- usługi
- Administracja siecią firmową
Co obejmuje administracja siecią firmową?
Sieć to warstwa, którą zauważa się wyłącznie wtedy, gdy nie działa. Poniżej sześć obszarów, które bierzemy na siebie: sprzęt brzegowy, ruch wewnętrzny, Wi-Fi, dostęp zdalny, łącza operatorów i dokumentacja. Cena zależy od liczby lokalizacji i punktów dostępowych, nie od liczby komputerów w biurze.
- 01
Routery i firewalle
MikroTik, Fortinet i Palo Alto, reguły ruchu, publikacja usług i kontrola zmian.
- 02
Przełączniki i VLAN-y
Podział na biuro, produkcję, kamery i gości, kontrola portów oraz opisane gniazda.
- 03
Wi-Fi dla firm
Ubiquiti UniFi i Cisco, pomiar pokrycia, kanały i osobna sieć dla urządzeń gości.
- 04
Dostęp zdalny
Tunele VPN dla pracowników i oddziałów, uwierzytelnianie i rozłączanie kont po odejściu.
- 05
Łącza i redundancja
Dobór operatorów, przełączanie awaryjne na drugie łącze lub LTE, priorytety ruchu.
- 06
Dokumentacja i monitoring
Schemat sieci, adresacja, hasła w sejfie oraz stały nadzór nad urządzeniami i łączami.
Ile kosztuje administracja siecią firmową?
Opieka nad siecią zaczyna się od 2 000 zł netto miesięcznie za jedną lokalizację do mniej więcej sześćdziesięciu użytkowników. W kwocie jest nadzór nad urządzeniami i łączami, zmiany konfiguracji, dostęp zdalny i dokumentacja. Każdy kolejny oddział albo hala są wyceniane po przeglądzie, bo o pracy decyduje topologia, nie liczba biurek.
Tyle kosztuje: jedna lokalizacja, do 60 użytkowników.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Po czym poznać, że sieć jest zaniedbana
Objawy rzadko wyglądają na problem z siecią. Program magazynowy „muli” po południu, połączenia w Teams rwą się w jednej sali, drukarka znika raz na tydzień, a laptop gościa dostaje adres z tej samej puli co kasa fiskalna. Każda z tych rzeczy z osobna wygląda na drobiazg i każda z osobna trafia do innego działu.
Pod spodem zwykle jest ten sam zestaw: jedna płaska sieć bez podziału, switche dokładane przez lata bez opisu, punkty dostępowe ustawione na tym samym kanale i router, do którego hasło ma były pracownik. Nikt tego nie zaprojektował, to po prostu narosło.
Co robimy w pierwszym miesiącu
Nie zaczynamy od wymiany sprzętu, bo bez rozpoznania jest to strzelanie w ciemno i najdroższy możliwy pierwszy krok.
Najpierw powstaje inwentaryzacja i schemat: co stoi w szafie, jak biegną kable, jaka jest adresacja, które porty są aktywne, kto ma dostęp do urządzeń. Potem pomiar: obciążenie łączy w godzinach szczytu, jakość Wi-Fi w miejscach, gdzie ludzie faktycznie pracują, i lista miejsc bez pokrycia. Na końcu lista napraw uszeregowana według tego, co najbardziej boli, z wyceną każdej pozycji osobno.
Dopiero z takim dokumentem rozmawiamy o zmianach. Zwykle okazuje się, że połowa problemów znika po konfiguracji, a nie po zakupie.
Podział sieci, czyli najtańsza rzecz, która daje najwięcej
Rozdzielenie ruchu na VLAN-y nie wymaga nowego sprzętu w większości firm, a rozwiązuje kilka spraw naraz.
| Segment | Co w nim jest | Dlaczego osobno |
|---|---|---|
| Biuro | komputery pracowników, drukarki | dostęp do systemów firmy, pełna kontrola |
| Produkcja | sterowniki, terminale, wagi | awaria w biurze nie może dotknąć maszyn |
| Kamery i kontrola dostępu | rejestrator, czytniki | stały strumień danych, osobne pasmo |
| Wi-Fi gości | telefony, laptopy odwiedzających | zero dostępu do zasobów firmy |
| Zarządzanie | switche, punkty dostępowe, UPS-y | konfiguracja urządzeń poza zasięgiem użytkownika |
Po takim podziale telefon gościa nie widzi serwera plików, a zawirusowany laptop nie ma jak rozejść się po całej firmie w jedno popołudnie.
Dlaczego sieć rozliczamy za lokalizację, a nie za urządzenie
Przy serwerach praca skaluje się z liczbą maszyn i dlatego mają stawkę za sztukę. Przy sieci jest inaczej: pracy przybywa od topologii, czyli od liczby miejsc, tuneli między nimi, hal do pokrycia i operatorów do pilnowania. Biuro z sześćdziesięcioma osobami w jednym budynku jest prostsze w utrzymaniu niż trzy małe oddziały spięte tunelami.
Dlatego próg wejścia to 2 000 zł netto miesięcznie za jedną lokalizację, a każda kolejna jest wyceniana po przeglądzie. Nie ma tu tabeli, bo nie da się z góry zgadnąć, czy między halami jest światłowód, czy trzeba postawić radiolinię.
Jeśli chcecie w jednej umowie mieć też opiekę nad maszynami, opisaliśmy ją na stronie administracja serwerami. Przy nowej hali albo przeprowadzce biura zacznijcie od projektu sieci, bo wtedy zmiana kosztuje rysunek.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 30 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Próg 2 000 zł netto miesięcznie obejmuje jedną lokalizację do mniej więcej sześćdziesięciu użytkowników, z jednym routerem brzegowym, kilkoma przełącznikami i kilkunastoma punktami dostępowymi. Kwota rośnie razem z kolejnymi oddziałami, halami i tunelami do utrzymania, a nie z liczbą biurek w pokoju.
Tak i tak wygląda większość wdrożeń. Zaczynamy od inwentaryzacji: co stoi w szafie, jaka jest adresacja, gdzie kończą się kable, kto ma dostęp do urządzeń. Zmiany wchodzą dopiero po tym rozpoznaniu, żeby przełączenie jednego portu nie zatrzymało czegoś, o czym nikt nas nie uprzedził.
Zwykle tak, ale nie przez dołożenie kolejnego punktu na chybił trafił. Robimy pomiar pokrycia z urządzeniem, którego faktycznie używacie, dobieramy anteny i kanały, a po montażu przejeżdżamy trasę wózkiem i sprawdzamy, czy sesja nie zrywa się przy przejściu między punktami.
Jeśli macie drugie łącze albo modem LTE, ruch przechodzi na nie automatycznie, bez telefonu do nas i bez klikania po stronie użytkownika. Priorytety ustawiamy tak, żeby na łączu zapasowym działały przede wszystkim systemy, na których firma zarabia, a nie aktualizacje i transmisje wideo.
Tak, razem z pomiarami torów i dokumentacją powykonawczą. Przy większych inwestycjach przygotowujemy projekt przed budową, bo wtedy zmiana kosztuje poprawkę na rysunku, a nie kucie gotowych ścian. Możemy też odebrać pracę po ekipie, którą macie na miejscu.
To dwie różne warstwy i dwa różne cenniki. Serwery rozliczamy za maszynę, 250 zł netto miesięcznie za sztukę. Sieć rozliczamy za lokalizację, od 2 000 zł netto miesięcznie, bo pracy nie wyznacza tu liczba urządzeń, tylko topologia i liczba miejsc, do których trzeba dojechać.
Gdzie nas znajdziesz
Pracujemy zdalnie w całym kraju, a w wymienionych miastach także u klienta na miejscu.
Nasze biura, 14 adresów
Umów bezpłatną konsultację
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Inne usługi z katalogu
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Budowa serwerowni
Projektujemy pomieszczenie serwerowe i prowadzimy nadzór nad wykonaniem: zasilanie, chłodzenie, szafy, okablowanie, kontrola dostępu i monitoring warunków. Projekt z nadzorem dla małej serwerowni zaczyna się od 7 900 zł netto, roboty budowlane i sprzęt rozliczacie osobno.
Zobacz usługęVeeam Backup
Wdrażamy i prowadzimy Veeam Backup and Replication: kopie maszyn wirtualnych i fizycznych, repozytoria niezmienialne, replikacja i integracja z taśmami. Wdrożenie dla środowiska do dziesięciu maszyn zaczyna się od 2 900 zł netto, a bieżąca obsługa od 500 zł miesięcznie.
Zobacz usługęMonitoring serwerów
Serwer rzadko przestaje działać bez zapowiedzi. Wcześniej rośnie kolejka zapisu, kończy się miejsce, pamięć nie wraca po nocnym zadaniu albo dysk w macierzy zaczyna zgłaszać błędy. Zbieramy te odczyty co minutę i mówimy, co z nimi zrobić. Pięć serwerów od 290 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę