Szukaj...
Ctrl + K
Pomoc zdalna
Cyberbezpieczeństwo Barlinek

Audyt bezpieczeństwa IT Barlinek

Właściciel małej firmy z Barlinka rzadko wie, co dokładnie stoi w kantorku i kto zna hasło do serwera, bo nikt tego nigdy nie spisał. Audyt zamyka się w jednym dniu na miejscu i kończy listą kilku rzeczy ustawionych w kolejności ryzyka. Firma do 20 stanowisk od 3 500 zł netto.

  • Jeden dzień u Was, reszta pracy zdalnie
  • Raport po ludzku, bez stu stron dla ozdoby
  • Kolejność napraw zamiast listy wszystkich braków
  • Dojazd z Gorzowa drogą 151 wliczony w cenę

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje audyt bezpieczeństwa IT Barlinek?

Sprawdzamy sześć obszarów, przez które realnie wchodzi się do firmy tej wielkości: sprzęt i to, co widać z internetu, konta i hasła, komputery, sieć, kopie oraz zwyczaje ludzi. Zakres jest ten sam w tartaku i w biurze rachunkowym, różni się tylko to, co z niego wychodzi.

  1. 01

    Spis tego, co w ogóle stoi w firmie

    Komputery, serwer, router, kamery i wszystko, co ma adres w sieci, razem ze sprzętem po byłych pracownikach.

  2. 02

    Konta, hasła i wspólny administrator

    Ustalamy, ilu ludzi zna hasło administratora i ile kont żyje po osobach, które już tu nie pracują.

  3. 03

    Komputery w biurze i przy maszynie

    Aktualizacje systemu, szyfrowanie dysku, ochrona antywirusowa oraz stanowiska sterujące, których nikt nie rusza.

  4. 04

    Router i dostęp z zewnątrz

    Reguły na urządzeniu brzegowym, pulpit zdalny wystawiony na świat i dostęp firm serwisujących maszyny.

  5. 05

    Kopie i próba powrotu

    Co obejmuje kopia, gdzie leży drugi egzemplarz i czy ktokolwiek kiedykolwiek odtwarzał z niej dane.

  6. 06

    Zwyczaje, których nikt nie spisał

    Kto zatwierdza zmianę numeru konta u kontrahenta i komu pracownik zgłasza dziwną wiadomość.

Wycena

Ile kosztuje audyt bezpieczeństwa IT Barlinek w mieście Barlinek?

Audyt firmy do dwudziestu stanowisk z jednym serwerem kosztuje od 3 500 zł netto jednorazowo. W kwocie mieści się dzień pracy u Was, analiza zebranych danych, raport i godzina omówienia wyników z właścicielem. Dojazd z Gorzowa jest wliczony. Kolejne lokalizacje i usługi wystawione do internetu podnoszą cenę, o czym mówimy przed startem.

od 3 500 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: mała firma do 20 stanowisk.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Co znajdujemy w firmie na kilkanaście komputerów?

Lista wygląda za każdym razem podobnie, bez względu na to, czy chodzi o tartak, hurtownię materiałów budowlanych czy gabinet przy rynku. Nie dlatego, że ktoś zaniedbał obowiązki, tylko dlatego, że w firmie na piętnaście osób nie ma stanowiska, do którego te obowiązki miałyby należeć.

Najczęstsze znalezisko to jedno konto administratora, którego hasło zna właściciel, księgowa, syn właściciela i człowiek, który stawiał tu sieć siedem lat temu. Drugie w kolejności to hasła zapisane na kartce pod klawiaturą albo w pliku na pulpicie. Trzecie to komputer sterujący maszyną, na którym system nie dostał żadnej aktualizacji od dnia instalacji, bo producent maszyny powiedział, żeby niczego nie ruszać.

ZnaleziskoJak często je widzimyCo proponujemy najpierw
Jedno wspólne konto administratoraprawie zawszekonta imienne i inne hasło do serwera
Kopia na dysku stojącym obok serweraprawie zawszedrugi egzemplarz wynoszony poza budynek
Aktywne konta po byłych pracownikachbardzo częstowyłączenie i lista dostępów przy odejściu
Pulpit zdalny widoczny z internetuczęstotunel z drugim składnikiem, zamknięty port
Windows bez aktualizacji od latczęstoodcięcie maszyny od sieci albo plan wymiany
Poczta na prywatnych skrzynkachczęstodomena firmowa i konta należące do firmy
Brak zasady przy zmianie numeru kontaprawie zawszetelefon pod numer z umowy przed przelewem

Ostatni wiersz jest jedynym nietechnicznym i właśnie dlatego bywa najważniejszy. Fałszywa faktura od znanego dostawcy, z jedną zmienioną cyfrą w numerze rachunku, nie wymaga włamania do niczego. Wymaga tylko tego, żeby w firmie nikt nie miał zwyczaju dzwonić i pytać.

Jak wygląda taki audyt w Barlinku?

Zaczynamy od godzinnej rozmowy, zwykle w biurze przy Jeziornej 7D albo u Was. Pytamy o to, czego z konfiguracji nie widać: kto naprawdę pracuje na których komputerach, kto zna hasła, czy ktoś kiedyś odtwarzał dane i co się dzieje, gdy padnie prąd. Po tej rozmowie wiemy, ile dnia zejdzie na oględziny.

Potem jest dzień na miejscu. Inżynier przyjeżdża z biura głównego w Gorzowie Wielkopolskim, dwadzieścia cztery kilometry drogą wojewódzką 151, w godzinach pracy helpdesku, od poniedziałku do piątku między 8:00 a 18:00. Ogląda serwer, router, przełącznik, stanowiska w biurze i te przy maszynach, sprawdza szafę i zasilanie, zbiera konfiguracje. Zwykle przy okazji znajduje sprzęt, o którym firma zapomniała: stary rejestrator kamer z własnym interfejsem albo drukarkę z panelem dostępnym z sieci bez hasła.

Reszta pracy odbywa się u nas. Analiza, zestawienie znalezisk z ryzykiem i pisanie raportu zajmuje kilka dni roboczych, więc od pierwszej rozmowy do omówienia wyników mija zwykle od pięciu do dziesięciu dni. Termin ustalamy tak, żeby wizyta nie wypadła w Waszym szczycie, bo w piekarni i w hurtowni takie tygodnie są bardzo wyraźne.

Co dostajecie i po co Wam ten dokument?

Raport otwiera jedna strona z pięcioma pozycjami. To rzeczy, które mają być zrobione najpierw, każda z jednym zdaniem o tym, co się stanie, jeśli nie zostaną zrobione. Dalej idą wszystkie znaleziska z oceną ryzyka i konkretną rekomendacją, a na końcu harmonogram podzielony na ten miesiąc, ten kwartał i ten rok.

Do tego dochodzi dokumentacja, której w firmach tej wielkości zwykle nie ma w ogóle: schemat sieci, spis sprzętu, lista kont z uprawnieniami i krótka polityka opisująca, jak nadawać i odbierać dostępy. Dla wielu właścicieli to pierwszy dokument w historii firmy, na którym widać, jak działa jej IT.

Ten sam komplet przydaje się w trzech sytuacjach, które w Barlinku zdarzają się naprawdę. Gdy odchodzi osoba, która wszystko wiedziała. Gdy kontrahent przysyła ankietę bezpieczeństwa przed podpisaniem umowy. I gdy trzeba zdecydować, na co wydać pieniądze w przyszłym roku, mając do dyspozycji kilka tysięcy złotych, a nie kilkadziesiąt.

Kiedy warto go zamówić, a kiedy szkoda pieniędzy?

Warto po zmianie osoby zajmującej się komputerami, przed większą inwestycją w sprzęt, po każdym zdarzeniu, którego nikt nie umiał wyjaśnić, oraz wtedy, gdy w firmie nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, gdzie leży ostatnia działająca kopia danych.

Szkoda pieniędzy w dwóch przypadkach i mówimy o tym wprost. Pierwszy to firma na pięć komputerów bez serwera, gdzie zamiast badania rozsądniej od razu kupić kopie poza budynkiem i drugi składnik logowania, bo i tak to wyjdzie z raportu. Drugi to firma, która audyt zrobiła pół roku temu i niczego z niego nie wdrożyła. Powtórzenie badania da ten sam wynik i tę samą fakturę.

Czego w tym audycie nie robimy?

Nie prowadzimy testów penetracyjnych i nie nazywamy tak skanowania portów. Symulowany atak na wybrany system to osobna specjalność i osobne narzędzia, a my patrzymy szerzej, na całe środowisko i na sposób pracy. Nie wydajemy też opinii prawnych ani nie reprezentujemy nikogo przed organem nadzoru.

Nie zostawiamy również listy zakupów udającej raport. Jeśli z badania wynika, że najlepszą decyzją jest wymiana jednego przełącznika za kilkaset złotych, tak jest napisane, nawet gdy nie brzmi to jak poważny projekt.

Wdrożenie tego, co wyjdzie z raportu, prowadzimy osobno. Komplet warstw w jednej umowie to bezpieczeństwo IT dla firm, dwie pozycje najczęściej stojące na górze listy to ochrona przed ransomware oraz logowanie wieloskładnikowe. Gdy audyt zamawiacie pod ankietę od kontrahenta, warto przeczytać też stronę o zgodności z NIS 2.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 1 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Ataki są automatyczne i skanują adresy bez sprawdzania, ile firma ma pracowników. Do tego audyt odpowiada na pytania czysto praktyczne, których nikt u Was nie zadał: gdzie są hasła, czy kopia działa i co się stanie, gdy zachoruje osoba znająca środowisko.

U Was zwykle jeden dzień roboczy, poświęcony na oględziny sprzętu, rozmowy z ludźmi i zebranie konfiguracji. Reszta, czyli analiza i pisanie raportu, odbywa się w Gorzowie i zajmuje kilka dni. Nie zajmujemy Wam ludzi na cały tydzień, bo nie ma takiej potrzeby.

Nie. Czytamy konfiguracje i pracujemy na kopiach ustawień, niczego nie przełączamy bez Waszej zgody. W tartaku i w zakładzie stolarskim omijamy stanowiska sterujące maszynami w godzinach pracy i oglądamy je po zakończeniu zmiany, po ustaleniu terminu z brygadzistą.

Raport dla firmy tej wielkości ma kilkanaście stron i zaczyna się od strony z pięcioma pozycjami do zrobienia w pierwszej kolejności. Reszta to szczegóły dla osoby, która będzie to wdrażać. Wyniki omawiamy na żywo, z właścicielem, w ciągu godziny.

Tak i część firm tak robi, zwłaszcza gdy ma zaprzyjaźnionego informatyka. Raport jest napisany na tyle konkretnie, że da się go przekazać komuś innemu. Wdrożenie zlecone nam jest osobną pozycją i osobną wyceną, żeby badanie pozostało uczciwe.

Tak, bo większość pytań w takiej ankiecie dotyczy dokładnie tego, co sprawdzamy: kopii, dostępów, aktualizacji i procedury zgłoszenia incydentu. Raport daje Wam odpowiedzi poparte stanem faktycznym, zamiast deklaracji wpisanych na wyczucie przez osobę wypełniającą formularz.

Nie załatwia, ale pokazuje odległość. Sprawdzamy zgodność z wymaganiami dyrektywy NIS 2 oraz normy ISO/IEC 27001 i wskazujemy braki. Certyfikat wydaje niezależna jednostka certyfikująca, nie my, i mówimy to od razu, zanim ktoś zapłaci za nadzieję.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Barlinek

Do klientów w mieście Barlinek dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Barlinek

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Barlinek

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Usługi Data Center

Kolokacja serwerów Barlinek

Kolokacja ma sens dla firmy, która ma serwer w obudowie do szafy i chce go wyprowadzić z kantorka przy hali. W Barlinku dotyczy to niewielu firm i mówimy o tym wprost. Miejsce na jedną jednostkę wysokości kosztuje od 190 zł netto miesięcznie, razem z zasilaniem i łączem.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Pomiary sieci LAN Barlinek

Zanim kupicie kolejny przełącznik do magazynu, warto sprawdzić, czy winne nie są tory, którymi jedzie ruch. Mierzymy każdy z osobna i wydajemy protokół z wynikiem oraz przyczyną błędu. Pomiar do 48 torów kosztuje od 890 zł netto razem z przejazdem z Gorzowa i dokumentacją.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Serwis urządzeń Cisco Barlinek

Po nocnej burzy ośrodek wypoczynkowy pod Barlinkiem budzi się bez internetu, bez kamer i bez kasy w recepcji. Ustalamy, co z tego padło naprawdę, przywracamy to, co da się przywrócić, i odtwarzamy ustawienia. Rozpoznanie jednego urządzenia zaczyna się od 1 000 zł netto.

Zobacz usługę