- usługi
- VPS Olsztyn
Co obejmuje VPS Olsztyn?
Maszyna wirtualna dostaje przypisane rdzenie i pamięć, świeży system z prawami administratora po Waszej stronie, adres publiczny, łącze, dobowy obraz całości odkładany poza host oraz konsolę awaryjną. Rozmiar zmieniamy dwa razy w roku, przed otwarciem i po zamknięciu obłożenia, przy jednym restarcie w umówionym oknie.
- 01
Rozmiar zmieniany dwa razy w roku
Pamięć i przestrzeń dokładamy przed majem i zdejmujemy po zamknięciu sezonu, bez przenoszenia maszyny.
- 02
Pomiar w tygodniu pełnej obsady
Parametry ustalamy z lipcowego szczytu, bo tylko on pokazuje, ile sesji naprawdę pracuje jednocześnie.
- 03
Adres pracujący przez dwanaście miesięcy
Formularz i skrzynka rezerwacji przyjmują zapytania również wtedy, gdy w obiekcie nie ma nikogo.
- 04
Osobna maszyna na czas kampanii
Środowisko potrzebne wyłącznie na sezon uruchamiamy w maju i wyłączamy we wrześniu, płacąc za miesiące pracy.
- 05
Wejście, gdy system nie odpowiada
Konsola awaryjna omija sieć maszyny, więc błędna reguła zapory nie odcina Was od środowiska na dobre.
- 06
Powrót do stanu sprzed zmiany
Dobowy obraz maszyny pozwala cofnąć całe środowisko, gdy aktualizacja wypadnie gorzej, niż zakładaliśmy.
Ile kosztuje VPS Olsztyn w mieście Olsztyn?
Cztery rdzenie, 8 GB pamięci i 100 GB nośnika NVMe kosztują od 149 zł netto miesięcznie razem z obrazem dobowym, konsolą awaryjną i adresem publicznym. Zmiana rozmiaru na sezon przesuwa tę kwotę w górę tylko na miesiące, w których maszyna faktycznie pracuje większa. Opieka nad systemem to osobne 250 zł netto.
Tyle kosztuje: 4 rdzenie, 8 GB pamięci, 100 GB NVMe, maszyna zmieniająca rozmiar razem z obłożeniem.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co w obiekcie sezonowym naprawdę decyduje o rozmiarze maszyny?
Nie liczba zatrudnionych, tylko liczba rzeczy dziejących się jednocześnie w sobotnie popołudnie w lipcu. W tej samej godzinie recepcja melduje przyjazdy, gastronomia wystawia rachunki, wypożyczalnia sprzętu wodnego zapisuje wydania, a portale rezerwacyjne odpytują o dostępność pokoi. Każda z tych czynności otwiera własną sesję i to ich suma, a nie etaty, ustawia poprzeczkę.
Drugim składnikiem jest coś, co w ogóle nie zależy od obsady. Integracje z portalami pracują niezależnie od tego, czy ktoś stoi przy ladzie, i robią to także zimą, kiedy w obiekcie nie ma żywej duszy. Dlatego maszyna warmińskiego ośrodka nigdy nie jest bezczynna, tylko przez osiem miesięcy obsługuje głównie automaty, a przez cztery ludzi.
Z tych dwóch obserwacji wynika cała reszta. Kupowanie na własność sprzętu policzonego z lipcowej soboty oznacza, że przez większość roku stoi u Was maszyna o mocy, której nic nie zużywa. Wynajęta maszyna wirtualna pozwala rozdzielić te dwa stany i płacić za większy tylko wtedy, gdy trwa.
Jak wygląda ta sama maszyna w kolejnych miesiącach roku?
Poniżej rytm, który powtarza się w obiektach nad jeziorami i, przesunięty o kilka tygodni, w zakładach przetwórczych spod Olsztyna. Ostatnia kolumna opisuje pracę, jaką faktycznie przy niej wykonujemy.
| Okres | Co pracuje na maszynie | Rozmiar | Co robimy |
|---|---|---|---|
| listopad do lutego | integracje z portalami, poczta, księgowość | podstawowy | aktualizacje, testy odtworzenia, porządki |
| marzec i kwiecień | rezerwacje na lato, przygotowanie cenników | podstawowy | pomiar zeszłego szczytu, plan zmian |
| maj | pełne środowisko przed otwarciem | zwiększony | dołożenie pamięci i rdzeni, jeden restart |
| czerwiec do sierpnia | recepcja, gastronomia, wypożyczalnia, portale | zwiększony | żadnych prac przy maszynie poza awaryjnymi |
| wrzesień | domykanie sezonu, rozliczenia, faktury | zwiększony | przegląd kopii, wykaz spraw do wykonania zimą |
| październik | administracja i integracje | podstawowy | zejście z zasobów, przegląd uprawnień |
Cztery wiersze mówią o pracy planowej i tylko jeden o jej braku. To nie jest przypadek: w środku obłożenia przy maszynie nie robimy nic poza tym, co konieczne, bo w obiekcie z pełnymi pokojami nie istnieje bezpieczne okno serwisowe. Wszystko, co da się zrobić wcześniej, planujemy na kwiecień i maj, a resztę na jesień.
Zejście z zasobów w październiku bywa pomijane, a jest połową sensu tej usługi. Maszyna, która nie schodzi, kosztuje przez osiem miesięcy tyle co w szczycie i po dwóch latach różnica przewyższa cenę porządnego zapasowego środowiska.
Po co uruchamiać osobną maszynę tylko na kilka miesięcy?
Bo część rzeczy w obiekcie żyje dokładnie tyle, co sezon, i nie ma powodu, żeby zostawały na stałe. Najczęściej są to trzy przypadki: środowisko testowe przed zmianą wersji programu recepcyjnego, obsługa nowego budynku albo pola namiotowego uruchamianego na lato oraz osobne miejsce na materiał zdjęciowy i wideo powstający w czasie imprez.
Maszyna postawiona na maj i wyłączona we wrześniu kosztuje za pięć miesięcy, a nie za rok. Uruchamiamy ją tego samego dnia roboczego, a przed wyłączeniem zdejmujemy obraz, więc kolejny sezon zaczyna się od odtworzenia gotowego środowiska zamiast od stawiania go od nowa. Przy powtarzalnych kampaniach oszczędza to zwykle dwa dni pracy.
Ten sam sposób sprawdza się przy zmianach ryzykownych. Nową wersję programu uruchamiamy na osobnej maszynie, wgrywamy na nią kopię bazy sprzed tygodnia i pozwalamy recepcji sprawdzić ją na spokojnie w marcu. Dopiero potem zmiana wchodzi na środowisko produkcyjne, a nie w czerwcu przy pierwszym dużym zameldowaniu.
Gdzie pracuje ta maszyna i co z tego wynika dla firmy znad jeziora?
W centrum danych na terenie Polski, i jest to wybór, a nie konieczność. Maszyna ma tam dwa tory zasilania z agregatem, łącze od kilku operatorów, chłodzenie niewyłączane razem z dorocznym przeglądem instalacji oraz technika pracującego przy szafie bez przerwy. Pomieszczenie za recepcją nie da żadnej z tych czterech rzeczy, choćby ktoś chciał za nie zapłacić.
Dla pracy na maszynie wirtualnej odległość nie ma większego znaczenia, ale łącze po Waszej stronie ma decydujące. Dlatego przed uruchomieniem mierzymy przepustowość i opóźnienie w recepcji, a w obiektach z kilkoma budynkami także na końcu trasy między nimi, bo tam kończy się zwykle jedno z dwóch: zasięg albo cierpliwość. Wynik pomiaru bywa powodem, dla którego odradzamy przeniesienie części pracy, i mówimy o tym przed umową.
Zostawiamy też drugie wyjście do sieci przez modem LTE. W regionie, w którym naprawa przerwanego światłowodu potrafi zająć więcej czasu niż w mieście, jest to najtańsza rzecz, jaką da się zrobić dla ciągłości pracy recepcji.
Czego przeniesienie na maszynę wirtualną nie naprawi nad jeziorem?
Nie przeniesie niczego, co kończy się kablem na Waszej działce. Rejestrator obrazu z kamer, sterownik kotłowni, czujniki w chłodni gastronomii, szlaban przy wjeździe, terminal płatniczy i punkty dostępowe pod okapami zostają w obiekcie niezależnie od tego, jak wygodnie byłoby przenieść resztę. Zostaje też drugi kontroler domeny, żeby logowanie w recepcji działało przy zerwanym łączu.
Nie przyspieszy również łącza, bo maszyna po drugiej stronie nie ma na nie wpływu. Nie zastąpi kopii zapasowej: dobowy obraz cofa całą maszynę do wybranego dnia, natomiast odzyskanie pojedynczej rezerwacji sprzed miesiąca to zadanie dla backupu, który ma własną retencję i własny test odtworzenia.
Gdy sprawny serwer już u Was stoi, tańsze bywa przewiezienie go do szafy niż wynajmowanie drugiej maszyny, a gdy chodzi wyłącznie o stronę i pocztę, wystarcza hosting od 99 zł netto. Parametry ustalimy po jednej rozmowie przez kontakt albo pod numerem +48 888 777 822, a koszt stałej opieki policzycie w kalkulatorze.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Tyle, ile potrzebuje spokojna część roku, a resztę dokładamy przed sezonem. Podstawą jest pomiar z tygodnia pełnej obsady, bo o obciążeniu decyduje liczba równoczesnych sesji, a nie liczba zatrudnionych. Kupowanie od razu wersji na lipiec oznacza płacenie za nią również w listopadzie.
Tak samo jak dokładanie, czyli zmiana parametrów i jeden restart w umówionym oknie, zwykle w pierwszej połowie października. Przestrzeni dyskowej nie zmniejszamy w dół równie swobodnie, więc ją planujemy z zapasem na dwa sezony, a rachunek obniża zejście z pamięci i rdzeni.
W większości warmińskich obiektów tak, o ile dobierzemy pamięć do rozmiaru bazy. Granica przebiega przy wymaganiach producenta oprogramowania i przy bazach wrażliwych na opóźnienia, i wtedy proponujemy [serwer dedykowany](/service/page/serwer-dedykowany-olsztyn). Mówimy o tym przed uruchomieniem, a nie po pierwszym trudnym weekendzie.
Po to, żeby awaria budynku nie zatrzymywała sprzedaży. Zapytania o wolne terminy przychodzą całą dobę i przez cały rok, także wtedy, gdy w obiekcie wyłączono prąd na czas remontu. Maszyna stojąca poza obiektem przyjmuje je niezależnie od tego, co dzieje się na Waszej działce.
Ma, tylko dobieramy do tego sposób pracy. Przy niskiej przepustowości wysyłania lepiej wypada pulpit zdalny niż program instalowany na stanowisku, bo przez łącze idzie obraz zamiast zapytań do bazy. Mierzymy to w recepcji przed uruchomieniem i mówimy, kiedy trzeba zmienić umowę z operatorem.
W centrum danych na terenie Polski, bo dopiero tam ma dwa tory zasilania z agregatem, łącze od kilku operatorów i technika obiektu przy szafie. W obiekcie, który zimą stoi zamknięty, nie ma żadnej z tych rzeczy. Na wygodę codziennej pracy wpływa za to łącze po Waszej stronie.
Standardową konfigurację oddajemy tego samego dnia roboczego, nietypową w ciągu dwóch. Przeniesienie działającego programu planujemy inaczej: środowisko szykujemy z wyprzedzeniem, dane wgrywamy nocą, a przełączenie wykonujemy w kwietniu albo w maju, żeby pierwszy pełny weekend nie był zarazem pierwszym testem.
Obsługa IT w mieście Olsztyn
Do klientów w mieście Olsztyn dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 19 adresów
Umów przegląd IT w mieście Olsztyn
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Olsztyn
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Backup danych firmy Olsztyn
W obiekcie turystycznym kopia jest warta tyle, ile szybki powrót do meldowania gości, bo kolejka przy ladzie recepcji rośnie z każdą minutą. Prowadzimy kopie w dwóch trybach, gęstym od maja do września i spokojnym zimą, z jedną wersją danych trzymaną poza terenem obiektu. Serwer i terabajt danych to od 500 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęNIS 2 dla firm Olsztyn
Przepis nie zna pojęcia sezonu i wymaga wczesnego ostrzeżenia w dobę także wtedy, gdy zdarzenie wypada w niedzielę w sierpniu albo w styczniu, gdy w biurze pracują trzy osoby. Ustalamy, czy podlegacie, pokazujemy braki i budujemy ścieżkę zgłoszenia z obsadą na cały rok. Od 5 900 zł netto.
Zobacz usługęHosting dla firm Olsztyn
Strona warmińskiego obiektu w jednym tygodniu maja przyjmuje tyle wejść, co przez cały luty, a potwierdzenie rezerwacji musi trafić do skrzynki gościa, nie do folderu ze spamem. Utrzymujemy jedno i drugie na własnym sprzęcie w Polsce. Strona z pocztą do dziesięciu skrzynek kosztuje od 99 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę