Szukaj...
Ctrl + K
Pomoc zdalna
Cyberbezpieczeństwo Gdańsk

Ochrona przed ransomware Gdańsk

W spedycji najgorsze nie jest zatrzymanie pracy na dwa dni, tylko archiwum dokumentów sprzed lat, którego nikt nigdy nie próbował odtworzyć. Budujemy kopie odporne na skasowanie i sprawdzamy, czy najstarsze pliki nadal dają się otworzyć. Piętnaście stanowisk to od 790 zł netto miesięcznie.

  • Archiwum objęte kopią i sprawdzane próbnym odczytem
  • Repozytorium poza zasięgiem przejętego konta
  • Powrót liczony osobno dla pracy bieżącej i dla archiwum

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje ochrona przed ransomware Gdańsk?

Pracujemy nad trzema rzeczami naraz. Repozytorium z blokadą zapisu, do którego przejęte konto nie ma drogi. Archiwum dokumentów objęte zadaniem kopii i sprawdzane próbnym odczytem najstarszych plików. Zmierzonym czasem powrotu, liczonym osobno dla pracy bieżącej i dla archiwum. Do tego zamykamy najczęstsze drogi wejścia.

  1. 01

    Archiwum w kopii, nie obok niej

    Dokumenty przewozowe i celne z długą retencją obejmujemy zadaniem kopii, bo zwykle stoją poza harmonogramem.

  2. 02

    Próbny odczyt najstarszych plików

    Sprawdzamy, czy dokument sprzed kilku lat daje się otworzyć, a nie tylko czy leży w repozytorium.

  3. 03

    Kopie poza zasięgiem domeny

    Blokada zapisu na zadany okres oraz poświadczenia, którymi nie da się zalogować z konta w Waszej sieci.

  4. 04

    Drugi egzemplarz poza Trójmiastem

    Jeden komplet trzymany poza aglomeracją, żeby jedno zdarzenie nie objęło danych i kopii naraz.

  5. 05

    Kolejność powrotu spisana z działem odpraw

    Zapisujemy, czy pierwszy wraca system spedycyjny, czy dostęp do archiwum, zanim ktoś będzie to rozstrzygał w biegu.

  6. 06

    Nadzór nad ruchem wychodzącym

    Alert o dużym transferze na zewnątrz, bo wyciek dokumentów kontrahenta boli tu osobno od samego przestoju.

  7. 07

    Wejścia dostawców z terminem

    Dostęp producenta systemu spedycyjnego otwierany na czas zgłoszenia, konta administracyjne bez skrzynki pocztowej.

Wycena

Ile kosztuje ochrona przed ransomware Gdańsk w mieście Gdańsk?

Za piętnaście stanowisk płacicie od 790 zł netto miesięcznie. W kwocie jest nadzór nad zadaniami kopii, utrzymanie repozytorium z blokadą zapisu, kwartalna próba powrotu wraz z odczytem pliku z archiwum oraz aktualizowanie planu. Przestrzeń dyskową i licencje rozliczamy po cenie zakupu, a budowę repozytorium liczymy raz.

od 790 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: firma na 15 stanowisk, kopie niemodyfikowalne i nadzór nad odtworzeniem.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Co w firmie obsługującej ładunki jest naprawdę nie do odtworzenia

Rozmowa o ransomware zaczyna się zwykle od pytania, ile dni firma postoi. W spedycji i w agencji celnej to jest właściwe pytanie, ale nie jedyne i nie najtrudniejsze. Praca bieżąca ma tę zaletę, że istnieje w kilku miejscach naraz: zgłoszenie widzi system po drugiej stronie, dokument ma nadawca, kontrahent przypomni sobie ustalenia. Da się to odtworzyć, choć boli.

Trudniejsze jest to, czego nikt nie dotyka. Komplet dokumentów zamkniętej sprawy sprzed trzech lat, korespondencja z kontrahentem, którego już nie ma, zestawienia i potwierdzenia, o które nikt nie pyta, dopóki nie zapyta urząd albo kontrahent przy sporze. Ten zbiór rośnie latami, mieszka zwykle na osobnym dysku i nie pojawia się w żadnej rozmowie o kopiach.

Właśnie dlatego pierwsze pytanie, jakie zadajemy, nie dotyczy serwera. Brzmi ono, gdzie leży archiwum, kto ostatnio z niego coś wyciągał i czy udało się to otworzyć.

Dwa różne zegary, które ruszają w tej samej chwili

Co przestaje działaćKto się upomni i po jakim czasieSkąd to wraca
System, na którym pracuje dział odprawzespół, w ciągu godzinykopia bazy z bieżącego dnia
Poczta z korespondencją handlowąkontrahenci, tego samego dniakopia skrzynek z usługi chmurowej
Integracje z systemami zewnętrznymidruga strona, po pierwszym braku odpowiedzikonfiguracja i klucze trzymane poza środowiskiem
Archiwum dokumentów przewozowychurząd albo kontrahent, po tygodniach lub latachkopia z długą retencją, o ile ją objęto
Dokumentacja księgowa i kadrowakontrola, w terminie ustawowymkopia obejmująca serwer plików
Skany przywożone z terminalanikt, dopóki nie trzeba czegoś wykazaćzwykle wyłącznie telefon pracownika
Dokumenty wyprowadzone na zewnątrzkontrahent, gdy dowie się z innego źródłanie wraca wcale, to strata jednokierunkowa

Wiersz szósty jest najczęstszą luką w tej branży. Zdjęcie dokumentu zrobione przy rampie żyje w galerii telefonu i nigdzie indziej, więc formalnie nie należy do środowiska firmy i nie obejmuje go żadne zadanie kopii. Zamykamy to przy uruchomieniu, kierując takie pliki do przestrzeni synchronizowanej.

Wiersz ostatni tłumaczy, dlaczego pilnujemy również ruchu wychodzącego. Przy zaszyfrowaniu liczy się czas powrotu, przy wyprowadzeniu danych nie ma czego przywracać, a rozmowa z kontrahentem odbywa się niezależnie od tego, jak sprawnie poszło odtwarzanie.

Dlaczego archiwum najczęściej wypada poza kopią

Powód jest prozaiczny i powtarza się w każdej firmie z dłuższą historią. Archiwum zajmuje miejsce, więc w pewnym momencie ktoś przenosi je z serwera głównego na osobny dysk, na starszą maszynę albo na przestrzeń kupioną osobno, żeby odciążyć zadanie kopii. Decyzja jest sensowna, bo kopiowanie tych samych plików codziennie przez pięć lat rzeczywiście nie ma sensu.

Problem polega na tym, że po przeprowadzce nikt nie ustawia dla archiwum osobnego harmonogramu. Zbiór wypada z jednego zadania i nie trafia do żadnego innego, a ponieważ nikt do niego nie zagląda, brak nie daje o sobie znać przez lata.

Robimy z tym dwie rzeczy. Obejmujemy archiwum osobnym zadaniem z rzadszym rytmem i dłuższą retencją, bo dane te zmieniają się rzadko i nie potrzebują kopii dobowej. Drugie to sprawdzanie odczytu, bo w tym zbiorze samo istnienie kopii niczego jeszcze nie gwarantuje.

Jak wygląda repozytorium, do którego przejęte konto nie ma drogi

Typowy przebieg nie zaczyna się od szyfrowania. Zaczyna się od przejęcia konta z uprawnieniami, potem idzie rozeznanie w środowisku, potem usunięcie kopii, a dopiero na końcu szyfrowanie. Kolejność jest celowa, bo bez skasowania kopii ofiara nie ma powodu rozmawiać.

Repozytorium budujemy więc tak, żeby konto przejęte w Waszej sieci nie miało do niego dojścia. Zapis blokowany na zadany okres, poświadczenia niepochodzące z domeny, brak logowania z konta używanego na co dzień do administrowania. Opieramy się na Veeam z utwardzonym repozytorium Linux, na Proxmox Backup Server z ochroną migawek albo na przestrzeni obiektowej z blokadą obiektów, zależnie od tego, na czym stoi środowisko.

Drugi egzemplarz trzymamy poza aglomeracją. W firmie z jednym biurem to zwykle jedyny sposób, żeby zdarzenie dotykające budynku nie objęło danych i ich kopii naraz.

Do tego dokładamy utrudnienia po stronie wejścia. Dostęp producenta systemu spedycyjnego otwierany na czas zgłoszenia i zamykany po nim, konta administracyjne bez skrzynki pocztowej, wyłączone makra z internetu na stanowiskach biurowych oraz przegląd tego, co widać z internetu.

Co sprawdza próba odtworzenia archiwum

Zwykła próba powrotu odpowiada na pytanie o czas. Próba obejmująca archiwum odpowiada na inne pytanie, mianowicie czy dokument sprzed lat jest jeszcze czymkolwiek więcej niż plikiem o właściwej nazwie.

Otwieramy losowo wybrany komplet z najstarszego rocznika i patrzymy na cztery rzeczy. Czy plik daje się odczytać. Czy program, w którym powstał, jest jeszcze w firmie albo czy format ma następcę. Czy razem z dokumentem zachowało się to, co nadaje mu sens, czyli numery, daty i powiązanie ze sprawą. Czy da się go komukolwiek przekazać w formie, którą druga strona przyjmie.

Wyniki bywają nieprzyjemne i właśnie o to chodzi. Najczęstsze znalezisko to nie uszkodzona kopia, tylko zbiór plików bez opisu, których przypisanie do konkretnej sprawy istniało wyłącznie w bazie systemu, a system w międzyczasie wymieniono.

Czego ta usługa nie obiecuje

Nie obiecuje, że żadna próba się nie powiedzie, bo cała konstrukcja stoi na założeniu odwrotnym. Nie rozmawiamy w Waszym imieniu z osobami stojącymi za atakiem i nie bierzemy udziału w żadnej płatności na ich rzecz. Zabezpieczaniem materiału dowodowego dla sądu i biegłych również się nie zajmujemy, ponieważ wymaga to innego warsztatu niż odtwarzanie środowiska.

Nie sprzedajemy też całodobowej reakcji człowieka w kwocie miesięcznej. Nadzór techniczny trwa bez przerwy, decyzje podejmuje inżynier w godzinach pracy helpdesku, a dyżur poza nimi kupuje się osobno i ustala z wyprzedzeniem.

Stan wyjściowy pokazuje audyt bezpieczeństwa IT, sprzęt w biurze i w terenie obejmuje konsolą ochrona stacji roboczych i serwerów, a obowiązki wynikające z przepisów o ciągłości działania rozpisuje NIS 2. Pierwszą próbę powrotu umówimy przez kontakt.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Sprawdzamy to na starcie i odpowiedź bywa przecząca częściej, niż firmy zakładają. Archiwum przenosi się zwykle na osobny dysk albo na starszy serwer, żeby nie zajmowało miejsca, i przy tej przeprowadzce wypada z harmonogramu. Nikt tego nie zauważa, bo nikt do niego nie zagląda.

Tylko z próby, dlatego przy każdym kwartalnym teście otwieramy losowo wybrany dokument z najstarszego rocznika. Kłopot sprawia zwykle nie sama kopia, lecz format zapisu albo program, w którym plik powstał i którego w firmie już nie ma. To wychodzi wyłącznie w praktyce.

Dlatego dostęp do archiwum traktujemy jako osobną pozycję w kolejności powrotu, a nie jako dodatek po zakończeniu odtwarzania. Jeżeli w harmonogramie stoi wysoko, da się go przywrócić niezależnie od systemu spedycyjnego, na osobnym środowisku, bez czekania na resztę.

Zaszyfrowanie kosztuje czas, wyprowadzenie kosztuje zaufanie i nie da się go cofnąć. W firmie przetwarzającej dokumenty kontrahentów druga sytuacja bywa dotkliwsza, bo o wycieku dowiadują się osoby, których dane trafiły do obcych rąk, a wy tracicie kontrolę nad tym, co dalej.

To decyzja zarządu, a nie inżyniera, i zapada przed zdarzeniem. W większości firm pierwszy wraca system, na którym pracuje dział odpraw, bo bez niego nie da się domknąć żadnego zgłoszenia. Zapisujemy to jednak na piśmie, razem z osobą, która potwierdzi poprawność danych.

Rozpoznane zagrożenie zostaje zablokowane automatycznie o dowolnej porze, bo nadzór techniczny pracuje bez przerwy. To, co wymaga ludzkiego osądu, rozstrzyga inżynier od poniedziałku do piątku, w godzinach 8:00 do 18:00. Gotowość poza tym oknem kupuje się osobno i ustala wcześniej, nie w trakcie zdarzenia.

Praktycznie nie, bo prowadzimy ją na osobnym środowisku, obok tego, które pracuje. Od Waszej strony potrzebujemy jednej osoby na kilkanaście minut, żeby potwierdziła, że odtworzony system i otwarty dokument zawierają to, co powinny. Tego nie ocenimy za Was.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Gdańsk

Do klientów w mieście Gdańsk dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Gdańsk

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Gdańsk

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Backup

Backup Microsoft 365 Gdańsk

W spedycji i przy odprawach dokument przychodzi załącznikiem i bardzo często nigdzie indziej nie trafia. Skrzynka staje się przez to archiwum firmy, choć nikt jej tak nie nazywa i nikt jej nie zabezpiecza. Obejmujemy ją kopią poza dzierżawą razem z dyskami i Teams. Dwadzieścia kont kosztuje od 190 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Audyty

ISO 27001 Gdańsk, gdy liczy się dostępność

W firmie obsługującej ruch towarowy najdroższym zdarzeniem rzadko bywa wyciek. Znacznie częściej jest nim godzina bez dostępu do danych w porze, w której trzeba złożyć zgłoszenie. Norma mówi o obu tych rzeczach i o trzeciej, o której nikt nie pamięta. Pierwszym płatnym krokiem jest audyt zerowy od 7 900 zł netto.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Serwis urządzeń Cisco Gdańsk

Gdy przełącznik stoi na terenie z kontrolą wejścia, najdłuższym krokiem naprawy bywa nie diagnoza ani część zamienna, tylko zgoda na wjazd. Przygotowujemy się do tego wcześniej i większość pracy robimy zdalnie. Diagnostyka i odtworzenie jednego urządzenia to od 1 000 zł netto.

Zobacz usługę