- usługi
- Audyt Bezpieczeństwa IT Gorzów Wielkopolski
Co obejmuje audyt Bezpieczeństwa IT Gorzów Wielkopolski?
Badamy pięć obszarów: sieć i brzeg, konta i uprawnienia, komputery oraz serwery, kopie zapasowe i sposób pracy zespołu. Część z tego zbieramy zdalnie, część wymaga przejścia po budynku z notatnikiem. Poniżej sześć rzeczy, które robimy w każdej gorzowskiej firmie niezależnie od branży.
- 01
Obchód budynku
Szafa, serwerownia, punkty dostępowe, gniazda w hali i sprzęt, którego nie ma w żadnej ewidencji.
- 02
Co widać z internetu
Skan Waszych adresów i domen, spis usług wystawionych na zewnątrz razem z kamerami i panelami.
- 03
Konta i uprawnienia
Przegląd dostępów, kont po byłych pracownikach i wspólnych loginów używanych przez cały dział.
- 04
Komputery, serwery i sterowniki
Aktualizacje, szyfrowanie dysków, ochrona antywirusowa oraz maszyny, których aktualizować nie wolno.
- 05
Kopie i próba odtworzenia
Sprawdzamy nie samo istnienie kopii, tylko czy da się z niej wrócić i ile to trwa.
- 06
Rozmowy z ludźmi
Krótkie wywiady z księgowością, magazynem i kierownictwem, bo to oni wiedzą, jak wygląda praca naprawdę.
Ile kosztuje audyt Bezpieczeństwa IT Gorzów Wielkopolski w mieście Gorzów Wielkopolski?
Audyt firmy do dwudziestu stanowisk z jednym serwerem zaczyna się od 3 500 zł netto jednorazowo i obejmuje dzień pracy u Was, analizę zebranych danych, raport oraz omówienie wyników. Stawka jest ta sama co w pozostałych miastach, a przy adresach w Gorzowie i sąsiednich gminach nie doliczamy do niej dojazdu.
Tyle kosztuje: mała firma do 20 stanowisk.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Czego nie widać przez zdalny pulpit
Zdalnie da się zebrać dużo: konfiguracje, listy kont, wersje systemów, reguły firewalla, stan kopii. To jest połowa audytu i ta połowa wygląda w raportach zawsze podobnie.
Druga połowa siedzi w budynku. Szafa krosownicza wstawiona do pomieszczenia socjalnego, do którego klucz ma pół firmy. Gniazdo sieciowe w korytarzu przy wejściu dla dostawców, wpięte w tę samą sieć co księgowość. Punkt dostępowy z hasłem napisanym flamastrem na obudowie. Komputer w magazynie, na którym od lat jest zalogowane jedno konto, bo tak jest wygodniej przy skanowaniu paczek. Zapasowy dysk z kopiami leżący na tej samej półce co serwer, w tym samym pomieszczeniu, przy którym w razie zalania albo pożaru znikają obie kopie naraz.
Żadna z tych rzeczy nie pojawi się w eksporcie konfiguracji. Wszystkie pojawiają się w raporcie po jednym dniu chodzenia z notatnikiem.
Jak wygląda dzień audytu w Waszej firmie
| Pora | Co robimy | Kto jest potrzebny |
|---|---|---|
| Rano | rozmowa o tym, jak firma pracuje i co ją najbardziej zaboli | osoba decyzyjna, 45 minut |
| Przed południem | obchód: serwerownia, szafy, hala, magazyn, biura | ktoś z kluczami |
| Południe | zbieranie konfiguracji, kont, stanu kopii i aktualizacji | dostęp administracyjny |
| Po południu | krótkie wywiady w księgowości, magazynie i na produkcji | po 15 minut na osobę |
| Na koniec dnia | pierwsze wnioski przekazane na gorąco, bez czekania na raport | osoba decyzyjna |
Ostatni wiersz ma znaczenie praktyczne. Jeżeli w trakcie dnia znajdziemy coś, co wymaga reakcji natychmiast, na przykład pulpit zdalny wystawiony wprost do internetu albo aktywne konto administratora po firmie, która przestała Was obsługiwać dwa lata temu, mówimy o tym tego samego popołudnia, a nie za dwa tygodnie w dokumencie.
Kiedy gorzowska firma zamawia audyt
Najczęstszy powód jest handlowy, nie techniczny. Duży odbiorca albo sieć handlowa przysyła ankietę bezpieczeństwa przed przedłużeniem kontraktu i pojawia się pytanie, kto ma na nią odpowiedzieć.
Drugi powód to zmiana dostawcy IT albo odejście informatyka, po którym nikt nie wie, jak skonfigurowana jest sieć i kto ma do czego dostęp. Trzeci to incydent u sąsiada z tej samej branży, o którym rozchodzi się wiadomość szybciej niż o czymkolwiek innym, bo firmy z jednej okolicy rozmawiają ze sobą. Czwarty to dyrektywa NIS 2 i pytanie, czy zakład w ogóle wchodzi w jej zakres.
Każdy z tych powodów prowadzi do tego samego: potrzebny jest stan faktyczny na papierze, z podpisem kogoś z zewnątrz.
Co dostajecie i w jakiej formie
Raport ma trzy części. Pierwsza to lista znalezisk, każde z opisem skutku, oceną ryzyka i konkretną rekomendacją. Druga to dokumentacja, której w firmie zwykle nie ma: schemat sieci, spis urządzeń, spis kont i uprawnień. Trzecia to harmonogram napraw podzielony na ten miesiąc, ten kwartał i ten rok, z szacunkiem kosztu każdej pozycji.
Wyniki omawiamy u Was, przy stole, godzinę. Ta rozmowa jest ważniejsza od samego dokumentu, bo zarząd zadaje wtedy pytanie, na które nie da się odpowiedzieć w raporcie: co zrobić najpierw, jeśli budżet starcza na trzy pozycje z dwudziestu.
Co dzieje się z raportem po trzech miesiącach
Najczęstszy los raportu z audytu jest smutny: pierwsze trzy pozycje zostają naprawione w ciągu miesiąca, a reszta czeka na wolny tydzień, który nigdy nie nadchodzi. Dlatego harmonogram dzielimy na trzy kolumny czasu i przy każdej pozycji piszemy, ile pracy realnie wymaga.
Po kwartale proponujemy krótki przegląd: przechodzimy listę i zaznaczamy, co zostało zrobione, co zmieniło stan, a co przestało być aktualne, bo firma w międzyczasie wymieniła sprzęt albo system. Taki przegląd zajmuje dwie godziny i jest znacznie tańszy od powtórnego audytu.
Firmy objęte cyklicznym obowiązkiem badania traktują to jako etap pośredni między jednym audytem a kolejnym. Reszta zwykle po prostu chce wiedzieć, czy lista się skraca.
Czego ten audyt nie obejmuje
Nie prowadzimy testów penetracyjnych i nie nazywamy tak skanowania sieci. Nie oceniamy zgodności z prawem od strony prawnej, bo to praca dla kancelarii, a my opisujemy stan techniczny i organizacyjny. Nie wydajemy też żadnego certyfikatu: dokument potwierdzający zgodność z normą wystawia wyłącznie niezależna jednostka certyfikująca po własnym badaniu.
Naprawy, które wychodzą z raportu, prowadzimy osobno. Komplet warstw w jednej umowie to bezpieczeństwo IT dla firm, a dwie pozycje najczęściej stojące u nas na górze listy to ochrona przed ransomware oraz logowanie wieloskładnikowe. Zakres obowiązków wynikających z dyrektywy opisuje NIS 2 dla firm. Terminy ustalamy telefonicznie albo przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Przy dwudziestu stanowiskach zwykle jeden dzień roboczy, czasem dwa, gdy firma zajmuje kilka budynków albo ma halę produkcyjną. Reszta pracy dzieje się u nas: analiza zebranych danych i pisanie raportu, łącznie od pięciu do dziesięciu dni roboczych od obchodu. Termin wizyty ustawiamy pod Wasz kalendarz, nie pod nasz.
Jedną wspólną sieć bez podziału, w której sterownik maszyny widzi komputer księgowej. Do tego konta po pracownikach, którzy odeszli, kopie leżące na tym samym serwerze co dane oraz urządzenie z panelem wystawionym do internetu przez firmę montującą je lata temu.
Nie. Pracujemy na odczycie i na kopiach konfiguracji, niczego nie wyłączamy bez Waszej zgody. Obchód hali umawiamy na godzinę, która pasuje kierownikowi zmiany, a testy mogące obciążyć sieć planujemy poza czasem pracy i uprzedzamy o nich wcześniej. Linia i przyjmowanie dostaw pracują w tym czasie normalnie.
Termin ustalamy zwykle na tydzień do przodu, a przy pilnej potrzebie szybciej, bo dojazd z Baczyńskiego do większości adresów w mieście zajmuje kilkanaście minut. Pracujemy w dni robocze między 8:00 a 18:00, czyli w godzinach naszego helpdesku, a poza nimi umawiamy się tylko wtedy, gdy inaczej się nie da.
Zwykle tak. Coraz częściej gorzowskie firmy zamawiają audyt dlatego, że większy odbiorca przysłał ankietę bezpieczeństwa przed przedłużeniem umowy. Raport odpowiada na te pytania konkretnie i pokazuje, co jest zrobione, a co dopiero zaplanowane. Dokładamy do niego plan napraw z terminami, bo to zwykle drugie pytanie odbiorcy.
Nie. Certyfikat ISO/IEC 27001 wydaje niezależna jednostka certyfikująca po swoim audycie i tylko ona ma do tego prawo. Nasz raport pokazuje odległość do tego standardu i do wymagań NIS 2, a naprawa braków jest osobną, oddzielnie wycenianą pracą. Żadna firma informatyczna nie ma prawa wydać takiego dokumentu.
Możemy, ale wyceniamy to osobno i mówimy o tym przed audytem, żeby raport pozostał uczciwy. Możecie też zrobić naprawy własnymi siłami albo z innym dostawcą. Raport jest napisany na tyle konkretnie, że da się go przekazać dowolnej firmie informatycznej. Wybór zostaje po Waszej stronie.
Obsługa IT w mieście Gorzów Wielkopolski
Do klientów w mieście Gorzów Wielkopolski dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Gorzów Wielkopolski
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Gorzów Wielkopolski
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Wdrożenie Microsoft 365 Gorzów Wielkopolski
Wdrożenie Microsoft 365 to dwa dni z ludźmi, nie dwa dni z konsolą. Przyjeżdżamy do Waszego biura w Gorzowie, ustalamy strukturę plików, zakładamy konta, ustawiamy telefony i szkolimy zespół na sali. Dla firmy do dwudziestu osób zaczyna się od 3 900 zł netto, licencje kupujecie osobno.
Zobacz usługęOchrona stacji roboczych i serwerów Gorzów Wielkopolski
Konsola ochrony pokazuje tylko te komputery, które ktoś do niej wpiął. Reszta stoi w magazynie, w hali i na portierni, i to ona zwykle obrywa pierwsza. Zaczynamy od spisu na miejscu, potem prowadzimy konsolę zdalnie. Piętnaście stacji z serwerem kosztuje od 490 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęNIS 2 dla firm Gorzów Wielkopolski
W Gorzowie dyrektywa dotyka głównie zakładów produkcyjnych i firm z ich łańcucha dostaw, a druga grupa dowiaduje się o tym z ankiety przysłanej przez odbiorcę. Ustalamy, po której stronie stoicie, i doprowadzamy do zgodności. Przy firmie do pięćdziesięciu stanowisk analiza braków to od 5 900 zł netto.
Zobacz usługę