- usługi
- Backup danych firmy
Co obejmuje backup danych firmy?
Backup jako usługa różni się od backupu jako programu tym, że ktoś patrzy na wyniki i odpowiada za nie w umowie. Poniżej siedem rzeczy, które bierzemy na siebie: dobór zakresu, harmonogram, miejsce przechowywania kopii, odporność na szyfrowanie, nadzór nad zadaniami, testy odtworzenia i raport ze stanem kopii.
- 01
Zakres kopii
Serwery, maszyny wirtualne, bazy danych, pliki oraz poczta i dokumenty z Microsoft 365.
- 02
Harmonogram i retencja
Częstotliwość dobrana do tego, ile pracy możecie stracić, z osobnymi zasadami dla archiwum.
- 03
Reguła 3-2-1
Kopia lokalna dla szybkości i druga poza siedzibą, w centrum danych albo na taśmie.
- 04
Odporność na szyfrowanie
Repozytorium niezmienialne i konto kopii poza domeną, żeby atak nie zabrał kopii razem z danymi.
- 05
Nadzór i reakcja
Alert przy pierwszym nieudanym wykonaniu, zgłoszenie z właścicielem na ten sam dzień roboczy.
- 06
Testy odtworzenia
Co miesiąc odtwarzamy losowy zasób w środowisku testowym i zapisujemy zmierzony czas powrotu.
- 07
Odtwarzanie i raport
Przywrócenie pliku albo maszyny na Wasze zgłoszenie oraz miesięczny raport ze stanem kopii.
Ile kosztuje backup danych firmy?
Obsługa kopii dla firmy z jednym serwerem i do jednego terabajta danych zaczyna się od 500 zł netto miesięcznie, razem z kopią lokalną, kopią poza siedzibą, nadzorem nad zadaniami i testem odtworzenia. Cena rośnie z objętością danych, liczbą maszyn i wymaganym czasem powrotu, a nie z liczbą komputerów. Taśmy LTO i środowisko zapasowe wyceniamy osobno.
Tyle kosztuje: jeden serwer i do 1 TB danych, kopia lokalna i poza siedzibą, z nadzorem i testami.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego sam program do backupu nie wystarcza
Bo program raportuje sukces, nawet gdy kopiuje niepełny zestaw danych, i wysyła powiadomienia na skrzynkę, której nikt nie czyta. W firmach, które przejmujemy, najczęstszym odkryciem nie jest brak backupu, tylko backup działający od lat i obejmujący nie to, co trzeba.
Usługa polega na tym, że ktoś patrzy na wyniki i odpowiada za nie w umowie. Reszta tej strony opisuje, co z tego wynika w praktyce.
Ile danych możecie stracić i ile przestoju wytrzymacie
Te dwie liczby porządkują cały temat i obie są decyzją zarządu, nie informatyka.
Ile danych możecie stracić (RPO) wyznacza częstotliwość kopii. Odpowiedź „nie więcej niż cztery godziny” oznacza kopię co cztery godziny, a nie raz na dobę.
Ile przestoju wytrzymacie (RTO) wyznacza sposób odtwarzania. Przy dwudziestu czterech godzinach wystarczy zwykła kopia. Przy dwóch potrzebna jest replika maszyny, którą się uruchamia, zamiast odtwarzać, i która kosztuje wielokrotnie więcej.
Firmy, które zaczynają od pytania „jaki program do backupu”, zwykle kończą z kopiami, które istnieją, ale nie odpowiadają na żadną z tych liczb.
Jak wygląda reguła 3-2-1 w praktyce
Trzy kopie danych, na dwóch rodzajach nośników, jedna poza siedzibą. Powód jest prosty: każde pojedyncze miejsce przechowywania jest punktem awarii. Kopia na tym samym serwerze ginie razem z serwerem, kopia wyłącznie w chmurze nie pomoże przy zerwanym łączu, kopia wyłącznie lokalna przepadnie przy pożarze.
W małej firmie wygląda to zwykle tak: dane produkcyjne na serwerze, kopia na osobnym urządzeniu w firmie i druga kopia w centrum danych albo na taśmie wyniesionej poza budynek.
Wersja rozszerzona, 3-2-1-1-0, dokłada jedną kopię niemodyfikowalną i zero błędów potwierdzone testami odtwarzania. Kopia niemodyfikowalna to dane zapisane tak, że przez ustalony czas nie da się ich zmienić ani usunąć, nawet z konta administratora: lokalnie w macierzach z funkcją WORM, w chmurze w Amazon S3 Object Lock albo Azure Immutable Blob Storage.
Który rodzaj kopii do czego służy
- Pełna. Kompletna kopia. Najdłużej trwa, najprościej się odtwarza. Zwykle raz w tygodniu i zwykle to ona trafia na taśmę.
- Przyrostowa. Tylko zmiany od ostatniej kopii. Szybka, ale odtworzenie wymaga całej sekwencji.
- Różnicowa. Zmiany od ostatniej kopii pełnej. Wolniejsza w wykonaniu, szybsza w odtworzeniu, bo wystarczają dwa pliki.
- Snapshot. Zdjęcie stanu maszyny. Uzupełnienie, nie strategia.
- Replikacja ciągła. Niemal zerowe RPO za cenę najdroższego rozwiązania. Tylko dla systemów, w których kilka minut danych to realna strata.
Na czym trzymamy kopie
| Warstwa | Zaleta | Ograniczenie |
|---|---|---|
| Backup lokalny | szybkie odtwarzanie, pełna kontrola | podatny na lokalną katastrofę i na ransomware w sieci |
| Backup w chmurze | ochrona przed katastrofą w siedzibie | wolniejsze odtwarzanie dużych wolumenów |
| Taśmy LTO | szczelina powietrzna, najtańsze archiwum, trwałość liczona w dekadach | powolny odczyt, wymaga napędu i miejsca na kasety |
| Strategia hybrydowa | lokalnie dla szybkości, chmura i LTO dla bezpieczeństwa | trzeba zaprojektować i utrzymać trzy warstwy |
Warstwę taśmową, razem z doborem napędu i polityką rotacji kaset, opisuje osobno backup LTO.
Czym wykonujemy kopie
Pracujemy głównie na Veeam Backup and Replication: obsługuje VMware, Hyper-V, Proxmox VE, serwery fizyczne i chmurę, ma repozytoria niezmienialne oraz integrację z bibliotekami taśmowymi. W środowiskach w całości na Proxmoksie zwykle wydajniejszy i tańszy okazuje się Proxmox Backup Server. W mniejszych firmach sprawdza się Acronis Cyber Protect, w dużych środowiskach hybrydowych Commvault. Natywne usługi chmurowe, jak AWS Backup czy Azure Backup, traktujemy jako uzupełnienie, nigdy jako jedyną kopię.
Same wdrożenia opisaliśmy osobno: Veeam Backup oraz Proxmox Backup Server.
Co się dzieje w pierwszym miesiącu współpracy
Sprawdzamy zakres: czy kopiowane są bazy w spójnym stanie, czy obejmuje to konfiguracje serwerów i czy w ogóle jest w tym poczta oraz pliki z chmury. Ustalamy z Wami, ile pracy możecie stracić, i pod to dobieramy harmonogram. Odtwarzamy próbnie losowy zasób, żeby poznać realny czas powrotu.
Wynik zwykle zmienia rozmowę o budżecie, bo pokazuje różnicę między tym, co firma zakładała, a tym, co ma.
Skąd wiadomo, że kopię da się odtworzyć
Backup, który nigdy nie był testowany, nie jest backupem. To złudzenie bezpieczeństwa.
Raz w miesiącu przywracamy losowy plik albo maszynę do środowiska testowego, odciętego od sieci, i zapisujemy zmierzony czas w raporcie. Zadanie zakończone sukcesem w konsoli nie jest dowodem, że dane da się odczytać. Dotyczy to także kaset: taśma leżąca w sejfie bez okresowego odczytu potrafi zawieść dokładnie wtedy, gdy jest potrzebna.
W jakiej kolejności wracają systemy po awarii
Kopia mówi, że dane są, ale nie mówi, kto je przywraca, w jakiej kolejności i z jakiego sprzętu. Bez tego firma z kompletnymi kopiami wraca do pracy trzy dni, zamiast trzy godziny.
Dlatego przy wdrożeniu spisujemy kolejność: najpierw logowanie i system, z którego firma żyje, potem poczta i pliki, na końcu reszta. Do tego lista osób: kto zgłasza, kto uruchamia odtwarzanie i kto potwierdza kompletność danych. Ta kartka jest tańsza niż jakiekolwiek dodatkowe oprogramowanie i skraca powrót bardziej niż niejedna inwestycja.
Pełny plan na wypadek dużej awarii, ze scenariuszami i ćwiczeniami, prowadzimy w ramach Disaster Recovery.
Co widzicie co miesiąc
Liczbę wykonanych i nieudanych zadań, przyczyny błędów, zajętość repozytorium i wynik testu odtworzenia z czasem. Raport jest krótki i napisany tak, żeby właściciel firmy wiedział, czy jest bezpiecznie, bez czytania logów. Na życzenie dajemy też podgląd do konsoli.
Nieudane zadanie nocne nie czeka w skrzynce, której nikt nie otwiera. Dostajemy alert, zgłoszenie trafia do kolejki na ten sam dzień roboczy i ma właściciela. Nie ma sytuacji, w której kopie nie powstają przez tydzień i nikt tego nie zauważa.
Czy kopia przetrwa atak ransomware
Kopia na udziale sieciowym widocznym z domeny zostaje zaszyfrowana razem z resztą. Dlatego repozytorium jest niezmienialne przez ustalony czas, konto używane do kopii nie należy do domeny, a jedna wersja danych leży poza siecią firmy, na taśmie albo w chmurze.
Warstwę wykrywania i odcinania samego ataku opisuje ochrona przed ransomware.
Ile kosztuje brak backupu
| Liczba | Co oznacza |
|---|---|
| 60% | małych firm zamyka działalność w ciągu 6 miesięcy od poważnej utraty danych |
| 21 dni | średni czas przestoju po ataku ransomware bez gotowego planu |
| od 50 000 zł | typowy okup żądany od małych firm w Polsce |
| od 500 zł miesięcznie | koszt prowadzenia kopii dla małej firmy |
O co zapytać dostawcę backupu, także nas
- Czy zaczyna od ustalenia RTO i RPO, czy od nazwy produktu?
- Czy kopia obejmuje warstwę lokalną, zewnętrzną i odłączoną od sieci?
- Czy któraś z kopii jest niemodyfikowalna?
- Jak często testuje odtwarzanie i czy pokazuje wynik na piśmie?
- Jak długo trzyma kopie i czy retencja spełnia wymogi prawne?
- Co dzieje się z kopiami i taśmami przy zmianie dostawcy?
Kiedy nie potrzebujecie tej usługi osobno
Gdy macie u nas stałą obsługę informatyczną, bo backup jest wtedy częścią umowy. Mówimy o tym od razu, zamiast wystawiać dwie faktury za tę samą pracę. Osobno rozliczamy natomiast kopie poczty i dokumentów z chmury, czyli backup Microsoft 365, bo dotyczą innego środowiska i liczby kont, a nie objętości danych na serwerze. Własną kwotę policzycie w kalkulatorze, a zakres ustalimy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Zaczynamy od przeglądu: co jest kopiowane, jak długo trzymane, czego brakuje i czy da się to odtworzyć. Zaskakująco często poza zakresem kopii jest jedna baza, od której zależy cała sprzedaż. Potem przejmujemy nadzór, uzupełniamy zakres i dokładamy testy.
Wszystko, czego odtworzenie z pamięci jest niemożliwe: bazy systemów firmowych, dokumenty, dane kadrowe, konfiguracje serwerów oraz pocztę i pliki w chmurze. Systemów operacyjnych i programów zwykle nie, bo te da się zainstalować ponownie. Sprawdzamy też udziały działowe i archiwa trzymane lokalnie na stacjach, bo o nich zapomina się najczęściej.
Tyle razy, ile godzin pracy możecie stracić. Jeśli odpowiedź brzmi „nie więcej niż cztery”, kopia musi powstawać co cztery godziny. To decyzja biznesowa i zawsze zaczynamy od niej, a nie od możliwości programu. Bazy systemów sprzedażowych kopiujemy zwykle częściej niż pliki działów.
Próg 500 zł netto obejmuje jeden serwer i do około jednego terabajta danych, z kopią lokalną i kopią w centrum danych. Powyżej tej objętości liczymy przestrzeń w repozytorium, bo to ona kosztuje. Dokładną kwotę podajemy po sprawdzeniu, ile faktycznie zajmują Wasze dane.
Pojedynczy plik zwykle kilkanaście minut od zgłoszenia, skrzynka pocztowa do godziny. Serwer z repliki wraca w kilkadziesiąt minut, bo uruchamiamy kopię zamiast odtwarzać dane, a odtwarzany z kopii w godzinach. Podajemy czas zmierzony w ostatnim teście, nie deklarowany.
Do odtworzenia pojedynczego pliku tak, do odtworzenia całego serwera rzadko, bo ograniczeniem staje się łącze. Dlatego zostawiamy kopię lokalną do szybkich przywróceń i trzymamy drugą poza siedzibą na wypadek pożaru, zalania albo kradzieży sprzętu. Przy większych wolumenach sam odczyt z chmury potrafi trwać dłużej niż akceptowalny przestój.
Nie. Odtwarzamy do środowiska testowego, izolowanego od sieci, żeby próba niczego nie nadpisała. Wynik i czas trafiają do raportu, a przy większych środowiskach raz w roku przechodzimy pełny scenariusz awaryjny razem z Wami, z pomiarem czasu każdego kroku i listą poprawek.
Dane są Wasze i przekazujemy je razem z konfiguracją zadań. Nie stosujemy formatów, z których nie da się wyjść, ani opłat za wydanie własnych kopii klienta. Taśmy i rejestr kaset także wracają do Was, razem z opisem harmonogramów i retencji, żeby następny dostawca miał od czego zacząć.
Gdzie nas znajdziesz
Pracujemy zdalnie w całym kraju, a w wymienionych miastach także u klienta na miejscu.
Nasze biura, 19 adresów
Umów bezpłatną konsultację
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Inne usługi z katalogu
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Audyt IT i audyt informatyczny
Sprawdzamy sprzęt, serwery, sieć, licencje, dostępy i kopie zapasowe, a potem dajemy listę: co naprawić najpierw, ile to kosztuje i czym grozi zwłoka. Raport jest po polsku i ma służyć decyzji, nie leżeć w szufladzie. Przegląd podstawowy dla dwudziestu stanowisk to 2 900 zł netto jednorazowo.
Zobacz usługęWirtualizacja serwerów
Budujemy i prowadzimy środowiska wirtualne na VMware, Hyper-V i Proxmox VE: od doboru hostów i klastra, przez przeniesienie serwerów fizycznych, po codzienny nadzór. Utrzymanie jednej maszyny kosztuje 250 zł netto miesięcznie, a zbudowanie środowiska od zera wyceniamy jako projekt, od 7 900 zł netto.
Zobacz usługęWdrożenie i konfiguracja Zabbix
Zabbix jest darmowy, a mimo to wdrożenia potrafią się nie udać, bo koszt siedzi w konfiguracji, nie w licencji. Stawiamy serwer, podpinamy hosty, ustawiamy szablony, progi i ścieżki powiadamiania, a na koniec przekazujemy to z dokumentacją. Do trzydziestu hostów od 5 900 zł netto jednorazowo, samo strojenie działającej instalacji od 1 900 zł.
Zobacz usługę