Pomoc zdalna
Administracja chmurą Kielce

Chmura hybrydowa Kielce

W kieleckiej firmie projektowej i budowlanej o podziale środowiska decyduje rozmiar pliku. Model konstrukcji otwierany codziennie zostaje przy biurkach, a wyżej idzie to, po co sięga się z placu. Oba końce prowadzimy jako jedno, od 840 zł netto miesięcznie za subskrypcję i jeden serwer.

  • Duże pliki projektowe zostają blisko stanowisk
  • Plac dostaje to, co da się otworzyć przez modem
  • Jedno logowanie po obu stronach środowiska

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje chmura hybrydowa Kielce?

Układ mieszany oznacza dwa środowiska zachowujące się jak jedno. Zapewnia to sześć rzeczy: wspólna tożsamość, tunel między biurem a chmurą, zmierzony podział danych, kopia z obu stron sprawdzana tym samym testem, jeden panel z widokiem na całość oraz spisana kolejność podnoszenia po awarii.

  1. 01

    Wspólne logowanie

    Active Directory zsynchronizowane z Entra ID, jedno hasło do biura i do chmury.

  2. 02

    Tunel do chmury

    Połączenie z biura do subskrypcji z adresacją bez konfliktów i ruchem pod kontrolą.

  3. 03

    Podział oparty na pomiarze

    Rozmiary plików, czasy otwarcia i liczba osób pracujących równocześnie, a nie przeczucie.

  4. 04

    Serwer plików przy stanowiskach

    Bieżące projekty na macierzy w biurze, bo model konstrukcji nie znosi drogi przez łącze.

  5. 05

    Kopia z obu stron

    Serwer lokalny i dane z chmury objęte tym samym harmonogramem i tym samym odtwarzaniem próbnym.

  6. 06

    Jeden widok na całość

    Serwer, łącze i zasoby chmurowe w jednym panelu, z jedną ścieżką zgłoszenia.

  7. 07

    Kolejność podnoszenia

    Spisane, co wstaje najpierw po awarii i kto to potwierdza, sprawdzane raz na kwartał.

Wycena

Ile kosztuje chmura hybrydowa Kielce w mieście Kielce?

Rozliczamy obie strony osobno i jawnie: 590 zł netto miesięcznie za nadzór nad subskrypcją oraz 250 zł za każdy serwer, wszystko jedno, czy stoi w biurze, czy u dostawcy. Najmniejszy realny zestaw dla kieleckiej firmy projektowej to 840 zł netto miesięcznie. Zużycie zasobów w chmurze płacicie wprost dostawcy.

od 840 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: subskrypcja i jeden serwer z plikami projektowymi w kieleckim biurze.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Dlaczego o podziale decyduje tu rozmiar pliku

W większości firm pytanie brzmi, co przenieść do chmury, żeby uprościć sobie życie. W kieleckiej firmie projektowej albo wykonawczej brzmi inaczej: czego nie wolno stamtąd ruszyć, żeby ludzie nie zaczęli czekać na otwarcie pliku.

Model konstrukcji, projekt instalacji albo zestaw rysunków całego obiektu to zasoby, które otwiera się kilkanaście razy dziennie i zapisuje równie często. Z macierzy stojącej w tym samym budynku dzieje się to natychmiast. Przez łącze biurowe, dzielone jeszcze z pocztą i rozmowami, dzieje się to zauważalnie wolniej, a różnica narasta przy każdym zapisie i przy każdej osobie pracującej równocześnie.

Dlatego kolejność myślenia odwracamy. Najpierw ustalamy, co musi zostać przy biurkach, bo tego wymaga sposób pracy. Reszta jest przedmiotem policzenia, a nie zasady, i w tej reszcie prawie zawsze jest więcej rzeczy, niż firma zakładała na początku rozmowy.

Co mierzymy, zanim cokolwiek przeniesiemy

Pomiar trwa kilka dni i obejmuje cztery rzeczy. Rozmiary zasobów w podziale na katalogi, bo zwykle okazuje się, że trzy czwarte miejsca zajmują kontrakty zamknięte lata temu. Czas otwarcia i zapisu największych plików, mierzony przy stanowisku, a nie deklarowany. Liczbę osób pracujących na tym samym zasobie w tej samej godzinie. Wreszcie faktyczną przepustowość łącza w godzinach pracy, bo wartość z umowy i wartość o jedenastej rano to często dwie różne liczby.

Z tego wychodzi lista, przy której nikt już nie musi się spierać. Zdarza się, że wynik przeczy założeniu, z jakim firma do nas przyszła, i wtedy mówimy to wprost. Zdarza się też, że okazuje się, iż największy zasób jest w rzeczywistości archiwum i wystarczy go odłożyć, żeby problem zniknął bez żadnego przenoszenia.

Co zostaje w biurze, a co nie ma powodu tam stać

CoGdzie mieszkaCo o tym przesądza
Modele i projekty bieżąceserwer plików w biurzeotwierane i zapisywane cały dzień, każda sekunda się mnoży
Archiwum zamkniętych kontraktówu dostawcy, na tanim magazynieczytane kilka razy w roku, a zajmuje najwięcej miejsca
Karty wydane do realizacjiu dostawcy, w obszarze z historią wersjimuszą być identyczne w biurze i na placu
Poczta, kalendarze, zgłoszeniau dostawcyawaria w biurze nie może ich zabierać
Konta i logowaniewspólnie po obu stronachjedno zatrudnienie i jedno odejście zamiast dwóch czynności
Program kosztorysowy lub handlowyzależnie od pomiarurozstrzyga to, czy sięga po niego ktoś spoza biura
Wydruk wielkoformatowy i skanowaniew biurzerozmawia z urządzeniem po kablu i nie zniesie drogi przez internet
Kopie zapasowepo obu stronachjedna do szybkiego powrotu, druga poza budynkiem

Wiersz drugi jest tym, który najczęściej rozwiązuje sprawę bez wielkiego projektu. Archiwum zamkniętych inwestycji potrafi zajmować większość macierzy, a sięga się do niego przy reklamacji, przy przeglądzie gwarancyjnym albo przy sporze o wykonane roboty, czyli parę razy w roku. Odłożone na magazyn przeznaczony do rzadkiego odczytu zwalnia miejsce, którego wcześniej brakowało w środku kontraktu, i nadal jest osiągalne wtedy, gdy naprawdę jest potrzebne.

Co dostaje plac, skoro nie postawimy tam serwera

Plac budowy jest lokalizacją, która istnieje kilka albo kilkanaście miesięcy, ma internet z modemu i kończy się razem z odbiorem. Nic, co wymaga szafy, zasilania awaryjnego i kogoś do wymiany dysku, nie ma prawa tam stanąć, bo za pół roku tego miejsca po prostu nie będzie.

Plac dostaje więc trzy rzeczy. Karty wydane do realizacji, w postaci, którą tablet otwiera bez programu inżynierskiego. Miejsce na to, co z placu wraca, czyli zdjęcia, protokoły i wpisy do dziennika. Oraz komplet wskazany do pracy bez sieci, żeby przerwa u operatora nie zatrzymała robót w oczekiwaniu na zasięg.

Przy kontraktach dłuższych i przy zapleczu kontenerowym dokładamy drugie połączenie u innego operatora. Na budowie zasięg pochodzi zwykle z jednego masztu i awaria dotyczy wszystkich urządzeń naraz, więc jedno łącze oznacza tam realnie brak łącza kilka razy w roku.

Gdzie ten układ ma swoje granice

Nie obiecujemy, że firma przestanie zauważać różnicę między dwoma stronami środowiska. Zauważy ją w dniu awarii serwera plików, kiedy poczta działa, a praca na projektach stoi, i to jest cena przyjęta świadomie w zamian za szybkość przy biurkach przez pozostałe dni.

Nie obiecujemy też, że dwie strony wymagają tyle samo uwagi co jedna. Jest ich dwie i obie trzeba pilnować, dlatego monitoring, kopie i przeglądy uprawnień obejmują je równolegle, a nie po kolei. Nie prowadzimy w Kielcach magazynu części zamiennych i nie deklarujemy przyjazdu tego samego dnia, bo dojeżdżamy z Krakowa, z biura przy Reducie 26a. Sprzęt zapasowy do serwera stojącego u Was trzymamy dlatego u Was, a nie u siebie.

Przenoszenie kolejnych obszarów na stronę chmurową ma własną wycenę i własny termin, co opisuje migracja do chmury. Samo prowadzenie części chmurowej to administracja chmurą. Firmom opartym na kontach Microsoftu pokazujemy Azure dla firm, a obie strony układu opisujemy jednym zestawem plików, co wyjaśnia infrastruktura jako kod. Stawkę za opiekę nad całym IT policzy kalkulator.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Bo model konstrukcji albo instalacji otwiera się z dysku sieciowego w sekundach, a przez łącze biurowe potrafi mielić minutami, i to przy każdym zapisie. Przy pracy całodziennej ta różnica zabiera godziny tygodniowo. Wyżej idzie natomiast archiwum i to, co ma być czytane spoza biura.

Z pomiaru, który robimy przed decyzją: rozmiary zasobów, częstotliwość otwierania, liczba osób pracujących na tym samym pliku i realna przepustowość Waszego łącza. Dopiero z tego wychodzi lista. Bez pomiaru podział opiera się na przekonaniach, a te w każdej firmie są inne i najczęściej nietrafione.

Wersję przeznaczoną do czytania, czyli karty wydane do realizacji, zwykle w formacie, który otwiera się na tablecie bez programu inżynierskiego. Model źródłowy nie jest mu do niczego potrzebny i przesyłanie go przez modem na budowie byłoby stratą czasu po obu stronach.

Praca przy stanowiskach trwa dalej, bo pliki leżą na serwerze w tym samym budynku. Nie działa wtedy poczta na komputerach oraz to, co jest w chmurze, i do tego zwykle wystarcza zapasowe połączenie komórkowe. Ludzie w terenie nie zauważają niczego, bo nie chodzą przez biuro.

Poczta, kalendarze, zgłoszenia i dokumenty wydane do realizacji działają dalej, bo nie zależą od tej maszyny. Zatrzymuje się praca na projektach bieżących i to jest cena tego układu, przyjmowana świadomie. Powrót idzie z kopii, a czas odtworzenia mierzymy, zamiast go szacować.

Nie, jeśli ktoś je połączy. Synchronizacja Active Directory z Entra ID sprawia, że zmiana hasła w firmie działa też w chmurze, a odebranie dostępu odchodzącemu pracownikowi zamyka obie strony naraz. Bez tego kroku układ mieszany faktycznie oznacza podwójną pracę i podwójne ryzyko.

Zwykle od dwóch do czterech tygodni: przegląd obu stron, połączenie tożsamości, poprawienie tunelu i uzupełnienie kopii tam, gdzie ich nie ma. W tym czasie niczego nie przenosimy, bo najpierw musi być wiadomo, co gdzie stoi i po co.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Kielce

Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Obsługa na miejscu, Kielce Otwórz w Mapach

W mieście Kielce pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Kielce

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Kielce

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Backup

Backup danych firmy Kielce

Kielecka firma projektowa ocenia kopie po jednej rzeczy: po ilu godzinach projektant znowu otwiera swój model. Układamy je tak, żeby przywracanie ruszało z urządzenia stojącego u Was, a nie czekało na inżyniera jadącego z Krakowa. Serwer i terabajt danych to od 500 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Audyty

Audyt RODO Kielce

Badamy techniczną stronę ochrony danych w firmie, która pracuje w biurze i na inwestycjach jednocześnie. Oddajemy mapę danych z terminem usunięcia przy każdej pozycji, ocenę monitoringu i zestawienie dostępów. Firma do pięćdziesięciu stanowisk to 3 900 zł netto jednorazowo. Warstwę prawną zostawiamy prawnikom.

Zobacz usługę
Cyberbezpieczeństwo

Ochrona stacji roboczych i serwerów Kielce

Stacja, na której otwiera się model albo kosztorys, i komputer sterujący maszyną w warsztacie znoszą ochronę zupełnie inaczej niż zwykły komputer biurowy. Prowadzimy konsolę tak, żeby projektant nie czekał na zapis pliku, a produkcja nie stanęła przez restart. Piętnaście stacji z serwerem to od 490 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę