Pomoc zdalna
Cyberbezpieczeństwo Rzeszów

Szkolenia i testy phishingowe Rzeszów

W zakładzie najbardziej narażona jest osoba, której praca polega na otwieraniu plików od nieznanych nadawców, czyli ta przyjmująca zapytania ofertowe. Scenariusze bierzemy z Waszego obiegu zapytań, zamówień i wysyłek, a dla brygad bez służbowej poczty prowadzimy osobne zajęcia. Program dla trzydziestu osób to od 290 zł netto miesięcznie.

  • Scenariusze z zapytań ofertowych, nie z gotowej paczki
  • Osobne zajęcia dla ludzi bez służbowej skrzynki
  • Wyniki bez nazwisk, dowód udziału dla odbiorcy

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje szkolenia i testy phishingowe Rzeszów?

Program obejmuje krótkie kampanie powtarzane co miesiąc, scenariusze pisane pod Wasz obieg zapytań i zamówień, natychmiastową naukę dla osób, które kliknęły, osobne zajęcia dla pracowników produkcji bez służbowej poczty, prosty sposób zgłoszenia podejrzanej wiadomości oraz miesięczne zestawienie wyników podane bez wskazywania nazwisk.

  1. 01

    Scenariusz z zapytania ofertowego

    Fałszywe zapytanie z rysunkiem w załączniku trafia dokładnie tam, gdzie otwieranie plików od obcych jest obowiązkiem służbowym.

  2. 02

    Nauka w chwili kliknięcia

    Osoba, która kliknęła, dostaje krótkie wyjaśnienie od razu, bo po tygodniu nikt nie pamięta, co go zmyliło.

  3. 03

    Zajęcia dla hali bez poczty

    Dla pracowników bez służbowej skrzynki prowadzimy krótkie spotkania o nośnikach, telefonach i osobach obcych przy stanowisku.

  4. 04

    Przycisk zgłoszenia w skrzynce

    Zgłoszenie podejrzanej wiadomości ma być jednym kliknięciem, inaczej ludzie po prostu ją kasują i nikt się nie dowie.

  5. 05

    Kampanie omijające szczyt wysyłek

    Terminy dobieramy tak, żeby test nie wypadł w dniu, w którym całe biuro zamyka dostawy do odbiorcy.

  6. 06

    Wyniki liczbowe, bez nazwisk

    Zarząd dostaje odsetki i tendencję, nie listę osób, bo program ma budować odruch, a nie dostarczać materiału na rozmowy dyscyplinujące.

Wycena

Ile kosztuje szkolenia i testy phishingowe Rzeszów w mieście Rzeszów?

Program dla trzydziestu osób zaczyna się od 290 zł netto miesięcznie i obejmuje przygotowanie scenariuszy, prowadzenie kampanii, materiały, zajęcia dla zmian oraz miesięczne zestawienie wyników. Licencja platformy do kampanii jest kupowana osobno, po cenie producenta, i zostaje na Waszej fakturze.

od 290 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: kampanie i szkolenia dla do 30 osób, licencja platformy osobno.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Kto w zakładzie jest naprawdę najbardziej narażony?

Nie prezes i nie księgowość, choć to one tracą pieniądze. Najbardziej narażona jest osoba przyjmująca zapytania ofertowe, ponieważ jej praca polega na otwieraniu plików przysyłanych przez ludzi, których nie zna.

Zapytanie od nowego klienta z rysunkiem w załączniku jest w tej branży codziennością i nikt nie może go zignorować, bo to potencjalne zlecenie. Napastnik nie musi więc niczego udawać poza tym, czym jest zwykły dzień pracy tego działu. Dlatego pierwszy scenariusz, który przygotowujemy dla zakładu, to zapytanie ofertowe z załącznikiem, a nie wiadomość o przesyłce kurierskiej, która trafia do wszystkich firm w Polsce.

Druga w kolejności jest księgowość, ale z innego powodu. Do niej przychodzi wiadomość bez żadnego załącznika, informująca o nowym numerze konta, i to jest scenariusz najdroższy, choć technicznie najprostszy.

Kto dostaje jaki scenariusz?

RolaScenariuszCzego uczy
Ofertowanie i handelzapytanie od nowego klienta z rysunkiem w załącznikusprawdzania nadawcy przy pliku, którego i tak trzeba otworzyć
Księgowośćinformacja o zmianie rachunku od stałego dostawcyzasady potwierdzania telefonem pod znany numer
Biuro techniczneprośba odbiorcy o pilne przesłanie dokumentacjisprawdzania, kto naprawdę ma prawo dostać rysunek
Kadryzgłoszenie zmiany numeru konta do wypłatyprocedury zmiany danych pracownika
Utrzymanie ruchuwiadomość od rzekomego serwisu maszyny z odnośnikiemrozpoznawania podszycia pod dostawcę urządzenia
Zarządpilna prośba o przelew poza kolejnościąodporności na presję czasu i autorytetu
Produkcjarozmowa telefoniczna i znaleziony nośnikzgłaszania obcych osób i niewpinania cudzych pamięci

Ostatni wiersz jest jedynym, w którym nie ma poczty, i dotyczy zwykle największej grupy pracowników. Programy pomijające te osoby chronią biuro i zostawiają otwartą drogę przez halę.

Jak szkolić ludzi, którzy nie mają służbowej skrzynki?

Krótko, na miejscu i o rzeczach, które faktycznie ich spotykają. Spotkanie trwa kilkanaście minut, mieści się w przerwie na zmianie i nie ma w nim ani jednego slajdu o rodzajach złośliwego oprogramowania.

Są w nim natomiast cztery sytuacje. Znaleziony na parkingu albo w szatni nośnik, który ktoś wpina z ciekawości do stanowiska raportującego. Telefon od osoby podającej się za serwisanta maszyny, proszącej o odczytanie kodu z ekranu albo o wpuszczenie zdalnego połączenia. Obca osoba w hali w kamizelce, której nikt nie zatrzymuje, bo wygląda jak podwykonawca. Prośba kolegi o zalogowanie się na jego karcie, bo swoją zostawił w kurtce.

Każda z nich kończy się jednym prostym zaleceniem: zgłoś, nie rozstrzygaj sam. Zgłoszenie ma trafiać do mistrza albo brygadzisty, a nie do informatyka, bo tak wygląda naturalna droga w zakładzie i tylko taka będzie używana.

Co pokazuje pierwsza kampania?

Zwykle wynik gorszy od oczekiwań kierownictwa i lepszy od najczarniejszych scenariuszy. W firmie, która nigdy tego nie robiła, klika zwykle od kilkunastu do trzydziestu procent osób, a dane logowania podaje mniejsza część z nich.

Ważniejsza od odsetka jest jednak druga liczba, o której na starcie nikt nie myśli: ile osób zgłosiło wiadomość. W pierwszej rundzie bywa to zero, i to jest prawdziwy wynik do poprawy. Firma, w której nikt nie zgłasza, dowiaduje się o prawdziwym ataku dopiero po przelewie.

Po roku regularnych rund odsetek klikających spada zwykle kilkukrotnie, ale najbardziej zmienia się właśnie zgłaszanie. Ludzie przestają się wstydzić i zaczynają pisać także wtedy, gdy nie są pewni. To jest stan docelowy, bo skuteczność ochrony zależy od czasu, w jakim dowiadujecie się o próbie, a nie od tego, czy ktoś raz się pomylił.

Które liczby pokazujemy zarządowi, a które odbiorcy?

Zarząd dostaje odsetek klikających, odsetek podających dane, odsetek zgłaszających i tendencję w czasie, zawsze bez nazwisk. Do tego jedno zdanie o tym, który dział wymaga uwagi, oraz propozycja tematu na kolejny kwartał.

Odbiorcy przygotowujemy coś innego: zestawienie potwierdzające, że program istnieje i jest prowadzony regularnie. Daty kampanii, tematy szkoleń, odsetek uczestnictwa i listy obecności ze spotkań na hali. Ankieta oceny dostawcy pyta właśnie o to, a nie o wyniki, i słusznie, bo firma pokazująca kontrahentowi własne słabe punkty prosi się o kłopot.

Wyników nie przekazujemy przełożonym w rozbiciu na osoby i mówimy o tym pracownikom na pierwszym spotkaniu. To nie jest uprzejmość, tylko warunek działania programu.

Czego ten program nie naprawi?

Nie zastąpi warstwy technicznej. Ludzie są ostatnią linią, a nie pierwszą, i wiadomość, która nigdy nie dotrze do skrzynki, jest lepsza od tej, którą pracownik prawidłowo rozpozna. Filtr, oznaczanie poczty z zewnątrz i rekordy domeny prowadzi ochrona poczty i filtrowanie treści Rzeszów.

Nie naprawi też procesu, w którym jedna osoba może samodzielnie zmienić numer konta kontrahenta i wykonać przelew. Żadne szkolenie nie zastąpi drugiej pary oczu przy płatności, a wprowadzenie tej zasady kosztuje jedno zdanie w procedurze.

Nie chroni wreszcie przed przejęciem konta, gdy hasło wycieknie gdzie indziej. Tę drogę zamyka logowanie wieloskładnikowe i kontrola dostępu Rzeszów, a całość w jednej umowie prowadzi bezpieczeństwo IT dla firm Rzeszów. Pierwszą kampanię umówimy przez kontakt.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Nie zakazem, bo to ich praca. Uczymy rozpoznawania szczegółów, które nie pasują do zapytania handlowego, i wdrażamy nawyk otwierania załączników w podglądzie zamiast pobierania. Warstwa techniczna dokłada uruchamianie pliku w izolacji, zanim trafi do skrzynki.

Krótkim spotkaniem na zmianie, o rzeczach, które ich dotyczą. Znaleziony nośnik wpięty z ciekawości, telefon od rzekomego serwisanta, obca osoba przy stanowisku i prośba o zalogowanie się kolegi na jego karcie. Kampanii mailowej do nich nie wysyłamy, bo nie miałaby adresata.

Nie. Zarząd dostaje liczby i tendencję, bez nazwisk, i tak umawiamy się na starcie. Program, w którym kliknięcie kończy się rozmową z przełożonym, po dwóch rundach przestaje mierzyć cokolwiek, bo ludzie zaczynają ostrzegać się nawzajem zamiast zgłaszać.

Kilkanaście minut. Sama kampania nie zabiera nic osobie, która jej nie dała się zwieść, a ten, kto kliknął, przechodzi krótką naukę od razu po kliknięciu. Raz na kwartał dokładamy dziesięciominutowy materiał o jednym konkretnym zagrożeniu.

Tak, dla działów pracujących z odbiorcą zagranicznym. Wiadomość w obcym języku czyta się mniej uważnie, a napastnicy korzystają z tego od dawna, więc test w polskim byłby dla tych osób łatwiejszy niż rzeczywistość, z którą mają do czynienia.

Tak, w postaci zestawienia z datami kampanii, tematami zajęć i odsetkiem uczestnictwa, oraz list obecności ze spotkań na hali. To zwykle wystarcza do ankiety oceny dostawcy, bo pyta ona o istnienie programu i jego regularność, a nie o wyniki poszczególnych osób.

Kampanie i szkolenia dla biura idą zdalnie. Spotkania z brygadami prowadzimy na miejscu, bo rozmowa o nośnikach i o obcej osobie przy maszynie ma sens przy stanowisku. Biura w Rzeszowie nie mamy, inżynier dojeżdża z Krakowa, więc taki dzień planujemy z wyprzedzeniem.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Rzeszów

Do klientów w mieście Rzeszów dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Obsługa na miejscu, Rzeszów Otwórz w Mapach

W mieście Rzeszów pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Rzeszów

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Rzeszów

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Monitoring

Monitoring infrastruktury IT Rzeszów

Wykrycie zdarzenia trwa sekundy i jest najłatwiejszą częścią tej usługi. Trudniejsze pytanie brzmi, czyje ręce są w tym momencie najbliżej hali, skoro nasz inżynier siedzi w Krakowie. Dlatego każdy alarm krytyczny ma dwóch adresatów i opisany pierwszy ruch. Dziesięć hostów od 490 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Konfiguracja sieci firmowej Rzeszów

Sieć w podkarpackim zakładzie zwykle działa, tylko nikt nie umie powiedzieć, dlaczego akurat tak. Porządkujemy ją na sprzęcie, który już stoi: dzielimy ruch, prostujemy adresację i spisujemy stan końcowy. Jedna lokalizacja z istniejącymi urządzeniami to od 2 900 zł netto za około półtora dnia pracy.

Zobacz usługę
Administracja chmurą

Konteneryzacja Docker Rzeszów

Podkarpacki poddostawca liczy raporty dla odbiorcy własnym programem, a przy reklamacji musi pokazać, jak ten wynik powstał. Pakujemy program w obraz oznaczony wersją, więc wydanie sprzed dwóch lat da się uruchomić ponownie jednym poleceniem. Spakowanie jednej aplikacji od 3 900 zł netto.

Zobacz usługę