Pomoc zdalna
Administracja chmurą Lublin

Chmura hybrydowa Lublin

Na bazie pod Lublinem waga najazdowa, szlaban i dystrybutor paliwa muszą odpowiedzieć także wtedy, gdy nie ma internetu, bo inaczej samochód stoi przed bramą. Reszta nie ma powodu tam mieszkać. Subskrypcja z jednym serwerem to 840 zł netto miesięcznie, każdy kolejny serwer 250 zł.

  • Brama, waga i tankowanie działają bez łącza
  • Na placu zostaje tylko to, co ma kabel
  • Jedna lista osób dla placu i dla biura

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje chmura hybrydowa Lublin?

Układ mieszany na bazie transportowej rozstrzyga jedno pytanie, czyli co musi odpowiedzieć, gdy nie ma internetu. Składa się na to sześć rzeczy. Podział systemów według tego wymogu, minimum sprzętu przy bramie i w warsztacie, jedna lista osób, spięcie bazy z biurem, kopie po obu stronach oraz wspólny podgląd stanu.

  1. 01

    Waga i brama obsługiwane na miejscu

    Odczyt tablicy, ważenie i podniesienie szlabanu odpowiadają w ułamku sekundy, bez drogi przez internet.

  2. 02

    Tankowanie z własnego dystrybutora bez łącza

    Wydanie paliwa zapisuje się lokalnie i dopisuje do rozliczenia po powrocie połączenia.

  3. 03

    Kamery zapisujące na bazie

    Materiał leży na miejscu, a wyżej idzie wyłącznie ten fragment, który ktoś wskaże do zachowania.

  4. 04

    Jedna lista osób dla placu i biura

    Konto magazyniera, dyspozytora i kierowcy powstaje w tym samym miejscu i tam samo gaśnie.

  5. 05

    Drugie wyjście z bazy poza miastem

    Tam, gdzie drugiego operatora nie ma, rolę zapasową pełni połączenie komórkowe z pierwszeństwem dla dyspozytorni.

  6. 06

    Kopia lokalna i kopia u dostawcy

    Pierwsza służy szybkiemu powrotowi po awarii sprzętu, druga sytuacji, w której baza staje w całości.

  7. 07

    Serwis warsztatu bez wychodzenia z sieci

    Program serwisowy i wydruk zleceń pracują z maszyną stojącą w warsztacie, nie za łączem.

Wycena

Ile kosztuje chmura hybrydowa Lublin w mieście Lublin?

Rozliczenie jest rozdzielone i widoczne. Za nadzór nad subskrypcją płacicie 590 zł netto miesięcznie, za każdy serwer 250 zł netto, wszystko jedno, czy stoi w warsztacie, czy u dostawcy. Najmniejszy realny zestaw zamyka się kwotą 840 zł netto miesięcznie. Łącza, powierzchnię i zużycie zasobów opłacacie bezpośrednio ich dostawcom.

od 840 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: subskrypcja i jeden serwer na bazie transportowej.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Co na bazie transportowej musi odpowiedzieć bez internetu

Rozmowa o podziale środowiska zaczyna się zwykle od pytania, co jest ważne. W firmie transportowej jest to pytanie mylące, bo ważne jest właściwie wszystko. Lepsze pytanie brzmi inaczej. Co musi odpowiedzieć w ułamku sekundy i odpowiedzieć wtedy, gdy nie ma połączenia ze światem.

Na bazie pod Lublinem lista jest krótka i za każdym razem podobna. Kamera odczytująca tablicę rejestracyjną przy wjeździe. Szlaban, który po tym odczycie ma się podnieść. Waga najazdowa. Dystrybutor własnego paliwa, z którego tankuje flota. Terminal w warsztacie, na którym mechanik odbija zlecenie. Wszystkie te rzeczy rozmawiają z urządzeniem po kablu i wszystkie mają jedną wspólną cechę. Kiedy przestają odpowiadać, na placu zaczyna stać samochód.

Reszta środowiska nie ma tej właściwości. Poczta, dokumenty przewozowe, zlecenia i konta są potrzebne szybko, ale nie natychmiast, i są potrzebne w kilku miejscach naraz, w tym w kabinie oddalonej o kilkaset kilometrów. Trzymanie ich na maszynie stojącej między warsztatem a magazynem części niczego nie poprawia, a wiąże całą firmę z jednym budynkiem.

Co zostaje na placu, a co nie ma powodu tam stać

ElementGdzie pracujeCo się dzieje przy zerwanym łączuDlaczego akurat tak
Odczyt tablic i szlabanserwer na baziewjazd i wyjazd działają normalnieodpowiedź musi przyjść, zanim kierowca zdąży zatrąbić
Waga najazdowaserwer na bazieważenie i wydruk kwitu bez zmianurządzenie rozmawia po kablu i nie zna innej drogi
Wydanie paliwa z dystrybutoraserwer na bazie, zapis lokalnytankowanie działa, rozliczenie dopisuje się późniejkolejka na placu jest droższa niż opóźnione zestawienie
Program serwisowy warsztatuserwer na baziemechanik pracuje i drukuje zleceniaproducent wspiera go wyłącznie lokalnie
Kamery na wjeździezapis lokalny, wybrane fragmenty wyżejnagrywanie bez przerwyciągła wysyłka zajęłaby łącze bazy przez całą dobę
Zlecenia, awizacje, pocztau dostawcydostępne z telefonów przez sieć komórkowąten sam dokument bywa potrzebny na placu i w kabinie
Konta i uprawnieniau dostawcylogowanie działa wszędzie poza siecią bazyjedno zatrudnienie i jedno rozstanie zamiast kilku czynności
Odczyty urządzeń pokładowychu dostawcyspływają dalej, bo idą prosto z pojazduprzyrastają bez przerwy i muszą leżeć latami

Trzy pierwsze wiersze są powodem, dla którego w tej firmie nie da się przenieść wszystkiego. Trzy ostatnie są powodem, dla którego nie warto zostawiać wszystkiego na miejscu. Reszta jest przedmiotem policzenia, a nie zasady.

Ile łączy potrzebuje baza kilka kilometrów za miastem

Zwykle dwa, przy czym drugie rzadko wygląda tak, jak podpowiada podręcznik. Baza transportowa stoi tam, gdzie było miejsce na plac i wygodny wjazd z drogi krajowej, a nie tam, gdzie schodzą się światłowody dwóch operatorów. Wprowadzenie drugiego przyłącza bywa więc kosztem porównywalnym z rocznym rachunkiem za informatykę albo jest po prostu niemożliwe.

W takim miejscu rolę zapasową pełni połączenie komórkowe z pierwszeństwem dla ruchu dyspozytorni. Nie zastąpi ono łącza podstawowego przy przesyłaniu nagrań, ale wystarcza, żeby awizacje, poczta i zlecenia działały dalej.

Przepustowość i jakość obu dróg mierzymy przed jakąkolwiek zmianą, przez kilkanaście dni, o różnych porach. Pomiar wykonany w środę o jedenastej nie mówi nic o poniedziałkowym poranku, gdy z bazy wyjeżdża kilkanaście aut naraz, a wszyscy pobierają dokumenty w tej samej kwadransie.

Jak wygląda dzień, w którym na bazie nie ma internetu

Zaczyna się od tego, że przez pierwsze pół godziny nikt tego nie zauważa. Wjazd działa, waga waży, mechanik odbija zlecenie, kierowca tankuje. Wszystkie te rzeczy dogadują się z maszyną stojącą na miejscu i nie mają powodu pytać o cokolwiek dalej.

Zauważa to dopiero dyspozytornia, jeśli akurat siedzi na bazie, bo przestaje widzieć bieżące awizacje. Sięga wtedy po telefon z siecią komórkową i pracuje dalej, ponieważ zlecenia i poczta leżą u dostawcy, a nie na maszynie za zerwanym łączem. Kierowcy w trasie nie zauważają niczego, bo ich dostęp nigdy nie prowadził przez Waszą bramę.

Po powrocie połączenia dane z okresu przerwy uzupełniają się same. Wydania paliwa, ważenia i zamknięte zlecenia serwisowe trafiają do rozliczenia bez przepisywania czegokolwiek ręcznie.

Sprawdzamy to przy odbiorze, a nie deklarujemy. W umówionym terminie odłączamy łącze, patrzymy, co przestaje działać, i porównujemy z tym, co miało przestać. Wynik zapisujemy i dołączamy do dokumentacji, bo jest to jedyny dokument, którym da się odpowiedzieć zleceniodawcy pytającemu o ciągłość pracy.

Czego przy tym układzie nie obiecujemy

Nie podpisujemy w Waszym imieniu umów na łącza ani na zasoby, bo mają zostać Wasze razem ze sprzętem i danymi. Nie odpowiadamy za samą wagę, szlaban, dystrybutor ani kamery, ponieważ te urządzenia mają własnych producentów i własne wsparcie, choć odpowiadamy za serwer, sieć i kopie leżące pod nimi. Nie trzymamy w Lublinie magazynu części zamiennych i mówimy to przed umową, a przy sprzęcie, którego przestój blokuje wjazd, proponujemy zapasowy dysk i zasilacz w Waszej szafie.

Rozmowy o podziale prowadzimy w biurze przy Kresowej 6 albo u Was, przy czym drugą wizytę zawsze robimy na placu, bo dopiero tam widać, co i gdzie fizycznie stoi oraz którędy naprawdę biegną kable.

O tym, jak wyprowadzamy z bazy kolejne systemy, mówi migracja do chmury, a o codziennym prowadzeniu części stojącej u dostawcy administracja chmurą. Jeżeli poczta i konta stoją u Microsoftu, warto zajrzeć w Azure dla firm. Plac i część u dostawcy opisujemy jednym kompletem plików, zgodnie z infrastrukturą jako kodem, a wymiany danych z odbiorcami zamykamy w obrazach przy konteneryzacji Docker. Miesięczną opłatę za taki zestaw wyliczy kalkulator.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Wjedzie, bo wszystko, co dzieje się przy bramie, obsługuje maszyna stojąca kilkadziesiąt metrów dalej. Kamera odczyta tablicę, szlaban się podniesie, waga zważy, a wydanie paliwa zostanie zapisane razem z numerem pojazdu. Wstrzymuje się wyłącznie wymiana z biurem i uzupełnia się sama, bez niczyjego udziału, w chwili gdy połączenie wróci.

Da się, tylko trzeba to łącze zmierzyć przed jakąkolwiek zmianą, a nie po pierwszej skardze z dyspozytorni. Tam, gdzie drugiego operatora nie da się wprowadzić, rolę zapasową pełni połączenie komórkowe z pierwszeństwem dla ruchu dyspozytorni. Koszt takiego zapasu jest ułamkiem kosztu jednego zablokowanego wjazdu.

Światłowodem tam, gdzie da się go położyć przy okazji innych prac ziemnych, a radiolinią wtedy, gdy trasa przecina drogę wewnętrzną albo teren nie należy do Was. Skrętka poza swoim zasięgiem działa przez pierwszy sezon i zaczyna zrywać, gdy zrobi się gorąco albo wilgotno.

Wydanie paliwa zapisuje się lokalnie, razem z identyfikatorem kierowcy i pojazdu, i dopiero potem trafia do rozliczenia. Ta kolejność jest całym sensem układu, bo tankowanie zależne od połączenia oznaczałoby kolejkę na placu w dniu, w którym operator ma awarię. Zestawienie zużycia powstaje z tych samych zapisów, tyle że z opóźnieniem.

Nie w całości i zwykle odradzamy to nawet wtedy, gdy firma o tym myśli. Ciągła wysyłka zajmuje łącze bazy przez większość doby, a materiał bywa potrzebny raz na kwartał i wyłącznie we fragmencie. Zapis zostaje na miejscu, a wyżej wędruje to, co ktoś wskaże do zachowania.

Dyspozytornia pracuje dalej, bo po zmianie nie zależy od tej maszyny. Zlecenia, poczta i dokumenty leżą u dostawcy, więc awaria serwera przy warsztacie dotyczy placu, wagi i serwisu, a nie całej firmy. To jest dokładnie ta różnica, dla której ten układ w ogóle powstaje.

Odpowiadamy za serwer, sieć, zasilanie awaryjne pod tę warstwę i za kopie. Za samą wagę, szlaban, dystrybutor i kamery odpowiada ich producent albo firma serwisująca, bo to urządzenia z własnym wsparciem. Granicę zapisujemy przed umową, żeby przy zablokowanym wjeździe nikt nie ustalał, czyja to sprawa.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Lublin

Do klientów w mieście Lublin dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Lublin

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Lublin

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Administracja siecią

Firewall dla firmy Lublin

W firmie transportowej z zewnątrz wchodzi więcej osób, niż wynika z listy pracowników: dostawca telematyki, serwis wagi, zleceniodawca i kierowcy z telefonów. Ustawiamy bramę, która każdemu z nich otwiera dokładnie jedno wejście. Wdrożenie w jednej lokalizacji to od 2 900 zł netto, urządzenie kupujecie osobno.

Zobacz usługę
Cyberbezpieczeństwo

Bezpieczeństwo IT dla firm Lublin

Kiedy przez firmę przechodzi w ciągu roku więcej ludzi, niż stoi w niej biurek, ochrona zaczyna się od listy czynnych dostępów, a nie od zapory. Prowadzimy sześć warstw wokół jednej zasady, że wejście ma ten, kto dziś pracuje. Piętnaście stanowisk to od 1 200 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Administracja chmurą

Azure dla firm Lublin

Kierowca z Lublina loguje się z Litwy, z terminalu przy granicy albo z parkingu pod Zamościem, więc reguła blokująca wejście spoza kraju odcina pracę Wam, a nie napastnikowi. Ustawiamy to inaczej. Subskrypcja Azure kosztuje 590 zł netto miesięcznie, maszyna wirtualna 250 zł.

Zobacz usługę