- usługi
- Okablowanie strukturalne Rzeszów
Co obejmuje okablowanie strukturalne Rzeszów?
W obiekcie wynajmowanym praca ma jeden etap więcej niż zwykle. Kolejność jest taka: uzgodnienie zakresu z właścicielem, obmiar, wybór tras dających się zdemontować, montaż szafy i zakończeń, opis torów oraz certyfikacja. Materiał kupujecie po naszym obmiarze, więc widać, ile kosztuje kabel, a ile praca przy nim.
- 01
Uzgodnienie z właścicielem
Lista przewiertów, mocowań i miejsc pod szafę zatwierdzona pisemnie, zanim ekipa wjedzie na teren.
- 02
Trasy odwracalne
Korytka i uchwyty na konstrukcji obiektu zamiast bruzd w przegrodach, których nie wolno naruszać.
- 03
Szafa i zakończenia
Panele krosowe, opisany zapas kabla i wolne miejsce na urządzenia, które dojdą w kolejnym roku.
- 04
Praca w oknach produkcji
Hałas, drabiny i podnośnik wchodzą w przerwy między zmianami, ustalone z kierownikiem zakładu.
- 05
Opis torów przy układaniu
Numeracja nadawana w dniu ciągnięcia kabla, taka sama na gnieździe i na panelu.
- 06
Certyfikacja każdego toru
Pomiar miernikiem, protokół i lista poprawek, wykonane przez nas niezależnie od tego, kto ciągnął kabel.
- 07
Rozliczenie końca najmu
Wykaz tego, co zostaje w obiekcie, i tego, co przy wyprowadzce zabieracie ze sobą.
Ile kosztuje okablowanie strukturalne Rzeszów w mieście Rzeszów?
Robocizna razem z pomiarami dla instalacji do dwudziestu punktów logicznych zaczyna się od 3 900 zł netto, czyli około 195 zł od punktu. Kabel, gniazda, panele i szafa idą osobno, po naszym obmiarze i w cenie dostawcy. Trasa światłowodowa między budynkami oraz przewierty przez przegrody mają własne pozycje.
Tyle kosztuje: do 20 punktów logicznych w hali wynajmowanej pod Rzeszowem, robocizna z pomiarami, bez materiału.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co zmienia się w instalacji, gdy hala należy do kogoś innego?
Dochodzi trzecia strona decydująca o zakresie. Poza Wami i wykonawcą pojawia się właściciel obiektu, który ma własne zdanie na temat wiercenia w słupie, mocowania korytka do konstrukcji dachu i przechodzenia kablem przez przegrodę oddzielenia pożarowego. Na Podkarpaciu dotyczy to sporej części zakładów, bo firmy wchodzące w kooperację z lotnictwem i motoryzacją zaczynają zwykle w wynajętym module w parku przemysłowym, a dopiero po kilku latach budują własny obiekt.
Praktyczne skutki są trzy. Zakres prac trzeba uzgodnić, zanim ktokolwiek weźmie do ręki wiertarkę. Trasy dobiera się tak, żeby dały się zdjąć bez śladu. A na końcu umowy ktoś zapyta, co z tego zostaje w hali i kto za to zapłacił.
Firma, która przechodzi to pierwszy raz, zwykle odkrywa dwa ostatnie punkty dopiero przy wyprowadzce, przy okazji rozmowy o kaucji.
Jak wygląda uzgodnienie z właścicielem obiektu?
Krótko, jeśli przychodzimy z rysunkiem. Właściciel dostaje listę miejsc mocowania, wykaz przewiertów z średnicami, sposób uszczelnienia przepustów oraz miejsce planowanej szafy razem z jej ciężarem i zapotrzebowaniem na prąd. Na takim komplecie decyzja zapada zwykle w kilka dni.
Znacznie dłużej trwa, gdy pytanie brzmi „czy możemy trochę powiercić”. Wtedy wracają uwagi ogólne, a każda kolejna runda kosztuje tydzień. Dlatego uzgodnienie traktujemy jako etap prac, a nie jako formalność do załatwienia przy okazji.
Zgodę zbieramy pisemnie i dopisujemy do niej stan zastany, najlepiej ze zdjęciami. To samo zdjęcie przydaje się dwa lata później, gdy trzeba wykazać, że ubytek w poszyciu nie powstał przy naszej trasie.
Które rozwiązania wybieramy w cudzym budynku, a których unikamy?
Zasada jest jedna: instalacja ma dać się rozebrać bez naruszania substancji obiektu. Poniżej to, co z niej wynika w praktyce.
| Element instalacji | Rozwiązanie w hali wynajmowanej | Czego nie robimy |
|---|---|---|
| Trasy poziome | korytka i uchwyty na istniejącej konstrukcji, z własnymi wspornikami | bruzd w ścianach i przekuć przez przegrody bez zgody |
| Zejścia do stanowisk | rury osłonowe i słupki przy maszynie, mocowane do posadzki punktowo | kucia posadzki przemysłowej pod kanały |
| Punkt dystrybucyjny | szafa stojąca albo wisząca na ramie własnej, w pomieszczeniu wskazanym w umowie | trwałej zabudowy w cudzym pomieszczeniu technicznym |
| Przejścia pożarowe | przepusty w istniejących otworach, z uszczelnieniem odtwarzającym klasę przegrody | przewiertów w ścianie oddzielenia pożarowego na własną rękę |
| Połączenie z drugim budynkiem | światłowód w istniejącej kanalizacji terenu, spawany i mierzony reflektometrem | wykopów na terenie, którego nie dzierżawicie |
| Zasilanie szafy | osobny obwód z rozdzielnicy najemcy, uzgodniony z elektrykiem obiektu | podpięcia pod pierwszy wolny obwód w hali |
Tabela wygląda jak lista ograniczeń i tak jest odbierana na pierwszym spotkaniu. Po zakończeniu prac te same wiersze są argumentem w rozmowie o zwrocie obiektu, bo pokazują, że instalacja została zaplanowana pod tę rozmowę od początku.
Co robimy z hałasem, pyłem i pracą przy czynnych maszynach?
Tniemy roboty na odcinki, które mieszczą się w rytmie zmian, i wchodzimy wtedy, kiedy dany fragment hali da się zwolnić. Trasy główne pod stropem idą przy pracującej hali, jeżeli da się zabezpieczyć strefę pod podnośnikiem. Wszystko, co wymaga zatrzymania maszyny albo pracy nad stanowiskiem, wchodzi w przerwę między zmianami albo w sobotę, po ustaleniu z kierownikiem zakładu.
Zejścia przy obrabiarkach robimy jako ostatnie, bo to one wymuszają postój. Dzięki temu jeden przestój zamyka kilka punktów, zamiast wracać do tej samej maszyny trzy razy. Przy stanowiskach z chłodziwem i wiórami stosujemy osprzęt w obudowach szczelnych oraz dławice, bo gniazdo z otwartą pokrywą w takim miejscu wytrzymuje jeden sezon.
Po każdym wejściu zostawiamy stanowiska uprzątnięte i przekazujemy krótką notatkę o tym, co zostało zrobione i co jest w toku. Przy robocie rozłożonej na kilkanaście krótkich wejść jest to jedyny sposób, żeby po miesiącu ktokolwiek wiedział, w którym miejscu instalacja stoi.
Co dostajecie po pomiarach i po co drugi komplet dokumentów?
Po zakończeniu prac wykonujemy pomiary każdego toru, wystawiamy protokoły i przekazujemy rysunek z numeracją gniazd oraz paneli, opis szafy, zestawienie zastosowanych komponentów i zdjęcia tras przed zakryciem. To komplet dla Was.
Drugi komplet, skrócony, przygotowujemy dla właściciela obiektu: wykaz mocowań, przewiertów i przepustów wraz ze sposobem ich odtworzenia oraz lista elementów, które zostaną w hali po zakończeniu najmu. Kosztuje to godzinę pracy i zamyka temat, który potrafi wrócić po pięciu latach w bardzo niewygodnym momencie.
Przy okazji odpowiada też na pytanie, które pada przy każdej przeprowadzce: co da się zabrać do nowego obiektu. Szafa, panele, urządzenia i osprzęt jadą z Wami, kabel zwykle zostaje, a wolne rury i przepusty są argumentem przy rozmowie z kolejnym najemcą.
Jak liczymy tę pracę i czego w kwocie nie ma?
Robociznę razem z pomiarami liczymy od punktu logicznego, zaczynając od 3 900 zł netto za dwadzieścia punktów. Przy większych instalacjach cena punktu spada, bo przygotowanie, sprzęt pomiarowy i dokumentacja rozkładają się na więcej pracy. Rozbicie robót na kilka krótszych wejść niczego nie podnosi, bo ekipa pracuje z rzeszowskiego biura.
Poza kwotą zostaje materiał, czyli kabel, gniazda, panele i szafa, kupowane po obmiarze u Waszego dostawcy. Osobno liczymy też trasę światłowodową między budynkami, przewierty przez stropy oraz prace elektryczne przy zasilaniu szafy, bo wykonuje je uprawniony elektryk.
Sam projekt, jeśli go jeszcze nie ma, opisuje projektowanie sieci komputerowych, warunki radiowe i stanowiska maszynowe projekt sieci w hali, a pomieszczenie dla sprzętu budowa serwerowni. Zakres bez części lokalnej stoi na stronie okablowania strukturalnego, a same pomiary cudzej instalacji na stronie pomiarów sieci LAN. Obmiar umówicie pod numerem +48 888 777 822.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Najczęściej przegród oddzielenia pożarowego, konstrukcji nośnej, poszycia dachu i elewacji. Reszta jest do uzgodnienia i zwykle się udaje, jeśli pytanie pada przed pracami, z rysunkiem i listą punktów mocowania. Zgodę zbieramy na piśmie, bo ustna wraca później jako spór o kaucję.
Warto, tylko z inaczej rozłożonym akcentem. Wybieramy trasy dające się zdemontować i osprzęt, który zabierzecie ze sobą, a stałe elementy ograniczamy do minimum. Instalacja tymczasowa robiona na skróty i tak przeżywa dwie przeprowadzki, więc lepiej od razu ją zmierzyć i opisać.
Zostaje to, co wchodzi w substancję obiektu, czyli rury, przepusty i zwykle korytka. Zabieracie szafę, urządzenia aktywne, panele i osprzęt. Kabel bywa negocjowany i dlatego wpisujemy go do wykazu na starcie, zamiast rozstrzygać jego los w ostatnim tygodniu najmu.
W oknach uzgodnionych z kierownikiem zakładu, najczęściej między zmianami i w soboty. Prace nad stanowiskami wymagają zatrzymania maszyny, więc dopasowujemy je do postoju, który i tak macie w planie. Nawet krótkie okno jest wykonalne, bo ekipa wyjeżdża rano z rzeszowskiego biura.
Tak i zwykle tak to wygląda. Odcinek dobieramy do tego, co produkcja może w danym tygodniu zwolnić: jednego dnia trasy pod stropem, innego zejścia przy dwóch obrabiarkach. Pojedynczy punkt dorobiony po zmianie układu też domykamy osobnym wejściem, bez czekania na następny duży etap.
W biurze i w pomieszczeniach socjalnych wystarcza szóstka. W hali zwykle 6A, bo różnica w materiale jest niewielka, a zapas przepustowości i lepsze zachowanie przy zasilaniu urządzeń po kablu zostają na kilkanaście lat. Przy dłuższych trasach i przy budynkach na osobnych przyłączach zaczyna się światłowód.
Czasem tak, ale zaczynamy od pomiaru, a nie od podłączenia. Zdarza się, że tory są sprawne i wystarczy je opisać oraz uporządkować w szafie. Zdarza się też, że połowa nie przechodzi testu i wtedy wiecie o tym przed przeprowadzką, a nie w dniu, w którym uruchamiacie produkcję.
My, w każdym wariancie. Przy dużej instalacji ciągnięcie kabla bywa zlecane ekipie pracującej na naszej specyfikacji, ale miernik, protokoły i lista poprawek zostają po naszej stronie. Umowę podpisujecie z nami, więc to my wracamy do wykonawcy z torami do naprawy.
Obsługa IT w mieście Rzeszów
Do klientów w mieście Rzeszów dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 19 adresów
Umów przegląd IT w mieście Rzeszów
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Rzeszów
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Microsoft 365 dla firm Rzeszów
U podkarpackiego poddostawcy najwięcej uwagi zabiera to, co z zakładu wychodzi na zewnątrz: rysunek do kooperanta, protokół do odbiorcy, oferta do klienta z zagranicy. Prowadzimy środowisko tak, żeby każde takie wysłanie miało adresata, termin ważności i ślad. Dwadzieścia kont to od 890 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęFirewall dla firmy Rzeszów
Zakład współpracujący z zagranicznym odbiorcą i z producentami maszyn wpuszcza do siebie więcej połączeń z zewnątrz, niż komukolwiek się wydaje. Ustawiamy brzeg tak, żeby każde z nich miało właściciela, termin i opis. Wdrożenie dla jednej lokalizacji to od 2 900 zł netto bez sprzętu.
Zobacz usługęWdrożenie systemów Insert Rzeszów
Podkarpacki poddostawca nie sprzedaje z półki, tylko wykonuje to, co zamówił odbiorca, często zagraniczny i z własnym indeksem wyrobu. Insert ustawiamy pod ten sposób pracy, razem z materiałem przyjmowanym partiami i obróbką zlecaną na zewnątrz. Jedno stanowisko kosztuje od 1 800 zł netto.
Zobacz usługę