Pomoc zdalna
Automatyzacje i AI Kielce

Agenci AI dla firm Kielce

Odpowiedź na pytanie z placu budowy prawie zawsze stoi w umowie, w specyfikacji technicznej albo w karcie materiału, tylko nikt nie pamięta gdzie. Budujemy asystenta, który cytuje właściwy zapis i podaje jego wersję, a interpretację zostawia ludziom. Wdrożenie od 7 900 zł netto.

  • Odpowiedź z umowy i specyfikacji, z podaniem wersji
  • Aneks zmienia zapis, asystent to widzi
  • Podwykonawca dostaje wyciąg, nie całą umowę
  • Roszczenia i kary zostają przy ludziach

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje agenci AI dla firm Kielce?

Zakres obejmuje uporządkowanie dokumentacji jednego kontraktu, oznaczenie wersji dokumentów razem z aneksami, zindeksowanie specyfikacji technicznych i kart materiałów, ustawienie widoczności osobno dla zespołu i dla podwykonawców, wyznaczenie tematów odsyłanych do człowieka oraz przegląd pytań rzeczywiście zadanych w pierwszym miesiącu pracy narzędzia.

  1. 01

    Jeden kontrakt na start

    Porządkujemy dokumentację jednej inwestycji, bo dopiero na niej widać, czego w firmie brakuje.

  2. 02

    Wersja zawsze przy odpowiedzi

    Pod każdą odpowiedzią stoi nazwa dokumentu, jego data i numer aneksu, który ją zmienił.

  3. 03

    Specyfikacje i karty materiałów

    Wymagania techniczne i dopuszczenia materiałów w jednym miejscu, zamiast w skrzynce osoby przygotowującej ofertę.

  4. 04

    Osobny zakres dla podwykonawców

    Podwykonawca pyta o swój zakres i dostaje wyciąg, bez warunków finansowych umowy głównej.

  5. 05

    Milczenie przy braku podstawy

    Bez zapisu w dokumencie asystent mówi, że nie wie, i wskazuje osobę prowadzącą kontrakt.

  6. 06

    Tematy oddane ludziom

    Roszczenia, kary umowne, terminy zgłoszeń formalnych i spory z zamawiającym idą zawsze do człowieka.

  7. 07

    Przegląd po pierwszym miesiącu

    Czytamy prawdziwe pytania i uzupełniamy dokumentację tam, gdzie odpowiedzi nie było.

Wycena

Ile kosztuje agenci AI dla firm Kielce w mieście Kielce?

Wdrożenie asystenta na dokumentacji jednego kontraktu zaczyna się od 7 900 zł netto, czyli około czterech dni pracy. Rynkowo agenci zintegrowani z systemami firmowymi wyceniani są na 15 000 do 45 000 zł, a każdy kolejny podpięty system to zwykle od 1 000 do 5 000 zł. Opieka zaczyna się od 700 zł netto miesięcznie.

od 7 900 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: asystent na dokumentacji kontraktowej jednej inwestycji, około czterech dni.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Czego szuka kierownik budowy, gdy dzwoni po dokumentację?

Jednego zdania. Nie całej umowy, nie kompletu specyfikacji, tylko konkretnego wymagania, od którego zależy, czy można kontynuować robotę. Jaka klasa betonu jest dopuszczona w tym elemencie, ile dni ma zamawiający na odniesienie się do zgłoszenia, czy zamiennik materiału wymaga akceptacji, w jakim terminie trzeba zgłosić roboty zanikające, żeby nie trzeba było ich odkrywać.

Po drugiej stronie telefonu siedzi w Kielcach osoba prowadząca kontrakt, która zna odpowiedź albo wie, gdzie jej szukać. Problem nie polega na tym, że tej wiedzy nie ma. Polega na tym, że jest w jednej głowie i w segregatorze, a pytania przychodzą z trzech placów jednocześnie, zwykle wtedy, gdy ta osoba jest w drodze między nimi.

Które pytania wracają na każdej inwestycji?

Zestawienie wypełniamy razem z osobą prowadzącą kontrakty, przechodząc jedną zamkniętą i jedną trwającą budowę. Kolumna czwarta jest tą, która decyduje, czy wdrożenie w ogóle ma sens.

Pytanie z placuGdzie dziś leży odpowiedźKto ją znaCo robi asystent
jaki materiał jest dopuszczony w tym elemenciespecyfikacja technicznakierownik kontraktucytuje wymaganie i podaje wersję dokumentu
czy ten zamiennik wymaga zgodyumowa i specyfikacjakierownik kontraktuwskazuje tryb, decyzji nie podejmuje
w jakim terminie zgłasza się roboty zanikająceumowa z zamawiającymosoba prowadząca kontraktpodaje termin i wskazuje zapis
co obejmuje gwarancja na tę pozycjękarta materiału i umowadział zakupówstreszcza warunek i odsyła do karty
jakie dokumenty idą do odbioru częściowegoumowa i procedura wewnętrznabiurowymienia listę razem ze źródłem
czy podwykonawca ma to w swoim zakresieumowa podwykonawczakierownik kontraktuodpowiada wyłącznie osobom z firmy

Wiersz ostatni jest tym, przy którym wdrożenie robione pospiesznie wyrządza szkodę. Zakres podwykonawcy wygląda jak zwykła informacja, a bywa przedmiotem sporu o pieniądze i nie powinien pojawiać się na ekranie tego podwykonawcy w postaci wygodnego cytatu bez kontekstu.

Skąd asystent wie, która wersja obowiązuje?

Z porządku, który robimy przed indeksowaniem, i to jest większość pracy przy tym projekcie. Kontrakt budowlany żyje: wchodzi aneks, zmienia się termin, zamawiający akceptuje zamiennik materiału, specyfikacja dostaje uzupełnienie. Po roku w firmie krąży kilka wersji tego samego dokumentu, część mailem, część w wydruku, i nikt nie potrafi z pamięci powiedzieć, która obowiązuje.

Oznaczamy więc każdą wersję datą i numerem zmiany, a starsze zostawiamy wyłącznie jako historię. Odpowiedź asystenta zawsze pochodzi z wersji obowiązującej i wskazuje aneks, który ją wprowadził. Ten drugi element bywa ważniejszy od samego cytatu, bo rozmowa z zamawiającym prawie nigdy nie dotyczy tego, co jest w dokumencie, tylko tego, kiedy się tam znalazło.

Czego nie zobaczy podwykonawca?

Warunków finansowych umowy głównej, korespondencji z zamawiającym i zapisów o karach umownych po naszej stronie. Nie dlatego, że komuś nie ufamy, tylko dlatego, że to są dane z zupełnie innego kręgu niż wymagania techniczne, których podwykonawca faktycznie potrzebuje do pracy.

Zakres widoczności budujemy więc podwójnie, jeszcze zanim cokolwiek zindeksujemy. Zespół firmy pyta o całość dokumentacji kontraktu, podwykonawca o wyciąg dotyczący swoich robót. Przed odbiorem sprawdzamy to z konta podwykonawcy, pytając wprost o kwoty z umowy głównej, i poprawna odpowiedź brzmi, że takich informacji tutaj nie ma.

Dlaczego roszczenia zostają przy ludziach?

Bo pytanie o to, czy firmie należy się dodatkowe wynagrodzenie albo czy kara umowna jest zasadna, nie jest pytaniem o treść dokumentu. Jest pytaniem o stanowisko firmy w sprawie, która potrafi trafić do sądu. Narzędzie może pokazać, co mówi umowa o trybie zgłaszania robót dodatkowych i jakie terminy z niej wynikają, natomiast ocena konkretnej sytuacji należy do osób, które będą tę ocenę firmować.

Granicę sprawdzamy przed uruchomieniem, zadając pytania sformułowane tak, żeby wymusić stanowisko. Dobra odpowiedź jest wtedy nudna: przytacza zapis, podaje tryb i wskazuje, kto rozstrzyga. Odpowiedź stanowcza jest w tym miejscu błędem, nawet gdy brzmi rozsądnie, bo w sporze cytuje się ją jako stanowisko firmy.

Kiedy mówimy, że wystarczy coś prostszego?

Gdy firma prowadzi jedną inwestycję i całą dokumentację ogarnia jedna osoba, bo wtedy telefon jest szybszy od każdego narzędzia. Gdy dokumentacja istnieje wyłącznie w papierze, ponieważ najpierw trzeba ją zeskanować, a to inna praca i inny koszt. Oraz wtedy, gdy pytania dotyczą treści stałych, takich jak procedury wewnętrzne i instrukcje, bo tę potrzebę zamyka mniejszym kosztem chatbot AI dla firmy.

Zakres bez części kieleckiej opisuje strona agentów AI dla firm, a procesy wokół dokumentacji kontraktu automatyzacja procesów w firmie. Rozmowę o zakresie umawiamy przez formularz kontaktowy.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Dysk odpowiada na pytanie, gdzie leży plik, a nie na pytanie zadane zwykłym zdaniem. Kierownik stojący przy wykopie nie szuka folderu, tylko chce wiedzieć, jaka grubość warstwy jest wymagana i skąd to wynika. Asystent zwraca zapis razem z nazwą dokumentu i jego wersją, więc da się to sprawdzić bez dzwonienia do biura.

Skany wystarczą, o ile da się z nich odczytać tekst, i sprawdzamy to na próbce przed wyceną. Dokumenty istniejące wyłącznie na papierze trzeba najpierw zeskanować, i to jest praca po Waszej stronie, którą warto policzyć osobno. Odręczne dopiski na rysunkach zostawiamy poza zakresem.

Bo wersjonowanie ustawiamy przed indeksowaniem i to jest większość pracy przy tym wdrożeniu. Dokument zmieniony aneksem dostaje oznaczenie, a stara wersja zostaje dostępna wyłącznie jako historia. Przy pytaniu o warunek asystent podaje zapis obowiązujący i wskazuje aneks, który go wprowadził.

Tak, ale w innym zakresie, i ustawiamy to od pierwszego dnia. Podwykonawca widzi wymagania dotyczące swoich robót, wyciąg ze specyfikacji i terminy zgłoszeń, nie widzi natomiast warunków finansowych umowy głównej ani korespondencji z zamawiającym. Rozdzielenie robimy na dokumentach, nie na zaufaniu.

Nie i wyłączamy takie pytania wprost. Może pokazać, co mówi umowa o robotach dodatkowych i jaki jest tryb ich zgłaszania, natomiast ocena konkretnej sytuacji jest stanowiskiem firmy wobec zamawiającego i bywa przedmiotem sporu. Odpowiedź narzędzia w takiej sprawie potrafi zaszkodzić bardziej niż jej brak.

Porządkowanie dokumentów, indeksowanie i budowa idą zdalnie, bo dotyczą plików, a nie miejsca. Na miejscu sens ma jedna rozmowa z kierownikiem budowy, o to, czego szuka najczęściej i w jakich warunkach czyta odpowiedź. Robimy ją przy umówionym przyjeździe z Krakowa albo przez wideo, jeżeli wolicie nie czekać na termin.

Firma, i dlatego każda odpowiedź prowadzi do dokumentu razem z jego datą. Narzędzie skraca drogę do informacji już istniejącej, a nie rozstrzyga spraw kontraktowych. Przy pytaniach bez pokrycia w dokumentach ma odpowiedzieć, że nie wie, i tego uczymy je wprost w konfiguracji.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Kielce

Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Obsługa na miejscu, Kielce Otwórz w Mapach

W mieście Kielce pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Kielce

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Kielce

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Administracja siecią

Administracja siecią firmową Kielce

Kielecka firma budowlana albo produkcyjna rzadko trzyma się przez rok jednego adresu: obok biura pracuje zaplecze inwestycji, kontener na placu i stoisko w hali targowej. Bierzemy pod opiekę całość, prowadzimy ją przez łącze, a przyjazdy inżyniera z Krakowa wpinamy w Wasz harmonogram. Adres stały do sześćdziesięciu użytkowników to od 2 000 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Cyberbezpieczeństwo

NIS 2 dla firm Kielce

Do kieleckich firm ten obowiązek przychodzi dwiema drogami. Producent maszyn wchodzi w zakres sam, przez załącznik II, a wykonawca robót dostaje te same wymagania w umowie z wodociągami, ciepłownią albo szpitalem. Rozstrzygamy, która droga dotyczy Was, i prowadzimy wdrożenie. Analiza braków dla firmy do pięćdziesięciu stanowisk to od 5 900 zł netto.

Zobacz usługę
Projektowanie IT

Projekt sieci w hali produkcyjnej Kielce

W hali obróbki metalu sieć musi znieść mgłę olejową, pył przewodzący i zakłócenia od spawania, a obok tego obsłużyć obrabiarki ze sterownikami starszymi niż połowa załogi. Projektujemy jedno i drugie razem z pomiarem pokrycia. Projekt jednej hali od 4 900 zł netto, montaż osobno.

Zobacz usługę