- usługi
- Wdrożenie systemów Insert Barlinek
Co obejmuje wdrożenie systemów Insert Barlinek?
Zaczynamy od pytania, gdzie leży plik bazy i kto ma do niego dostęp. Potem dobieramy wariant licencji, stawiamy SQL Server, przenosimy kartoteki, ustawiamy numerację i uprawnienia, a na koniec szkolimy przy stanowiskach. Punkty niżej opisują kolejność, w jakiej robimy to w barlineckich firmach.
- 01
Rozpoznanie przed zakupem licencji
Liczba osób pracujących naraz i wolumen dokumentów decydują o wyborze GT lub nexo.
- 02
Baza poza dyskiem systemowym
SQL Server na osobnym wolumenie, z kopią wynoszoną poza budynek od pierwszego dnia.
- 03
Kartoteki przeniesione i policzone
Kontrahenci, towary, stany i rozrachunki sprawdzane po imporcie na Waszych dokumentach.
- 04
Urządzenia poza zasięgiem pulpitu
Kasa, waga i czytnik podłączone i sprawdzone na towarze, który macie na regale.
- 05
Uprawnienia rozdzielone po rolach
Handlowiec nie widzi marż, magazynier nie wchodzi w kadry, konto główne zostaje u Was.
- 06
Szkolenie na bieżących dokumentach
Uczymy co najmniej dwie osoby na obszar, żeby wiedza nie została w jednej głowie.
- 07
Dokument oddany na koniec prac
Numeracja, magazyny, porty i harmonogram kopii zapisane, a nie opowiedziane ustnie.
Ile kosztuje wdrożenie systemów Insert Barlinek w mieście Barlinek?
Instalacja, konfiguracja i szkolenie na jednym stanowisku to 1 800 zł netto jednorazowo. Licencje Insert kupujecie u producenta, bez naszej marży, i są osobną pozycją. Przeniesienie bazy na serwer, migrację danych, integracje ze sklepem oraz wdrożenie na kilku stanowiskach wyceniamy po obejrzeniu tego, co macie dzisiaj.
Tyle kosztuje: jedno stanowisko, bez licencji.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Kiedy program handlowy przestaje mieścić się na jednym komputerze?
Prawie każda instalacja Insertu w małej firmie zaczyna się tak samo. Ktoś kupuje Subiekta albo Rachmistrza, instaluje go na komputerze, który akurat stoi w biurze, i przez kilka lat wystarcza to w zupełności. Program pracuje, faktury się wystawiają, nikt nie ma powodu, żeby cokolwiek zmieniać.
Moment przełomowy przychodzi zwykle nie jako awaria, tylko jako zbieg kilku drobiazgów. Do programu siada druga osoba i praca zaczyna zwalniać. Ktoś potrzebuje dostępu z domu. Księgowa prosi o wgląd w dokumenty, ale nie w marże. Komputer, na którym stoi baza, jest jednocześnie stanowiskiem pracy, więc każde zawieszenie zatrzymuje sprzedaż. A kopia, jeśli w ogóle się wykonuje, zapisuje się na drugi dysk w tej samej obudowie.
To jest właśnie ten telefon, po którym najczęściej przyjeżdżamy do Barlinka. Nie po nowy program, tylko po przeniesienie istniejącego tam, gdzie powinien był stać od początku.
Co się zmienia, gdy baza schodzi z biurka na serwer?
Poniżej objawy, które firma zgłasza własnymi słowami, i to, co za nimi stoi. Trzecia kolumna opisuje, co robimy przy przenosinach, żeby dany objaw nie wrócił.
| Objaw zgłaszany przez firmę | Co go zwykle powoduje | Co robimy przy przeniesieniu |
|---|---|---|
| Program muli, gdy pracują dwie osoby | baza na dysku systemowym stacji roboczej | SQL Server na serwerze, baza na osobnym wolumenie |
| Nie da się pracować, gdy Ania ma wolne | program stoi na jej komputerze | usługa serwera niezależna od tego, kto jest w pracy |
| Wszyscy widzą ceny zakupu | jedno konto z pełnymi uprawnieniami | konta imienne z zakresem wynikającym z roli |
| Kopia jest, ale nikt jej nie sprawdzał | zapis na drugi dysk w tej samej obudowie | kopia poza budynkiem z próbnym odtworzeniem bazy |
| Handlowiec nie wejdzie w system z trasy | port bazy otwarty albo brak dostępu | tunel VPN i reguła otwierająca wyłącznie potrzebny port |
| Po aktualizacji coś przestaje działać | wgrywanie na żywo, bez drogi powrotnej | okno serwisowe, kopia przed wgraniem, test po nim |
Ostatni wiersz kosztuje najmniej pracy, a zapobiega najdroższym rozmowom. Aktualizacja wgrana w środku dnia bez kopii jest jedyną operacją w tym zestawieniu, której nie da się odkręcić.
Jak wygląda to w barlineckim biurze rachunkowym?
Biuro rachunkowe pracuje na Rachmistrzu przy uproszczonej księgowości i na Rewizorze przy pełnej, a do tego dochodzą pliki JPK, e-Sprawozdanie i Gratyfikant, gdy prowadzi też kadry obsługiwanych firm. Charakterystyczne jest to, że baz nie ma jednej, tylko tyle, ilu klientów.
Z naszej strony zmienia to głównie zabezpieczenie. Kopia musi obejmować wszystkie bazy w jednym zadaniu, z wersjonowaniem, bo błąd wykryty w drugim tygodniu miesiąca wymaga cofnięcia się dalej niż o jedną noc. Sprawdzamy też, jak serwer zachowuje się w ostatnim tygodniu miesiąca, kiedy kilka osób zamyka okresy równolegle, bo to jedyny moment w miesiącu, w którym obciążenie jest realne.
Terminu wdrożenia nie ustala tu nasz kalendarz. Ustala go osoba prowadząca księgi, a start planujemy zaraz po zamknięciu okresu i po uzgodnieniu, przez ile dni pracujecie równolegle na starym i nowym systemie.
A jak w hurtowni budowlanej z placem i magazynem?
Tu środek ciężkości przesuwa się z księgowości na magazyn. Subiekt prowadzi sprzedaż, przyjęcia i wydania, a największą pracą przy wdrożeniu jest uporządkowanie kartotek: jednostki z przelicznikami (worek, paleta, tona), kody EAN na towarze, który przychodzi bez kodów, oraz stany, które przed migracją muszą się z czymś zgodzić. Najlepszy moment na start to okres tuż po inwentaryzacji.
Druga warstwa to sprzęt, którego nie widać przez pulpit zdalny. Czytniki kodów używane przy bramie i na placu, drukarka etykiet, waga, terminal płatniczy oraz zasięg sieci bezprzewodowej mierzony między regałami, a nie przy routerze. W hali z kurzem i zmienną wilgocią punkty dostępowe dobiera się inaczej niż w biurze, a przełącznik potrzebuje zasilania awaryjnego, bo przepięcie po burzy poza miastem nie jest tu sytuacją wyjątkową.
Trzecia rzecz to nawyki zespołu. Magazynier, który przez dziesięć lat wpisywał towar ręcznie, potrzebuje pół dnia przy skanerze, zanim uwierzy, że tak jest szybciej. Szkolenie przy regale zamyka więcej przyszłych zgłoszeń niż instrukcja wysłana mailem.
Kto pilnuje bazy, skoro nie siedzimy w Barlinku na stałe?
Monitoring SQL Server działa niezależnie od tego, gdzie stoi nasz samochód. Sprawdzamy wykonanie kopii, miejsce na wolumenie, blokady i czas wykonywania zapytań, a alert idzie do dyżurnego przez całą dobę. To warstwa automatyczna i jedyna, która pracuje bez przerwy.
Zgłoszenia od ludzi obsługujemy w godzinach pracy helpdesku, od poniedziałku do piątku, 8:00 do 18:00. Większość spraw z Insertu zamykamy zdalnie, bo przyczyna zwykle siedzi w bazie, w uprawnieniach albo w połączeniu ze stanowiskiem. Gdy winna jest kasa, drukarka albo sieć w magazynie, umawiamy wyjazd. Powiedzmy to wprost: w Barlinku mamy biuro przy Jeziornej 7D, ale nie mamy tu obsady dyżurnej ani zapasu części, więc każdy wyjazd startuje z Gorzowa i ma umówioną godzinę.
Co zostaje poza zakresem wdrożenia?
Księgowania nie prowadzimy i planu kont nie układamy, tak samo jak zasad rabatowych. Ustawiamy narzędzie zgodnie z decyzją osoby odpowiedzialnej za dany obszar i pokazujemy, jakie skutki techniczne ma każdy wariant.
Kasy i drukarki fiskalne mają plomby, więc ich naprawę prowadzi serwis wskazany przez producenta. Nasza część kończy się na podłączeniu urządzenia, teście wydruku z programu i pilnowaniu zgłoszenia do tamtego serwisu.
Licencji nie sprzedajemy z marżą schowaną w cenie usługi. Możemy zamówić je razem z wdrożeniem po cenie producenta albo kupujecie je sami, a nasza praca stoi w kosztorysie osobną pozycją.
Serwer, kopie i codzienne zgłoszenia przejmuje obsługa informatyczna firm w Barlinku, pełne portfolio produktów i sposób prowadzenia migracji opisuje strona krajowa, a rozmowę zaczyna formularz kontaktowy.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Najpóźniej wtedy, gdy pracują na nim dwie osoby naraz i program zaczyna zwalniać, albo gdy ten komputer jest jednocześnie stanowiskiem księgowej. Wcześniejszy sygnał to kopia zapisywana na ten sam dysk. Jego awaria zabiera wtedy program, dane i kopię w jednym ruchu.
Nie zawsze i mówimy o tym wprost. Przy dwóch, trzech stanowiskach wystarcza dobrze ustawiony komputer traktowany jak serwer, z osobnym dyskiem na bazę i kopią poza budynkiem. Alternatywą jest środowisko hostowane u nas, które przy słabszym łączu w gminie wymaga zapasowego połączenia LTE.
Każdy klient ma osobną bazę, więc rośnie nie liczba programów, tylko liczba plików do zabezpieczenia. Ustawiamy kopię obejmującą wszystkie bazy naraz, z wersjonowaniem i próbnym odtworzeniem jednej losowej. Sprawdzamy też, czy serwer wyrabia przy kilku księgowych pracujących w tym samym momencie.
Nie bez pomiaru. Zasięg sieci bezprzewodowej sprawdzamy w alejkach i przy bramie, a nie przy routerze, bo między paletami cementu i stalą sygnał zachowuje się inaczej niż w biurze. Punkty dostępowe UniFi odporne na kurz i wilgoć rozstawiamy po pomiarze, nie na wyczucie.
Dzień wdrożeniowy robimy u Was, bo połowa niespodzianek wychodzi dopiero przy kasie i przy stanowiskach. Inżynier jedzie z Gorzowa drogą 151, około pół godziny. Późniejsze wsparcie prowadzimy w większości zdalnie, a wyjazd planujemy przy sprzęcie. Obsady na stałe w mieście nie mamy.
Nie zawsze i nie warto robić tego w biegu. Linia GT ma sens tam, gdzie firma używa dodatków napisanych wyłącznie pod nią, a program nadal robi to, czego od niego oczekujecie. Przejście planujemy poza sezonem, z testem równoległym, żeby dało się cofnąć decyzję.
My, w ramach stałej opieki albo pojedynczego zgłoszenia. KSeF, kolejne struktury JPK i zmiany stawek wgrywamy w oknie uzgodnionym z osobą prowadzącą księgi, zawsze po wykonaniu kopii. Po wgraniu wystawiamy jeden prawdziwy dokument i sprawdzamy, czy przeszedł.
Obsługa IT w mieście Barlinek
Do klientów w mieście Barlinek dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Barlinek
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Barlinek
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Migracja z VMware na Proxmox Barlinek
Zmiana platformy w zakładzie przetwórstwa drewna trwa zwykle jeden wieczór na maszynę i kończy się przed poranną zmianą. Układamy ją tak, żeby żaden krok nie wymagał czyjegoś nocnego dyżuru. Próg cenowy to 4 900 zł netto przy dwóch hostach i piętnastu maszynach wirtualnych.
Zobacz usługęCisco Meraki Barlinek
Sieć zarządzana z przeglądarki ma sens tam, gdzie nikt na miejscu nie wejdzie w konsolę, a najbliższy serwis jest w innym mieście. Przedszkole niepubliczne z filią szkoły językowej dostaje jeden panel na oba adresy. Wdrożenie jednej lokalizacji zaczyna się od 3 900 zł netto, bez sprzętu i licencji.
Zobacz usługęProxmox czy VMware Barlinek
W firmie, w której właściciel sam patrzy na każdą kwotę, o wyborze platformy decyduje rachunek na trzy lata, a nie zestawienie funkcji. Rozpisujemy oba warianty dla jednego hosta i kilku maszyn, bez pozycji, których nie da się sprawdzić. Nasza opieka kosztuje 250 zł netto miesięcznie po obu stronach.
Zobacz usługę