Pomoc zdalna
Kompleksowa obsługa IT

Obsługa informatyczna firm

Przejmujemy codzienne IT firmy: pomoc dla pracowników, konta i dostępy, sprzęt oraz Microsoft 365. Do 25 komputerów płacicie 2 000 zł netto miesięcznie, do 50 komputerów 4 000 zł, do 100 komputerów 8 000 zł. W każdym progu jest serwer wirtualny i gwarantowana reakcja do 4 godzin w dni robocze.

  • Jeden numer i jeden adres do zgłoszeń
  • Serwer wirtualny w cenie każdego progu
  • Stała kwota co miesiąc, bez rozliczania godzin
  • Dokumentacja i hasła zawsze po Waszej stronie

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje obsługa informatyczna firm?

Stała obsługa obejmuje dwie warstwy naraz: tę, którą widzi pracownik, i tę, o której nie ma pojęcia. Poniżej siedem obszarów, które przejmujemy w całości, od laptopa na biurku po nocne aktualizacje serwera. Zakres jest jeden dla wszystkich progów, różni je tylko liczba komputerów i wybrany czas reakcji.

  1. 01

    Pomoc dla pracowników

    Zdalnie w kilka minut, przy biurku wtedy, gdy zdalnie się nie da.

  2. 02

    Serwery, sieć i wirtualizacja

    Windows Server, Linux, Proxmox VE, VMware, MikroTik i UniFi pod stałym nadzorem.

  3. 03

    Serwer wirtualny w cenie

    32 GB pamięci, 500 GB dysku i 4 rdzenie, utrzymywane po naszej stronie.

  4. 04

    Konta, dostępy i Microsoft 365

    Zakładanie i zamykanie kont, porządek w uprawnieniach, poczta, pliki, Teams i licencje.

  5. 05

    Sprzęt, licencje i dostawcy

    Inwentaryzacja, gwarancje i wymiany, a z operatorem i producentem rozmawiamy my.

  6. 06

    Kopie i przegląd co miesiąc

    Backup liczy się dopiero wtedy, gdy da się z niego odtworzyć, więc to sprawdzamy.

  7. 07

    Dokumentacja i raport miesięczny

    Opis środowiska powstaje na bieżąco, jest Waszą własnością i zostaje po zakończeniu umowy.

Wycena

Ile kosztuje obsługa informatyczna firm?

Cena zależy od liczby komputerów i idzie trzema progami: do 25 komputerów 2 000 zł netto miesięcznie, do 50 komputerów 4 000 zł, do 100 komputerów 8 000 zł. W cenie każdego progu jest serwer wirtualny i reakcja do 4 godzin. Skrócenie reakcji do 2 godzin to 1 000 zł, do godziny 2 000 zł. Powyżej 100 komputerów wyceniamy indywidualnie.

Biuro na 10 komputerów 2 000 zł / mies.

Pierwszy próg, reakcja do 4 godzin w dni robocze.

Firma na 40 komputerów, reakcja do 2 godzin 5 000 zł / mies.

Drugi próg i skrócony czas reakcji.

Firma na 80 komputerów, reakcja do godziny 10 000 zł / mies.

Trzeci próg i najkrótszy dostępny czas reakcji.

Stawki miesięczne netto
Komputery
1 do 25 szt. 2 000 zł
26 do 50 szt. 4 000 zł
51 do 100 szt. 8 000 zł
Gwarantowany czas reakcji
Do 4 godzin w dni robocze w cenie
Do 2 godzin + 1 000 zł
Do 1 godziny + 2 000 zł

W kwocie jest

  • Serwer wirtualny w każdym progu: 32 GB RAM, 500 GB dysku, 4 rdzenie
  • Pomoc dla pracowników zdalnie i u nich przy biurku
  • Konta, hasła i dostępy przy zmianach w zespole
  • Opieka nad pocztą i plikami w Microsoft 365
  • Nadzór nad aktualizacjami i stanem sprzętu
  • Kopie zapasowe wraz ze sprawdzeniem, czy dane da się odtworzyć
  • Raport miesięczny ze zgłoszeń i czasu pracy

Płatne osobno

  • Powyżej 100 komputerów wycena indywidualna, po przeglądzie środowiska
  • Zakup sprzętu i licencji, rozliczany po cenie zakupu
  • Administracja serwerami poza tym jednym wirtualnym, osobna pozycja
  • Większe wdrożenia i migracje, wyceniane jako projekt
  • Wyjazd do miasta spoza listy obsługiwanej na miejscu

Wszystkie kwoty są netto. Mówimy o nich przed podpisaniem umowy, nie po pierwszej fakturze.

Kalkulator

Policz koszt dla swojej firmy

Ustaw parametry, które opisują Waszą sytuację. Liczymy na tych samych stawkach co pełny kalkulator.

10 szt.
Gwarantowany czas reakcji
Szacunkowy koszt 2 000 zł netto / mies.

Wyliczenie orientacyjne, na tych samych stawkach co pełny kalkulator. Ostateczną kwotę podajemy po krótkiej rozmowie.

Policz dokładniej

Dla kogo jest stała obsługa informatyczna

Dla firm od kilku do kilkuset stanowisk, w których komputer jest narzędziem pracy, a nie tematem rozmów. Najczęściej pracujemy z biurami rachunkowymi, kancelariami, gabinetami lekarskimi i stomatologicznymi, biurami projektowymi, producentami, firmami logistycznymi i handlem. Łączy je jedno: gdy poczta albo system magazynowy staje, praca staje razem z nimi.

W mniejszych firmach IT zajmuje się zwykle osoba zatrudniona do czegoś zupełnie innego. Właściciel, kierownik biura albo najbardziej ogarnięty pracownik, który przy okazji resetuje hasła i dzwoni do operatora. Działa to do momentu, w którym przestaje działać, najczęściej w najgorszym możliwym tygodniu. Stała obsługa oznacza, że ta osoba wraca do swojej pracy.

Sygnały, że pora coś zmienić, są zwykle te same. Nikt nie wie, kto ma hasło do serwera. Backup podobno działa, ale nikt nigdy nie próbował z niego odtworzyć pliku. Zgłoszenia trafiają na prywatny telefon jednej osoby, która akurat jest na urlopie. Faktury za IT są za każdym razem inne i nikt nie potrafi powiedzieć, za co dokładnie.

Czym firma informatyczna różni się od serwisu komputerowego

Nazwa „firma informatyczna” jest szeroka i mieści zarówno warsztat wymieniający dyski w laptopach, jak i zespół utrzymujący serwerownie. To pierwsze źródło nieporozumień przy wyborze dostawcy, bo obie te firmy odpowiadają na to samo zapytanie w wyszukiwarce.

Serwis naprawia to, co ktoś przyniósł. My odpowiadamy za to, żeby nie było co przynosić: monitorujemy infrastrukturę, pilnujemy kopii i aktualizacji, prowadzimy dokumentację i planujemy wymiany sprzętu z wyprzedzeniem. Sprzęt też naprawiamy, ale to najmniejsza część tej pracy.

Mamy 19 biur w Polsce, biuro główne w Gorzowie Wielkopolskim, i ponad 200 zrealizowanych projektów. Za każde wdrożenie odpowiada imiennie konkretny inżynier, a nie infolinia.

Co obejmuje warstwa użytkownika, a co warstwa infrastruktury

Widoczna warstwa to komputery, drukarki, telefony i programy, czyli wszystko, co ma przed sobą pracownik. Kłopoty z niej są głośne, ale zwykle tanie w naprawie i najczęściej zamykamy je zdalnie.

Warstwa niewidoczna to serwery Windows Server i Linux, wirtualizacja na Proxmox VE albo VMware, sieć MikroTik i UniFi, urządzenia brzegowe Fortinet i Palo Alto, kopie zapasowe oraz aktualizacje. Nikt na nią nie patrzy, dopóki nie stanie, a wtedy nie pracuje cała firma. Większość naszej pracy dzieje się właśnie tam i większość awarii, których nigdy nie zobaczycie, zaczyna się i kończy w tej warstwie.

Obie są w tej samej umowie i po tej samej stronie. Pracownik nie musi wiedzieć, do której warstwy należy jego problem, bo zgłasza go pod jeden numer.

Jak wygląda zwykły dzień pod naszą opieką

Pracownik ma jeden numer i jeden adres. Zgłoszenie trafia do systemu, dostaje priorytet i termin, a nie ginie w skrzynce. Prosty problem, hasło, drukarka, uprawnienia do folderu, zamykamy zdalnie, zwykle w kilka minut.

W tle dzieje się to, czego nikt nie widzi i o co nikt nie prosi. Monitoring pilnuje serwera, łączy i miejsca na dyskach, więc o zapełniającym się wolumenie wiemy dwa tygodnie wcześniej, a nie w dniu, w którym system przestaje zapisywać dane. Aktualizacje Windows instalują się w oknach serwisowych, nie w środku dnia. Kopie wykonują się co noc, a raz w miesiącu odtwarzamy z nich losowy plik, żeby wiedzieć, że backup jest kopią, a nie folderem z nadzieją.

Zgłoszenie przyjmujemy telefonem, mailem i przez ikonę na pulpicie. Nie wymagamy formularza ani systemu, do którego trzeba się logować, bo w mniejszej firmie nikt tego nie zrobi. Numer i historia i tak powstają, tylko po naszej stronie.

Co robimy w miesiącu, w którym nic się nie psuje

To najczęstsze pytanie i całkiem uzasadnione. Miesiąc bez awarii wygląda tak:

  • Sprawdzamy wykonanie wszystkich zadań kopii i miejsce w repozytorium, a raz na kwartał odtwarzamy losowy plik na próbę.
  • Przeglądamy zajętość dysków i pamięci na serwerze oraz na stanowiskach.
  • Wgrywamy aktualizacje systemów i programów poza godzinami pracy, po sprawdzeniu łatki na jednym stanowisku.
  • Sprawdzamy konta: czy ktoś odszedł, czy ktoś doszedł, czy hasła nie są współdzielone.
  • Kontrolujemy ważność licencji, certyfikatów i gwarancji na sprzęt.
  • Zapisujemy zmiany w dokumentacji środowiska.

Sprzęt na wymianę widać z wyprzedzeniem. Laptop z dyskiem zgłaszającym błędy odczytu, serwer po gwarancji, router nieaktualizowany od trzech lat: to wszystko da się zobaczyć przed awarią. Wymiana zaplanowana kosztuje tyle co sprzęt. Wymiana w trybie awaryjnym kosztuje sprzęt, dojazd, przestój i nadgodziny księgowej, która musi wystawić faktury po godzinach. Dlatego w każdym przeglądzie jest osobna pozycja: co warto zaplanować na najbliższe pół roku.

Raz w miesiącu dostajesz raport: ile było zgłoszeń, jakich, ile zajęły, czy czasy reakcji zostały dotrzymane i co powtarza się na tyle często, że warto naprawić przyczynę zamiast skutku. Raport ma być zrozumiały dla właściciela, nie tylko dla informatyka.

Jak wygląda przejęcie środowiska i co zmienia się po pół roku

Pierwsze trzy tygodnie mają ustaloną kolejność i nie zaczynamy ich od faktury za sprzęt.

  1. Inwentaryzacja. Spisujemy sprzęt, serwery, licencje, konta, dostępy, kopie zapasowe, umowy z dostawcami i to, gdzie fizycznie leżą dane. Spisujemy też, co zastaliśmy, i pokazujemy Wam ten dokument. Bez tego każda zmiana jest zgadywaniem.
  2. Monitoring i zgłoszenia. Wpinamy nadzór nad serwerami i łączami, uruchamiamy jeden numer i jedną skrzynkę, instalujemy narzędzie do pomocy zdalnej. Dopiero na tym etapie przejmujemy hasła.
  3. Lista napraw. Dostajecie zestawienie tego, co wymaga uwagi, podzielone na pilne, ważne i do zaplanowania, z widełkami kosztów przy każdej pozycji.

Całość trwa zwykle od dwóch do czterech tygodni i przez ten czas pracujecie normalnie. Przejęcie środowiska bez dokumentacji jest regułą, a nie wyjątkiem, i nie jest problemem: właśnie po to pierwszy etap wygląda tak, jak wygląda.

Po pół roku w obsługiwanych firmach powtarza się ten sam obraz. Zgłoszeń jest mniej, bo najczęstsze przyczyny zostały usunięte u źródła. Nowy pracownik dostaje gotowe stanowisko w dniu, w którym przychodzi, a nie w czwartek. Konta po osobach, które odeszły, są zamknięte tego samego dnia. Nikt nie szuka hasła do routera, bo jest w dokumentacji. Awarie zdarzają się nadal, ale przestają być zaskoczeniem, bo wiadomo, co jest zabezpieczone kopią i ile trwa powrót.

Nie zmieniamy przy tym wszystkiego na swoje rozwiązania. Zmieniamy to, co powoduje problemy albo generuje ryzyko, resztę zostawiamy. Wymiana działającego środowiska na inne, bo jest nam wygodniej, to koszt po Waszej stronie i korzyść po naszej.

Dlaczego rozliczamy się progami, a nie od stanowiska

Cena za stanowisko wygląda uczciwie na papierze, ale w praktyce prowadzi do rozmów o tym, czy laptop w szafie się liczy i czy trzeba zgłaszać nowego pracownika w połowie miesiąca. Trzy progi usuwają te rozmowy: wiadomo z góry, ile firma zapłaci, dopóki nie przekroczy kolejnej granicy.

Liczba komputerówAbonament netto / miesiącCo jest w cenie
do 252 000 złserwer wirtualny, reakcja do 4 godzin, monitoring, raport
26 do 504 000 złto samo, przy większej liczbie stanowisk
51 do 1008 000 złto samo, przy największym progu
powyżej 100wycena indywidualnazakres ustalany na spotkaniu

Do progu liczą się stacje robocze i laptopy pracowników. Telefony z pocztą firmową są w cenie, a każdy serwer ponad ten jeden wirtualny w abonamencie kosztuje 250 zł netto miesięcznie, niezależnie od tego, czy jest fizyczny, czy wirtualny.

Czas reakcjiDopłata netto / miesiąc
do 4 godzinw cenie
do 2 godzin1 000 zł
do 1 godziny2 000 zł

Wszystkie trzy poziomy liczymy w godzinach pracy helpdesku, od poniedziałku do piątku, 8:00 do 18:00. Monitoring infrastruktury pracuje przez całą dobę i jest w cenie abonamentu. Dyżur poza godzinami pracy helpdesku jest osobno płatną usługą, wycenianą indywidualnie po ustaleniu zakresu.

Powyżej stu komputerów kalkulator się kończy i wyceniamy po przeglądzie środowiska. Przy tej skali liczba komputerów przestaje być dobrą miarą pracy: znaczenie ma liczba lokalizacji, systemy, z których korzystacie, i to, czy macie własny dział IT.

Ceny nie różnicujemy ani regionalnie, ani długością umowy. Rabat za dłuższe związanie się z nami jest zachętą do podpisania czegoś, czego nie da się szybko zakończyć, a my wolimy, żebyście zostali dlatego, że usługa działa. Orientacyjną kwotę dla swojej firmy policzysz w kalkulatorze, który liczy na dokładnie tych samych stawkach co umowa.

Co jest poza abonamentem i dlaczego

  • Sprzęt i licencje. Kupujecie na siebie, u dostawcy, po jego cenie i widzicie jego fakturę. Nie doliczamy marży, więc nie mamy interesu w tym, żeby doradzać drożej.
  • Projekty. Przeprowadzka biura, nowa hala, wdrożenie systemu, wymiana serwerowni. To praca o określonym początku i końcu, więc ma własną wycenę.
  • Okablowanie i prace instalacyjne. Rozliczane po obmiarze.
  • Zaległości zastane. Jeśli przejmujemy środowisko po latach zaniedbań, doprowadzenie go do stanu, w którym da się nim zarządzać, bywa osobnym projektem. Mówimy o tym po inwentaryzacji, z widełkami.
  • Dojazd poza miastami z biurem. Tam, gdzie mamy adres, wizyty są w abonamencie. Poza nimi koszt dojazdu ustalamy w umowie, przy podpisaniu, a nie przy pierwszej fakturze.

Każdą taką pozycję wyceniamy przed rozpoczęciem prac, nigdy po.

Czym różni się stała opieka od wzywania serwisu na telefon

Najczęstsza alternatywa dla umowy to dzwonienie do informatyka wtedy, gdy coś przestaje działać. Poniżej, co się wtedy zmienia.

ObszarSerwis na telefonStała opieka
Kosztzmienny, rośnie w złym miesiącuta sama kwota co miesiąc
Czas reakcjizależy od tego, czy ktoś odbierzeustalony w umowie, od 4 godzin do 1 godziny, pon. do pt. 8:00 do 18:00
Znajomość środowiskaza każdym razem od zeradokumentacja prowadzona na bieżąco
Aktualizacjerobione, gdy ktoś o nich pomyśliw zaplanowanych oknach serwisowych
Kopie zapasowesprawdzane po awariitestowane co miesiąc
Serwer firmowyosobny koszt i osobna umowajedna maszyna wirtualna w cenie progu
Rozliczeniefaktura za każdą wizytęjedna pozycja, znana z góry

Różnica sprowadza się do tego, kto pierwszy dowiaduje się o problemie. Przy serwisie na telefon jest to pracownik. Przy stałej opiece zwykle my.

Czy outsourcing IT wychodzi taniej od własnego etatu

Outsourcing IT to przekazanie firmie zewnętrznej obowiązków, które inaczej musiałby wykonywać Wasz pracownik, razem z odpowiedzialnością za efekt. Kluczowe słowo to odpowiedzialność: bez zapisanego czasu reakcji i zakresu outsourcing jest po prostu numerem telefonu do kogoś, kto czasem odbierze.

PozycjaWłasny etatObsługa w abonamencie
Koszt miesięcznypowyżej 10 000 zł kosztu pracodawcyod 2 000 zł netto
Dostępnośćgodziny pracy jednej osobyzespół i czas reakcji z umowy, pon. do pt. 8:00 do 18:00, dyżur poza godzinami za dopłatą
Urlop i chorobafirma zostaje bez wsparciazastępstwo po stronie dostawcy
Narzędzia i licencjedo kupienia osobnomonitoring, pomoc zdalna i system zgłoszeń po naszej stronie
Zakres kompetencjityle, ile umie jedna osobaserwery, sieć, chmura, bezpieczeństwo
Wiedza o firmieodchodzi razem z pracownikiemzostaje w dokumentacji

Tabela nie mówi, że etat jest zły. Mówi, kiedy przestaje się bronić rachunkowo, a granica przebiega zwykle w okolicach pięćdziesięciu stanowisk.

Nie zawsze wygrywamy i nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Jeżeli firma ma kilkaset stanowisk, pracuje na systemie pisanym na zamówienie i potrzebuje kogoś, kto siedzi w tym systemie codziennie, własny zespół będzie lepszy. To samo, gdy ktoś musi być fizycznie obecny przy linii, która zatrzymuje się co kilka godzin, albo gdy IT jest częścią produktu, który sprzedajecie. Mówimy o tym wprost na spotkaniu, także wtedy, gdy oznacza to, że nie podpiszemy umowy.

Outsourcing wygrywa tam, gdzie jedna osoba musiałaby ogarniać zbyt szeroki zakres: sieć MikroTik albo UniFi, serwery Windows i Linux, Microsoft 365, ochronę w Sophos czy Bitdefender, kopie zapasowe i jeszcze pomoc użytkownikom. Jeden człowiek zna dobrze dwa z tych obszarów, resztę robi po omacku. U nas zgłoszenie trafia do osoby, która zajmuje się dokładnie tym tematem, a przy większej awarii pracuje nad nią kilka osób naraz.

Częsty i sensowny układ to jedno i drugie: Wasz informatyk na miejscu, my jako zaplecze i zastępstwo. Wtedy urlop przestaje być wydarzeniem.

O co zapytać firmę informatyczną przed podpisaniem umowy

Poniżej pytania, które warto zadać każdemu dostawcy. Nam również, i chętnie na nie odpowiemy na spotkaniu.

  1. Jaki jest czas reakcji, w jakich godzinach biegnie i czy jest w umowie? Deklaracja „reagujemy szybko” nie jest zobowiązaniem. Liczba godzin w umowie jest, a bez podanych godzin pracy helpdesku nie znaczy nic po 18:00.
  2. Co dokładnie jest w cenie, a co poza nią? Najczęstsze spory dotyczą wizyt, projektów i zakupów sprzętu. To musi być wypisane przed podpisaniem.
  3. Czyją własnością jest dokumentacja i hasła? Jeśli dostawca nie potrafi odpowiedzieć od razu, poznaliście odpowiedź.
  4. Ile osób zna moje środowisko? Jedna osoba to ryzyko przy urlopie, chorobie i odejściu z pracy.
  5. Jak wygląda pierwszy miesiąc? Dobry dostawca zaczyna od inwentaryzacji, słaby od faktury za sprzęt.
  6. Co się dzieje, gdy zakończymy współpracę? Odpowiedź pokazuje, czy dostawca liczy na trudne rozstanie.

Sygnały, po których warto się wycofać:

  • Wycena bez obejrzenia środowiska, podana przez telefon w pięć minut.
  • Nacisk na wymianę wszystkiego na starcie, przed jakąkolwiek analizą.
  • Brak dokumentacji przekazywanej klientowi, „bo to nasza wiedza”.
  • Jeden ryczałtowy czas reakcji podawany bez godzin, w których biegnie zegar.
  • Sprzęt sprzedawany z marżą ukrytą w abonamencie, bez faktury dostawcy.
  • Brak umowy powierzenia przetwarzania danych, mimo dostępu do systemów z danymi osobowymi.

Jakie ryzyka niesie outsourcing i jak je zamknąć w umowie

Uzależnienie od dostawcy. Rozwiązanie jest proste i sprawdzalne: dokumentacja i hasła są Waszą własnością, a nie naszą tajemnicą. Poproście o dostęp do niej w trzecim miesiącu współpracy, nie w dniu wypowiedzenia.

Rozmyta odpowiedzialność. Jeśli w firmie jest jeszcze inny dostawca, na przykład od systemu ERP, granica musi być opisana. My opisujemy ją w umowie i przy zgłoszeniu nie odsyłamy Was do drugiej firmy, tylko dzwonimy tam sami.

Dane osobowe. Outsourcing IT to powierzenie przetwarzania i wymaga umowy. Bez niej problem ma administrator danych, czyli Wy, a nie dostawca.

Długość związania. Standardowo podpisujemy umowę na dwanaście miesięcy z miesięcznym okresem wypowiedzenia po pierwszym kwartale. Krótszy okres jest możliwy, ale wtedy przejęcie środowiska rozliczamy osobno, bo pierwsze tygodnie to praca, która zwraca się dopiero w kolejnych miesiącach.

Rozstanie. Przy zakończeniu współpracy przekazujemy hasła, dokumentację, konfiguracje urządzeń, wykaz licencji i historię zgłoszeń. Zostawiamy monitoring włączony do dnia przejęcia przez kolejną firmę, żeby nie było luki, i nie kasujemy niczego, dopóki nie potwierdzicie odbioru. Piszemy o tym na stronie ofertowej celowo: firma, która nie potrafi opisać, co się dzieje przy rozstaniu, zwykle liczy na to, że rozstanie będzie trudne.

Po Waszej stronie zostają decyzje i budżet. Nie kupujemy sprzętu bez Waszej zgody, nie zmieniamy dostawcy łącza i nie podpisujemy umów w Waszym imieniu. Rekomendujemy i wykonujemy, ale wybór należy do Was.

Czego nie robimy

Nie zajmujemy się testami penetracyjnymi ani ofensywnym bezpieczeństwem. Nie piszemy oprogramowania na zamówienie i nie zajmujemy się grafiką ani marketingiem. Nie zmieniamy logiki programów branżowych, bo należy ona do ich producenta: utrzymujemy środowisko, w którym te programy działają, i zgłaszamy błędy producentowi w Waszym imieniu. Nie obsługujemy klientów indywidualnych, bo cały nasz model pracy, od monitoringu po dyżury, jest zbudowany pod firmy. Nie doradzamy też w sprawach, w których nie mamy praktyki, i mówimy to wprost zamiast improwizować.

Nie sprzedajemy sprzętu z marżą ukrytą w abonamencie. Zakupy rozliczamy po cenie zakupu, a jeśli tańsze rozwiązanie wystarczy, tak właśnie doradzamy.

Samą pomoc dla użytkowników opisuje helpdesk IT, a jeśli chcesz najpierw sprawdzić, w jakim stanie jest środowisko, zacznij od audytu IT. Firmom z Gorzowa Wielkopolskiego i okolic odpowiada zwykle wersja lokalna, z wizytą tego samego dnia.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Stałą kwotę miesięczną, wyznaczoną przez próg liczby komputerów. Nie rozliczamy zgłoszeń godzinowo, bo wtedy każdy w firmie zastanawia się, czy warto dzwonić, a odkładane drobiazgi zamieniają się w awarie. Osobno płatne są tylko projekty i zakupy sprzętu.

W każdym progu dostajecie maszynę o parametrach 32 GB pamięci, 500 GB dysku i 4 rdzenie, razem z jej utrzymaniem, aktualizacjami i kopią zapasową. Wystarcza na kontroler domeny, serwer plików albo aplikację firmową. Każda kolejna maszyna, fizyczna czy wirtualna, kosztuje 250 zł netto miesięcznie.

Tak, bo 26 komputerów wchodzi już do drugiego progu. Przy takiej liczbie warto sprawdzić, czy wszystkie maszyny są faktycznie używane: w inwentaryzacji regularnie znajdujemy sprzęt po byłych pracownikach i stanowiska, które od miesięcy stoją wyłączone.

Każdy z trzech poziomów biegnie w godzinach pracy helpdesku, od poniedziałku do piątku, 8:00 do 18:00. W cenie jest reakcja do 4 godzin i wystarcza większości biur. Do 2 godzin za 1 000 zł ma sens, gdy przestój kosztuje od pierwszej godziny, a do godziny za 2 000 zł tam, gdzie stoi produkcja albo sprzedaż online. Poza tymi godzinami czuwa monitoring, a dyżur kupujecie osobno.

Wtedy nie zastępujemy go, tylko domykamy to, na co nie ma czasu: nocne aktualizacje, monitoring, kopie zapasowe, zastępstwo na czas urlopu oraz obszary, w których potrzebny jest wąski specjalista. Zakres spisujemy tak, żeby nie było wątpliwości, kto za co odpowiada.

To realne ryzyko i dlatego dokumentacja, hasła i konfiguracje są Waszą własnością od pierwszego dnia. Przy zakończeniu współpracy przekazujemy komplet w formie, którą przejmie inna firma. Uzależnienie klienta przez ukrywanie wiedzy uważamy za formę szantażu, nie za model biznesowy.

Wy jako administrator, my jako podmiot przetwarzający, na podstawie umowy powierzenia. Dostęp mają wyłącznie imienne konta naszych inżynierów, a każda sesja zdalna jest rejestrowana. Szyfrowanie dysków i kontrolę nośników wdrażamy standardowo, bo w takich firmach wyciek kosztuje więcej niż awaria.

Zdalnie obsługujemy całą Polskę, a na miejsce dojeżdżamy z najbliższego biura. W dziewiętnastu miastach, w których pracujemy na miejscu, mamy własny adres i wizytówkę Google. Mówimy wprost, skąd jedziemy, bo to zmienia realny czas dojazdu.

Kontakt

Gdzie nas znajdziesz

Pracujemy zdalnie w całym kraju, a w wymienionych miastach także u klienta na miejscu.

Nasze biura, 19 adresów

Pierwszy krok

Umów bezpłatną konsultację

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Inne usługi z katalogu

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Cyberbezpieczeństwo

Bezpieczeństwo IT dla firm

Jeden pakiet zamiast sześciu osobnych umów: brzeg sieci, komputery, skrzynki pocztowe, dostępy, kopie i szkolenia zespołu, prowadzone przez jedną firmę i rozliczane jedną fakturą. Wdrażamy w kolejności realnego ryzyka, nie modnych haseł. Bezpieczeństwo IT firmy na piętnaście stanowisk zaczyna się od 1 200 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Administracja serwerami

Wirtualizacja serwerów

Budujemy i prowadzimy środowiska wirtualne na VMware, Hyper-V i Proxmox VE: od doboru hostów i klastra, przez przeniesienie serwerów fizycznych, po codzienny nadzór. Utrzymanie jednej maszyny kosztuje 250 zł netto miesięcznie, a zbudowanie środowiska od zera wyceniamy jako projekt, od 7 900 zł netto.

Zobacz usługę
Audyty

Audyt licencji oprogramowania

Sprawdzamy, jakie oprogramowanie faktycznie działa w firmie, czy macie na nie licencje i za co płacicie bez potrzeby. Audyt do pięćdziesięciu stanowisk zaczyna się od 1 900 zł netto i zwykle zwraca się w subskrypcjach, które da się od razu wyłączyć.

Zobacz usługę