- usługi
- Azure dla firm Kielce
Co obejmuje azure dla firm Kielce?
Azure obsługujemy w zakresie, którego kielecka firma faktycznie używa: maszyna z programem branżowym, sieć i połączenie z biurem, konta w Entra ID, kopie z próbnym odtworzeniem, pilnowanie rachunku oraz opis środowiska w kodzie. Resztę katalogu Microsoftu włączamy wtedy, gdy jest po co.
- 01
Maszyna z programem branżowym
Rozmiar dobrany po pomiarze obciążenia obecnego serwera, nie na oko przy zamawianiu.
- 02
Wejście bez otwierania portów
Dostęp przez usługę pośredniczącą i tunel, więc pulpit zdalny nie odpowiada z internetu.
- 03
Entra ID zamiast konta wspólnego
Konto imienne dla każdego, drugi składnik logowania i role zamiast uprawnień właściciela.
- 04
Kopie poza subskrypcją
Azure Backup albo Veeam, drugi egzemplarz u innego dostawcy, odtworzenie próbne co miesiąc.
- 05
Rachunek pod nadzorem
Rezerwacje na stałe obciążenie, gaszenie środowisk testowych, alert przy przekroczeniu budżetu.
- 06
Środowisko opisane w plikach
Terraform, żeby maszyna, sieć i reguły dały się odtworzyć poleceniem, a nie z pamięci.
Ile kosztuje azure dla firm Kielce w mieście Kielce?
Nadzór nad subskrypcją Azure to 590 zł netto miesięcznie i obejmuje tożsamość, sieć, kopie, kontrolę kosztów oraz zestawienie. Każda maszyna wirtualna kosztuje 250 zł netto, dokładnie tyle samo co serwer stojący w Waszym biurze. Zużycie zasobów rozliczacie wprost z Microsoftem, więc widzicie każdą pozycję i nie płacicie nam prowizji od chmury.
Tyle kosztuje: subskrypcja Azure firmy pracującej z placów budowy, maszyny po 250 zł.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Skąd w kieleckiej firmie bierze się port otwarty na świat
Nikt nie podejmuje takiej decyzji świadomie. Powstaje ona etapami. Najpierw jest serwer w biurze, na którym stoi program do kosztorysów, obiegu dokumentów albo rozliczania kontraktów. Potem firma zaczyna prowadzić roboty poza miastem i okazuje się, że kierownik musi wejść do tego programu z placu. Ktoś, kto akurat był pod ręką, przekierowuje port na routerze, zapisuje adres na kartce i sprawa wygląda na załatwioną.
Wygląda, bo działa. Problem polega na tym, że ten sam adres widzi teraz każdy w internecie i codziennie ktoś próbuje na nim haseł. Nie dlatego, że ktoś Was szuka, tylko dlatego, że takie adresy skanuje się masowo. Firma budowlana ma przy tym cechę, która czyni ją celem szczególnie opłacalnym: dokumentacja zaszyfrowana w trakcie realizacji zatrzymuje roboty, a roboty zatrzymane kosztują za każdy dzień.
Druga strona tego układu jest mniej dramatyczna i uderza częściej. Wszystko, co robią ludzie w terenie, wisi na łączu jednego biura. Awaria u operatora, prace przy słupie na ulicy albo zwykły restart routera odcinają wtedy nie biuro, tylko wszystkie place naraz.
Co zmienia przeniesienie tej maszyny do Azure
Serwer przestaje mieć adres w Kielcach. Wejście do niego prowadzi przez usługę pośredniczącą i konto w Entra ID, a nie przez port na routerze, więc nie ma już czego skanować. Logowanie jest imienne i potwierdzane drugim składnikiem, więc przy zgłoszeniu wiadomo, kto co zrobił, i przy odejściu pracownika wystarczy jedna czynność.
Zmienia się też zależność od budynku. Program dostępny jest tak samo z biura, z placu, z samochodu i z hali targowej, bo żadne z tych miejsc nie jest dla niego wyróżnione. Zostaje jeden warunek, którego chmura nie zdejmuje: na placu musi być zasięg, i to jest właśnie ta rzecz, o którą pytamy przed przeniesieniem czegoś, co ma tam działać codziennie.
Trzecia zmiana jest widoczna dopiero przy awarii. Maszyna wirtualna wraca z migawki w kilkanaście minut, bez wchodzenia do pomieszczenia z serwerem i bez czekania na czyjkolwiek przyjazd.
Kto się loguje, czym i do czego dostaje dostęp
| Kto | Z czego się loguje | Do czego wchodzi | Czym potwierdza tożsamość |
|---|---|---|---|
| Kosztorysant | komputer w biurze | program kosztorysowy, pliki, poczta | hasło i aplikacja albo klucz sprzętowy |
| Kierownik budowy | laptop firmowy z placu | program branżowy, dokumentacja, protokoły | klucz sprzętowy, bo zasięg bywa słaby |
| Majster | prywatny telefon | zgłoszenia, potwierdzenia, poczta | aplikacja bez wglądu firmy w telefon |
| Podwykonawca | własny sprzęt swojej firmy | wyłącznie wskazany obszar dokumentacji | konto gościnne z datą wygaśnięcia |
| Księgowość | komputer w biurze | rozliczenia kontraktów, dane kadrowe | drugi składnik i dostęp wyłącznie z sieci firmowej |
| Nasz inżynier | konsola dostawcy | maszyna, sieć, kopie | rola przyznana na czas zadania, z zapisanym powodem |
Wiersz trzeci bywa najtrudniejszy do wdrożenia i najczęściej ratuje sytuację. Majster nie chce firmowej aplikacji na prywatnym telefonie i ma do tego prawo, ale samo potwierdzenie tożsamości nie wymaga oddawania firmie kontroli nad sprzętem. Wiersz ostatni dotyczy nas i obowiązuje tak samo: dostęp na czas zadania, z powodem i datą końcową.
Skąd bierze się rachunek i co go realnie obniża
Trzy rzeczy podnoszą go najczęściej. Maszyna dobrana według wymagań z pudełka, a nie według tego, ile obecny serwer naprawdę zużywa. Dyski po maszynach, których już nie ma, oraz migawki sprzed roku, których nikt nie skasował. Środowisko próbne postawione przy wdrożeniu programu i pracujące od tamtej pory całą dobę.
Obniżają go dwie decyzje. Rezerwacja roczna albo trzyletnia na maszynę, która i tak pracuje bez przerwy, ścina jej koszt o kilkadziesiąt procent. Harmonogram gaszenia dla wszystkiego, co jest potrzebne wyłącznie w godzinach pracy, zabiera z rachunku dwie trzecie doby.
W firmie budowlanej dochodzi trzecia, właściwa tylko tej branży. Archiwum zakończonych kontraktów nie musi leżeć na tej samej warstwie co dane bieżące. Przeniesione na magazyn przeznaczony do rzadkiego odczytu kosztuje ułamek tego, co kosztowało wcześniej, i nadal jest dostępne, gdy po latach wraca pytanie o wykonane roboty.
Kiedy odradzamy przenoszenie serwera do Azure
Gdy stoi na nim wyłącznie zasób projektowy, na którym pracuje się codziennie z biura. Wtedy każde otwarcie pliku idzie przez łącze i praca zwalnia, a rachunek rośnie o transfer, którego wcześniej nie było.
Gdy program branżowy jest przywiązany do klucza sprzętowego albo do urządzenia podłączonego kablem. Gdy sprzęt jest nowy, spłacony i obciążony stale w tym samym stopniu, bo wtedy własna maszyna zwykle wypada taniej. Mówimy to przed wyceną, nawet jeśli rozmowa zaczęła się od gotowego założenia, że ma być Azure.
Częsty wniosek z takiej rozmowy jest pośredni: wyżej idzie to, po co sięga się z terenu, a przy biurku zostaje to, co jest duże i używane na miejscu. Ten układ prowadzimy jako chmurę hybrydową.
Czego przy Azure nie robimy
Nie zakładamy subskrypcji na siebie i nie odsprzedajemy zasobów Microsoftu z marżą, bo dostawca zarabiający na Waszym zużyciu ma interes odwrotny do Waszego. Nie odpowiadamy za logikę programu kosztorysowego ani za dane, które wpisali w niego ludzie, choć odpowiadamy za maszynę, konta, sieć i kopie pod nim. Nie obiecujemy też przyjazdu w kwadrans, mimo że inżynier prowadzący Wasze środowisko pracuje z kieleckiego biura: wizytę umawiamy na konkretną godzinę, bo w środku dnia bywa u innego klienta. Przy maszynie stojącej w Azure niewiele to zresztą zmienia, bo naprawa idzie przez konsolę, a nie przez drzwi serwerowni.
Samo przeniesienie poczty i plików wyceniamy osobno, co opisuje migracja do chmury. Bieżące prowadzenie środowiska po przeniesieniu to administracja chmurą, a powtarzalny opis maszyn i sieci powstaje przy infrastrukturze jako kodzie. Aplikacje własne pakujemy tak, jak opisuje konteneryzacja Docker. Stawkę za opiekę nad całym IT policzy kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:To, że ten sam adres widzi cały świat i próbuje na nim haseł bez przerwy. Wystawiony pulpit zdalny jest jedną z najczęściej wykorzystywanych dróg wejścia przy atakach szyfrujących dane. Po przeniesieniu maszyny do Azure wejście idzie przez usługę pośredniczącą, a port biura zostaje zamknięty.
Drugi składnik logowania da się oprzeć na kluczu sprzętowym albo na aplikacji, która nie daje firmie wglądu w telefon. Rozdzielamy dwie rzeczy, które często myli się ze sobą: potwierdzenie tożsamości i zarządzanie urządzeniem. Pierwsze jest konieczne, drugie dotyczy tylko sprzętu, który kupiliście Wy.
Ludzie w terenie pracują dalej, bo maszyna nie stoi już w budynku i nie zależy od jego internetu. Traci dostęp wyłącznie biuro, i to do momentu powrotu łącza. Wcześniej działało to odwrotnie: awaria w jednym pokoju zatrzymywała wszystkie place naraz.
Maszyna z programem branżowym, dyskami i kopiami mieści się zwykle w przedziale od około tysiąca do trzech tysięcy złotych miesięcznie, zależnie od rozmiaru i ilości danych. Wyliczenie robimy przed uruchomieniem, na podstawie pomiaru obecnego serwera, a nie na podstawie tego, co producent programu wpisał w wymaganiach.
Rzadko w całości. Praca na dużych plikach przez łącze bywa wolniejsza niż z dysku obok biurka, więc bieżące projekty zwykle zostają na miejscu, a wyżej idzie archiwum i to, co ma być dostępne z placu. Różnicę liczymy przed decyzją i pokazujemy oba warianty.
Tylko jednym, ale w kieleckich firmach zwykle rozstrzygającym: jeśli poczta, pliki i konta są już u Microsoftu, to serwer w Azure działa na tej samej tożsamości i na tym samym zestawie zasad. Przy projektach startujących od zera częściej proponujemy AWS albo Google Cloud i mówimy dlaczego.
Imienny inżynier, ten sam co miesiąc, z rolą przydzieloną na czas zadania, a nie z uprawnieniami właściciela na stałe. Każde podniesienie uprawnień ma zapisany powód i datę końcową. Ten sam rejestr działa w drugą stronę, więc widzicie także to, co robimy my.
Obsługa IT w mieście Kielce
Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 19 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kielce
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kielce
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Wdrożenia infrastruktury sieciowej Kielce
Świętokrzyska firma, która stawia własną halę albo adaptuje kupiony budynek, ma jedno okno na tanią sieć: czas między instalacją elektryczną a tynkami. Wchodzimy w tym momencie, uzgadniamy trasy z wykonawcą i zostawiamy instalację odebraną protokołami. Wdrożenie jednej lokalizacji do trzydziestu punktów zaczyna się od 6 500 zł netto za usługę, bez materiału.
Zobacz usługęOchrona stacji roboczych i serwerów Kielce
Stacja, na której otwiera się model albo kosztorys, i komputer sterujący maszyną w warsztacie znoszą ochronę zupełnie inaczej niż zwykły komputer biurowy. Prowadzimy konsolę tak, żeby projektant nie czekał na zapis pliku, a produkcja nie stanęła przez restart. Piętnaście stacji z serwerem to od 490 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęAudyt RODO Kielce
Badamy techniczną stronę ochrony danych w firmie, która pracuje w biurze i na inwestycjach jednocześnie. Oddajemy mapę danych z terminem usunięcia przy każdej pozycji, ocenę monitoringu i zestawienie dostępów. Firma do pięćdziesięciu stanowisk to 3 900 zł netto jednorazowo. Warstwę prawną zostawiamy prawnikom.
Zobacz usługę