- usługi
- Automatyzacja procesów w firmie Lublin
Co obejmuje automatyzacja procesów w firmie Lublin?
Zakres układamy wokół jednej ścieżki dokumentu przewozowego. Obejmuje przejście kursu od załadunku po fakturę, spisanie miejsc, w których papier czeka na kogoś, sposób przesłania go z rampy, powiązanie ze zleceniem w systemie, listę braków dla dyspozytorni, zestawienie dla rozliczeń oraz przekazanie osobie, która będzie tę regułę zmieniać.
- 01
Przejście jednego kursu
Idziemy z jednym zleceniem od załadunku po fakturę i zapisujemy, gdzie dokument czeka na człowieka.
- 02
Zdjęcie z rampy zamiast teczki
Kierowca wysyła potwierdzenie z telefonu w miejscu rozładunku, a nie po powrocie do bazy.
- 03
Powiązanie ze zleceniem
Numer zlecenia i rejestracja pojazdu wiążą dokument z kursem, więc nikt nie szuka go po dacie.
- 04
Lista braków dla dyspozytorni
Widok kursów bez kompletu papierów, odświeżany na bieżąco, zamiast przeglądania segregatora.
- 05
Kontrola przy nietypowej pozycji
Niepewny odczyt albo brak podpisu odbiorcy zatrzymuje pozycję i kieruje ją do człowieka.
- 06
Zestawienie do rozliczeń
Dane potrzebne do rozliczenia kursu i kierowcy składają się o stałej porze, bez przepisywania.
- 07
Przekazanie osobie u Was
Pokazujemy, gdzie zmienia się reguła i kto ma dostęp, żeby drobna poprawka nie wymagała zgłoszenia.
Ile kosztuje automatyzacja procesów w firmie Lublin w mieście Lublin?
Pierwszy proces to od 3 900 zł netto, czyli około dwóch dni pracy, w tym przejście kursu, budowa reguły i testy prowadzone obok obiegu papierowego. Rynkowo automatyzacja jednego procesu wyceniana jest na 2 000 do 8 000 zł. Opieka kosztuje 700 zł netto miesięcznie, telefony i abonamenty dla kierowców rozliczacie osobno.
Tyle kosztuje: spięcie dokumentu przewozowego ze zleceniem, około dwóch dni.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego faktura czeka na kierowcę, a nie na przewóz
Bo przewóz kończy się przy rozładunku, a dokument potwierdzający go kończy podróż kilka dni później, w teczce za fotelem. Do tego czasu zlecenie jest wykonane, towar stoi u odbiorcy, a w firmie nie ma czym udowodnić, że tak się stało. Faktura czeka więc nie na usługę, tylko na papier.
W lubelskich firmach, które wożą na wschód i wracają po tygodniu, ta różnica jest największa. Kurs zamknięty w poniedziałek bywa opisany dopiero w kolejny piątek, przy czym nikt nie wie, czy dokumentu nie ma, bo kierowca go jeszcze nie przywiózł, czy dlatego, że odbiorca odmówił podpisu i sprawa wymaga rozmowy. Te dwie sytuacje wyglądają w segregatorze identycznie i to jest właściwy koszt papierowego obiegu, nie sam czas przepisywania.
Gdzie dokument przystaje w drodze z rampy do biura
Poniższe zestawienie wypełniamy razem z dyspozytorem i osobą prowadzącą rozliczenia, przechodząc jeden konkretny kurs. Kolumna trzecia jest tą, która decyduje o kolejności prac, bo pokazuje postoje, o których nikt nie mówi na spotkaniu, bo wszyscy je znają.
| Punkt na drodze dokumentu | Kto go dziś obsługuje | Ile trwa postój | Co zmienia proces |
|---|---|---|---|
| podpis odbiorcy przy rozładunku | kierowca | chwila, zwykle bez śladu w systemie | zapis z godziną, miejscem i zdjęciem |
| powrót papieru do bazy | kierowca | od dnia do tygodnia, zależnie od trasy | dokument w biurze zaraz po rozładunku |
| skojarzenie ze zleceniem | dyspozytor | kilka minut na dokument, więcej przy braku numeru | powiązanie po numerze zlecenia i rejestracji |
| przekazanie do fakturowania | dyspozytor | oczekiwanie na komplet za dany tydzień | pozycja gotowa, gdy tylko wpłynie potwierdzenie |
| zebranie danych do rozliczenia kierowcy | rozliczenia | kilka godzin przed terminem wypłaty | zestawienie składane o stałej porze |
| odpowiedź na pytanie o brakujący kwit | kto akurat odbierze telefon | tyle, ile trwa szukanie | widok kursów bez kompletu papierów |
Wiersz ostatni bywa niedoceniany, a to on najczęściej rozstrzyga o zakresie. Telefon od zleceniodawcy z pytaniem o dokument sprzed dwóch tygodni przerywa pracę dwóm osobom naraz i kończy się obietnicą oddzwonienia, po której ktoś przegląda segregator.
Co widać po jednym kursie przejechanym razem z dyspozytorem
Widać, że proces ma dwa różne rodzaje opóźnień i tylko jeden z nich da się zdjąć narzędziem. Pierwszy to czekanie na fizyczny transport kartki i on znika w całości. Drugi to sprawy sporne, czyli odmowa podpisu, uwaga o uszkodzeniu towaru, inna liczba palet niż w zleceniu. Ten drugi zostaje, bo wymaga rozmowy człowieka z człowiekiem, ale zaczyna się dużo wcześniej, jeszcze przy rampie, a nie po powrocie pojazdu do bazy.
Widać też, ile pól w formularzu ma sens. Kierowca stojący przy naczepie wypełni trzy rzeczy i zrobi zdjęcie, a przy siódmym polu zacznie klikać cokolwiek. Dlatego pytamy o to, czego naprawdę potrzebuje rozliczenie, a resztę pobieramy ze zlecenia, które przecież już w systemie jest.
Jak wygląda dzień rozliczeń po zmianie
Dzisiaj zaczyna się od zbierania. Ktoś wyciąga teczki z kabin, ktoś inny prosi kierowców na trasie o przypomnienie sobie szczegółów sprzed dwóch tygodni, a osoba prowadząca rozliczenia składa zestawienie zamiast je sprawdzać. Najgorszy jest moment, w którym okazuje się, że jednego dokumentu po prostu nie ma i nie wiadomo, czy zaginął, czy nigdy nie powstał.
Po zmianie ten dzień polega na przeglądaniu pozycji, które proces sam odłożył jako wątpliwe, bo zdjęcie było nieczytelne albo brakowało podpisu. Reszta jest już opisana. Braku dokumentu nie odkrywa się w dniu rozliczenia, bo zgłasza się on tego dnia, w którym powstał, i trafia do dyspozytora, gdy kierowca jest jeszcze w drodze.
Czego nie wkładamy w ten proces
Decyzji o uznaniu reklamacji i o obciążeniu kierowcy. Narzędzie zbiera zapisy i pilnuje, żeby żaden nie zaginął, natomiast rozstrzygnięcie zostaje przy osobie, która bierze za nie odpowiedzialność wobec zleceniodawcy.
Nie wkładamy też danych, które służą wyłącznie do tego, żeby ktoś miał czym się wykazać, a nikt ich nigdy nie czyta. W starych procedurach transportowych takich pozycji bywa sporo i uczciwiej jest zapytać, komu są potrzebne, niż przenosić je do narzędzia na kolejne lata. Pytanie zadajemy jeszcze przed ofertą, choć zwykle kończy się ono węższym zakresem zlecenia.
Kiedy lepiej zacząć od innego procesu
Gdy firma właśnie zmienia program spedycyjny, bo regułę trzeba by budować dwa razy. Gdy kursów jest kilkanaście w miesiącu i prowadzi je jedna osoba, bo oszczędność nie pokryje kosztu opieki. Oraz wtedy, gdy nikt nie chce rozstrzygnąć, co uznajemy za komplet dokumentów, ponieważ przepływ bez tej definicji będzie tylko szybszym sposobem gromadzenia zdjęć.
W takich sytuacjach zaczynamy zwykle od strony kosztowej, opisanej przy obiegu faktur, albo od odciążenia spedytorów szukających w instrukcjach, czyli od asystenta na Waszych dokumentach. Platformę, na której te przepływy stoją, pokazuje wdrożenie n8n, a zakres bez części lubelskiej opisuje automatyzacja procesów w firmie. Przejazd jednym kursem umawiamy z biura przy Kresowej 6, po rozmowie pod numerem +48 888 777 822 albo przez formularz kontaktowy.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Aplikacja zapisuje zdjęcie i dane kursu na telefonie, a wysyła je przy pierwszym połączeniu. Dla dyspozytorni oznacza to pozycję opisaną jako oczekująca, a nie brakująca, więc nikt nie dzwoni po dokument, który już istnieje. Sprawdzamy to na trasie, którą jeździcie najczęściej, zanim uznamy proces za gotowy.
Wypełnią, jeśli zajmie im to mniej czasu niż wożenie teczki, i nie wypełnią, gdy dołożymy im pola do przepisywania. Dlatego formularz ma tyle pozycji, ile trzeba do wystawienia faktury, a resztę pobieramy ze zlecenia. Pierwszy tydzień przeglądamy razem z dyspozytorem i tniemy to, co przeszkadza.
Zostaje i wozi się go dalej. Zdjęcie nie zastępuje papieru tam, gdzie umowa przewozowa wymaga oryginału z podpisem odbiorcy, tylko odblokowuje wcześniej fakturowanie i rozliczenie kursu. Granicę ustalamy przed budową, czytając wymagania Waszych zleceniodawców, bo różnią się nawet między dwoma odbiorcami tego samego towaru.
Nie po to, żeby go zastąpić. Proces dokłada to, czego program nie prowadzi, czyli drogę dokumentu od rampy do biura, a wynik wpuszcza do niego, jeśli przyjmuje dane z zewnątrz. Kiedy nie przyjmuje, zostaje eksport o ustalonej strukturze i mówimy o tym przed wyceną.
Osoba, którą wskażecie, i dlatego przekazanie jest częścią projektu, a nie dodatkiem po odbiorze. Pokazujemy, gdzie dopisuje się pole, jak odbiera się dostęp odchodzącemu kierowcy i co zrobić, gdy przepływ przestanie się uruchamiać. Bez tego narzędzie odchodzi razem z osobą, która je znała.
Najwięcej zabiera jeden kurs przejechany razem z nami oraz wskazanie osoby rozstrzygającej sporne przypadki. Poza tym potrzebujemy dostępu do zleceń i kilku godzin na przegląd pierwszych zapisów. Ten przegląd jest obowiązkowy, bo bez niego błędy zostają w regule, a ludzie wracają do teczki.
Po dwóch liczbach mierzonych przed startem i po nim tą samą metodą, czyli po liczbie dni między rozładunkiem a wystawieniem faktury oraz po liczbie kursów, do których papier dotarł z opóźnieniem. Jeśli obie zostaną tam, gdzie były, mówimy to wprost i szukamy innego procesu.
Obsługa IT w mieście Lublin
Do klientów w mieście Lublin dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Lublin
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Lublin
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Ochrona poczty i filtrowanie treści Lublin
W lubelskiej firmie przewozowej najgroźniejsza wiadomość nie zawiera załącznika. Zawiera zlecenie, dokumenty i numer konta, a wygląda jak sto poprzednich. Filtrujemy pocztę i porządkujemy domenę tak, żeby spedytor miał szansę zauważyć różnicę. Do dwudziestu skrzynek to od 390 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęTworzenie sklepów internetowych Lublin
Lubelska firma, która ma własne auta, sprzedaje w internecie inaczej niż wysyłkowa. Część zamówień jedzie trasą dowozu, reszta kurierem, a stali odbiorcy mają swoje ceny. Budujemy sklep, który obsługuje to w jednym koszyku. Wdrożenie od 9 900 zł netto, wymianę danych z programem handlowym wyceniamy osobno.
Zobacz usługęNIS 2 dla firm Lublin
Lubelski przewoźnik rzadko podlega dyrektywie wprost, a i tak dostaje jej wymagania, bo wozi dla zakładu, który podlega. Ustalamy, czy jesteście w zakresie, czy trafiacie tam przez łańcuch dostaw, i doprowadzamy firmę do stanu, który da się wykazać. Analiza braków dla firmy do pięćdziesięciu stanowisk kosztuje od 5 900 zł netto.
Zobacz usługę