- usługi
- Azure dla firm Zielona Góra
Co obejmuje azure dla firm Zielona Góra?
Katalog Azure liczy kilkadziesiąt usług, a przeciętna firma z Zielonej Góry używa sześciu. Zajmujemy się właśnie nimi: tożsamością w Entra ID, maszynami wirtualnymi, siecią i połączeniem z Waszą lokalizacją, kopiami zapasowymi, kontrolą kosztów oraz dokumentacją potrzebną przy rozmowie z odbiorcą.
- 01
Wspólna tożsamość
Konta z Microsoft 365 obsługują też Azure, więc odejście pracownika zamyka jedno logowanie.
- 02
Serwer aplikacyjny poza halą
Program, z którego korzystają biuro i handlowcy, przestaje zależeć od prądu w zakładzie.
- 03
Region danych ustalony świadomie
Zasoby trzymamy w regionie uzgodnionym z Waszym odbiorcą, a nie w domyślnym z instalatora.
- 04
Kopie i odtwarzanie
Azure Backup albo Veeam, kopia poza subskrypcją i comiesięczny test na czystej maszynie.
- 05
Rezerwacje dla stałych obciążeń
Maszyny pracujące bez przerwy przenosimy na rezerwacje, zmienne zostawiamy rozliczane za zużycie.
- 06
Warunkowy dostęp
Reguły logowania zależne od kraju, urządzenia i roli, zamiast samego hasła z drugim składnikiem.
- 07
Dokumentacja dla odbiorcy
Opis środowiska, region danych i lista uprawnień w formie, którą można pokazać przy audycie.
Ile kosztuje azure dla firm Zielona Góra w mieście Zielona Góra?
Prowadzenie subskrypcji Azure kosztuje w Zielonej Górze od 590 zł netto miesięcznie, a każda maszyna wirtualna 250 zł, czyli tyle samo co serwer stojący u Was w szafie. Zużycie zasobów rozliczacie wprost z Microsoftem, na własną umowę, więc widzicie każdą pozycję rachunku bez naszej marży.
Tyle kosztuje: subskrypcja Azure firmy z Zielonej Góry, maszyny po 250 zł.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Kiedy Azure jest w zielonogórskiej firmie wyborem oczywistym
Rozmowa zaczyna się prawie zawsze od tego samego zdania: mamy Microsoft 365 i nie chcemy drugiego świata z osobnymi hasłami. To wystarczający powód, żeby resztę środowiska postawić u tego samego dostawcy, bo wspólna tożsamość zamyka dwie sprawy naraz. Nowy pracownik dostaje jedno konto do poczty i do aplikacji, a osoba, która odchodzi, traci wszystko w jednym ruchu.
Druga sytuacja dotyczy zakładów, w których biuro sąsiaduje z produkcją. Serwer z programem handlowym stoi w tym samym budynku co linia, dzieli z nią zasilanie i temperaturę, a przy każdej przerwie w prądzie zatrzymuje pracę ludzi, którzy z produkcją nie mają nic wspólnego. Przeniesienie takiej maszyny wyżej rozdziela te dwa ryzyka i zwykle jest pierwszym krokiem, jaki proponujemy.
Trzeci powód pojawia się przy rozmowie z odbiorcą. Firma podpisuje kontrakt z większym partnerem, dostaje ankietę bezpieczeństwa i okazuje się, że musi odpowiedzieć na pytania o region danych, kontrolę dostępu i plan odtworzenia po awarii. Środowisko w Azure daje się na te pytania opisać, a serwer stojący pod biurkiem nie.
Co znaczy w praktyce wymaganie z ankiety odbiorcy
Ankiety wyglądają groźnie, dopóki nie przetłumaczy się ich na konkretne ustawienia. Poniżej najczęstsze pytania, które trafiają do zielonogórskich dostawców, i to, co po naszej stronie im odpowiada.
| Pytanie od odbiorcy | Ustawienie w Azure | Co przekazujemy na papierze |
|---|---|---|
| Gdzie przechowywane są dane | region wybrany i zablokowany polityką | opis środowiska z nazwą regionu |
| Kto ma dostęp administracyjny | role zamiast właściciela, dostęp na czas zadania | lista ról z datą ostatniego przeglądu |
| Jak chronicie logowanie | drugi składnik i reguły warunkowego dostępu | zestawienie reguł i wyjątków |
| Czy istnieje kopia zapasowa | kopia poza subskrypcją, test co miesiąc | protokół z ostatniego odtworzenia |
| Ile trwa odtworzenie usługi | plan uruchomienia repliki | zmierzony czas z próby, nie deklaracja |
Ta tabela bywa dla klientów zaskoczeniem w dobrym sensie, bo pokazuje, że wymogi z NIS 2 czy ISO/IEC 27001 sprowadzają się do rzeczy, które i tak trzeba mieć poukładane, żeby spać spokojnie. Certyfikat wydaje niezależna jednostka i tego nie robimy, ale środowisko przygotowane tak, żeby audyt nie zaczął się od tłumaczenia, kto ma hasło administratora, przygotować potrafimy.
Skąd biorą się rachunki wyższe od zakładanych
Po roku samodzielnej pracy z Azure powtarzają się trzy przyczyny i wszystkie da się usunąć w jeden dzień. Maszyny dobrane w ciemno, zwykle o klasę za duże, bo przy uruchamianiu nikt nie zmierzył, jak obciążony jest obecny serwer. Zasoby osierocone po zmianach: dyski bez maszyn, publiczne adresy IP, migawki sprzed kilku kwartałów. I obciążenia stałe rozliczane za zużycie, choć od dawna nadają się na rezerwację.
Naprawa tych trzech rzeczy obniża rachunek u Microsoftu częściej, niż wynosi nasza faktura za miesiąc opieki. Nie jest to chwyt handlowy, tylko efekt patrzenia na koszty częściej niż raz na kwartał, przy okazji comiesięcznego raportu.
Czego do Azure nie przenosimy
Stanowisk pomiarowych i testowych, które muszą odpowiadać natychmiast i pracować także wtedy, gdy padnie łącze. Aplikacji, których producent nie wspiera poza własnym serwerem, bo utrata wsparcia kosztuje więcej niż wygoda. Dużych zbiorów projektowych otwieranych codziennie z biura, gdzie każdy zapis oznacza transfer przez internet.
Mówimy to przed wyceną, a nie po pierwszym rachunku, bo przeniesienie wszystkiego bez wyjątku jest najczęstszą przyczyną rozczarowania chmurą. Gdy część systemów zostaje na miejscu, właściwym układem jest chmura hybrydowa.
Jak zaczynamy współpracę
Pierwszy miesiąc to przegląd tego, co już istnieje: zasoby, koszty, konta z uprawnieniami i miejsca, w których nie ma kopii. Potem porządkujemy tożsamość, zakładamy budżety z alertami i opisujemy środowisko, żeby dało się je odtworzyć bez odtwarzania z pamięci. Sam sposób opisu pokazujemy przy infrastrukturze jako kodzie.
Jeśli dopiero planujecie wyjście z własnej serwerowni, zacznijcie od migracji do chmury, a bieżące prowadzenie środowiska niezależnie od platformy opisuje administracja chmurą.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Przy projektach startujących od zera rzeczywiście częściej proponujemy AWS albo Google Cloud. Azure wygrywa wtedy, gdy firma stoi już na Microsoft 365 i Active Directory, bo jedna tożsamość i jeden zestaw reguł logowania są warte więcej niż różnice między platformami. To jedyne kryterium, jakim się tu kierujemy.
Region wybieramy przed uruchomieniem środowiska i zapisujemy w dokumentacji, razem z listą usług, które w nim działają. Microsoft udostępnia regiony w Unii Europejskiej, w tym w Polsce, i zawiera umowy powierzenia przetwarzania. Komplet tych dokumentów przekazujemy Wam do przedstawienia drugiej stronie.
Zależy od rozmiaru maszyn i ilości danych, dlatego liczymy to przed uruchomieniem, na podstawie pomiaru obciążenia obecnych serwerów. Wyliczenie dostajecie w rozbiciu na maszyny, dyski i transfer, żeby decyzja opierała się na rachunku rocznym, a nie na cenie samego wdrożenia.
Nie i nie próbujemy tego sprzedawać. Systemy związane ze stanowiskami na hali, licencjami przypiętymi do klucza sprzętowego i pomiarami zbieranymi w czasie rzeczywistym zostają na miejscu. Do Azure trafia to, co ma być dostępne poza zakładem: aplikacje biurowe, środowiska zapasowe i archiwum.
Zgłoszenia przyjmuje helpdesk od poniedziałku do piątku, między 8:00 a 18:00, i w tych godzinach biegnie umówiony czas reakcji. Monitoring środowiska pracuje przez całą dobę i zapisuje zdarzenia także nocą. Dyżur poza godzinami helpdesku jest osobną usługą, wycenianą po ustaleniu zakresu.
Nie ma i nie planujemy go wprowadzać. Subskrypcja kosztuje 590 zł netto miesięcznie, maszyna 250 zł, tak samo jak w każdym innym mieście, w którym pracujemy. Biuro przy Objazdowej 35A daje Wam bliskie miejsce na spotkanie, a nie inną pozycję na fakturze.
Ma, jeśli coś od niej zależy poza zespołem technicznym. Przy jednej maszynie rachunek po naszej stronie to 590 zł za subskrypcję i 250 zł za maszynę, więc próba nie wymaga decyzji o całym IT firmy. Po miesiącu widać, ile pracy faktycznie generuje to środowisko.
Obsługa IT w mieście Zielona Góra
Do klientów w mieście Zielona Góra dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Zielona Góra
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Zielona Góra
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Kompleksowe wdrożenia infrastruktury sieciowej Zielona Góra
Kładziemy okablowanie, stawiamy punkt dystrybucyjny i uruchamiamy sieć w rozbudowywanym zakładzie pod Zieloną Górą. Pracujemy blokami wpisanymi w harmonogram budowy, z terminami ustalonymi z wyprzedzeniem. Robocizna przy jednej lokalizacji zaczyna się od 6 500 zł netto, materiał kupujecie osobno.
Zobacz usługęBackup Microsoft 365 Zielona Góra
Microsoft odpowiada za to, że usługa działa, nie za katalog skasowany w marcu. Firmom z Zielonej Góry prowadzimy kopię poczty, OneDrive, SharePointa i Teams w miejscu niezwiązanym z Waszą dzierżawą, z powrotem pojedynczej wiadomości. Dwadzieścia kont kosztuje od 190 zł netto miesięcznie, według stawki krajowej.
Zobacz usługęBezpieczeństwo IT dla firm Zielona Góra
Sześć warstw ochrony układamy w kolejności, w jakiej bronią ciągłości produkcji: najpierw granica między siecią maszyn a biurem i kopie poza zasięgiem konta administratora, potem poczta, stacje i zespół. Prace w hali planujemy pod harmonogram zmian. Piętnaście stanowisk to od 1 200 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę