- usługi
- Wdrożenie Intune Rzeszów
Co obejmuje wdrożenie Intune Rzeszów?
Zakres jest ten sam co wszędzie: rejestracja urządzeń, zasady bezpieczeństwa, aplikacje, dostęp warunkowy i procedura utraty sprzętu. U poddostawcy dochodzi jednak pytanie, którego w biurze nikt nie zadaje, czyli czym udowodnicie odbiorcy, że jego dokumentacja nie jest do odczytania. Poniżej sześć rzeczy, które wdrażamy. Wymaga planu zawierającego tę usługę.
- 01
Szyfrowanie jako warunek, nie zalecenie
BitLocker włączony zasadą, z kluczem odzyskiwania zapisanym po stronie firmy, a nie na karteczce w szufladzie.
- 02
Wykaz stanu urządzenia
Konsola pokazuje, kiedy sprzęt ostatnio się zgłosił, w jakiej był wersji systemu i czy dysk był zaszyfrowany.
- 03
Dostęp warunkowy do dokumentacji
Rysunki i protokoły otwierają się wyłącznie ze sprzętu spełniającego zasady, także wtedy, gdy ktoś zna hasło.
- 04
Rejestracja bez wizyty inżyniera
Nowy laptop przejmuje zasady przy pierwszym logowaniu, więc wydanie go nie czeka na przyjazd z Krakowa.
- 05
Rozdzielenie danych na telefonie
Poczta i pliki firmy trzymane osobno od zdjęć i prywatnych aplikacji, z czyszczeniem obejmującym wyłącznie część firmową.
- 06
Procedura na dzień utraty
Kolejność kroków, osoba zgłaszająca, treść pisma do odbiorcy i miejsce, z którego bierzemy fakty.
Ile kosztuje wdrożenie Intune Rzeszów w mieście Rzeszów?
Zasady dla trzydziestu urządzeń zaczynają się od 2 900 zł netto jednorazowo, około półtora dnia pracy: rejestracja, szyfrowanie, aplikacje i dostęp warunkowy. Usługa wymaga planu Microsoft 365, który ją zawiera, więc licencje sprawdzamy przed wyceną. Bieżące utrzymanie zasad mieści się w abonamencie od 890 zł netto miesięcznie.
Tyle kosztuje: zasady dla do 30 urządzeń, z materiałem na pismo po utracie sprzętu.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Czego odbiorca oczekuje na piśmie, gdy ginie laptop z jego rysunkiem?
Nie zapewnienia, że sprzęt był zabezpieczony. Oczekuje zdań, które da się sprawdzić: kiedy urządzenie ostatnio zgłosiło się do zarządzania, czy jego dysk był zaszyfrowany w dniu utraty, do jakich zbiorów miało dostęp konto na nim zalogowane i co zostało zrobione po zgłoszeniu. Cztery fakty, każdy z datą.
Kłopot polega na tym, że wszystkie cztery powstają przed zdarzeniem albo nie powstają wcale. W dniu, w którym handlowiec dzwoni z parkingu, nie da się już włączyć szyfrowania ani odtworzyć stanu sprzed tygodnia. Firma bez zarządzania urządzeniami ma wtedy do dyspozycji wyłącznie pamięć ludzi, a to jest materiał, którego żaden odbiorca nie przyjmie.
W łańcuchu dostaw przemysłu precyzyjnego rzecz ma jeszcze jeden wymiar. Utrata dokumentacji nie kończy się kosztem sprzętu, tylko rozmową o tym, czy Wasza firma nadal spełnia warunki, na których dostała zlecenie. Dlatego to wdrożenie opisujemy od strony dowodu, a nie od strony listy funkcji.
Które pytanie ma odpowiedź w konsoli, a które trzeba przygotować wcześniej?
Poniżej pytania padające po utracie sprzętu, razem ze wskazaniem, skąd bierze się odpowiedź i co musi być ustawione, żeby w ogóle istniała.
| Pytanie po zdarzeniu | Skąd bierze się odpowiedź | Co musi być zrobione wcześniej | Bez tego zostaje |
|---|---|---|---|
| Czy dysk był zaszyfrowany | zapis stanu urządzenia w konsoli | szyfrowanie wymuszone zasadą, nie decyzją użytkownika | deklaracja osoby, która sprzęt wydawała |
| Kiedy sprzęt zgłosił się ostatni raz | historia kontaktu urządzenia z zarządzaniem | rejestracja urządzenia w dniu wydania | data z pamięci właściciela |
| Do czego miało dostęp to konto | wykaz uprawnień konta w środowisku | uprawnienia nadawane imiennie i na zbiór | przeglądanie zasobów katalog po katalogu |
| Czy dane dały się odczytać | klucz odzyskiwania zapisany po stronie firmy | zapis klucza przy włączeniu szyfrowania | pytanie, czy hasło było mocne |
| Czy sprzęt nadal wchodzi do zasobów | wynik zablokowania dostępu warunkowego | dostęp uzależniony od zgodności urządzenia | zmiana hasła i nadzieja |
| Co zrobiono i o której | rejestr zgłoszenia razem z poleceniami | jedna droga zgłaszania takich zdarzeń | odtwarzanie przebiegu z rozmów telefonicznych |
| Czy podobny sprzęt jest zabezpieczony tak samo | zestawienie zgodności całego parku | objęcie zasadami wszystkich urządzeń, nie części | zapewnienie, że reszta na pewno jest w porządku |
Ostatni wiersz bywa najbardziej dotkliwy, bo pytanie o jedno urządzenie prawie zawsze rozszerza się na pytanie o resztę. Firma, która objęła zasadami połowę sprzętu, odpowiada wtedy gorzej niż firma, która nie objęła żadnego, ponieważ pokazuje własną listę i sama wskazuje na niej luki.
Dlaczego zdalne czyszczenie nie jest tu głównym zabezpieczeniem?
Bo wymaga czegoś, na co nie macie wpływu, czyli tego, żeby urządzenie połączyło się z siecią. Polecenie czeka w kolejce i wykona się natychmiast, gdy sprzęt wróci do zasięgu, natomiast laptop zabrany dla samego laptopa bywa otwierany dopiero po wyjęciu dysku, a wtedy nic już nie czeka na żadne polecenie.
Zabezpieczeniem, które działa niezależnie od cudzych decyzji, jest szyfrowanie dysku. Włączone zasadą obejmuje każdy sprzęt w firmie, także ten wydany w pośpiechu na dzień przed wyjazdem, i pozwala napisać do odbiorcy zdanie prawdziwe w chwili utraty, a nie w chwili pisania. Klucze odzyskiwania trzymamy po stronie firmy, więc odzyskanie danych z odnalezionego sprzętu nie zależy od tego, co pamięta jego użytkownik.
Czyszczenie zostaje w procedurze jako krok drugi i ma sens przy sprzęcie, który się gubi, a nie kradnie: telefon zostawiony w hotelu, laptop w taksówce. Traktujemy je jako uzupełnienie, nie jako odpowiedź, i mówimy o tym wprost przy wdrożeniu, żeby nikt nie zbudował sobie poczucia bezpieczeństwa na funkcji działającej warunkowo.
Trzecim elementem, najczęściej pomijanym, jest dostęp warunkowy. Zaszyfrowany dysk chroni to, co leżało na sprzęcie, natomiast nie chroni tego, co zalogowane konto mogłoby jeszcze pobrać. Uzależnienie dostępu do dokumentacji od zgodności urządzenia zamyka tę drogę w tej samej minucie, w której zgłaszacie zdarzenie.
Ile czasu mamy na tę odpowiedź i kto ją podpisuje?
Termin bierze się z Waszej umowy z odbiorcą i to jedyne miejsce, w którym jest zapisany. Prosimy o wgląd w ten zapis przy starcie wdrożenia, ponieważ od niego zależy, ile rzeczy musi być gotowych zawczasu, a ile da się dopiąć po zdarzeniu. Nie podajemy tu żadnej liczby godzin, bo w każdej umowie bywa inna.
Podpis należy do Was. Przygotowujemy materiał techniczny, czyli wydruki z konsoli, wykaz uprawnień konta i opis wykonanych kroków, natomiast pismo idzie z Waszej firmy i pod Waszym nazwiskiem, bo to Wy jesteście stroną umowy. Ten sam podział obowiązuje przy zgłoszeniu naruszenia ochrony danych osobowych do urzędu, gdzie obowiązek i termin są po Waszej stronie, a my dostarczamy do niego fakty.
Zgłoszenie od Waszej strony przyjmujemy jedną drogą, opisaną w procedurze, w godzinach pracy helpdesku, czyli od poniedziałku do piątku od 8:00 do 18:00. Poza tym oknem dyżur człowieka jest osobno płatną usługą, natomiast blokada konta i unieważnienie sesji są krokami, które wskazana osoba w Waszej firmie może wykonać sama, i pokazujemy jej jak, zanim będzie to potrzebne.
Gdzie kończy się to, co potrafimy wykazać?
Nie wykażemy, co użytkownik skopiował na prywatny nośnik przed utratą sprzętu, jeżeli nie macie planu obejmującego kontrolę takich operacji. Mówimy o tym przy wycenie, zamiast obiecywać obraz pełniejszy, niż pozwalają Wasze licencje.
Nie obejmiemy zasadami stanowisk sterujących maszynami ani komputerów pomiarowych. Pracują na wersjach systemu wskazanych przez producenta i wymuszona aktualizacja bywa tam awarią, a nie poprawą, więc wypisujemy je z zakresu razem z utrzymaniem ruchu.
Nie zastąpimy też kopii zapasowej. Zaszyfrowany dysk chroni dane przed obcym, a nie Was przed ich utratą, dlatego równolegle proponujemy backup i disaster recovery w Rzeszowie. Środowisko, w którym te zasady mają działać, buduje wdrożenie Microsoft 365, pocztę przenosi migracja poczty, a bieżące utrzymanie zasad opisuje Microsoft 365 dla firm w Rzeszowie. Licencje sprawdzimy przed wyceną po kontakcie, a miesięczny koszt opieki policzy kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Blokujemy urządzenie i zlecamy wyczyszczenie danych firmowych, a zaraz potem wyciągamy z konsoli stan sprzed zdarzenia: datę ostatniego zgłoszenia, wersję systemu i potwierdzenie szyfrowania dysku. Pierwsze działanie ogranicza szkodę, drugie jest tym, o co zapyta odbiorca, i musi istnieć wcześniej.
Nie zadziała i nie wolno na nim opierać całej odpowiedzi. Polecenie czeka w kolejce, dopóki urządzenie nie połączy się z siecią, a sprzęt zabrany dla samego sprzętu może nigdy tego nie zrobić. Właściwym zabezpieczeniem jest szyfrowanie dysku, które działa niezależnie od tego, czy ktokolwiek wykonał jakiekolwiek polecenie.
Datę i okoliczności utraty, oznaczenie urządzenia, potwierdzenie szyfrowania z datą ostatniej kontroli, zakres danych, do których to konto miało dostęp, oraz opis kroków wykonanych po zgłoszeniu. Przygotowujemy materiał techniczny, natomiast pismo wychodzi z Waszej firmy i podpisuje je Wasza osoba.
W terminie, który macie wpisany w umowie z odbiorcą, i to jest jedyne źródło tej daty. Nie znamy jej z góry i nie zgadujemy, dlatego prosimy o wgląd w ten zapis przy starcie wdrożenia. Zgłoszenie naruszenia ochrony danych osobowych do urzędu w ciągu 72 godzin pozostaje osobnym obowiązkiem po Waszej stronie.
Laptopy biura technicznego, komputery przenośne handlowców i telefony z pocztą firmową. Stanowiska sterujące maszynami i komputery pomiarowe zostają poza wdrożeniem, bo pracują na wersjach systemu wskazanych przez producenta maszyny. Listę wyłączeń spisujemy razem z utrzymaniem ruchu przed startem.
Zobaczą blokadę ekranu, wymóg hasła spełniającego zasady oraz to, że dokumentacja nie otworzy się na komputerze spoza firmy. Wydajność urządzenia nie spada, ponieważ zasady dotyczą konfiguracji, a nie programu pracującego w tle. Warto uprzedzić o tym zespół tydzień wcześniej.
Nie przy samym wdrożeniu, bo urządzenia przejmują zasady przez sieć. Przyjazd z krakowskiego biura umawiamy przy sprzęcie, który wymaga rąk, na przykład przy komputerze pomiarowym albo przy laptopie, który nie chce się zarejestrować. Trasa liczy około 170 kilometrów, więc łączymy takie sprawy w jeden dzień.
Obsługa IT w mieście Rzeszów
Do klientów w mieście Rzeszów dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Rzeszów pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Rzeszów
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Rzeszów
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Monitoring serwerów Rzeszów
W zakładzie obróbczym te same liczby znaczą co innego na dwóch maszynach. Zajęty dysk serwera biurowego to sprawa na przyszły tydzień, a kolejka zapisu na serwerze podającym programy to zatrzymana obrabiarka za kwadrans. Progi ustawiamy według roli maszyny, nie według szablonu. Pięć serwerów od 290 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęMigracja z VMware na Proxmox Rzeszów
Zakład pod Rzeszowem nie ma spokojnego tygodnia, więc migrację układamy z przerw, które i tak są w planie produkcji. Każda maszyna przechodzi osobno, z kryterium wycofania ustalonym przed otwarciem okna. Projekt zaczyna się od 4 900 zł netto przy dwóch hostach i piętnastu maszynach.
Zobacz usługęWdrożenie ISO 27001 Rzeszów
Prowadzimy projekt od audytu zerowego do obecności przy badaniu jednostki, a kalendarz podpinamy pod termin, który naprawdę Was obowiązuje, czyli najbliższy audyt odbiorcy. Sporo wymagań macie już spełnionych w systemie jakości i zaczynamy od ich zmapowania. Praca doradcza od 24 900 zł netto.
Zobacz usługę