Szukaj...
Ctrl + K
Pomoc zdalna
Cyberbezpieczeństwo Gdańsk

Szkolenia i testy phishingowe Gdańsk

Decyzja o kliknięciu zapada dziś na telefonie, pod bramą terminala, gdzie aplikacja pocztowa pokazuje samo imię nadawcy i skrócony odnośnik. Program układamy pod ten ekran, a nie pod monitor w biurze, i tak samo prowadzimy kampanie sprawdzające. Trzydzieści osób to od 290 zł netto miesięcznie.

  • Kampanie projektowane pod widok na telefonie
  • Trzy gesty, którymi sprawdza się nadawcę bez kursora
  • Zasada odkładania decyzji o pieniądzach do biura
  • Raport z podziałem na role, nigdy na osoby

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje szkolenia i testy phishingowe Gdańsk?

Prowadzimy naukę tam, gdzie faktycznie zapada decyzja, czyli na telefonie i na laptopie w aucie. Składa się na to pięć części: kampanie oglądane w widoku mobilnym, wyjaśnienie pokazywane zaraz po kliknięciu, zasady dla osób zwalniających płatności, wejście dla obsady sezonowej oraz zestawienie po każdej rundzie.

  1. 01

    Scenariusze sprawdzane na telefonie

    Każdy wariant oglądamy najpierw w widoku mobilnym, bo w takiej postaci zobaczy go odbiorca stojący pod bramą.

  2. 02

    Trzy gesty zamiast najechania kursorem

    Ćwiczymy rozwinięcie pełnego adresu nadawcy, podgląd odnośnika przez przytrzymanie i rozwinięcie listy odbiorców.

  3. 03

    Zasada odłożonej decyzji

    Polecenie dotyczące pieniędzy albo danych czeka na powrót do komputera, a nadawca dostaje o tym krótką odpowiedź.

  4. 04

    Wejście dla obsady sezonowej

    Kwadrans przy wydaniu konta, żeby osoba pracująca cztery miesiące dostała naukę w swoim pierwszym tygodniu.

  5. 05

    Osobna seria dla rozliczeń

    Księgowość i osoby zwalniające przelewy dostają krótszą listę przykładów oraz drogę potwierdzania poza korespondencją.

  6. 06

    Zgłoszenie wysyłane z telefonu

    Przycisk działa w aplikacji pocztowej na telefonie, bo zgłoszenie wymagające komputera zaczeka do wieczora i zwykle nie powstanie.

  7. 07

    Zestawienie po każdej rundzie

    Liczby w podziale na role i lokalizacje, z jedną rzeczą do poprawienia przed kolejną wysyłką.

Wycena

Ile kosztuje szkolenia i testy phishingowe Gdańsk w mieście Gdańsk?

Trzydzieści osób to od 290 zł netto miesięcznie. W kwocie mieszczą się przygotowanie scenariuszy, cztery rundy w roku, wyjaśnienie po kliknięciu, materiał dla obsady sezonowej oraz zestawienia. Licencję platformy kampanijnej rozliczacie po cenie u dostawcy, a zajęcia prowadzone u Was wyceniamy jednorazowo, razem z dojazdem.

od 290 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: kampanie i szkolenia dla do 30 osób, licencja platformy osobno.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Co widać na ekranie telefonu, a czego nie widać wcale

Program pocztowy na komputerze wyświetla nazwę nadawcy razem z jego adresem, a pasek u dołu okna zdradza po najechaniu, dokąd naprawdę prowadzi odnośnik. Wystarczy chwila uwagi i obie te informacje są dostępne, zanim cokolwiek się wydarzy.

Na telefonie zostaje sama nazwa, zwykle skrócona do dwóch wyrazów, oraz przycisk, który albo się naciska, albo nie. Nazwę wpisuje nadawca, więc jest to jedyne pole w całej wiadomości, którego treść w pełni zależy od osoby po drugiej stronie. Adres istnieje, tylko trzeba wiedzieć, jak go wydobyć.

W firmie okołoportowej nie jest to szczegół techniczny, tylko opis miejsca, w którym zapada większość decyzji. Awizacja przyszła kwadrans temu, kierowca czeka, sprawa dotyczy odbioru zaplanowanego na dziś, a odpowiedzi udziela się stojąc, jedną ręką. Wiadomość podpisana nazwiskiem znanym z zeszłego tygodnia wygląda wtedy dokładnie tak, jak wyglądać powinna.

Dlatego program dla takiego zespołu opieramy o warunek, który brzmi banalnie i zmienia najwięcej: wszystko, czego uczymy, musi dać się wykonać jedną ręką, na ekranie szerokości dłoni, w kilkanaście sekund.

Jak sprawdzić nadawcę i odnośnik, nie mając kursora

Co trzeba sprawdzićJak robi się to przy biurkuJak robi się to na telefonie
Pełny adres nadawcywidoczny obok nazwydotknięcie nagłówka, które rozwija adres
Dokąd prowadzi odnośnikpasek stanu po najechaniuprzytrzymanie odnośnika do pojawienia się adresu
Kto jeszcze jest w wątkurozwinięta lista odbiorcówrozwinięcie listy przed odpowiedzią, nie po niej
Nazwa domeny podmieniona o znakwidać ją w całościpowiększenie tekstu albo odłożenie do biura
Załącznik nieznanego rodzajupodgląd bez otwierania plikuzostawienie pliku do otwarcia na komputerze
Prośba o przelew albo o danerozmowa pod numer z umowyta sama rozmowa, wykonana od razu z tego telefonu
Niepokój bez konkretnego powodupytanie zadane osobie oboknaciśnięcie przycisku zgłoszenia, bez tłumaczenia się

Kolumna trzecia jest właściwą treścią zajęć. Nie uczymy rozpoznawania oszustw po wyglądzie, bo dobrze przygotowana wiadomość wygląda poprawnie na każdym urządzeniu. Uczymy sześciu ruchów palcem, które odsłaniają dane niewidoczne domyślnie, i jednego, który pozwala oddać sprawę dalej.

Wiersz drugi ćwiczymy najdłużej. Przytrzymanie odnośnika zamiast naciśnięcia go jest gestem, którego prawie nikt nie zna, a to jedyny sposób, żeby zobaczyć adres docelowy przed otwarciem strony. Po dwóch rundach kampanii wchodzi w nawyk, a wtedy skrócony odnośnik przestaje być czarną skrzynką.

Kiedy wysyłamy kampanie do ludzi, którzy są w drodze

Porę wysyłki dobieramy do rytmu pracy, nie do równych odstępów w arkuszu. Wiadomość, która przychodzi w godzinie największego ruchu w agencji, sprawdza głównie, ile spraw wisi w tym momencie na jednej osobie, i daje wynik, którego nie da się porównać z niczym innym.

Rundy rozkładamy więc na cztery terminy w roku, uzgadniając wcześniej okresy, w których nie chcecie ich widzieć: zamknięcie miesiąca, wdrożenie nowej wersji systemu spedycyjnego, tydzień z kumulacją odpraw. Poza tymi oknami kolejność i pora pozostają dla odbiorców nieprzewidywalne.

Osobno patrzymy na urządzenie. Platforma raportuje, czy wiadomość otwarto na komputerze, czy na telefonie, i to zestawienie bywa najciekawszą częścią rundy. Zespoły, których praca toczy się w terenie, mają zwykle wyraźnie inny rozkład niż biuro, a to zmienia nie scenariusz, tylko formę nauki, jaką po rundzie proponujemy.

Czego uczymy obsadę przyjmowaną na jeden sezon

Firmy turystyczne z Trójmiasta przyjmują na kilka miesięcy ludzi, którzy obsługują rezerwacje, zaliczki i korespondencję z gośćmi, a odchodzą, zanim zdąży się odbyć kolejna runda kampanii. Kalendarz szkoleń rozpisany na rok mija się z takim zatrudnieniem całkowicie.

Rozwiązujemy to jednym przesunięciem. Materiał zostaje u Was, prowadzi go osoba wydająca konta, a nauka trwa kwadrans i odbywa się w pierwszym tygodniu, razem z pokazaniem systemu rezerwacyjnego. Zakres jest wąski celowo: wiadomości o rzekomym obciążeniu zwrotnym, prośby o zmianę danych rezerwacji przysłane z zewnątrz i telefon w imieniu operatora płatności.

Naszą rolą jest utrzymanie tego materiału. Po każdej rundzie dopisujemy do niego przykłady, które w międzyczasie realnie przyszły na Waszą pocztę, bo wiadomość zgłoszona przez kogoś z zespołu uczy skuteczniej niż dowolny przykład przygotowany z zewnątrz.

Jak wygląda wyjaśnienie pokazywane po kliknięciu

Krótka strona otwierająca się natychmiast, bez logowania i bez instalowania czegokolwiek, złożona z jednego zdania i jednego obrazu. Obraz pokazuje tę samą wiadomość z rozwiniętym nagłówkiem, czyli dokładnie to, co byłoby widać po wykonaniu gestu ćwiczonego na zajęciach.

Forma wynika z miejsca. Człowiek, który kliknął, stoi zwykle na zewnątrz i ma około dziesięciu sekund uwagi, więc dokument na kilka ekranów zostanie zamknięty przed przeczytaniem pierwszego akapitu. Jedno zdanie i jeden obraz zostają w pamięci do następnego dnia, a o to w tym momencie chodzi.

Które liczby czytamy w firmie pracującej w terenie

Odsetek kliknięć spada najszybciej i najłatwiej go pokazać, dlatego bywa jedyną liczbą w cudzych raportach. U nas jest liczbą pomocniczą.

Pierwsza istotna to czas dzielący dostarczenie wiadomości od pierwszego zgłoszenia. Decyduje o tym, jak długo napastnik pracuje bez świadków, a skraca się przez udrożnienie drogi zgłoszenia, nie przez przyrost wiedzy.

Druga to liczba zgłoszeń w miesiącach, w których żadnej kampanii nie było, czyli dotyczących prawdziwego ruchu. Trzecia jest specyficzna dla firm z pracą mobilną i mówi najwięcej: udział zgłoszeń wysłanych z telefonu. Jeśli wszystkie przychodzą z komputerów, oznacza to, że w terenie ludzie odkładają sprawę na wieczór, a wieczorem o niej zapominają.

Gdzie kończy się rola tego programu

Nie zastępuje filtra, drugiego składnika przy logowaniu ani kopii zapasowych. Zespół pełni tu funkcję ostatniej kontroli i obciążanie go wszystkim, czego nie zatrzymała technika, jest ustawianiem ludzi w roli, której nikt nie udźwignie.

Nie obiecujemy również, że liczba kliknięć spadnie do zera. Przy odpowiednio dobranej wiadomości nabrać się może każdy, łącznie z osobami prowadzącymi takie kampanie, i właśnie dlatego mierzymy przede wszystkim czas reakcji.

Ruch przychodzący na skrzynkę porządkuje ochrona poczty i filtrowanie treści, dostęp do kont zamyka logowanie wieloskładnikowe, a sprzęt wyjeżdżający poza biuro pilnuje ochrona stacji roboczych i serwerów. Powtarzalna nauka dla zespołu figuruje w katalogu środków opisanym przy NIS 2, a komplet warstw pod jedną umową prowadzi bezpieczeństwo IT dla firm. Pierwszą rundę umówimy przez kontakt.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Sprawdzamy każdy scenariusz w obu widokach, ale układamy go pod mniejszy ekran, bo tam podejmowana jest decyzja. Platforma pokazuje przy tym, z jakiego urządzenia otwarto wiadomość, więc widać, czy kliknięcia idą z biurka, czy z drogi między terminalem a agencją.

Jednym dotknięciem nagłówka wiadomości, który rozwija pełny adres razem z listą odbiorców. Ten gest ćwiczymy najdłużej, bo prawie nikt go nie zna, a bez niego imię widoczne na liście wiadomości jest jedyną informacją o nadawcy i można je wpisać dowolnie.

Odpisać, że potwierdzi po sprawdzeniu, i wykonać telefon pod numer zapisany w umowie. Uczymy, że zwłoka piętnastu minut nie kosztuje w tej pracy nic, a zatwierdzenie zmiany danych z telefonu bywa jedyną rzeczą w całym dniu, której nie da się cofnąć.

Tak, bo nie czekamy na kolejną rundę kampanii. Materiał wdrożeniowy zostaje u Was i prowadzi go osoba wydająca konta, więc nauka trwa kwadrans i odbywa się w pierwszym tygodniu pracy. My odświeżamy ten materiał po każdej rundzie i dopisujemy do niego świeże przykłady.

Pierwsze prowadzimy na miejscu, bo obecność prowadzącego zmienia liczbę zadanych pytań, a biuro przy Matemblewskiej 63 jest w tym samym mieście. Kolejne rundy zamykamy krótkimi blokami zdalnymi, z osobnym terminem dla osób, które w danym tygodniu są w trasie.

Zarząd dostaje liczby dla ról i lokalizacji, a nie dla ludzi. Osoba, która kliknęła, widzi wyjaśnienie przeznaczone tylko dla niej. Przekazanie imiennej listy przełożonemu kończy się tym, że przy prawdziwym zdarzeniu nikt nie przyzna się do kliknięcia, i traci na tym firma.

Wchodzą do programu na tych samych zasadach, bo skrzynka jest ta sama niezależnie od właściciela urządzenia. Wyjaśnienie po kliknięciu otwiera się w przeglądarce i nie wymaga logowania ani instalowania czegokolwiek, więc udział nie zależy od zgody na dodatkową aplikację.

Po skróceniu czasu od wysyłki do pierwszego zgłoszenia oraz po zgłoszeniach przychodzących w miesiącach bez kampanii, czyli dotyczących prawdziwego ruchu. Trzecią liczbą jest udział zgłoszeń wysłanych z telefonu, bo pokazuje, czy odruch działa poza biurkiem.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Gdańsk

Do klientów w mieście Gdańsk dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Gdańsk

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Gdańsk

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Cyberbezpieczeństwo

NIS 2 dla firm Gdańsk

Transport stoi w pierwszym załączniku dyrektywy, ale agencja celna i spedycja to nie to samo co operator terminala. Ustalamy na piśmie, gdzie w łańcuchu portowym jesteście, i pokazujemy braki wobec katalogu wymaganych środków. Analiza przy pięćdziesięciu stanowiskach kosztuje od 5 900 zł netto.

Zobacz usługę
Usługi Data Center

Wdrożenia systemów pamięci masowych Gdańsk

Zdjęcia z oględzin ładunku i komplet dokumentów sprawy leżą latami bez otwierania, a potem trzeba je odnaleźć w godzinę. Projektujemy przestrzeń pod taki sposób korzystania, czyli szybkie odnalezienie po numerze sprawy i tani terabajt dla całej reszty. Sama praca inżynierów zaczyna się od 5 900 zł netto.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Wdrożenie sieci WiFi Gdańsk

W obiekcie odwiedzanym przez klientów o wyniku decyduje nie zasięg, tylko liczba urządzeń przypadająca na jeden punkt. Projektujemy sieć pod lipcowe popołudnie, a nie pod lutowy wtorek. Pomiar i sześć punktów to od 3 900 zł netto, bez sprzętu.

Zobacz usługę