- usługi
- Audyt RODO Barlinek
Co obejmuje audyt RODO Barlinek?
RODO ma warstwę prawną i techniczną, a my odpowiadamy za drugą. Ustalamy, w których miejscach są dane osobowe, kto ma do nich dostęp, czym są zabezpieczone, gdzie trafiają kopie i co dzieje się w pierwszej godzinie po naruszeniu. Efektem jest lista braków, którą da się zamknąć w tej firmie.
- 01
Spis miejsc z danymi
Systemy, dyski, skrzynki, pendrive w szufladzie i segregator w pokoju socjalnym.
- 02
Kto może to wynieść
Różnica między prawem do wglądu a możliwością zgrania całej bazy na dysk.
- 03
Zabezpieczenia stanowisk
Szyfrowanie dysków w laptopach, blokada ekranu, drugi składnik przy logowaniu do poczty.
- 04
Kopie i firmy zewnętrzne
Gdzie leżą kopie, kto jeszcze przetwarza Wasze dane i czy są na to umowy.
- 05
Pierwsza godzina po naruszeniu
Kto dzwoni, skąd bierze dane do zgłoszenia i jak ustalić, czego wyciek dotyczył.
Ile kosztuje audyt RODO Barlinek w mieście Barlinek?
Przegląd technicznej strony ochrony danych w firmie do pięćdziesięciu stanowisk kosztuje 3 900 zł netto jednorazowo, około dwóch dni pracy razem z wizytą w Barlinku. Obejmuje spis miejsc z danymi, przegląd dostępów i zabezpieczeń oraz raport z brakami. Polityki, rejestr czynności i klauzule pisze prawnik albo inspektor ochrony danych, nie my.
Tyle kosztuje: strona techniczna RODO, firma do 50 stanowisk.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego zaczynamy od obchodu, a nie od listy systemów
W firmie na dwadzieścia osób lista systemów jest krótka i mało mówi. Program handlowy, poczta, jeden dysk sieciowy. Prawdziwa mapa danych powstaje dopiero wtedy, gdy przejdzie się przez wszystkie pomieszczenia i zapyta, co leży w którym miejscu.
Znajdujemy wtedy rzeczy, których nie ma w żadnym spisie: pendrive z eksportem bazy w szufladzie właściciela, wydruki listy płac w segregatorze przy drukarce, skany dowodów osobistych w folderze o nazwie „różne”, stary komputer stojący w kotłowni, na którym nadal jest baza sprzed wymiany programu.
Nie da się chronić czegoś, o czym nikt nie pamięta. Dlatego pierwszy dokument, jaki powstaje, to spis miejsc, a nie zestaw zabezpieczeń.
Które dane w barlineckich firmach ważą najwięcej
| Rodzaj firmy | Dane, które boli stracić | Gdzie najczęściej leżą źle |
|---|---|---|
| Gabinet i apteka | dane o zdrowiu, recepty, karty pacjenta | wydruki przy stanowisku, wspólne konto w systemie |
| Biuro rachunkowe | listy płac, PESEL-e, dokumenty klientów | dysk sieciowy bez podziału na klientów |
| Pensjonat nad jeziorem | księga meldunkowa, dane z rezerwacji | wspólny komputer w recepcji, skany na pulpicie |
| Tartak i zakład stolarski | akta pracownicze, dane kierowców | szafka w biurze, wydruki przy wadze |
| Hurtownia budowlana | dane kontrahentów i historia zamówień | skrzynka po byłym handlowcu, eksporty do arkuszy |
| Warsztat samochodowy | dane właścicieli pojazdów, zlecenia | program serwisowy z jednym kontem dla wszystkich |
| Gospodarstwo | dane pracowników sezonowych | zeszyt i arkusz na prywatnym telefonie |
Tabela jest punktem wyjścia do rozmowy, nie diagnozą. Dwie apteki potrafią mieć zupełnie inne słabe miejsca, bo jedna pracuje na starym serwerze, a druga na usłudze u dostawcy.
Wspólne konto, czyli najczęstszy brak w małej firmie
Jedno konto w programie i jedno hasło dla całej zmiany jest wygodne i dlatego się utrzymuje. Skutek jest taki, że po zdarzeniu nie da się ustalić, kto otworzył kartę pacjenta, kto wydrukował listę kontrahentów i kto zgrał bazę przed odejściem z firmy.
Rozdzielenie kont zajmuje zwykle jeden dzień i nie wymaga nowego sprzętu. W raporcie stoi to wysoko, bo bez tego cała reszta zabezpieczeń jest niemierzalna: zdarzenie widać, ale nie widać człowieka.
Prawo wglądu to nie to samo co możliwość wyniesienia
Sprawdzamy to osobno i jest to rozróżnienie, które w małych firmach prawie nigdy nie zostało zrobione. Pracownik obsługi ma widzieć dane klienta, żeby wykonać swoją pracę. Nie musi mieć możliwości wyeksportowania całej bazy do arkusza i wysłania jej na prywatną skrzynkę.
W programach handlowych i gabinetowych bywa to jedno ustawienie. Częściej jednak trzeba je włączyć świadomie, bo domyślnie każdy użytkownik może wszystko, a nikt nigdy tego nie zmieniał.
Co robicie w pierwszej godzinie po naruszeniu
Zostawiamy jedną kartkę z odpowiedzią. Kto dzwoni i pod jaki numer, kto odcina komputer od sieci, skąd wziąć informację, których osób dotyczy zdarzenie, i co zapisać, zanim zniknie. Termin zgłoszenia to siedemdziesiąt dwie godziny, więc liczy się to, czy dane potrzebne do zgłoszenia w ogóle istnieją.
Sprawdzamy przy tym, czy dziennik zdarzeń przetrwa samo zdarzenie. Log leżący wyłącznie na zaszyfrowanym serwerze nie pomoże, gdy trzeba będzie ustalić zakres wycieku. To ten sam problem co przy kopiach, opisany szerzej przy backupie danych.
Czym to się różni od przeglądu prawnego
Przegląd prawny odpowiada na pytanie, czy macie właściwe dokumenty i podstawy przetwarzania. Nasz odpowiada na pytanie, czy stan faktyczny odpowiada temu, co w tych dokumentach napisano.
Obie części są potrzebne i najlepiej robić je równolegle, bo polityka opisująca kontrolę dostępu, której technicznie nie ma, jest gorsza niż jej brak. Chętnie pracujemy razem z prawnikiem albo inspektorem ochrony danych, którego już macie.
Co można naprawić od razu, a co wymaga decyzji
Od ręki: szyfrowanie dysków w laptopach, drugi składnik logowania do poczty, blokada ekranu, rozdzielenie kont, uporządkowanie uprawnień na dysku sieciowym, zmiana haseł do rejestratora kamer.
Do decyzji właściciela: wyprowadzenie danych ze wspólnego komputera w recepcji, wymiana programu bez kontroli uprawnień, oddzielenie sieci gości od sieci firmowej. To już koszt i przestój, więc opisujemy warianty i ceny, a wybór zostaje po Waszej stronie.
Szerszy przegląd całego środowiska, razem ze sprzętem i licencjami, prowadzimy przy audycie IT.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 1 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Wystarczy po stronie technicznej, czyli tej, którą da się sprawdzić i naprawić sprzętem oraz ustawieniami. Dokumentacja, zgody i rejestr czynności przetwarzania zostają po stronie prawnej i mówimy o tym na pierwszym spotkaniu, żeby nikt nie został z połową obowiązków.
Bo w małej firmie połowa danych nie jest w żadnym systemie. Wydruk recepty na blacie, karta gościa w recepcji pensjonatu, teczka pracownicza w niezamykanej szafce, dysk z monitoringu pod ladą. Zdalny przegląd tego nie zobaczy, a to najczęstsza droga, którą dane wychodzą z budynku.
Sprawdzamy, jak długo trzymany jest obraz, kto ma do niego dostęp i czy rejestrator nie jest widoczny z internetu. W barlineckich zakładach i hurtowniach rejestrator stoi zwykle w tym samym pomieszczeniu co serwer, z hasłem fabrycznym, którego nikt nie zmienił od montażu.
Zależy, czy dysk jest zaszyfrowany i czy dane wracają do firmy. Laptop z listą płac, który zginie w drodze, to naruszenie z obowiązkiem zgłoszenia. Ten sam laptop z zaszyfrowanym dyskiem to strata sprzętu. Różnica kosztuje kilkanaście minut ustawień i to jedna z pierwszych pozycji w raporcie.
Inżynier dojeżdżający z gorzowskiego biura głównego, dwadzieścia cztery kilometry drogi wojewódzkiej 151. Na miejscu spędzamy zwykle jeden dzień, drugi to opracowanie. Rozmawiamy z właścicielem oraz z osobami, które codziennie obsługują dane, bo to one wiedzą, gdzie naprawdę trafiają pliki.
Dotyczy, bo prowadzicie księgę meldunkową, przyjmujecie rezerwacje przez portal i przechowujecie dane kart płatniczych po stronie operatora. Braki, które tam widujemy, to wspólny komputer w recepcji bez osobnych kont i skany dowodów gości zapisywane na pulpicie.
Spis miejsc z danymi, zestawienie dostępów, listę braków w kolejności od najpilniejszych oraz kartę pierwszej godziny po naruszeniu, którą da się powiesić przy biurku. Naprawy możecie zlecić nam albo komukolwiek innemu, bo dokument jest opisany na tyle konkretnie, żeby dało się z niego zrobić zamówienie.
Obsługa IT w mieście Barlinek
Do klientów w mieście Barlinek dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Barlinek
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Barlinek
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Konteneryzacja Docker Barlinek
Docker przydaje się w Barlinku nielicznym firmom: tym, które mają własną aplikację, sklep internetowy albo program pisany na zamówienie. Pakujemy taką aplikację razem z jej zależnościami, żeby wdrożenie trwało minutę. Kosztuje to od 3 900 zł netto, utrzymanie hosta 250 zł miesięcznie.
Zobacz usługęKonfiguracja sieci firmowej Barlinek
Porządkujemy sieć, którą w barlineckiej hurtowni budowano etapami: jeden zakres adresów na wszystko, przełącznik bez zarządzania w szafce w kantorku i domowy router robiący za Wi-Fi. Pracujemy na sprzęcie, który już macie, o ile da się nim sterować. Jedna lokalizacja od 2 900 zł netto.
Zobacz usługęTworzenie sklepów internetowych Barlinek
Dla firmy z czternastotysięcznego miasta sklep to sposób na wyjście poza lokalny rynek, więc musi być spięty z magazynem, a nie ładny. Sklep z płatnościami i kurierem zaczyna się od 9 900 zł netto. Integrację z programem handlowym wyceniamy osobno, bo ona decyduje o pracochłonności.
Zobacz usługę