Szukaj...
Ctrl + K
Pomoc zdalna
Backup Barlinek

Backup LTO Barlinek

Taśma to jedyna kopia, która po wyjęciu z napędu nie ma żadnego połączenia z siecią, więc żaden atak jej nie sięgnie. W Barlinku ma sens tam, gdzie rosną archiwa dokumentacji i nagrań. Wdrożenie napędu i zasad rotacji kosztuje od 3 900 zł netto, bez sprzętu.

  • Kaseta po wyjęciu jest odcięta od sieci fizycznie
  • Najtańsze archiwum w przeliczeniu na terabajt
  • Rotacja i przechowywanie opisane w procedurze

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje backup LTO Barlinek?

Wdrożenie obejmuje pięć rzeczy: dobór generacji napędu do objętości danych, zadania zapisujące na taśmę razem z resztą kopii, zasadę rotacji kaset, warunki i rejestr przechowywania oraz okresowy odczyt kontrolny, bo taśma leżąca latami bywa nieczytelna.

  1. 01

    Dobór napędu

    Generacja LTO i wybór między pojedynczym napędem a biblioteką, dobrane do objętości archiwum.

  2. 02

    Zadania zapisu

    Podpięcie taśm do harmonogramu kopii, z rozdziałem na kopie pełne i przyrostowe.

  3. 03

    Zasada rotacji

    Ile kaset krąży, kiedy wyjeżdżają poza budynek i kiedy wracają do ponownego użycia.

  4. 04

    Przechowywanie i rejestr

    Temperatura, wilgotność, oznakowanie kaset oraz spis mówiący, co leży na której taśmie.

  5. 05

    Odczyt kontrolny

    Okresowe odczytanie losowej kasety, żeby uszkodzenie nośnika wyszło przed odtwarzaniem.

Wycena

Ile kosztuje backup LTO Barlinek w mieście Barlinek?

Wdrożenie napędu taśmowego razem z zasadami rotacji kosztuje od 3 900 zł netto jednorazowo i nie obejmuje sprzętu ani kaset, bo te kupujecie na siebie. W cenie jest dobór generacji, podłączenie, zadania zapisu, procedura przechowywania i pierwszy odczyt kontrolny. Stały nadzór rozliczamy w opiece nad kopiami.

od 3 900 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: wdrożenie napędu i polityki taśmowej, bez sprzętu.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Które firmy z okolicy naprawdę potrzebują taśm?

Odpowiedź jest krótsza, niż sugeruje długość tej strony. Taśma ma sens przy dwóch rodzajach danych. Pierwszy to archiwum, które musi leżeć latami i praktycznie nigdy nie jest otwierane: dokumentacja techniczna wyrobów, projekty, dokumentacja budowlana, zdjęcia z realizacji, akta kadrowe. Drugi to duże zbiory rosnące szybko, na przykład nagrania z monitoringu wizyjnego w zakładzie z kilkunastoma kamerami.

Firma handlowa z bazą programu i folderem dokumentów nie potrzebuje napędu taśmowego. Kopia na dyskach plus egzemplarz w centrum danych będzie tańsza, szybsza i nie będzie wymagać, żeby ktoś pamiętał o wymianie kasety w każdy piątek. Mówimy to od razu, mimo że wdrożenie taśm jest droższą usługą.

Trzeci przypadek to wymóg zewnętrzny. Część kontrahentów, zwłaszcza w motoryzacji i w przetwórstwie, wymaga w audycie egzemplarza kopii odciętego od sieci. Wtedy pytanie o sens nie pada, bo decyzję podjął ktoś inny.

Co daje odcięcie kopii od sieci?

Rodzaj kopiiOdporność na atak szyfrującyCzas odtworzenia
Dysk zewnętrzny podpięty na stałeżadnaminuty
Dysk sieciowy w tej samej sieciniskaminuty
Repozytorium blokowane na czaswysokaminuty do godzin
Kopia w centrum danychwysokagodziny, zależnie od łącza
Kaseta leżąca poza budynkiempełna, brak połączeniagodziny

Ostatni wiersz jest jedynym, przy którym atakujący nie ma żadnej drogi do kopii, bo nośnik nie jest podłączony do niczego. To nie czyni taśmy najlepszym rozwiązaniem, tylko rozwiązaniem o innej roli niż pozostałe.

Jak wygląda rotacja kaset w małej firmie?

Najprostszy schemat, który działa i który zwykle proponujemy, opiera się na tygodniu i miesiącu. Kopia pełna zapisywana jest w piątek na kasetę tygodniową, a raz w miesiącu na kasetę miesięczną odkładaną na dłużej. W obiegu jest wtedy kilka kaset tygodniowych i dwanaście miesięcznych, a jedna zawsze leży poza budynkiem.

Kluczowa jest osoba, nie schemat. Ktoś musi w każdy piątek wyjąć kasetę, opisać ją, zabrać i przywieźć następną. W firmie na dwadzieścia osób jest to zwykle właściciel albo kierownik biura i trzeba to wpisać do procedury z nazwiskiem, bo czynność wykonywana przez „kogoś” nie jest wykonywana wcale.

Rejestr prowadzimy prosto: numer kasety, data, zawartość, miejsce przechowywania. Papierowy zeszyt jest tu równie dobry jak arkusz, o ile leży przy napędzie i jest wypełniany.

Dlaczego czytamy taśmy, których nikt nie potrzebuje?

Bo kaseta zapisana i odłożona bywa nieczytelna, a dowiedzieć się o tym w dniu odtwarzania to najgorszy możliwy moment. Przyczyny są zwykle banalne: wilgoć w miejscu przechowywania, brud na głowicy napędu, mechaniczne uszkodzenie podczas transportu, czasem wadliwa partia nośników.

Dlatego raz na kwartał odczytujemy losowo wybraną kasetę i sprawdzamy, czy dane z niej wracają. Przy okazji sprawdzamy stan napędu, bo głowice się zużywają i wymagają czyszczenia specjalną kasetą, o czym w firmach zapomina się najczęściej.

Wynik odczytu trafia do raportu razem z resztą informacji o kopiach. Jedna linijka, ale to ta linijka odróżnia archiwum od pudełka z plastikiem.

Co kupujecie, a co jest naszą pracą?

Napęd albo bibliotekę, kontroler, okablowanie i kasety kupujecie na siebie i zostają Waszą własnością. Doradzamy przy wyborze generacji i wielkości, bo przewymiarowanie jest tu kosztowne, a niedowymiarowanie kończy się wymianą kaset dwa razy w tygodniu.

Naszą pracą jest dobór, podłączenie do środowiska kopii, ustawienie zadań zapisujących na taśmę, napisanie procedury rotacji, przeszkolenie osoby, która będzie wymieniać kasety, oraz pierwszy odczyt kontrolny. Instalację robimy zdalnie, ale podłączenie napędu i pierwszy zapis wymagają obecności na miejscu, więc jeden wyjazd z Gorzowa jest wliczony.

Podstawową usługę kopii opisaliśmy przy backupie danych firmy, narzędzie kopiujące maszyny przy Veeam, a plan powrotu po awarii przy odtwarzaniu po awarii.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Nie, choć rozumiemy skąd pytanie. Taśma dalej ma dwie właściwości, których nie ma nic innego: po wyjęciu z napędu jest fizycznie odcięta od sieci, a koszt terabajta archiwum jest najniższy na rynku. Do kopii dziennych się nie nadaje i nikt jej do tego nie używa.

Firmie, która ma kilkaset gigabajtów danych i nikogo, kto pamiętałby o wymianie kaset. Tam prościej wychodzi kopia do centrum danych przez łącze. Taśma zaczyna się opłacać przy kilku terabajtach archiwum i przy osobie, która potrafi regularnie wykonać jedną czynność.

Wyznaczona osoba u Was, najczęściej właściciel albo kierownik biura, bo to zajmuje minutę i musi się dziać częściej, niż my bywamy na miejscu. Ustalamy dzień tygodnia, miejsce przechowywania poza budynkiem i prowadzimy rejestr, żeby dało się sprawdzić, gdzie która kaseta leży.

W miejscu suchym, o w miarę stałej temperaturze i zamykanym na klucz. Sejf w innym budynku, skrytka bankowa albo szafa w drugiej lokalizacji firmy. Odradzamy bagażnik samochodu i domową piwnicę, bo warunki są tam gorsze niż w serwerowni, przed którą kaseta miała uciec.

Producenci podają trzydzieści lat przy właściwych warunkach, ale praktyczna granica jest inna: napędy odczytują tylko dwie poprzednie generacje. Archiwum starsze niż kilkanaście lat trzeba przepisać na nowszy nośnik i to planujemy z góry, zamiast odkrywać przy odtwarzaniu.

Nie, uzupełnia ją. Z dysku odtwarza się szybko i stamtąd wraca serwer po awarii. Taśma jest warstwą archiwalną i egzemplarzem, który leży poza zasięgiem sieci. Układ, który stosujemy, to kopia lokalna na dyskach plus taśma wywożona poza budynek.

Dłużej niż z dysku, bo taśmę trzeba przywieźć, włożyć do napędu i przewinąć do właściwego miejsca. W praktyce liczy się to w godzinach, a nie w minutach. Dlatego z taśmy odtwarzamy archiwum, a nie systemy, które mają wrócić tego samego dnia.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Barlinek

Do klientów w mieście Barlinek dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Barlinek

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Barlinek

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Usługi Data Center

VPS w Polsce Barlinek

Maszyna wirtualna w polskim centrum danych to najprostszy sposób, żeby barlinecka firma miała coś dostępnego z zewnątrz bez stawiania sprzętu u siebie. Cztery rdzenie, 8 GB pamięci i 100 GB szybkiego dysku kosztują od 149 zł netto miesięcznie, z uruchomieniem tego samego dnia.

Zobacz usługę
Monitoring

Wdrożenie i konfiguracja Zabbix Barlinek

Własny Zabbix ma sens tam, gdzie jest kto go obsłuży, więc w Barlinku proponujemy go rzadko i tylko konkretnym firmom. Instalujemy serwer, podłączamy hosty, ustawiamy progi i szkolimy zespół. Wdrożenie dla trzydziestu hostów kosztuje od 5 900 zł netto jednorazowo.

Zobacz usługę
Usługi Microsoft 365

Wdrożenie Intune Barlinek

Laptop handlowca jeżdżącego po powiecie i telefon kierowcy noszą dane firmy poza zakład. Intune pozwala wymusić szyfrowanie, blokadę ekranu i zdalne wyczyszczenie zgubionego sprzętu. Zasady dla trzydziestu urządzeń kosztują od 2 900 zł netto jednorazowo.

Zobacz usługę