- usługi
- Projektowanie sieci komputerowych Rzeszów
Co obejmuje projektowanie sieci komputerowych Rzeszów?
Pierwsze pytanie brzmi, które dane w Waszej firmie należą do kogoś innego. Z odpowiedzi powstaje podział na strefy, adresacja, zasady przechodzenia ruchu, rozmieszczenie punktów logicznych, dobór klasy urządzeń oraz zestawienie ilościowe. Wykonanie zlecacie komu chcecie, także ekipie, z którą pracujecie od lat.
- 01
Spis dokumentacji powierzonej
Które katalogi zawierają rysunki i modele odbiorcy, skąd są dziś otwierane i przez kogo.
- 02
Podział na strefy
Biuro techniczne, hala, kontrola jakości i goście rozdzielone adresacją, a nie ustaleniem między ludźmi.
- 03
Jedna droga do rysunków
Wejście do strefy z dokumentacją odbiorcy prowadzi przez wskazane miejsce, z zapisem, kto z niego korzystał.
- 04
Punkty logiczne i szafa
Rozmieszczenie gniazd i miejsce punktu centralnego dobrane pod układ hali, także po przestawieniu maszyn.
- 05
Klasa urządzeń
Wymagane funkcje i liczba portów z zapasem, bez przywiązania do jednego katalogu producenta.
- 06
Zestawienie ilościowe
Lista materiału i urządzeń, z którą zbierzecie porównywalne oferty u wykonawców z regionu.
- 07
Rysunek do teczki dowodowej
Schemat stref w formie, którą pokazuje się przy audycie odbiorcy, bez dopisywania czegokolwiek na kolanie.
Ile kosztuje projektowanie sieci komputerowych Rzeszów w mieście Rzeszów?
Projekt jednej lokalizacji zaczyna się od 2 900 zł netto jednorazowo, czyli około półtora dnia pracy. Kwota rośnie z liczbą budynków, stref i punktów logicznych. Nie ma w niej materiału, urządzeń ani robocizny, bo wykonanie okablowania liczymy oddzielnie, od 3 900 zł netto za dwadzieścia punktów.
Tyle kosztuje: projekt jednej lokalizacji podkarpackiego poddostawcy, z wydzieloną strefą dokumentacji powierzonej, bez wykonania.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Od czego zaczyna się projekt sieci w firmie pracującej na cudzej dokumentacji?
Od spisu tego, co w Waszej firmie nie należy do Was. U podkarpackiego poddostawcy jest tego zwykle więcej, niż wynika z pierwszej rozmowy: modele i rysunki przysłane przez odbiorcę, programy obróbki powstałe na ich podstawie, protokoły pomiarowe, korespondencja techniczna, czasem oprogramowanie udostępnione na czas kontraktu. Wszystko to leży na serwerze plików obok cennika dostawców i zdjęć z pikniku firmowego.
Dopóki nikt nie pyta, taki układ nie przeszkadza. Pytanie przychodzi jednak regularnie, bo firmy z otoczenia Doliny Lotniczej są sprawdzane przez własnych odbiorców, a lista kontrolna kończy się zwykle w tym samym miejscu: kto ma dostęp do dokumentacji, skąd i czym to wykazujecie. Odpowiedź „mamy hasła” zamyka rozmowę na kilka minut, a potem wraca w postaci uwagi do usunięcia.
Dlatego projekt zaczynamy od inwentaryzacji danych, a nie od liczby gniazdek. Dopiero z niej wynika, ile stref potrzeba, gdzie przebiega ich granica i które urządzenia na tej granicy stoją.
Co dokładnie oddzielamy i czym to wykazujemy?
Podział rysujemy tak, żeby dało się go opisać jednym zdaniem na strefę. Skomplikowana segmentacja, której nikt w firmie nie potrafi streścić, po roku przestaje odpowiadać rzeczywistości, bo kolejne urządzenia trafiają tam, gdzie akurat był wolny port.
| Strefa | Co w niej pracuje | Kto wchodzi | Czym oddzielona | Czym to wykazujecie |
|---|---|---|---|---|
| Dokumentacja powierzona | serwer plików z rysunkami odbiorcy, stanowiska konstruktorów | imienne konta biura technicznego | osobna pula adresowa, ruch wpuszczany z jednego kierunku | schemat stref i lista kont z datami nadania |
| Produkcja | sterowniki maszyn, terminale meldunkowe | operatorzy przez terminale, technolog przez wskazane stanowisko | brak wyjścia do internetu i do poczty | rysunek segmentu i opis jedynej drogi wejścia |
| Kontrola jakości | stanowisko pomiarowe, archiwum protokołów | dział jakości | własna pula, dostęp do archiwum bez dostępu do maszyn | wykaz uprawnień do katalogu protokołów |
| Biuro i sprzedaż | poczta, księgowość, komputery handlowców | wszyscy pracownicy biurowi | zwykła sieć firmowa ze stykiem do internetu | polityka wydruku i udostępniania |
| Goście i inspektorzy | laptopy odwiedzających, telefony | każdy, kto dostanie hasło dnia | wyłącznie internet, bez widoczności zasobów | opis dostępu gościnnego w projekcie |
| Monitoring i wjazd | kamery, rejestrator, czytniki | ochrona i wskazana osoba z zarządu | osobny segment bez połączenia z biurem | schemat i lista osób z podglądem |
Ostatnia kolumna jest tą, dla której warto rysować całość. Bez niej macie sieć, która być może jest poprawnie podzielona, tylko nikt nie umie tego pokazać.
Dlaczego adresację rozstrzyga się na papierze, a nie w urządzeniu?
Bo w urządzeniu rozstrzyga ją ten, kto akurat je konfiguruje, i robi to zgodnie z tym, co pamięta. Po dwóch latach i dwóch wykonawcach powstaje układ, w którym połowa reguł ma uzasadnienie w zdarzeniu sprzed roku, a druga połowa nie ma żadnego, tylko nikt nie ma odwagi jej ruszyć.
Rozpisany plan adresowy kosztuje godzinę pracy i daje dwie rzeczy. Po pierwsze, nowe urządzenie dostaje miejsce wynikające z funkcji, a nie z wolnego numeru. Po drugie, przy zmianie wykonawcy nie zaczynacie od odgadywania, co autor miał na myśli, bo dokument mówi, która pula do czego służy i dlaczego ruch między dwiema strefami biegnie tylko w jedną stronę.
W projekcie zapisujemy też rzecz pozornie drobną: nazewnictwo. Gniazdo, port w panelu i port w przełączniku mają jedno oznaczenie, powtórzone na rysunku. Bez tego każda późniejsza zmiana zaczyna się od szukania kabla metodą wypinania.
Co zostaje z projektu po przeprowadzce do większej hali?
Firmy z okolic Rzeszowa przenoszą się częściej, niż wynikałoby to z ich wielkości, bo w regionie łatwiej dziś wynająć albo postawić większy obiekt niż dobudować do istniejącego. Przy każdej takiej przeprowadzce sieć jest przenoszona najgorzej ze wszystkich instalacji, zwykle w weekend i zwykle przez kogoś, kto zna ją tylko z jednej strony.
Projekt ogranicza tę stratę, jeśli od początku opisuje strefy funkcją, a nie adresem. Segment kontroli jakości zostaje segmentem kontroli jakości niezależnie od tego, w którym pomieszczeniu stanie stanowisko pomiarowe. Pule adresowe rezerwujemy z zapasem na drugi budynek, nawet gdy nikt nie zna jeszcze terminu, bo ta rezerwa nie kosztuje nic, a jej brak oznacza przeadresowanie działającej firmy.
Zmienia się natomiast część fizyczna: trasy, długości i miejsce szafy. To ta część projektu, którą przy przeprowadzce rysuje się od nowa, i mówimy o tym uczciwie, zamiast obiecywać dokument na dekadę.
Kiedy jesteśmy w zakładzie, a co powstaje przy biurku?
Wizja lokalna wyprzedza rysunek, bo inaczej pierwsza wersja projektu jest zbiorem założeń. Projektant z rzeszowskiego biura obchodzi obiekt, otwiera szafy, spisuje urządzenia i rozmawia z osobą od utrzymania ruchu oraz z kimś z biura technicznego. To, czego tego dnia zobaczyć się nie da, na przykład pomieszczenie zajęte przez inwentaryzację, zostaje białą plamą, a po białą plamę wracamy w osobnym terminie.
Kolejne wejście wypada przy omówieniu wariantów, jeśli decyzja dotyczy miejsca punktu centralnego albo tras między budynkami, bo takie rzeczy rozstrzyga się na obiekcie, a nie na zrzucie ekranu. Wszystko pozostałe, czyli rysunki, adresacja, dobór klasy urządzeń, zestawienie i poprawki po Waszych uwagach, powstaje przy biurku i nie wymaga niczyjej obecności w hali.
Nadzór nad wykonaniem jest osobną pozycją i polega na odbiorach etapami, zanim trasy zostaną zakryte. Wchodzimy wtedy krótko i wtedy, kiedy jest co oglądać: przed zakryciem korytek, po zaciągnięciu torów, przy pomiarach. Etap zgłoszony przez wykonawcę z dnia na dzień da się w ten sposób odebrać, zamiast prosić o wstrzymanie prac.
Z czym wychodzicie do wykonawcy?
Z dokumentem, po którym oferty różnią się ceną i terminem, a nie zakresem. Zawiera inwentaryzację, schemat stref z adresacją, rozmieszczenie punktów logicznych, przebieg tras, wymagania wobec wykonawcy razem z zakresem pomiarów oraz zestawienie ilościowe.
Wykonanie instalacji opisuje okablowanie strukturalne, warunki w hali pełnej maszyn projekt sieci w hali, a pomieszczenie, do którego schodzą się tory, budowa serwerowni. Ten sam zakres opisany bez odniesień do Podkarpacia znajdziecie na stronie projektowania sieci komputerowych. Codzienną opiekę nad gotowym środowiskiem prowadzi informatyk dla firm Rzeszów. Termin obmiaru ustalimy pod numerem +48 888 777 822 albo przez formularz kontaktowy.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Schemat z zaznaczoną strefą, w której leży dokumentacja powierzona, opis urządzeń stojących na jej granicy oraz zasada mówiąca, skąd wolno do niej wejść. To trzy rzeczy do pokazania w kilka minut, zamiast opowiadania o ustawieniach, których nikt w firmie nie pamięta w całości.
Nie wystarczy i piszemy o tym w projekcie wprost. Podział ogranicza to, skąd da się sięgnąć po katalog z rysunkami, ale nie zastąpi zasad kopiowania ani uprawnień na serwerze plików. Projekt sieci jest jedną warstwą i wskazuje pozostałe, zamiast udawać, że zamyka temat.
Przy dwunastu komputerach bez maszyn w sieci zwykle tak i mówimy to przed wyceną. Sens pojawia się wtedy, gdy dochodzi park obrabiarek, stanowisko pomiarowe, dokumentacja odbiorcy i plan przeprowadzki do większego obiektu. Wtedy godzina rysowania oszczędza kilka dni przekładania kabli.
Projektant z rzeszowskiego biura, w ramach wizji lokalnej poprzedzającej rysunek. Obejście obiektu, otwarcie szaf i spisanie urządzeń to zwykle kilka godzin. Jeżeli któraś część zakładu jest tego dnia zastawiona albo zajęta produkcją, wracamy po nią osobno, zamiast wpisywać w projekt założenie.
Podaje klasę, wymagane funkcje i liczbę portów z zapasem, a nie jeden symbol katalogowy. Dzięki temu ofertę złoży kilku dostawców, także takich, z którymi już współpracujecie. Model wpisujemy tylko wtedy, gdy wymaga go zgodność z urządzeniem, które u Was pracuje i zostaje.
Nie, jeżeli plan adresowy powstanie z zapasem na kolejny obiekt, a strefy opiszemy funkcją, nie numerem pomieszczenia. Wtedy przeprowadzka jest przełożeniem urządzeń i tras, a nie ponownym rozdzielaniem sieci od zera. Ten warunek zapisujemy na samym początku, bo później kosztuje już tyle, co przeadresowanie pracującej firmy.
Do wydzielonego dostępu gościnnego, który ma internet i nic poza tym. Jeżeli inspektor ma zobaczyć zapisy z systemów, przygotowujemy jedno stanowisko po Waszej stronie zamiast wpuszczać obcy komputer do sieci produkcyjnej. Ta ścieżka stoi w projekcie, żeby nie ustalać jej przy bramie.
Obsługa IT w mieście Rzeszów
Do klientów w mieście Rzeszów dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 19 adresów
Umów przegląd IT w mieście Rzeszów
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Rzeszów
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
ISO 27001 Rzeszów, dane powierzone
Norma opisuje system zarządzania bezpieczeństwem informacji, a w zakładzie pracującym na cudzej dokumentacji sprowadza się do jednego pytania, czyli co się stanie z danymi odbiorcy, gdy przestaną być pod kontrolą. Pierwszym płatnym krokiem jest audyt zerowy, od 7 900 zł netto.
Zobacz usługęBezpieczeństwo IT dla firm Rzeszów
Zakład na Podkarpaciu traci przy zdarzeniu dwie rzeczy naraz: dni produkcji i zaufanie odbiorcy, który zaraz zapyta, co stało się z jego dokumentacją. Prowadzimy sześć warstw jedną umową i układamy je pod te dwa skutki. Piętnaście stanowisk to od 1 200 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęOchrona poczty i filtrowanie treści Rzeszów
U poddostawcy pracującego na eksport najdroższa wiadomość nie ma ani załącznika, ani odnośnika. Informuje tylko o nowym numerze konta i przychodzi z adresu łudząco podobnego do kontrahenta. Filtrujemy pocztę i pilnujemy rekordów domeny, żeby ta droga się zamknęła. Dwadzieścia skrzynek od 390 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę