Pomoc zdalna
Administracja chmurą

Administracja AWS dla firm

Prowadzimy konta Amazon Web Services firmom, które trzymają tam kopie, jedną usługę dla odbiorcy z zagranicy albo całe środowisko projektowe. Nadzór nad kontem kosztuje od 590 zł netto miesięcznie, maszyna wirtualna 250 zł, a rachunek za zużycie idzie wprost do Amazona, bez naszej marży.

  • Budżet i alarm kosztowy przed pierwszym zasobem
  • Kopie w S3 z blokadą przed skasowaniem
  • Klucze dostępowe z terminem ważności
  • Spisane, ile potrwa zabranie danych z powrotem

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje administracja AWS dla firm?

Amazon sprzedaje elementy, a nie gotowe środowisko, więc zakres ustalamy przed założeniem konta. Poniżej siedem rzeczy, którymi zajmujemy się przy każdym koncie: tożsamość, budżet, sieć, magazyn, maszyny, odtwarzanie i wyjście. Usługi zarządzane włączamy tylko wtedy, gdy ktoś u Was będzie z nich korzystał.

  1. 01

    Konto i tożsamości IAM

    Konto założycielskie zamknięte drugim składnikiem logowania, praca na rolach nadawanych do zadania.

  2. 02

    Budżet i alarmy kosztowe

    Próg miesięczny z powiadomieniem na adres, który ktoś czyta, ustawiony przed pierwszym zasobem.

  3. 03

    Sieć VPC

    Podsieci prywatne, reguły ruchu i świadoma decyzja o bramie translacji adresów.

  4. 04

    Magazyn kopii w S3

    Zasobnik z blokadą obiektu, regułami cyklu życia i sprzątaniem starych wersji plików.

  5. 05

    Instancje EC2 i bazy RDS

    Rozmiar dobierany z pomiaru, aktualizacje, migawki i harmonogram pracy środowisk zmiennych.

  6. 06

    Odtwarzanie i monitoring

    Wykonany test powrotu z kopii oraz zadania kopiowania meldujące się do systemu monitorującego.

  7. 07

    Kartka wyjścia

    Spis danych w chmurze z czasem potrzebnym na ich zabranie i listą osób z dostępem.

Wycena

Ile kosztuje administracja AWS dla firm?

Nadzór nad kontem AWS zaczyna się od 590 zł netto miesięcznie i obejmuje tożsamość, uprawnienia, budżet oraz miesięczny raport z rachunku. Każda maszyna wirtualna to 250 zł netto, tyle samo co serwer stojący w Waszej serwerowni. Zużycie zasobów płacicie Amazonowi bezpośrednio, na własne konto, więc widzicie w rachunku każdą pozycję.

od 590 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: nadzór nad jednym kontem AWS, maszyny po 250 zł.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Kiedy zakładamy konto w AWS

Gdy kopie mają leżeć poza budynkiem i nikt, łącznie z przejętym kontem administratora, nie ma prawa skasować ich przed czasem. Gdy jedna usługa jest wystawiona odbiorcy z innego kontynentu i liczy się jego odległość od serwera, a nie nasza. Gdy dostawcę wskazano w umowie handlowej albo w programie partnerskim producenta i nie jest to decyzja techniczna.

Rzadziej wtedy, gdy firma szuka po prostu miejsca na kilka stałych serwerów. Maszyna pracująca całą dobę pod podobnym obciążeniem wychodzi w rozliczeniu za zużycie drożej niż ten sam serwer w kolokacji, i mówimy to przed założeniem konta, a nie po pierwszym rachunku.

Czym AWS różni się od chmury, którą się po prostu włącza

Amazon sprzedaje części, z których składa się środowisko. Zanim powstanie pierwsza instancja EC2, musi istnieć sieć wirtualna, podział na podsieci publiczne i prywatne, reguły ruchu, role oraz polityki IAM zapisane jako dokumenty i włączone rejestrowanie zdarzeń w koncie.

Każda z tych rzeczy ma sens i każdą trzeba ustawić celowo. Konto założone w kwadrans przez osobę, która robi to pierwszy raz, bywa otwarte szerzej, niż jej się wydaje, i droższe, niż zakładała.

Druga różnica jest handlowa i zaskakuje mocniej. Podstawowy plan producenta nie przyjmuje zgłoszeń o Waszym środowisku, więc pytanie o bazę, która przestała odpowiadać, nie ma gdzie trafić. Wsparcie z realnym czasem odpowiedzi to osobna, płatna umowa i warto policzyć ją razem z resztą, zanim padnie decyzja.

Co ustawiamy, zanim powstanie pierwszy zasób

Pięć rzeczy w stałej kolejności, bo trzech z nich nie da się później poprawić bez rozbierania środowiska.

  1. Cel konta. Zapisujemy jedno zdanie o tym, co ma tam pojechać. Konto bez takiego zdania po pół roku zawiera siedem rzeczy, o których nikt nie pamięta.
  2. Zamknięcie konta założycielskiego. Drugi składnik logowania, brak kluczy na tym koncie, odłożenie go do sytuacji awaryjnych. Do pracy codziennej powstają osobne tożsamości z rolami.
  3. Budżet z alarmem. Próg miesięczny i powiadomienie przy połowie oraz przy całości progu. Pomyłka zauważona trzeciego dnia kosztuje ułamek tego, co pomyłka zauważona po fakturze.
  4. Sieć albo świadoma rezygnacja z niej. Do samego magazynu kopii sieć wirtualna nie jest potrzebna i jej brak jest zaletą. Przy maszynie z usługą powstaje podsieć prywatna i przemyślana decyzja o bramie translacji adresów.
  5. Reguły cyklu życia i blokada obiektu. Starsze kopie schodzą do tańszej klasy, poprzednie wersje i nieukończone przesyłki są sprzątane, a okres niemodyfikowalności uzgadniamy z Wami, nie zostawiamy domyślnego.

Na końcu wykonujemy powrót z kopii i zapisujemy, ile trwał. Kopia, z której nikt nigdy nie wrócił, jest kosztem, a nie zabezpieczeniem.

Gdzie rachunek przewraca się najczęściej

Cztery pozycje, których nikt świadomie nie zamawiał, a które rosną same.

PozycjaSkąd się bierzeKiedy zaskakuje
Transfer wychodzącywysłanie danych do Amazona jest bezpłatne, pobranie ich na zewnątrz płatne za gigabajtw dniu odtwarzania, gdy wszystko wraca naraz
Brama translacji adresówrozliczana za godzinę istnienia i osobno za każdy przetworzony gigabajtgdy powstała odruchowo, bo tak wygląda typowy schemat sieci
Ruch między strefamidane krążące między strefami dostępności są liczone w obie stronygdy aplikacja i baza stoją po dwóch stronach dla bezpieczeństwa
Resztki w magazyniepoprzednie wersje plików i nieukończone przesyłki wieloczęściowe zajmują miejscegdy widać je wyłącznie na rachunku, bo w zwykłym widoku zasobnika ich nie ma

Osobna pułapka siedzi w klasach archiwalnych. Miejsce kosztuje tam ułamek zwykłej stawki, ale wyjęcie danych ma własną cenę i własny czas liczony w godzinach, a skasowanie ich przed upływem minimalnego okresu przechowywania nie oszczędza ani złotówki.

Ile kosztuje zabranie danych z powrotem

Na tę kwotę składają się cztery rzeczy naraz: transfer za każdy gigabajt, opłata za odczyt każdego pliku, dopłata za wyjęcie z klas archiwalnych oraz czas, który nie jest pieniędzmi, ale bywa gorszy. Kilkanaście terabajtów schodzi łączem firmowym dobami, przy założeniu, że łącze robi wtedy wyłącznie to.

Dlatego wielkość i sposób wyjścia zapisujemy w dniu, w którym cokolwiek tam wkładamy, razem z listą osób, które mają do tego dostęp. Najdroższe przywiązanie nie dotyczy zresztą danych: maszyna i magazyn mają odpowiedniki wszędzie, a kolejka albo baza w wersji własnej dostawcy odpowiednika nie ma i wyjście z niej oznacza przepisanie kawałka aplikacji.

Kiedy proponujemy coś innego niż AWS

Firmie stojącej na Microsoft 365 i Active Directory proponujemy Azure, bo wspólna tożsamość waży tam więcej niż różnice między platformami. Firmie, dla której warunkiem są dane w kraju, proponujemy Google Cloud z regionem warszawskim. Firmie, która z całej chmury chce wyłącznie miejsca na kopie, proponujemy magazyn zgodny z S3 u dostawcy bez opłat za odczyt i za wyjście, bo wtedy odtworzenie po awarii przestaje być decyzją finansową.

Najczęstszy wynik takiej rozmowy jest mieszany: serwery zostają na miejscu, kopie idą do magazynu obiektowego, poczta i pliki stoją w Microsoft 365, a Amazon pojawia się w jednej roli albo wcale. Ten podział opisaliśmy przy chmurze hybrydowej, a stałą opiekę nad całym środowiskiem przy administracji chmurą.

Cen producenta w tym tekście nie podajemy świadomie. Są ogłaszane w dolarach, różnią się między regionami i bywają zmieniane, a nieaktualna kwota szkodzi bardziej niż jej brak. Nasze stawki stoją wyżej i obowiązują niezależnie od tego, ile zużyjecie.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Jako miejsca na wszystkie serwery zwykle nie, bo obciążenie takiej firmy jest stałe, a stała maszyna rozliczana za zużycie kosztuje więcej niż własny sprzęt. Sensowne role są trzy: magazyn na kopie, pojedyncza usługa dla odbiorcy z drugiego końca świata i spełnienie wymogu z umowy.

Do kopii, które mają przetrwać przejęcie konta administratora. Blokada obiektu sprawia, że przez ustalony okres nie usunie ich nikt, łącznie z nami i z atakującym. Ransomware szyfrujący dysk kopii w serwerowni nie ma w takim zasobniku czego zaszyfrować.

Rzadko cena samej maszyny. Zwykle transfer wychodzący, brama translacji adresów rozliczana za godzinę i za gigabajt, ruch między strefami oraz stare wersje plików i nieukończone przesyłki, których nie widać w zwykłym widoku zasobnika. Wyliczenie robimy z pomiaru przed uruchomieniem.

Nie ma, najbliższe są niemieckie i skandynawskie. Firmie, dla której argumentem jest zdanie o danych zostających w kraju, proponujemy Google Cloud z regionem warszawskim. Umowę powierzenia przetwarzania podpisuje się w obu przypadkach przed uruchomieniem środowiska.

Plan producenta odpowiada za działanie usług, a nie za Wasze środowisko: podstawowy wariant nie przyjmuje zgłoszenia, że nie działa Wam baza. My odbieramy takie zgłoszenie, wchodzimy do konta i naprawiamy. Plan wsparcia producenta kupujecie osobno albo wcale.

My, i traktujemy je jak hasła serwisowe. Konto techniczne oprogramowania kopii ma prawo zapisać i odczytać jeden zasobnik, klucze mają termin ważności i rotację, a nie życie wieczne w pliku konfiguracyjnym. Klucz wypchnięty do publicznego repozytorium jest znajdowany przez automaty w kilka minut.

Da się, tylko trzeba to policzyć w dniu wejścia, a nie w dniu decyzji. Płaci się za transfer, za odczyt każdego pliku i za czas, bo pobranie dużego archiwum trwa dobami. Dlatego przy każdym koncie zapisujemy, ile tam leży danych i ile potrwa ich zabranie.

Kontakt

Gdzie nas znajdziesz

Pracujemy zdalnie w całym kraju, a w wymienionych miastach także u klienta na miejscu.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów bezpłatną konsultację

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Inne usługi z katalogu

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Automatyzacje i AI

Chatbot AI dla firmy

Chatbot odpowiadający na podstawie Waszych treści, a nie zgadujący: cennik, zakres usług, godziny, procedura reklamacji. Wdrożenie na stronie razem z bazą wiedzy zaczyna się od 5 900 zł netto. Rozmowy trafiające poza zakres idą do człowieka, a nie w wymyślanie.

Zobacz usługę
Administracja chmurą

Terraform i infrastruktura jako kod

Opisujemy środowisko chmurowe w Terraformie, żeby dało się je odtworzyć poleceniem, a nie z pamięci. Każda zmiana przechodzi przez przegląd kodu i plan, więc widać ją przed wykonaniem. Opisanie istniejącego środowiska zaczyna się od 3 900 zł netto, około dwóch dni pracy.

Zobacz usługę
Cyberbezpieczeństwo

Ochrona stacji roboczych i serwerów

Program antywirusowy wykrywa i czeka. Ktoś musi zobaczyć alert, ocenić go i zdecydować, co dalej, i to jest część, której w większości firm po prostu nie ma. Przejmujemy konsolę, obsługujemy zgłoszenia z niej i raportujemy stan ochrony. Piętnaście stacji z serwerem od 490 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę