Szukaj...
Ctrl + K
Pomoc zdalna
Administracja chmurą Barlinek

Konteneryzacja Docker Barlinek

Docker przydaje się w Barlinku nielicznym firmom: tym, które mają własną aplikację, sklep internetowy albo program pisany na zamówienie. Pakujemy taką aplikację razem z jej zależnościami, żeby wdrożenie trwało minutę. Kosztuje to od 3 900 zł netto, utrzymanie hosta 250 zł miesięcznie.

  • To samo środowisko na teście i na produkcji
  • Powrót do poprzedniej wersji w jedną minutę
  • Mówimy wprost, komu to się nie opłaca

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje konteneryzacja Docker Barlinek?

Kontener to sposób pakowania programu, nie osobny system operacyjny. Robimy przy tym sześć rzeczy: obraz aplikacji, konfigurację poza obrazem, trwałe dane, prywatny rejestr wersji, uruchomienie na serwerze oraz podgląd stanu i logów. Kod aplikacji zostaje po stronie jej autora.

  1. 01

    Obraz aplikacji

    Plik budujący, przypięte wersje bibliotek i powtarzalny wynik na każdej maszynie.

  2. 02

    Ustawienia poza obrazem

    Adresy, klucze i hasła podawane z zewnątrz, żeby ten sam obraz działał na teście i produkcji.

  3. 03

    Trwałe dane

    Katalogi z danymi wyniesione poza kontener, objęte kopią i opisane, co gdzie leży.

  4. 04

    Rejestr wersji

    Prywatne miejsce na obrazy z numeracją wydań i możliwością cofnięcia jednym poleceniem.

  5. 05

    Uruchomienie na serwerze

    Docker Compose przy jednej maszynie, Kubernetes tylko wtedy, gdy naprawdę jest potrzebny.

  6. 06

    Podgląd stanu i logów

    Stan kontenerów, zużycie zasobów i dzienniki zbierane poza hostem, na którym pracują.

Wycena

Ile kosztuje konteneryzacja Docker Barlinek w mieście Barlinek?

Zapakowanie jednej aplikacji zaczyna się od 3 900 zł netto jednorazowo, czyli około dwóch dni pracy: obraz, ustawienia, dane, rejestr i uruchomienie. Utrzymanie serwera z kontenerami kosztuje 250 zł netto miesięcznie, tyle samo co każda inna maszyna. Klaster Kubernetes wyceniamy osobno, bo to zupełnie inna skala.

od 3 900 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: dockeryzacja jednej aplikacji, około dwóch dni pracy.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Komu w Barlinku odradzamy tę usługę?

Zaczynamy od odradzania, bo to uczciwsze niż lista zalet. Docker nie jest potrzebny firmie, która używa gotowego programu handlowego, gabinetowego albo magazynowego kupionego z licencją. Nie jest potrzebny sklepowi z jednym komputerem przy kasie, biuru rachunkowemu pracującemu na programie od producenta ani gospodarstwu prowadzącemu ewidencję w arkuszu. W tych firmach konteneryzacja dołożyłaby warstwę, którą trzeba utrzymywać, i nie dała nic w zamian.

Sens pojawia się wtedy, gdy firma ma coś własnego. W praktyce spotykamy to w czterech sytuacjach: sklep internetowy prowadzony samodzielnie, program napisany kiedyś na zamówienie i rozwijany przez zewnętrznego programistę, system raportowania spięty z maszynami na hali oraz kilka aplikacji webowych stojących na jednym serwerze i wchodzących sobie w drogę.

To niewielka grupa firm w mieście tej wielkości. Za to w każdej z nich problem jest ten sam: wdrożenie nowej wersji odbywa się wieczorem, ręcznie, przez osobę z pamięcią do kroków, a powrót po nieudanej zmianie polega na odtwarzaniu plików z kopii.

Co się zmienia po zapakowaniu aplikacji?

PrzedPo
wdrożenie wieczorem, ręcznie, według pamięcijedno polecenie i wersja oznaczona numerem
test wygląda inaczej niż produkcjato samo środowisko w obu miejscach
powrót po nieudanej zmianie z kopii plikówuruchomienie poprzedniego obrazu
aktualizacja biblioteki psuje drugą aplikacjękażda aplikacja ma własne zależności
przeniesienie na nowy serwer to dzień pracyprzeniesienie obrazu i uruchomienie
nikt nie wie, co dokładnie stoi na maszyniespis wersji wynikający z rejestru

Wiersz trzeci jest tym, który sprzedaje tę usługę sam. Firma, która raz odzyskała sklep po nieudanym wdrożeniu w minutę zamiast w trzy godziny, nie zadaje więcej pytań o sens.

Jak wygląda taki projekt od strony harmonogramu?

Pierwszy dzień to praca z aplikacją: sprawdzenie, jak się konfiguruje, gdzie zapisuje dane, jakich bibliotek potrzebuje i czy da się ją uruchomić bez uprawnień administratora. Powstaje pierwszy obraz i lista rzeczy do poprawienia po stronie kodu, jeśli coś tego wymaga.

Drugi dzień to środowisko: rejestr wersji, plik uruchomieniowy, wyniesienie danych poza kontener, podpięcie kopii zapasowej i zbieranie logów. Na koniec uruchamiamy całość na serwerze docelowym i przechodzimy przez próbę powrotu do poprzedniej wersji, bo to jedyny sposób, żeby sprawdzić, czy naprawdę działa.

Jeśli aplikacją opiekuje się zewnętrzny programista, zapraszamy go na tę drugą część. Nie po to, żeby uczyć go pracy, tylko żeby po projekcie miał gotowy sposób wydawania zmian i nie wracał do wgrywania plików ręcznie.

Gdzie postawić serwer z kontenerami?

Są trzy sensowne miejsca i każde ma inny powód. Maszyna w zakładzie ma sens wtedy, gdy aplikacja rozmawia z urządzeniami na hali i musi działać przy zerwanym łączu. Maszyna w centrum danych, wynajęta jako serwer wirtualny, jest właściwym wyborem dla sklepu i dla wszystkiego, co odwiedzają klienci z zewnątrz, bo łącze w barlineckim zakładzie nie jest łączem serwerowym. Chmura publiczna zaczyna się opłacać dopiero przy zmiennym obciążeniu.

Najczęściej wychodzi układ mieszany: aplikacja produkcyjna zostaje na miejscu, sklep i strona idą na maszynę w centrum danych, a środowisko testowe stoi tam, gdzie taniej. Wszystkie trzy mogą korzystać z tego samego rejestru obrazów, więc wersja przetestowana jest dokładnie tą, która trafia na produkcję.

Co zostaje u Was po projekcie?

Pliki budujące obraz, plik uruchomieniowy, dostęp do rejestru, opis uruchomienia od zera i procedura powrotu do poprzedniej wersji. Wszystko leży w Waszym repozytorium, a nie u nas, więc dalszą pracę może przejąć dowolny programista.

Utrzymanie hosta możemy prowadzić my albo Wasz zespół. Po naszej stronie jest wtedy aktualizacja systemu i warstw bazowych, kopie danych, monitoring kontenerów i reakcja na zatrzymaną usługę w godzinach pracy helpdesku, czyli od poniedziałku do piątku, między 8:00 a 18:00.

Nadzór nad maszyną opisaliśmy przy administracji serwerami, maszynę w centrum danych przy serwerze wirtualnym, a opis środowiska w kodzie przy Terraformie.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Nie i nie będziemy przekonywać, że jest inaczej. Program kupiony z licencją instaluje się tak, jak przewidział producent, a opakowanie go w kontener utrudniłoby wsparcie techniczne. Docker zaczyna mieć sens dopiero przy oprogramowaniu pisanym dla Was albo przez Was.

Firmy z własnym sklepem internetowym, producenci mający program napisany na zamówienie, gospodarstwa i zakłady z systemem raportowania spiętym z maszynami oraz każdy, kto utrzymuje kilka aplikacji webowych naraz. W Barlinku to kilka procent firm, ale dla nich różnica jest realna.

Zwykle nie. Większość aplikacji webowych da się spakować bez zmian w kodzie, o ile da się je skonfigurować z zewnątrz i o ile nie zapisują danych w swoim własnym katalogu. Sprawdzamy obie te rzeczy na starcie i mówimy od razu, jeśli wymagają poprawki u autora.

Przy jednej czy dwóch aplikacjach prawie nigdy. Kubernetes rozwiązuje problem skali i samoczynnego wstawania usług w środowiskach z dziesiątkami elementów, a płaci się za to złożonością, której nikt w małej firmie nie utrzyma. Przy jednym serwerze wystarcza Docker Compose.

Na środowisku testowym chętnie, na produkcji częściej zostawiamy ją na maszynie albo w usłudze zarządzanej. Kopie i strojenie są wtedy prostsze, a przy awarii nie trzeba się zastanawiać, czy problem leży w bazie, czy w sposobie jej uruchomienia. Decydujemy po rozmowie o wielkości danych.

Budujemy obraz, oznaczamy numerem wydania, wysyłamy do rejestru i uruchamiamy na serwerze. Jeśli coś jest nie tak, wracamy do poprzedniego obrazu i to jest kwestia minuty, a nie wieczoru z kopią plików. Przy częstych zmianach podpinamy to do potoku budującego.

Na tyle, na ile pilnuje się obrazów. Aktualizujemy warstwy bazowe, sprawdzamy je pod kątem znanych podatności, uruchamiamy bez uprawnień administratora i trzymamy hasła poza obrazem. Bez tego kontener jest wygodniejszym sposobem uruchomienia bardzo starej biblioteki.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Barlinek

Do klientów w mieście Barlinek dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Barlinek

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Barlinek

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Administracja siecią

Wdrożenie sieci WiFi Barlinek

Pensjonat nad Jeziorem Barlineckim ma dwa szczyty w roku i przez resztę czasu pustawe pokoje. Sieć trzeba zaprojektować pod lipiec, a nie pod marzec. Mierzymy przy pełnym obłożeniu, oddzielamy gości od kasy i księgowości. Pomiar z sześcioma punktami zaczyna się od 3 900 zł netto.

Zobacz usługę
Automatyzacje i AI

Automatyzacja obiegu faktur Barlinek

Ta automatyzacja zwraca się od wolumenu, nie od wielkości firmy. Przy kilkuset fakturach kosztowych miesięcznie odczyt, akceptacja i wpis do programu dają kilkanaście godzin miesięcznie z powrotem. Wdrożenie zaczyna się od 4 900 zł netto, opieka od 700 zł miesięcznie.

Zobacz usługę
Backup

Backup LTO Barlinek

Taśma to jedyna kopia, która po wyjęciu z napędu nie ma żadnego połączenia z siecią, więc żaden atak jej nie sięgnie. W Barlinku ma sens tam, gdzie rosną archiwa dokumentacji i nagrań. Wdrożenie napędu i zasad rotacji kosztuje od 3 900 zł netto, bez sprzętu.

Zobacz usługę