- usługi
- Strony internetowe dla firm Rzeszów
Co obejmuje strony internetowe dla firm Rzeszów?
Serwis takiej firmy składa się z sześciu części: opisu procesów z zakresami, wyposażenia i kontroli jakości, zasad współpracy razem z terminami, ścieżki zapytania ofertowego, wersji językowej dla kupujących z zagranicy oraz wdrożenia na hostingu z pocztą. Teksty, zdjęcia i tłumaczenia rozliczamy oddzielnie.
- 01
Opis procesów z zakresami
Rodzaje obróbki, gabaryty, materiały i tolerancje podane liczbami, bo to po nich kupujący filtruje dostawców.
- 02
Wyposażenie i kontrola jakości
Park maszyn, stanowiska pomiarowe i sposób dokumentowania pomiaru, czyli to, co wolno pokazać bez naruszania umów.
- 03
Zasady współpracy
Wielkości partii, typowe terminy, obsługiwane formaty dokumentacji i to, czego nie przyjmujecie.
- 04
Ścieżka zapytania ofertowego
Formularz przyjmujący rysunek, z potwierdzeniem odbioru i adresem jednej odpowiedzialnej osoby.
- 05
Wersja dla kupującego z zagranicy
Karty procesów, dane kontaktowe i formularz w drugim języku, z jednostkami i oznaczeniami materiałów.
- 06
Wykonanie i wdrożenie
Szybkie ładowanie, poprawne nagłówki, dane strukturalne, hosting z certyfikatem i konfiguracja poczty.
- 07
Redakcja po Waszej stronie
Zmiana zakresu, dopisanie maszyny i aktualności bez kontaktu z nami i bez znajomości kodu.
Ile kosztuje strony internetowe dla firm Rzeszów w mieście Rzeszów?
Strona do sześciu podstron zaczyna się od 4 900 zł netto jednorazowo, a w kwocie mieści się wdrożenie na naszym hostingu razem z konfiguracją poczty. Poza nią zostają teksty, zdjęcia, tłumaczenie na język obcy oraz rozbudowany katalog wyrobów. Utrzymanie techniczne kosztuje od 99 zł netto miesięcznie.
Tyle kosztuje: strona do sześciu podstron dla poddostawcy związanego poufnością, bez pisania treści i bez tłumaczeń.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Jak udowodnić kompetencję, gdy nie wolno podać ani jednej nazwy?
To pytanie wraca w Rzeszowie częściej niż gdziekolwiek indziej, bo region żyje z kooperacji, a kooperacja idzie w parze z umowami o zachowaniu poufności. Firma obrabiająca detale dla przemysłu lotniczego, motoryzacyjnego albo energetyki potrafi mieć dwadzieścia lat historii i ani jednej realizacji, którą wolno jej pokazać z nazwy odbiorcy, ze zdjęciem gotowej części czy z rysunkiem.
Standardowy przepis na stronę firmową w tym miejscu pęka. Sekcja z logotypami klientów odpada, galeria realizacji odpada, opis wdrożenia krok po kroku też, bo zdradza, kto co produkuje. Zostaje pokusa, żeby wypełnić stronę zdaniami o jakości i doświadczeniu, czyli treścią, która nie odróżnia Was od dowolnej innej firmy w województwie.
Wyjście jest inne i prostsze, niż się wydaje. Kompetencji dowodzi się tym, co należy do Was: maszynami, procesami, zakresami, wyposażeniem pomiarowym i sposobem prowadzenia dokumentacji. Kupujący techniczny czyta to uważnie, bo z tych liczb wynika, czy w ogóle ma sens wysłać zapytanie.
Czego szuka kupujący techniczny, zanim wyśle pierwsze zapytanie?
Odsiewa. Ma listę potencjalnych dostawców i kilkanaście minut, żeby ją skrócić, więc szuka powodów do skreślenia, a nie do zachwytu. Skreśla firmę, u której nie znajduje maksymalnego gabarytu detalu, obsługiwanych materiałów, informacji o kontroli wymiarowej ani tego, czy przyjmuje serie takiej wielkości jak jego.
Z tego wynika kolejność treści. Najpierw procesy z liczbami, potem wyposażenie, potem zasady współpracy, a dopiero na końcu historia firmy. Odwrotna kolejność, czyli ta domyślna w większości serwisów, kosztuje Was zapytania, których nikt nigdy nie policzy, bo nie zostawiają po sobie śladu.
Warto też napisać wprost, czego nie robicie. Zdanie o tym, że nie przyjmujecie pojedynczych sztuk albo nie prowadzicie danej obróbki, oszczędza czas obu stronom i buduje wiarygodność mocniej niż akapit zapewnień.
Co wolno wystawić publicznie, a co zostaje w wysyłce imiennej?
Granicę ustalamy przed projektowaniem, bo przebiega ona przez strukturę podstron, a nie przez pojedyncze zdjęcia.
| Materiał | Publicznie na stronie | Do wysyłki imiennej | Poza obiegiem |
|---|---|---|---|
| Park maszyn z zakresami | tak, to podstawa strony | rozszerzona lista z wyposażeniem specjalnym | brak |
| Wyposażenie pomiarowe i metody kontroli | tak, ogólnie | procedury i wzory protokołów | brak |
| Zdjęcia hali i stanowisk | tak, bez detali klienta w kadrze | ujęcia szczegółowe na prośbę | brak |
| Detale wykonane na cudzej dokumentacji | nie | tylko za pisemną zgodą | zwykle tak |
| Nazwy odbiorców i branż szczegółowo | nie | branża ogólnie, bez nazw | nazwy bez zgody |
| Certyfikaty systemów zarządzania | tak, te, które posiadacie | zakresy i załączniki | cudze certyfikaty |
| Cenniki i warunki handlowe | nie | tak, po zapytaniu | brak |
Ostatnie dwa wiersze bywają zaskoczeniem, bo część firm wywiesza cennik z nadzieją na odsianie tanich zapytań. W kooperacji działa to odwrotnie: cena zależy od rysunku, więc opublikowana stawka albo odstrasza, albo staje się punktem wyjścia do negocjacji, zanim ktokolwiek policzy technologię.
Jak przyjąć zapytanie z rysunkiem, żeby nie krążyło po skrzynkach?
Formularzem, który przyjmuje załącznik i od razu nadaje sprawie numer. Kupujący dostaje potwierdzenie z informacją, kiedy odpowiecie, a Wy jedno miejsce, w którym widać wszystkie zapytania razem z datami. Brzmi to jak drobiazg do czasu, gdy zapytań robi się kilkanaście miesięcznie i okazuje się, że dwa leżą w skrzynce osoby, która była na urlopie.
Techniczna strona jest prosta: limit wielkości pliku dobrany do formatów, które faktycznie dostajecie, druga droga dla dużych paczek, ochrona formularza przed automatami oraz wysyłka na skrzynkę imienną zamiast na adres ogólny. Do tego pole na termin oczekiwanej odpowiedzi, bo w kooperacji to ono decyduje o kolejności pracy.
Osobno pilnujemy jednej rzeczy, którą łatwo przeoczyć: żeby formularz naprawdę dochodził. Sprawdzamy to wysyłką testową przy wdrożeniu i po każdej zmianie poczty, bo ciche gubienie zapytań jest awarią, o której nikt nie zgłasza.
Które części serwisu muszą mieć wersję obcojęzyczną?
Te, po których kupujący z zagranicy podejmuje decyzję: opisy procesów, dane techniczne, informacja o kontroli jakości, kontakt i formularz zapytania. Historia firmy, aktualności i oferty pracy mogą zostać w jednej wersji, bo służą innym odbiorcom.
Przy tłumaczeniu pilnujemy trzech rzeczy, na których wykłada się większość serwisów. Jednostki podajemy w tym samym układzie po obu stronach, oznaczenia materiałów zapisujemy według norm, a nie nazwami potocznymi, i nie zmieniamy nazw własnych procesów, bo kupujący filtruje dostawców właśnie po nich. Wersję obcojęzyczną budujemy jako pełną gałąź serwisu z własnymi adresami, żeby wyszukiwarka traktowała ją jak treść, a nie jak nakładkę.
Tłumaczenie zamawiamy u tłumacza znającego branżę i rozliczamy osobno. To jedna z tych pozycji, przy których oszczędność widać w pierwszym zdaniu, a kosztuje ona wiarygodność w oczach jedynej osoby, dla której powstała.
Ile to trwa i kto prowadzi stronę później?
Zwykle od trzech do pięciu tygodni, przy czym część techniczna zajmuje około dwóch. Resztę pochłania zebranie danych o maszynach i uzgodnienie, co wolno opublikować. Tę drugą sprawę warto zacząć od razu, bo dotyczy kilku umów naraz i czasem wymaga pytania do odbiorcy.
Po uruchomieniu zostaje aktualizowanie systemu, kopie zapasowe, certyfikat i nadzór nad dostępnością. Prowadzimy to w ramach hostingu dla firm od 99 zł netto miesięcznie. Sprzedaż katalogową z koszykiem opisuje tworzenie sklepów internetowych, zakres bez części lokalnej strona stron internetowych dla firm, a porządek w poczcie i kontach informatyk dla firm Rzeszów. Stronę prowadzimy w całości przez sieć, więc odległość od Rzeszowa nie wpływa tu na nic poza terminem ewentualnego spotkania na miejscu. Rozmowę zaczyna telefon pod +48 888 777 822 albo formularz kontaktowy.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:To, co należy do Was, a nie do kontraktu: procesy z zakresami, park maszyn, wyposażenie pomiarowe, sposób dokumentowania jakości, obsługiwane materiały i typowe wielkości partii. Kupujący techniczny czyta to uważniej niż listę logotypów, bo z tych danych wynika, czy w ogóle warto wysłać zapytanie.
Zwykle nie, jeśli detal powstał na cudzej dokumentacji, a często zabrania tego wprost umowa. Bezpieczna droga to fotografie własnych wyrobów, próbek, oprzyrządowania i hali oraz zdjęcia detali przygotowanych wyłącznie na potrzeby prezentacji. Zgodę na publikację warto mieć pisemnie, a nie z rozmowy telefonicznej.
Do jednej wskazanej osoby i do jednego miejsca, w którym widać wszystkie zapytania. Wspólna skrzynka biurowa działa dopóty, dopóki zapytań jest kilka miesięcznie. Formularz z załącznikiem, potwierdzeniem odbioru i numerem sprawy kosztuje tyle co nic, a odpowiada na pytanie, kto odpisał i kiedy.
Model bryłowy albo rysunek w formacie wymiany danych zwykle mieści się bez problemu, ale komplet dokumentacji dla całego zespołu już nie. Ustawiamy limit i drugą drogę dla dużych paczek, żeby kupujący nie odbijał się od komunikatu o błędzie i nie szukał Waszego numeru telefonu na innej stronie.
Nie zastąpi, ale odsiewa. Kupujący sprawdza na stronie, czy mieścicie się w gabarytach, materiałach i tolerancjach, zanim zajmie czas swojemu dostawcy i sobie. Dzięki temu do handlowca trafiają zapytania, na które da się odpowiedzieć, a nie prośby o wycenę procesu, którego nie prowadzicie.
Zwykle części i tak wychodzi taniej oraz sensowniej. Drugi język obowiązkowo obejmuje opisy procesów, dane techniczne, kontakt i formularz zapytania. Aktualności i historia firmy mogą zostać w jednej wersji, bo kupujący z zagranicy szuka parametrów, a nie relacji z pikniku.
Trzy do pięciu tygodni, przy czym prace techniczne zajmują z tego mniej więcej połowę. Termin przesuwają dwie rzeczy: zebranie danych o parku maszyn oraz zgoda na to, co wolno opublikować. Drugą warto załatwić na początku, bo dotyczy zwykle kilku umów naraz.
Wy, po szkoleniu wchodzącym w cenę wdrożenia. Dopisanie obrabiarki, zmiana zakresu obróbki albo dodanie certyfikatu to praca w edytorze, a nie w kodzie. Jeżeli wolicie to zlecać, robimy takie zmiany w ramach utrzymania, ale nie budujemy strony wymagającej programisty do zmiany liczby.
Obsługa IT w mieście Rzeszów
Do klientów w mieście Rzeszów dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Rzeszów pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Rzeszów
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Rzeszów
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Helpdesk IT dla firm Rzeszów
W rzeszowskim zakładzie precyzyjnym spora część usterek ma przyczynę poza Waszą siecią, u producenta obrabiarki, u integratora albo na serwerze licencji. Takiej sprawy nie oddajemy Wam razem z numerem telefonu, tylko prowadzimy ją do końca. Kolejka wchodzi w abonament od 2 000 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęOchrona stacji roboczych i serwerów Rzeszów
Stacja konstruktora liczy model godzinami, a domyślna polityka ochrony potrafi wydłużyć to o połowę i przy okazji zablokować postprocesor. Prowadzimy konsolę tak, żeby oprogramowanie inżynierskie pracowało, a sprzęt pominięty w każdym spisie wreszcie był widoczny. Piętnaście stacji z serwerem od 490 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęAdministracja serwerami Rzeszów
Serwerem steruje się poleceniami wysyłanymi przez sieć, więc odległość do szafy nie obniża jakości opieki. Biura w Rzeszowie nie mamy, najbliższe stoi w Krakowie i stamtąd jeżdżą inżynierowie do prac wymagających rąk. Maszyna pod nadzorem kosztuje 250 zł netto miesięcznie, a każda zmiana zostawia ślad.
Zobacz usługę