- usługi
- NIS 2 dla firm Barlinek
Co obejmuje NIS 2 dla firm Barlinek?
Zgodność rozkłada się na pięć obszarów: zarządzanie ryzykiem, obsługę incydentów, ciągłość działania, bezpieczeństwo łańcucha dostaw oraz odpowiedzialność kierownictwa. Poniżej sześć prac, od ustalenia, czy obowiązek w ogóle Was dotyczy, po gotowość na pytania odbiorcy albo organu nadzoru.
- 01
Kwalifikacja na piśmie
Sektor z załącznika I lub II plus próg wielkości, z odpowiedzią, czy podlegacie i pod jaki reżim.
- 02
Analiza braków z kosztem
Zestawienie stanu faktycznego z katalogiem środków, każda pozycja z oceną ryzyka i szacunkiem wydatku.
- 03
Odpowiedź na ankietę odbiorcy
Wypełniony formularz poparty stanem rzeczywistym, a nie deklaracjami wpisanymi na wyczucie.
- 04
Procedura zgłoszenia incydentu
Ścieżka do właściwego zespołu CSIRT, role, numery telefonów i ćwiczenie przeprowadzone na sucho.
- 05
Ciągłość działania
Plan odtworzenia z ustalonym czasem powrotu, kopie odporne na zaszyfrowanie i udokumentowany test.
- 06
Rozmowa z właścicielem
Za wdrożenie odpowiada kierownictwo osobiście, więc rozmawiamy z tym, kto podejmuje decyzje, a nie tylko z informatykiem.
Ile kosztuje NIS 2 dla firm Barlinek w mieście Barlinek?
Analiza braków dla firmy do pięćdziesięciu stanowisk zaczyna się od 5 900 zł netto jednorazowo i kończy raportem z listą działań, priorytetami oraz harmonogramem. Samo wdrożenie wyceniamy dopiero po raporcie, bo zakres zależy od tego, ile wymagań już spełniacie. Licencje i sprzęt rozliczamy osobno. Ankietę od jednego odbiorcy wyceniamy taniej, po jej przeczytaniu.
Tyle kosztuje: analiza braków i plan wdrożenia, firma do 50 stanowisk.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Czy ta dyrektywa w ogóle dotyczy firmy z Barlinka?
Zwykle nie i mówimy to na pierwszym spotkaniu, zanim ktokolwiek zapłaci za cokolwiek. Zakres liczy się z dwóch rzeczy naraz i obie muszą wystąpić. Pierwsza to sektor, wskazany w załącznikach I oraz II dyrektywy. Druga to wielkość, liczona od progu średniego przedsiębiorstwa, czyli od pięćdziesięciu pracowników albo dziesięciu milionów euro rocznego obrotu.
Piekarnia na dwanaście osób nie podlega, choć produkcja żywności jest w spisie sektorów. Zakład stolarski na dwadzieścia stanowisk nie podlega. Warsztat, apteka, gabinet, pensjonat i biuro rachunkowe w tej skali również nie. Podlegać zaczyna dopiero zakład, który urósł ponad próg, na przykład większa produkcja spożywcza, przetwórstwo albo firma zajmująca się odpadami czy transportem.
Termin transpozycji dyrektywy upłynął 17 października 2024 roku, a w Polsce wdraża ją nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Aktualny stan przepisów i termin liczony dla Waszego sektora sprawdzamy na starcie projektu, bo od tego zależy cały harmonogram. Nikt nie przyśle Wam pisma z informacją, że od dziś podlegacie, obowiązek kwalifikacji leży po Waszej stronie.
Skąd w takim razie ta ankieta od odbiorcy?
Stąd, że dyrektywa nakazuje podmiotom objętym obowiązkiem oceniać bezpieczeństwo własnego łańcucha dostaw. Duży odbiorca nie ma jak sprawdzić kilkuset dostawców z osobna, więc rozsyła formularz. Firma z Barlinka, która dostarcza elementy drewniane do fabryki mebli, wozi towar dla operatora logistycznego albo prowadzi księgowość dla podmiotu z listy, dostaje ten formularz mailem i ma dwa tygodnie na odesłanie.
To jest realny powód, dla którego ta strona w ogóle istnieje. Nie chodzi o kary, które Was nie dotyczą, tylko o kontrakt, który można stracić przez niewypełniony załącznik.
| Typowe pytanie z ankiety | Co trzeba pokazać | Jak to zwykle wygląda w małej firmie |
|---|---|---|
| Czy wykonujecie kopie i czy je testujecie | harmonogram i wynik ostatniej próby | kopie są, próby nie było nigdy |
| Czy stosujecie uwierzytelnianie wieloskładnikowe | lista systemów z drugim składnikiem | samo hasło do poczty i pulpitu zdalnego |
| Jak zgłaszacie incydent bezpieczeństwa | procedura z rolami i numerami | wiedza w głowie właściciela |
| Kto ma dostęp do systemów | lista dostępów wraz z przeglądem | wspólne konto administratora |
| Czy szkolicie pracowników | zapis szkoleń i ich zakres | rozmowa przy zatrudnieniu, bez śladu |
| Czy macie plan ciągłości działania | dokument z czasem powrotu | brak, ale sprzęt zapasowy stoi w magazynie |
Kolumna środkowa jest ważniejsza od prawej. Ankieta nie pyta, czy macie certyfikat, tylko czy potraficie pokazać dowód. Dowodem jest wynik próbnego odtworzenia albo lista kont, a nie zdanie w mailu.
Co robimy, gdy okaże się, że jednak podlegacie?
Pierwszy dzień poświęcamy na kwalifikację i zapisujemy jej wynik na piśmie, bo bez tego cała reszta może dotyczyć niewłaściwego reżimu. Podmiot kluczowy podlega kontroli z urzędu, ważny dopiero wtedy, gdy pojawi się sygnał o nieprawidłowości, a różnica ta zmienia tempo całego projektu.
Potem idzie analiza braków, na tyle konkretna, żeby dało się z niej zrobić budżet: co, za ile i w jakiej kolejności. Dalej pracujemy warstwami technicznymi, zwykle zaczynając od kopii odpornych na zaszyfrowanie i uwierzytelniania wieloskładnikowego, potem aktualizacje i podział sieci, a na końcu zbieranie logów. Dokumentacja powstaje równolegle, na podstawie tego, co faktycznie działa, nigdy odwrotnie.
Projekt kończymy ćwiczeniem. Zgłaszamy fikcyjny incydent i mierzymy, ile zajmuje przejście drogi od wykrycia do wysłania wczesnego ostrzeżenia. W firmie, gdzie decyzje podejmuje właściciel, a właściciel bywa w trasie, ta jedna liczba mówi więcej niż cała procedura. Doba to niewiele, gdy telefon nie odbiera się od dwóch godzin.
Co daje ten projekt firmie, która nie podlega?
Uczciwa odpowiedź brzmi: mniej niż firmie objętej obowiązkiem, ale wciąż sporo, i dlatego czasem odradzamy pełną analizę, proponując zamiast niej sam audyt. Firma spoza zakresu dostaje trzy rzeczy: komplet odpowiedzi na ankiety, które będzie dostawać coraz częściej, uporządkowaną listę tego, co realnie chroni przed przestojem, oraz dokument do pokazania ubezpieczycielowi albo bankowi.
Czego nie dostaje? Certyfikatu, bo takiego dokumentu w tej dyrektywie nie ma. Nie dostaje też zwolnienia z niczego, bo nie podlegała żadnemu obowiązkowi. Mówimy o tym wprost, zamiast sprzedawać zgodność firmie, która i tak jest poza zakresem.
Czego w tym projekcie nie robimy?
Nie reprezentujemy nikogo przed organem nadzoru i nie wydajemy opinii prawnych, bo to praca dla kancelarii. Nie sprzedajemy również gotowej paczki dokumentów do podpisania. Polityka, której nikt u Was nie stosuje, jest przy kontroli albo przy audycie odbiorcy dowodem obciążającym, a nie odciążającym, więc piszemy wyłącznie procedury opisujące to, co naprawdę działa.
Nie prowadzimy też w Barlinku obsady dyżurnej, więc procedura zgłoszenia incydentu, którą dla Was piszemy, uwzględnia realne godziny pracy helpdesku i wskazuje z nazwiska osobę po Waszej stronie, która podejmuje decyzję poza nimi.
Stan wyjściowy najszybciej pokazuje audyt bezpieczeństwa IT, warstwę techniczną, na której opiera się większość wymagań, opisuje bezpieczeństwo IT dla firm, a dwa najczęściej brakujące punkty z ankiety to ochrona przed ransomware oraz logowanie wieloskładnikowe.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 1 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Najprawdopodobniej nie, bo próg zaczyna się od średniego przedsiębiorstwa, czyli od pięćdziesięciu pracowników albo dziesięciu milionów euro obrotu. Wyjątkiem są podmioty wskazane w przepisach wprost. Dotknie Was za to łańcuch dostaw, gdy sprzedajecie komuś, kto podlega.
Formalnie nie musicie, praktycznie tak, bo od tego zależy dalsza współpraca. Duży odbiorca ma obowiązek oceniać własnych dostawców i robi to formularzem. Odpowiedzi warto oprzeć na stanie faktycznym, bo bywają weryfikowane, a rozjazd kosztuje zaufanie.
Trzech rzeczy. Testu odtworzenia z kopii, bo kopie zwykle są, a próby nie było. Procedury zgłoszenia incydentu, bo wiedza siedzi w głowie jednej osoby. Oraz drugiego składnika logowania, którego przy pytaniu o uwierzytelnianie po prostu nie da się zadeklarować.
Taki, który przekracza próg wielkości i mieści się w sektorze z załączników, na przykład większa produkcja spożywcza, przetwórstwo, gospodarowanie odpadami albo transport i usługi kurierskie. Zakład na dwadzieścia osób nie podlega, ten sam na siedemdziesiąt już warto sprawdzić.
Zwykle od trzech do sześciu miesięcy i decyduje o tym punkt startu. Sama analiza braków zajmuje dwa do trzech tygodni, uzupełnianie zabezpieczeń kilka do kilkunastu tygodni, a dokumentacja i ćwiczenia idą na koniec. Potem zgodność trzeba już tylko utrzymywać.
Nie, dyrektywa nie wymaga żadnego certyfikatu. Wdrożony system zarządzania bezpieczeństwem informacji według normy ISO/IEC 27001 ułatwia wykazanie zgodności, bo dostarcza gotowych dowodów, ale jest decyzją biznesową, a nie obowiązkiem prawnym.
Poważny incydent, czyli taki, który powoduje dotkliwe zakłócenie usługi albo straty finansowe, zgłasza się do właściwego zespołu CSIRT. Na wczesne ostrzeżenie macie dobę, na pełne zgłoszenie trzy dni, a raport końcowy wysyłacie miesiąc po zgłoszeniu.
Obsługa IT w mieście Barlinek
Do klientów w mieście Barlinek dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Barlinek
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Barlinek
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Ochrona przed ransomware Barlinek
W firmie na kilkanaście osób jedno konto administratora otwiera zwykle wszystko naraz, łącznie z katalogiem kopii, więc zaszyfrowanie danych zabiera też jedyny egzemplarz zapasowy. Ustawiamy kopię, której nie da się nadpisać, i mierzymy czas powrotu przed awarią. Piętnaście stanowisk od 790 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęWdrożenie Intune Barlinek
Laptop handlowca jeżdżącego po powiecie i telefon kierowcy noszą dane firmy poza zakład. Intune pozwala wymusić szyfrowanie, blokadę ekranu i zdalne wyczyszczenie zgubionego sprzętu. Zasady dla trzydziestu urządzeń kosztują od 2 900 zł netto jednorazowo.
Zobacz usługęGrafana, dashboard dla firmy Barlinek
Właściciel zakładu nie będzie czytał wykresów inżynierskich i nie ma powodu, żeby to robił. Budujemy jeden ekran, na którym w kilka sekund widać, czy firma pracuje. Zestaw pulpitów dla istniejącego źródła danych kosztuje od 1 800 zł netto, około dnia pracy.
Zobacz usługę