- usługi
- Backup LTO Lublin
Co obejmuje backup LTO Lublin?
Taśma nie zastępuje kopii dyskowej, tylko dokłada warstwę archiwalną odciętą od sieci. Wdrożenie obejmuje pięć prac: wskazanie zbiorów schodzących do archiwum, dobór generacji napędu i liczby kaset, ustawienie zadań archiwalnych, rejestr wiążący rocznik z nośnikiem oraz procedurę wyjęcia danych i przeszkolenie Waszej osoby.
- 01
Wskazanie zbiorów do archiwum
Na kasety schodzi to, co ma przeżyć sprzęt i umowę, a nie wszystko, co zdążyło się nazbierać na serwerze.
- 02
Rejestr wiążący rocznik z kasetą
Po roku nikt nie pamięta, co jest na którym nośniku, więc zapis powstaje od pierwszego dnia i ma właściciela.
- 03
Procedura wyjęcia danych
Kto przywozi kasetę, kto ją wkłada, ile trwa odczyt i komu wydajemy wynik, spisane, zanim ktokolwiek o to poprosi.
- 04
Szyfrowanie przed wywiezieniem
Nośnik opuszczający bazę jest zaszyfrowany, a klucz zostaje u Was i nigdy nie jedzie razem z kasetą.
- 05
Dobór napędu do przyrostu
Generacja LTO i liczba kaset dobrane tak, żeby jeden rocznik nie rozlewał się na kilkanaście nośników.
- 06
Miejsce przechowywania po oględzinach
Oglądamy pomieszczenie, w którym kasety mają leżeć, i mówimy wprost, czy nadaje się bez przygotowania.
Ile kosztuje backup LTO Lublin w mieście Lublin?
Wdrożenie warstwy taśmowej zaczyna się od 3 900 zł netto jednorazowo, około dwóch dni pracy. W kwocie mieszczą się wskazanie zbiorów, dobór napędu, konfiguracja zadań archiwalnych, rejestr nośników, procedura wyjęcia rocznika i przeszkolenie osoby, która wymienia kasety. Napęd i taśmy kupujecie u dystrybutora, na siebie. Bieżący nadzór wchodzi w umowę obsługi kopii.
Tyle kosztuje: dobór napędu, zadania archiwalne, rejestr kaset i procedura wyjęcia rocznika, bez napędu i nośników.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Po co przewoźnikowi archiwum, do którego nikt nie zagląda
Archiwum firmy transportowej jest martwe przez większość roku i to nie jest wada. Ożywa dwa razy: przy kontroli, która pyta o okres sprzed lat, oraz przy sporze ze zleceniodawcą, gdy trzeba pokazać, co i kiedy zostało zapisane o konkretnym kursie. W obu sytuacjach liczy się jedna rzecz, czyli po ilu godzinach potrzebne dane leżą na stole.
Dlatego rozmowę o taśmach zaczynamy od końca, od wyjęcia danych, a nie od zapisu. Zapis jest łatwy i zrobi go każde narzędzie. Trudne jest to, żeby po trzech latach ktokolwiek wiedział, na której kasecie leży żądany rocznik, kto ma do niej dostęp i ile potrwa jej odczytanie. Bez tych trzech odpowiedzi archiwum jest pudełkiem, które daje spokój i nic poza tym.
Które zbiory schodzą na taśmę, a które zostają na dysku
Kryterium jest proste i ma dwie części naraz: sięga się po to rzadko, a trzymać trzeba to długo. Zbiór spełniający tylko jeden warunek zostaje tam, gdzie był.
| Zbiór | Kto u Was wyznacza okres | Dlaczego schodzi z dysku |
|---|---|---|
| Odczyty z urządzeń pokładowych i kart | kadry oraz osoba rozliczająca czas pracy | rośnie stale, a sięga się po niego przy kontroli |
| Rozliczone dokumenty przewozowe w postaci cyfrowej | umowy ze zleceniodawcami | zamknięty rocznik nie zmienia się już nigdy |
| Skany listów przewozowych i potwierdzeń dostawy | księgowość i osoba prowadząca reklamacje | duża objętość przy rzadkim użyciu |
| Historia pozycji i przebiegów pojazdów | zarząd, na podstawie sporów, jakie realnie wracają | ciągnie się latami i zaśmieca zasób bieżący |
| Zamknięte kartoteki kontrahentów i kierowców | kadry oraz dział handlowy | dane osób, które dawno odeszły z firmy |
| Bieżące zlecenia i kursy z ostatnich miesięcy | nikt, bo to zbiór w obrocie | zostaje na dysku, taśma go spowolni |
Ostatni wiersz jest w tabeli po to, żeby pokazać granicę. Wszystko, po co ktoś sięga w bieżącej pracy, zostaje w kopii dyskowej, bo odczyt z taśmy jest sekwencyjny i powolny. Rozdzielenie tych dwóch światów decyduje o tym, ile kaset faktycznie kupicie, i jest właściwą pracą przy wdrożeniu.
Co robi kaseta, czego nie zrobi żadna kopia podłączona do sieci
Nośnik wyjęty z napędu nie ma połączenia z niczym. Nie widzi go domena, nie widzi konto administratora, nie sięgnie po niego oprogramowanie szyfrujące, które weszło do sieci przez zainfekowany załącznik w skrzynce dyspozytorni. To jedyna warstwa w całym środowisku, która ma tę własność z natury, a nie dzięki poprawnej konfiguracji.
Druga własność jest równie prosta: kaseta leżąca w szafie nie pobiera prądu, nie ma części ruchomych i przeżyje sprzęt, na którym powstała. Przy archiwum liczonym w latach to przestaje być ciekawostką, bo w tym czasie zmienicie serwer, prawdopodobnie zmienicie też dostawcę usług, a nośnik zostanie taki sam.
Warunkiem jest szyfrowanie przed wywiezieniem, z kluczem zostawionym na miejscu. Klucz zapisujemy w Waszym sejfie haseł oraz w dokumentacji wdrożenia, w dwóch miejscach i nigdy razem z nośnikiem. Archiwum zaszyfrowane kluczem, którego nikt nie ma, jest tym samym co brak archiwum, tylko droższym w utrzymaniu.
Jak wygląda wyjęcie rocznika, gdy ktoś naprawdę o niego prosi
Procedurę piszemy przy wdrożeniu i przechodzimy ją raz, na sucho, żeby nie okazała się teorią. Zaczyna się od rejestru, w którym rocznik jest wiązany z numerem kasety, a kaseta z miejscem przechowywania. Potem jest osoba, która nośnik przywozi, jeśli leży poza bazą, i osoba, która wkłada go do napędu. Odczyt trwa godziny, więc planujemy go poza szczytem pracy dyspozytorni, bo napęd i serwer są w tym czasie zajęte.
Na końcu jest pytanie, o którym firmy zapominają najczęściej: komu wolno wydać odczytane dane. W sporze ze zleceniodawcą sięga po nie zwykle osoba prowadząca reklamacje albo prawnik, a nie informatyk, więc listę uprawnionych ustalamy z Wami i zapisujemy razem z rejestrem.
Całość mieści się na jednej kartce i ma jedną zaletę, której nie widać do pierwszego użycia. W dniu, w którym przychodzi żądanie, nikt nie zaczyna od szukania po szafach.
Kiedy odradzamy taśmę
Gdy całe archiwum firmy mieści się w kilkuset gigabajtach, bo wtedy przestrzeń dyskowa z blokadą kasowania jest prostsza i nie wymaga niczyjej dyscypliny. Gdy nie ma osoby, która realnie zajmie się wymianą i wywozem, bo procedura bez wykonawcy jest papierem. Gdy dane, o których mowa, są w bieżącym obrocie i sięga się po nie co tydzień.
Kopie, na których stoi codzienna praca, prowadzi backup danych firmy. Samo wypchnięcie danych na kasety robią narzędzia opisane przy Veeam i przy serwerze kopii, a o tym, co wraca najpierw po dużym zdarzeniu, mówi plan odtworzenia. Generację napędu dobierzemy po rozmowie przez kontakt, a rachunek za stałą opiekę nad infrastrukturą złoży kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Godziny, nie minuty, i tak to opisujemy w procedurze. Odczyt z kasety jest sekwencyjny, więc czas zależy od objętości rocznika i od tego, czy nośnik leży na miejscu, czy trzeba go przywieźć. Liczbę podajemy zmierzoną, a nie szacowaną, bo mierzymy ją przy wdrożeniu.
Wy, a dokładnie Wasz dział kadr i osoba prowadząca umowy ze zleceniodawcami. Okresy wynikają z obowiązków wobec kontroli oraz z zapisów w umowach przewozowych, więc nie są decyzją informatyczną. My ustawiamy pod podaną liczbę reguły zadań i rejestr nośników.
Bo dysk podłączony do sieci widzi ten sam atak co reszta środowiska, a przez kilka lat zdąży się zapełnić i zostać wymieniony. Kaseta leżąca w szafie nie ma żadnego połączenia, nie pobiera prądu i przeżywa sprzęt, na którym powstała. Płacicie za odcięcie, nie za pojemność.
Nie w warsztacie i nie w pomieszczeniu przy placu, bo tam jest pył, wilgoć i zmienna temperatura. Nadaje się zamykana szafa w części biurowej o stabilnych warunkach przez cały rok, a docelowo dla nośników wywożonych sejf w innym budynku. Miejsce wskazujemy po obejrzeniu.
Pod warunkiem, że nośnik jest zaszyfrowany, a klucz zostaje w firmie. Wtedy zgubienie kasety to strata sprzętu, a nie wyciek. Bez szyfrowania każdy przejazd wynosi komplet archiwum poza kontrolę i tak trzeba to traktować, także przy zgłaszaniu naruszenia.
Zaczynamy od próby odczytu na sprzęcie, którym dysponujemy, bo napędy cofają się tylko o kilka generacji wstecz. Gdy odczyt się uda, zawartość ląduje na bieżącym nośniku i stare kasety idą do zniszczenia. Gdy się nie uda, mówimy to otwarcie, zamiast zostawiać Wam pudełko bez zawartości.
Nie, kwota dotyczy wyłącznie pracy: doboru, konfiguracji zadań, rejestru, procedury wyjęcia rocznika i szkolenia. Napęd oraz kasety kupujecie u dystrybutora i zostają Waszą własnością. Dzięki temu widać, ile kosztuje usługa, a ile wyposażenie, i nic nie przestaje działać przy zmianie dostawcy opieki.
Obsługa IT w mieście Lublin
Do klientów w mieście Lublin dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Lublin
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Lublin
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Audyt licencji oprogramowania Lublin
Po jednym dniu oddajemy dwie listy. Pierwsza wymienia konta i subskrypcje do wyłączenia od ręki, druga braki, które trzeba uzupełnić, zanim zapyta o nie producent albo zleceniodawca. Obie z kwotami. Firma do pięćdziesięciu stanowisk w Lublinie płaci 1 900 zł netto jednorazowo.
Zobacz usługęAdministracja serwerami Linux Lublin
W lubelskich firmach transportowych Linux zwykle stoi pod jedną konkretną rzeczą: usługą, do której meldują się urządzenia z pojazdów. Taka maszyna musi być osiągalna z zewnątrz przez całą dobę, więc prowadzi się ją inaczej niż serwer plików w biurze. Kosztuje tyle samo, 250 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęProjektowanie sieci komputerowych Lublin
Baza pod Lublinem rzadko powstaje jednym ruchem. Najpierw biuro z dyspozytornią i plac, w następnym sezonie warsztat, później magazyn. Rysujemy sieć tak, żeby kolejny budynek był dołożeniem urządzeń, a nie ponownym wykopem. Projekt jednej lokalizacji od 2 900 zł netto, wykonanie rozliczane osobno.
Zobacz usługę