- usługi
- Proxmox Backup Server Rzeszów
Co obejmuje proxmox Backup Server Rzeszów?
Wdrożenie kończy się odtworzoną i uruchomioną maszyną, bo tylko to dowodzi, że kopie są coś warte. Wykonujemy sześć prac: układ przestrzeni dyskowej serwera kopii, podział na przestrzenie dla hali i dla biura, harmonogramy z retencją osobno dla każdej z nich, porządkowanie i weryfikację poza oknem kopii, drugą lokalizację oraz próbę powrotu z pomiarem czasu.
- 01
Serwer kopii i układ dysków
Instalacja na osobnej maszynie w innym pomieszczeniu niż klaster, z macierzą dobraną do liczby operacji, nie do samej pojemności.
- 02
Podział na przestrzenie
Maszyny obsługujące wytwarzanie dostają własną przestrzeń, własne okno i własne reguły, niezależne od maszyn biurowych.
- 03
Retencja liczona osobno
Punkty dzienne, tygodniowe, miesięczne i roczne ustawione inaczej dla systemów produkcyjnych niż dla reszty klastra.
- 04
Porządkowanie poza oknem kopii
Usuwanie starych punktów i zbieranie nieużywanych bloków planujemy tak, żeby nie zderzały się z przebiegami nocnymi.
- 05
Weryfikacja sum kontrolnych
Cykliczne sprawdzanie zapisanych bloków, dzięki któremu uszkodzenie wychodzi w zestawieniu, a nie przy odtwarzaniu.
- 06
Druga lokalizacja
Synchronizacja na drugi serwer kopii, na taśmy albo do przestrzeni obiektowej, zależnie od tego, czym dysponujecie.
- 07
Próba powrotu i dokumentacja
Odtworzenie maszyny na osobnym środowisku z pomiarem czasu, opis wdrożenia i przekazanie dostępów po Waszej stronie.
Ile kosztuje proxmox Backup Server Rzeszów w mieście Rzeszów?
Wdrożenie serwera kopii dla jednego klastra do dwudziestu maszyn zaczyna się od 3 900 zł netto jednorazowo. Obejmuje instalację, układ przestrzeni, podział na hale i biuro, harmonogramy, retencję, weryfikację, synchronizację do drugiej lokalizacji i próbę powrotu. Serwer, dyski i taśmy kupujecie osobno, samo oprogramowanie nie ma opłaty za maszynę.
Tyle kosztuje: serwer kopii i polityki dla jednego klastra, do 20 maszyn, z osobnymi przestrzeniami dla hali i biura, bez sprzętu.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego maszyny hali i maszyny biura nie mieszczą się w jednym harmonogramie
Klaster w zakładzie wygląda z konsoli jak jednorodny zbiór maszyn wirtualnych i właśnie dlatego bywa konfigurowany jednym harmonogramem dla wszystkiego. Skutek widać po kilku tygodniach: albo przebieg wchodzi w godziny, w których hala pobiera programy i ktoś go w końcu wyłącza, albo okno jest tak wąskie, że nie mieszczą się w nim maszyny biurowe i część zostaje bez kopii.
Rozdzielenie tych dwóch grup rozwiązuje jedno i drugie, bo różnią się nie wielkością, tylko tym, co się dzieje przy przestoju. Serwer wydający programy na obrabiarki i system śledzący partie muszą być kopiowane często, w oknach uzgodnionych z produkcją, i wracać w pierwszej kolejności. Kadry, płace, i serwer wydruków znoszą dobę zwłoki i mogą być kopiowane wtedy, kiedy jest miejsce.
Serwer kopii pozwala zrobić to czysto, bo przestrzeń na dane nie musi być jedna. Każda ma własne reguły przechowywania, własny harmonogram porządkowania i własny zestaw zadań, a mimo to obie stoją na tym samym sprzęcie i korzystają z tego samego mechanizmu deduplikacji.
Jak dzielimy przestrzenie i okna
Podział ustalamy przy pierwszym przeglądzie i zaczynamy od pytania, której maszyny nie wolno dotknąć w środku zmiany. Odpowiedź niemal zawsze wskazuje na sprzęt związany z wytwarzaniem, a nie na ten, o którym mówi się na naradach.
Przestrzeń produkcyjna dostaje krótkie przyrosty biegnące kilka razy w ciągu doby, z ograniczoną przepustowością, żeby nie konkurowały o pasmo z wydawaniem programów. Przestrzeń biurowa dostaje jeden przebieg dobowy w oknie nocnym i dłuższe punkty przechowywania, bo dane zmieniają się tam wolniej.
Osobno planujemy dwie operacje, które bywają zapominane, a potrafią zająć macierz na godziny: usuwanie starych punktów i zbieranie bloków, do których nic już nie odwołuje. Obie intensywnie czytają dyski, więc nie mogą trafić w to samo okno co przebiegi. Ustawiamy je na porę, w której hala nie pracuje i nic nie jest kopiowane.
Co weryfikacja sprawdza, a czego nie sprawdzi nigdy
To rozróżnienie kosztuje najwięcej nieporozumień przy tym narzędziu, bo weryfikacja daje poczucie pewności, którego nie ma prawa dawać.
| Pytanie | Odpowiada na nie weryfikacja | Odpowiada na nie próba powrotu |
|---|---|---|
| Czy zapisane bloki są nienaruszone | tak, przez sumy kontrolne | pośrednio |
| Czy dysk pod kopiami nie sypie się cicho | tak, uszkodzenie wychodzi w zestawieniu | nie |
| Czy odtworzona maszyna w ogóle wstanie | nie | tak |
| Czy usługa na niej wystartuje | nie | tak |
| Czy baza wczyta się bez naprawy | nie | tak |
| Ile realnie trwa powrót do pracy | nie | tak, z pomiarem |
| Czy jest gdzie postawić odtworzoną maszynę | nie | tak, bo próba tego wymaga |
Kolumna pierwsza opisuje rzeczy, których nie da się sprawdzić inaczej niż maszynowo i cyklicznie. Kolumna druga opisuje wszystko, na czym zależy kierownikowi produkcji. Narzędzie potrafi wykonać obie, ale tylko pierwsza dzieje się sama, więc drugą trzeba wpisać do kalendarza, inaczej nie zdarzy się nigdy.
Co się dzieje, gdy klucz szyfrujący jest u nikogo
Kopie wysyłane poza serwerownię szyfrujemy po stronie klienta i jest to właściwa decyzja, zwłaszcza gdy dane wyrobu podlegają wymaganiom odbiorcy. Ma ona jednak drugą stronę, o której łatwo zapomnieć w dniu wdrożenia.
Klucz jest jedyną rzeczą, której serwer kopii nie odtworzy, bo nie może. Kopia zaszyfrowana kluczem, którego nikt po Waszej stronie nie posiada, jest identyczna z brakiem kopii, tyle że zajmuje miejsce i ładnie wygląda w zestawieniu miesięcznym. To jest najczystszy przykład sytuacji, w której wszystko działa, a odtworzenie nie działa.
Dlatego klucz trafia w dwa miejsca, oba po Waszej stronie: do sejfu haseł i do dokumentacji wdrożenia, którą przekazujemy razem z dostępami. Sprawdzamy też przy próbie powrotu, czy wskazana osoba w firmie potrafi go faktycznie odnaleźć, bo klucz zapisany w miejscu, o którym nikt nie pamięta, niczym się nie różni od klucza zagubionego.
Ile miejsca zajmuje klaster po deduplikacji
Największe zaskoczenie przy pierwszym wdrożeniu dotyczy zajętości. Dwadzieścia maszyn postawionych z tego samego obrazu to dwadzieścia niemal identycznych zestawów plików systemowych, które w klasycznym archiwum zapisują się dwadzieścia razy. Serwer kopii dzieli dane na bloki i zapisuje każdy unikalny blok jeden raz, niezależnie od tego, w ilu maszynach występuje.
W zakładzie efekt bywa jeszcze wyraźniejszy niż w biurze, bo maszyny obsługujące wytwarzanie zmieniają w ciągu doby niewielką część swojej zawartości. System pracuje, wydaje pliki, zapisuje logi, a sam obraz systemu stoi w miejscu. Pierwszy przebieg przesyła wszystko, każdy kolejny wyłącznie to, co się faktycznie zmieniło.
Dokładnej proporcji nie podajemy z ulotki. Mierzymy ją po pierwszym tygodniu pracy na Waszych danych i wpisujemy do dokumentacji, bo od niej zależy plan rozbudowy macierzy na kolejne lata.
Co robimy u Was, a co przez łącze
Biura w Rzeszowie nie mamy i planujemy wdrożenie tak, żeby prace wymagające rąk zmieściły się w jednym umówionym dniu. Inżynier wyjeżdża z Krakowa, a termin dobieramy razem z produkcją, bo pierwszy przebieg obciąża sieć lokalną i lepiej wypada poza godzinami wytwarzania.
Na miejscu zostaje serwer kopii wstawiony do innego pomieszczenia niż klaster, podłączony do zasilania z innego obwodu, spięty z hostami i sprawdzony pod obciążeniem. Wtedy też puszczamy pierwszy pełny przebieg i rozmawiamy z utrzymaniem ruchu o tym, które maszyny naprawdę nie mogą zwolnić w środku zmiany.
Konfiguracja idzie przez łącze i tak samo wygląda późniejsza praca: przestrzenie, harmonogramy, retencja, weryfikacja, synchronizacja do drugiej lokalizacji, zestawienia i przywracanie danych. Wykonania śledzimy przez całą dobę, a zgłoszenia obsługuje helpdesk w dni robocze od 8:00 do 18:00.
Kiedy proponujemy coś innego
Gdy poza klastrem stoi sprzęt, którego nie da się przenieść do wirtualizacji: serwer sterujący maszynami, stacje technologów, urządzenia z własnym systemem. Wtedy jedna konsola obejmująca wszystko wychodzi taniej niż dwa narzędzia i dwie procedury, a opisuje ją Veeam. Gdy środowisko stoi w całości na Proxmoksie, serwer kopii wygrywa, bo nie nalicza opłaty od chronionej maszyny.
Samo wdrożenie nie zastępuje umowy na prowadzenie kopii, czyli backupu danych firmy, ani planu mówiącego, w jakiej kolejności wstaje zakład, czyli planu odtworzenia. Poczty i dokumentów w chmurze dotyczy kopia dzierżawy, a archiwum wyrobów warstwa taśmowa. Wielkość klastra i dobór sprzętu ustalimy przez kontakt, a koszt stałej opieki nad infrastrukturą policzy kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Bo maszyny wytwarzania i maszyny biurowe mają inne okna i inne wymagania. Serwer wydający programy nie może być obciążony w środku zmiany, a kadry spokojnie zniosą przebieg w dzień. Jeden wspólny harmonogram zawsze krzywdzi jedną z tych grup, zwykle tę produkcyjną.
Nie i to najważniejsze rozróżnienie przy tym narzędziu. Weryfikacja mówi, że zapisane bloki są nienaruszone. Nie mówi, czy odtworzona maszyna wstanie, czy usługa na niej ruszy i czy baza wczyta się bez naprawy. Odpowiada na to wyłącznie faktyczne uruchomienie maszyny z kopii.
Technicznie tak, praktycznie odradzamy i przy zakładzie tym bardziej. Kopia na tym samym hoście ginie razem z nim przy awarii zasilania czy sprzętu oraz razem z danymi przy zaszyfrowaniu środowiska. Minimum to osobna maszyna z własnymi dyskami, w innym pomieszczeniu niż klaster.
Taka sytuacja nie ma prawa wystąpić i pilnujemy tego przy przekazaniu. Klucz zapisujemy w Waszym sejfie haseł i w dokumentacji wdrożenia, która zostaje u Was. Kopia zaszyfrowana kluczem, którego nikt po Waszej stronie nie ma, jest równoznaczna z brakiem kopii.
Wyraźnie mniej, niż wynikałoby z sumy ich dysków, bo powtarzające się bloki zapisują się raz. Dokładną proporcję podajemy po pierwszym tygodniu pracy, na podstawie Waszych danych, bo zależy od tego, jak podobne są maszyny i ile zmienia się w nich w ciągu doby.
Jeden umówiony dzień, bo jedziemy z Krakowa i biura w Rzeszowie nie mamy. Na miejscu stawiamy serwer kopii, podłączamy go do klastra i puszczamy pierwszy przebieg po sieci lokalnej. Przestrzenie, harmonogramy, retencja i próba powrotu idą przez łącze.
Linuksowe tak, klientem plikowym kierującym dane do tej samej przestrzeni. Stacje z Windows, sprzęt sterujący obrabiarkami i zawartość dzierżawy Microsoft 365 wymagają innych narzędzi, bo ten serwer nie został do nich zbudowany, a naciąganie go do takiej roli zostawia niezauważoną lukę.
Obsługa IT w mieście Rzeszów
Do klientów w mieście Rzeszów dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Rzeszów pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Rzeszów
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Rzeszów
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Cisco Meraki Rzeszów
Firma z zakładem pod Rzeszowem i drugim w Mielcu albo w Stalowej Woli ma zwykle jednego informatyka na obie lokalizacje i nikogo na miejscu w tej dalszej. Meraki daje jeden panel, z którego widać obie naraz. Wdrożenie pierwszej lokalizacji to od 3 900 zł netto bez sprzętu i licencji.
Zobacz usługęBackup LTO Rzeszów
Archiwum wyrobu żyje dłużej niż sprzęt, na którym powstało, i dłużej niż umowa z odbiorcą. Przenosimy je na taśmy, z rejestrem prowadzonym po numerze rysunku i partii oraz z planem generacji napędu na lata do przodu. Wdrożenie od 3 900 zł netto, napęd i kasety kupujecie osobno.
Zobacz usługęAudyt bezpieczeństwa IT Rzeszów
W podkarpackim zakładzie takie badanie zamawia się zwykle po pytaniu odbiorcy, nie z własnej potrzeby. Sprawdzamy stan faktyczny i układamy wynik tak, żeby przy każdej pozycji stał dowód: konfiguracja, zapis albo protokół z próby. Zakład do dwudziestu stanowisk kosztuje od 3 500 zł netto.
Zobacz usługę