- usługi
- Automatyzacja procesów w firmie Kielce
Co obejmuje automatyzacja procesów w firmie Kielce?
Na dwa dni pracy składa się rozmowa o tym, co ma się zmienić, jeden dzień spędzony przy ludziach wykonujących czynność na placu i przy biurku, budowa przepływu na narzędziach, które już macie, jedno rozliczenie przepracowane dwiema drogami naraz oraz przekazanie opisu razem ze spisem wyjątków.
- 01
Dzień dobrany pod proces
Przyjazd umawiamy na koniec miesiąca albo na dzień obmiaru, bo tylko wtedy widać całą drogę dokumentu.
- 02
Godziny na placu i przy biurku
Ta sama czynność wygląda inaczej w kontenerze na budowie i inaczej w biurze, a różnica decyduje o kształcie przepływu.
- 03
Wyjątki spisane przed budową
Pytamy o roboty dodatkowe, pozycje nietypowe i poprawki po inwestorze, bo to one przewracają gotowy przepływ.
- 04
Przepływ na tym, co już macie
Budujemy na Microsoft 365 albo na n8n, zależnie od tego, gdzie dziś leżą dane i kto ma to potem utrzymać.
- 05
Jedno rozliczenie dwiema drogami
Przez miesiąc zapis idzie starą i nową ścieżką, więc różnicę widać na zestawieniu, a nie w opowieści.
- 06
Pomiar tą samą metodą
Liczymy minuty jednego przejścia i liczbę przejść w miesiącu, przed zmianą i po niej, bez zmiany sposobu liczenia.
- 07
Opis zostaje u Was
Schemat kroków, spis wyjątków i wskazanie, co zrobić, gdy przepływ stanie w środku tygodnia.
Ile kosztuje automatyzacja procesów w firmie Kielce w mieście Kielce?
Pierwszy proces kosztuje od 3 900 zł netto, czyli około dwóch dni pracy, w tym dzień spędzony u Was przy osobach, które dziś tę czynność wykonują. Rynkowo automatyzacja jednego procesu wyceniana jest na 2 000 do 8 000 zł. Opieka wynosi 700 zł netto miesięcznie, a zasady dojazdu do Kielc zapisujemy w umowie.
Tyle kosztuje: proces rozpięty między placem a biurem, około dwóch dni.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego proces w firmie budowlanej nie mieszka przy jednym biurku?
Bo jego pierwsza połowa dzieje się tam, gdzie nie ma komputera. Kierownik robót spisuje obmiar w notatniku albo robi zdjęcie ściany, majster potwierdza ustnie, dokument przyjęcia materiału zostaje w kontenerze na placu, a fotografia jedzie do biura w telefonie. Druga połowa dzieje się w Kielcach przy biurku, gdzie ktoś przepisuje to do arkusza, dopytuje przez telefon o brakujące pozycje i składa z tego zestawienie.
Firma pracująca w jednym budynku ma proces, który da się obejrzeć w godzinę, przechodząc kilka pokoi. Firma prowadząca trzy budowy naraz ma proces rozpięty na kilkadziesiąt kilometrów, a każda z osób biorących w nim udział zna wyłącznie swój odcinek. Opis zebrany od jednej strony jest zawsze niepełny i to nie jest niczyja wina.
Kiedy przyjeżdżamy z Krakowa i dlaczego akurat wtedy?
Biura w Kielcach nie mamy, obsługę prowadzą inżynierowie z Krakowa i z Katowic, a wyjazdy planujemy z wyprzedzeniem. Przy tej usłudze termin nie jest kwestią wygody, tylko warunkiem sensownego wdrożenia. Umawiamy się na dzień, w którym proces faktycznie się dzieje, czyli najczęściej na ostatnie dni miesiąca albo na dzień umówionego obmiaru na jednej z budów.
Wygląda to tak: przedpołudnie spędzamy na placu przy osobie zbierającej dane, popołudnie w biurze przy osobie, która te dane porządkuje. Nie zadajemy pytań przez pierwsze pół godziny w żadnym z tych miejsc, bo pytanie zmienia sposób pracy, a my chcemy zobaczyć wersję zwykłą, nie pokazową. Cała reszta, czyli budowa przepływu, testy i późniejsza opieka, idzie przez sieć i nie wymaga niczyjej obecności.
Co dziś ginie na drodze z placu do rozliczenia?
Zestawienie wypełniamy razem z Wami po tym jednym dniu, przechodząc miesiąc wstecz. Kolumna trzecia decyduje o kolejności prac.
| Krok | Gdzie dziś powstaje | Co się gubi | Co robi przepływ |
|---|---|---|---|
| Obmiar wykonanych robót | notatnik kierownika na placu | pozycje spisane skrótem, czytelne dla jednej osoby | formularz z pozycjami kosztorysu do wyboru |
| Zdjęcie stanu robót | telefon prywatny, galeria | powiązanie zdjęcia z pozycją i datą | zdjęcie wchodzi jako załącznik do konkretnego wpisu |
| Przyjęcie materiału na budowie | dokument w kontenerze | tydzień do dwóch, zanim trafi do biura | rejestracja w chwili dostawy, z datą wpływu |
| Zgłoszenie robót dodatkowych | rozmowa telefoniczna | fakt, że w ogóle padło ustalenie | wpis z autorem, datą i krótkim opisem |
| Przepisanie do arkusza | biurko w Kielcach | czas, bo część danych trzeba wydzwonić | dane są już w systemie, zostaje sprawdzenie |
| Zestawienie na koniec miesiąca | jeden arkusz i jedna osoba | wiedza o tym, co jest jeszcze niekompletne | lista braków widoczna przez cały miesiąc |
Ostatni wiersz jest tym, po którym najczęściej zmienia się rozmowa. Firma zwykle spodziewa się oszczędności na przepisywaniu, a największą wartością okazuje się to, że braki widać dwudziestego, a nie ostatniego dnia miesiąca.
Który proces bierzemy w kieleckiej firmie jako pierwszy?
Ten, który powtarza się przy każdej inwestycji i ma wyraźny moment zamknięcia. W praktyce jest to droga obmiaru i protokołu z placu do rozliczenia albo obieg zgłoszeń robót dodatkowych. Oba spełniają trzy warunki naraz: zdarzają się regularnie, przebiegają zawsze tak samo i nie wymagają oceny sytuacji na żadnym kroku poza jednym, który zostaje przy człowieku.
Zamówienia materiałów wyglądają na oczywisty pierwszy wybór i zwykle nim nie są. Zbyt wiele w nich zależy od tego, co akurat jest dostępne, kto z kim rozmawiał i czy da się przewieźć nadwyżkę z sąsiedniej budowy. Taki proces automatyzuje się dobrze, ale jako drugi albo trzeci, gdy pierwszy już chodzi i zespół wie, czego się spodziewać.
Czego nie zamykamy w przepływie?
Odbioru robót, bo to ocena wykonanej pracy, a nie odczyt danych. Decyzji o uznaniu roboty dodatkowej, ponieważ zależy ona od zapisu w umowie i od rozmowy z inwestorem. Podziału kosztu, gdy jedna dostawa idzie na dwie inwestycje, bo to rozstrzygnięcie kierownika kontraktu. Oraz wszystkiego, co tworzy zobowiązanie wobec zamawiającego, niezależnie od tego, jak oczywiste się wydaje.
Przepływ ma robić coś innego i robić to bez wyjątku: doprowadzić dane do właściwej osoby, we właściwym momencie, z kompletem informacji potrzebnych do decyzji, i zapisać, kto tę decyzję podjął. Sam moment decyzji zostaje tam, gdzie był.
Kiedy odradzamy start akurat teraz?
Gdy proces dopiero się układa, bo firma zmienia sposób rozliczania inwestycji albo wdraża nowy program kosztorysowy. Utrwalanie w przepływie czegoś, co za kwartał będzie wyglądać inaczej, to praca do wyrzucenia. Gdy proces jest zepsuty, czyli obmiar przechodzi przez cztery osoby, bo nikt nie ufa poprzedniej. Wtedy najpierw upraszczamy drogę dokumentu, a dopiero potem ją zamykamy. I wtedy, gdy firma prowadzi jedną budowę raz na kilka miesięcy, ponieważ przy takiej częstotliwości opieka nie zwróci się przez żadne oszczędzone minuty.
Zakres bez części kieleckiej opisuje strona automatyzacji procesów w firmie, platformę, na której te przepływy stoją, wdrożenie n8n, a najczęstszy drugi projekt automatyzacja obiegu faktur. Termin przyjazdu ustalamy po rozmowie pod numerem +48 888 777 822 albo przez formularz kontaktowy.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Budowa i późniejsze utrzymanie idą przez sieć, natomiast poznanie procesu wymaga zobaczenia dwóch miejsc naraz. Dokument rodzi się na placu, często na kartce albo w telefonie, a kończy w biurze w zupełnie innej postaci. Tego przeskoku nie widać w żadnej rozmowie, bo obie strony opisują wyłącznie swoją połowę drogi.
Bo w firmie prowadzącej inwestycje proces nie dzieje się równomiernie. Przez trzy tygodnie dokumenty się zbierają, a w ostatnich dniach ktoś siada i wszystko domyka. Przyjazd w spokojny wtorek pokazuje puste biurko i uporządkowaną opowieść, przyjazd w dniu rozliczeń pokazuje proces w takiej postaci, w jakiej trzeba go zautomatyzować.
Ten, który powtarza się przy każdej inwestycji i ma jasny moment zakończenia, czyli najczęściej drogę obmiaru albo protokołu z placu do rozliczenia. Zamówienia materiałów zostawiamy na później, bo w nich siedzi więcej decyzji człowieka. Skalę wybieramy tak, żeby efekt był widoczny po jednym miesiącu.
Da się i czasem tak pracujemy, tylko mówimy wprost, czym to płacicie. Bez dnia u Was opieramy się na tym, co ktoś potrafi opowiedzieć, więc dłużej utrzymujemy stary obieg równolegle i częściej wracamy do poprawek w pierwszych tygodniach. Ta różnica zwykle zjada oszczędność na dojeździe.
Wyłączamy go z aktywnych, a jego zapisy zostają w archiwum razem z dokumentacją kontraktu. Przy kolejnej budowie kopiujemy wzorzec i podmieniamy dane inwestycji, zamiast budować wszystko od początku. Dzięki temu druga i trzecia budowa dostają swój obieg w kilka godzin, nie w kilka dni.
Przed zmianą mierzymy czas jednego przejścia i liczbę przejść w miesiącu, a po zmianie powtarzamy dokładnie ten sam pomiar. Jeżeli oszczędność nie pokrywa kosztu opieki, mówimy o tym i proponujemy zawężenie zakresu. Rozwiązanie opłacane co miesiąc ma się co miesiąc zwracać.
Przy prostych zmianach osoba prowadząca rozliczenia, i po to zostawiamy opis kroków oraz spis wyjątków. Awarie, zmiany w integracjach i przebudowa przepływu wracają do nas i wchodzą w opiekę. Nie zostawiamy firmy z narzędziem, którego nikt na miejscu nie rozumie.
Obsługa IT w mieście Kielce
Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Kielce pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kielce
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kielce
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Serwis urządzeń Cisco Kielce
Gdy w kieleckim zakładzie przestaje działać przełącznik, o czasie powrotu do pracy decyduje nie odległość serwisu, tylko to, czy jest kopia konfiguracji i czy na półce leży sztuka zapasowa. Prowadzimy diagnostykę zdalnie i przygotowujemy zamiennik do wysyłki. Diagnostyka jednego urządzenia zaczyna się od 1 000 zł netto.
Zobacz usługęGrafana, dashboard dla firmy Kielce
W kieleckiej firmie budowlanej najważniejszy pulpit otwiera się na telefonie, na placu, w rękawicach i w słońcu. Ekran zaprojektowany pod monitor w dziale informatycznym jest tam bezużyteczny, więc zaczynamy od widoku dla kierownika, a dopiero potem robimy widoki dla technika i dla zarządu. Praca jednorazowa od 1 800 zł netto.
Zobacz usługęTerraform i infrastruktura jako kod Kielce
Kielecka firma wykonawcza zakłada i zamyka środowisko kilka razy w roku, bo tyle ma kontraktów. Opisujemy je w plikach, żeby start kolejnej budowy trwał kwadrans, a zamknięcie pokazywało wcześniej, co dokładnie zniknie. Opisanie istniejącego środowiska zaczyna się od 3 900 zł netto.
Zobacz usługę