- usługi
- Informatyk dla firm Barlinek
Co obejmuje informatyk dla firm Barlinek?
Ta usługa to czyjś czas, a nie lista pudełek pod biurkiem. Poniżej sześć rzeczy, które barlinecka firma dostaje razem z człowiekiem, od odebranego telefonu i pracy wykonywanej bez zgłoszenia po przyjazd tam, gdzie trzeba stanąć przy szafie. Zakres techniczny jest ten sam co w każdym innym mieście.
- 01
Inżynier prowadzący z imienia
Jedna osoba prowadzi Wasze środowisko na stałe i była u Was osobiście, nie tylko na zdjęciach.
- 02
Zastępstwo bez ogłoszenia o pracę
Urlop i choroba są problemem naszego grafiku, a nie Waszego tygodnia.
- 03
Jeden numer dla całej firmy
Pracownik opisuje, czego nie może zrobić, a rozpoznanie problemu należy do nas.
- 04
Robota, której nikt nie zamawia
Kontrola zadań w Veeam, alerty z Zabbiksa i łatki wchodzą bez przypominania.
- 05
Przyjazd do sprzętu, nie do rozmowy
Dysk, zasilacz awaryjny, punkt dostępowy i szafa wymagają rąk na miejscu.
- 06
Wiedza spisana od pierwszego tygodnia
Schemat sieci, konfiguracje i hasła w szyfrowanym magazynie zostają, gdy zmienia się człowiek.
Ile kosztuje informatyk dla firm Barlinek w mieście Barlinek?
Nie kupujecie godzin jednej osoby, tylko dostęp do jej pracy i do zaplecza za nią. Kwotę wyznacza wielkość środowiska: 2 000 zł netto miesięcznie do 25 komputerów, 4 000 zł do 50, 8 000 zł do 100. W progu siedzi serwer wirtualny oraz reakcja do 4 godzin w godzinach pracy helpdesku, czyli od poniedziałku do piątku, 8:00 do 18:00.
Pierwszy próg, reakcja do 4 godzin w dni robocze.
Drugi próg i skrócony czas reakcji.
Trzeci próg i najkrótszy dostępny czas reakcji.
| Komputery | |
|---|---|
| 1 do 25 szt. | 2 000 zł |
| 26 do 50 szt. | 4 000 zł |
| 51 do 100 szt. | 8 000 zł |
| Gwarantowany czas reakcji | |
| Do 4 godzin w dni robocze | w cenie |
| Do 2 godzin | + 1 000 zł |
| Do 1 godziny | + 2 000 zł |
W kwocie jest
- Serwer wirtualny w każdym progu: 32 GB RAM, 500 GB dysku, 4 rdzenie
- Pomoc dla pracowników zdalnie i u nich przy biurku
- Konta, hasła i dostępy przy zmianach w zespole
- Opieka nad pocztą i plikami w Microsoft 365
- Nadzór nad aktualizacjami i stanem sprzętu
- Kopie zapasowe wraz ze sprawdzeniem, czy dane da się odtworzyć
- Raport miesięczny ze zgłoszeń i czasu pracy
Płatne osobno
- Powyżej 100 komputerów wycena indywidualna, po przeglądzie środowiska
- Zakup sprzętu i licencji, rozliczany po cenie zakupu
- Administracja serwerami poza tym jednym wirtualnym, osobna pozycja
- Większe wdrożenia i migracje, wyceniane jako projekt
- Wyjazd do miasta spoza listy obsługiwanej na miejscu
Wszystkie kwoty są netto. Mówimy o nich przed podpisaniem umowy, nie po pierwszej fakturze.
Policz koszt dla swojej firmy
Ustaw parametry, które opisują Waszą sytuację. Liczymy na tych samych stawkach co pełny kalkulator.
Wyliczenie orientacyjne, na tych samych stawkach co pełny kalkulator. Ostateczną kwotę podajemy po krótkiej rozmowie.
Dlaczego w Barlinku nie znajdziecie informatyka na etat?
Ogłoszenie o pracę dla informatyka w mieście na czternaście tysięcy mieszkańców zbiera zwykle kilka zgłoszeń, a osoby z doświadczeniem przy serwerach i tak dojeżdżają już do Gorzowa albo do Szczecina. Tam dostają wyższą stawkę i kogoś, od kogo można się uczyć, więc etat w małej firmie bywa dla nich przystankiem, a nie celem.
Skutek widać w każdej firmie, do której tu trafiamy. Komputerami zajmuje się osoba zatrudniona do czegoś innego: kierownik produkcji, syn właściciela po technikum, czasem księgowa, która najszybciej klika. Robi to obok swojej pracy, uczy się w internecie i radzi sobie do pierwszej poważniejszej awarii. Wtedy okazuje się, że nikt nie zna hasła do routera, a kopia z serwera nie wykonała się od marca.
Zatrudnienie na etat rozwiązuje część problemu i tworzy nowy: jedna osoba nie obejmie naraz stacji roboczych, serwera, sieci i bezpieczeństwa, a przy tym choruje, jeździ na urlop i kiedyś odejdzie.
Ile roboty informatycznej rodzi tartak, a ile pensjonat nad jeziorem?
Ta liczba nie bierze się z przeczucia. Zgłoszenia mają numery i zmierzony czas, a prace planowe własny harmonogram, więc po kilku miesiącach wiadomo, ile godzin naprawdę zjada dane środowisko. Poniżej rozkład z firm o profilu typowym dla Barlinka i okolicy.
| Profil firmy | Stanowiska | Godziny w miesiącu | Jak często ktoś przyjeżdża |
|---|---|---|---|
| Zakład stolarski z halą i małym biurem | około 10 | 10 do 16 | raz na kwartał |
| Pensjonat nad Jeziorem Barlineckim | około 10 | 8 do 14, więcej w sezonie | raz na kwartał |
| Biuro rachunkowe | około 25 | 20 do 32 | raz w miesiącu |
| Hurtownia materiałów budowlanych | około 25 | 22 do 34 | raz w miesiącu |
| Zakład przetwórczy na dwie zmiany | około 50 | 40 do 65 | co dwa tygodnie |
Żaden z tych profili nie zapełnia pełnego etatu, a mimo to każda z tych firm potrzebuje kogoś na stałe. Odpowiedź siedzi w rozkładzie tych godzin, nie w ich sumie: przychodzą po kilkanaście minut, kilka razy dziennie, w losowych momentach, a raz na kwartał wypadają wszystkie naraz w postaci awarii.
Sama liczba komputerów też niewiele mówi. Druga zmiana, program produkcyjny z terminalem przy maszynie albo recepcja pracująca w weekendy podnoszą nakład mocniej niż dziesięć dodatkowych biurek. Z tego powodu przed podpisaniem umowy jedziemy obejrzeć firmę, zamiast liczyć pozycje w arkuszu.
Kim jest osoba, do której dzwonicie, i co ona o Was wie?
Za środowisko odpowiada imienny inżynier prowadzący. Zna nazwy Waszych serwerów, wie, w którym pomieszczeniu stoi szafa, pamięta, że w piątek zamykacie wcześniej, i to on dzwoni do operatora, kiedy pada łącze. Nie jest to skrzynka zbiorcza ani numer, pod którym za każdym razem odbiera kto inny.
Zgłoszenie przyjmujemy telefonem, mailem i ikoną pomocy zdalnej na pulpicie. Nikt u Was nie musi zgadywać, czy przyczyna siedzi w Microsoft 365, czy w uprawnieniach Active Directory. Wystarczy opisać, czego nie da się zrobić, resztę rozpoznajemy sami.
Gdy sprawa wychodzi poza jedną głowę, dołączają kolejne osoby: od Windows Server i Proxmox VE, od MikroTika i UniFi, od ochrony poczty i stacji roboczych. Osoba prowadząca zostaje przy tym Waszym rozmówcą i nikogo nie przełącza dalej. Przy Jeziornej 7D mamy adres, pod którym się spotykamy, a biuro główne stoi w Gorzowie Wielkopolskim przy Baczyńskiego 24.
Co robimy przy Waszym środowisku między jednym telefonem a drugim?
Ponad połowa pracy dzieje się bez zgłoszenia i to jest ta część, której w firmie nikt nie zamawia. Rano ktoś przegląda alerty z Zabbiksa i wyniki nocnych zadań kopii w Veeam, bo nieudane zadanie jest zgłoszeniem samo z siebie, nawet jeśli u Was nikt o nim nie wie. Raz na jakiś czas odtwarzamy próbny plik, żeby wiedzieć, że kopia nadaje się do czegokolwiek.
W środku tygodnia idą testy łatek na jednym stanowisku, a potem wgranie ich poza godzinami pracy. Przechodzimy listę kont w Microsoft 365 i Active Directory, żeby konto po osobie, która odeszła miesiąc temu, nie było dalej aktywne. Pilnujemy zajętości dysków oraz ważności licencji i gwarancji.
W firmie, gdzie IT robi ktoś przy okazji, ta warstwa znika pierwsza, bo nikt jej nie zamawia i nikt nie widzi jej efektów. Brak wychodzi w dniu, w którym trzeba coś odtworzyć.
Czego nie naprawimy zdalnie i po co wtedy jedziemy 24 kilometry?
Zdecydowana większość spraw użytkowników zamyka się przez pulpit zdalny: hasła, konta, uprawnienia, poczta, drukarki, instalacje, zachowanie programu branżowego. Sesja zaczyna się w minutę i nikt nie siedzi pół dnia z zablokowanym stanowiskiem, czekając, aż ktokolwiek dojedzie.
Zostaje grupa rzeczy, przy których trzeba stanąć obok. Wymiana dysku albo zasilacza, nowy komputer do rozstawienia, zasilacz awaryjny, punkt dostępowy pod sufitem hali, kabel przerwany przez wózek, gniazdo sprawdzane przy awarii łącza, inwentaryzacja na starcie współpracy. Barlinek dokłada do tego jeden warunek, o którym warto wiedzieć zawczasu: nie ma tu sklepu z częściami serwerowymi, więc dysk albo zasilacz jedzie kurierem lub z Gorzowa. Przy maszynie, na której stoi cała firma, ustalamy z góry, co ma leżeć na półce u Was.
Dojazd drogą 151 zajmuje kilkadziesiąt minut, więc wyjazd jest zwykłym punktem w planie dnia. Wizyty planowe umawiamy z wyprzedzeniem i łączymy kilka spraw w jeden przyjazd, bo to najtańszy sposób na to, żeby drobnostki nie czekały miesiącami.
Kto zajmie się Waszym IT przez tydzień, w którym nie ma tej jednej osoby?
To pytanie dotyczy zarówno naszego inżyniera, jak i człowieka, który robi u Was komputery przy okazji. Odpowiedź musi istnieć w obu przypadkach, bo jedna osoba odpowiadająca za całość jest dokładnie takim samym pojedynczym punktem awarii jak serwer bez kopii.
Po naszej stronie zastępstwo jest wpisane w grafik. Kolejna osoba wchodzi w sprawę z tą samą dokumentacją i tym samym magazynem haseł, więc nie zaczyna od odtwarzania środowiska. Dokumentacja powstaje w trakcie pracy i zawiera schemat sieci, wykaz maszyn, konfiguracje urządzeń brzegowych, listę licencji oraz opis tego, co i skąd się odtwarza po awarii.
Hasła leżą w szyfrowanym magazynie, do którego wchodzą wyłącznie imienne konta. Zmiana w naszym zespole oznacza wyłączenie jednego konta, a nie wymianę wszystkich haseł w Waszej firmie. Komplet należy do Was i wydajemy go na prośbę w dowolnym momencie współpracy.
Jeśli ktoś u Was chce dalej zajmować się częścią spraw, jest to do pogodzenia. Dzielimy zakres na piśmie, zwykle tak, że przy nim zostają programy, które zna najlepiej, a my bierzemy serwer, sieć, kopie i dyżur na czas jego nieobecności.
Kupić kilka godzin fachowca czy stałą opiekę w firmie na piętnaście osób?
Rozliczenie godzinowe broni się w dwóch sytuacjach. Pierwsza to kilka laptopów, poczta i żadnego serwera. Druga to konkretna praca o wyraźnym początku i końcu, na przykład przeniesienie skrzynek albo budowa sieci w nowej hali, i takie rzeczy wyceniamy zakresem także naszym klientom.
W każdym innym układzie godziny pracują przeciwko małej firmie i nie chodzi o stawkę. Przy płaceniu za czas każdy zastanawia się, czy sprawa jest warta telefonu, więc drobiazgi czekają, aż uzbiera się ich na jeden przyjazd. Zadania planowe wypadają z takiego rachunku pierwsze, bo nikt nie zamawia kontroli kopii, której jeszcze nie potrzebował. Wykonawca rozliczany za naprawę nie ma też powodu prowadzić dokumentacji, skoro nie płacicie mu za to, żeby następna naprawa była krótsza.
Stała kwota odwraca tę zależność: im spokojniej u Was, tym lepiej dla obu stron. Wynik dla Waszej liczby stanowisk pokaże kalkulator. Pełny zakres umowy opisuje obsługa informatyczna firm w Barlinku, samą ścieżkę zgłoszeń helpdesk IT, a stan wyjściowy środowiska pokazuje audyt IT.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Ogłoszenie zwykle zbiera kilka zgłoszeń, a osoby z doświadczeniem serwerowym i tak dojeżdżają do większego miasta za wyższą stawkę. Nawet udana rekrutacja kończy się jednym człowiekiem, który za rok może odejść. Umowa z nami zaczyna działać od inwentaryzacji w pierwszym tygodniu, bez okresu wypowiedzenia u kogoś innego.
Piętnaście stanowisk daje mniej więcej kilkanaście godzin pracy miesięcznie i to niedużo. Kłopot polega na tym, że te godziny wypadają w kilkudziesięciu kawałkach i kilka z nich trafia w najgorszy możliwy moment. Płacicie za to, żeby ktoś je odebrał, a nie za ich sumę na koniec miesiąca.
Przy kilkunastu stanowiskach zwykle raz na kwartał, przy dwudziestu pięciu raz w miesiącu, przy pięćdziesięciu co dwa tygodnie. Do tego dochodzą przyjazdy przy awarii, poza tym rytmem. Wizyty planowe zbieramy tak, żeby jeden dojazd z Gorzowa zamykał kilka spraw naraz.
Zamawiamy część i pracujemy na tym, co jest, czyli przenosimy usługę na inną maszynę albo uruchamiamy ją z kopii. Dlatego przy serwerze, na którym stoi cała firma, ustalamy wcześniej, co trzymamy pod ręką, a co przyjedzie kurierem. Sprzęt kupujecie na siebie, bez naszej marży.
Przestaje być osobą, do której idzie się z zablokowanym kontem. Jeśli chce zostać przy części spraw, dzielimy zakres na piśmie i zwykle zostawiamy mu to, co zna najlepiej, czyli program produkcyjny. Serwer, kopie, aktualizacje i zastępstwo przechodzą na nas razem z hasłami.
Sprzedajemy stałą opiekę, nie pakiety godzin. Przy rozliczaniu czasu każdy w firmie kalkuluje, czy warto dzwonić, a odłożona drobnostka wraca później jako awaria. Wyjątkiem są prace z wyraźnym początkiem i końcem, na przykład przeniesienie poczty albo nowa sieć w hali, i te wyceniamy zakresem.
Helpdesk pracuje od poniedziałku do piątku, 8:00 do 18:00, i w tym czasie biegnie umówiony czas reakcji. Monitoring infrastruktury jest osobną warstwą i pracuje przez całą dobę, więc o padniętym serwerze wiemy niezależnie od pory. Dyżur poza godzinami helpdesku to osobno płatna usługa wyceniana indywidualnie.
Obsługa IT w mieście Barlinek
Do klientów w mieście Barlinek dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Barlinek
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Barlinek
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Wdrożenie Microsoft 365 Barlinek
Uruchamiamy Microsoft 365 od zera w firmie, która nigdy nie miała uporządkowanego środowiska biurowego. Domena, konta imienne, skrzynki wspólne, struktura plików i zasady dostępu w dwa dni pracy. Wdrożenie dla firmy do dwudziestu osób kosztuje od 3 900 zł netto.
Zobacz usługęMigracja do chmury Barlinek
Przenosimy pocztę i dokumenty barlineckiej firmy etapami, z przełączeniem w piątek wieczorem, żeby w poniedziałek nikt nie zauważył zmiany. Migracja biura do dwudziestu osób kosztuje od 4 900 zł netto, a stary serwer zostaje włączony do dnia odbioru.
Zobacz usługęTworzenie sklepów internetowych Barlinek
Dla firmy z czternastotysięcznego miasta sklep to sposób na wyjście poza lokalny rynek, więc musi być spięty z magazynem, a nie ładny. Sklep z płatnościami i kurierem zaczyna się od 9 900 zł netto. Integrację z programem handlowym wyceniamy osobno, bo ona decyduje o pracochłonności.
Zobacz usługę