kilka miesięcy przed końcem: zatrzymujecie maszynę za wartość wykupu zapisaną na starcie, przechodzicie na nowszy sprzęt albo przedłużacie najem na niższej kwocie. Przypominamy o terminie z wyprzedzeniem, bo taka decyzja podjęta w ostatnim tygodniu zawsze wypada gorzej. Kwotę przy przedłużeniu ustalamy wtedy razem, patrząc na wiek maszyny.
Obsługa IT w mieście Poznań
Do klientów w mieście Poznań dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Poznań
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Poznań
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Certyfikaty SSL i szyfrowanie Poznań
Sprzęt w firmie z oddziałami nie stoi w jednym miejscu: laptop jedzie na targi, wraca do magazynu, potem trafia do kogoś innego. Szyfrujemy go razem z obsługą kluczy odzyskiwania i pilnujemy dat ważności certyfikatów w każdym punkcie, w którym stoją. Od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęKonfiguracja sieci firmowej Poznań
Ustawiamy od nowa sieć na piętrze, które właśnie wynajęliście albo używacie od lat bez opisu: pule adresów, segmenty, reguły na wyjściu, dostęp zdalny i pierwszeństwo dla systemów, na których pracuje firma. Na Waszym sprzęcie, o ile da się nim zarządzać. Jedna lokalizacja od 2 900 zł netto.
Zobacz usługęTerraform i infrastruktura jako kod Poznań
Firma z centralą w Poznaniu i oddziałami w regionie robi to samo na kilka sposobów, bo każdą lokalizację uruchamiał kto inny. Zapisujemy środowisko w Terraformie, żeby kolejne powstawało według jednego wzorca i wracało po pomyłce bez zgadywania. Opis działającego środowiska wyceniamy od 3 900 zł netto.
Zobacz usługę