- usługi
- Strony internetowe dla firm Kielce
Co obejmuje strony internetowe dla firm Kielce?
Strona wystawcy odpowiada na pytania zadane po rozmowie przy stoisku, a nie zamiast niej. Poniżej sześć elementów, które za to odpowiadają: cel i ścieżka po targach, struktura podstron, materiały do pobrania, projekt z widokiem mobilnym, wykonanie z wdrożeniem na hostingu oraz przekazanie strony do samodzielnej redakcji.
- 01
Ścieżka po rozmowie przy stoisku
Co ma zobaczyć osoba, która wraca z targów z wizytówką i pamięta nazwę firmy, ale nie szczegóły.
- 02
Struktura pod pytania kupującego
Podstrony ułożone wokół zastosowań i parametrów, a nie wokół schematu o nas i oferta.
- 03
Materiały do pobrania
Katalog, karta produktu i rysunek techniczny w plikach, które da się przesłać dalej wewnątrz firmy klienta.
- 04
Projekt z telefonem na pierwszym miejscu
Widok mobilny projektowany najpierw, bo pierwsze wejście następuje zwykle jeszcze na hali targowej.
- 05
Wykonanie i wdrożenie
Szybkie ładowanie, poprawne nagłówki, dane strukturalne, hosting z certyfikatem i konfiguracja poczty.
- 06
Redakcja po Waszej stronie
Zmiana terminu, numeru stoiska i aktualności bez kontaktu z nami i bez znajomości kodu.
Ile kosztuje strony internetowe dla firm Kielce w mieście Kielce?
Strona firmowa do sześciu podstron zaczyna się od 4 900 zł netto jednorazowo, a wersja obcojęzyczna oraz rozbudowany katalog produktów są osobnymi pozycjami. W kwocie mieści się wdrożenie na naszym hostingu i konfiguracja poczty. Utrzymanie kosztuje od 99 zł netto miesięcznie, teksty, zdjęcia i tłumaczenia rozliczamy oddzielnie.
Tyle kosztuje: strona do sześciu podstron dla kieleckiej firmy wystawiającej się na targach, bez pisania treści.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co robi z Waszą stroną tydzień targowy w Kielcach?
Kielce mają ośrodek wystawienniczy drugi co do wielkości w kraju, a firmy z regionu układają wokół jego kalendarza cały rok handlowy. Salon przemysłu obronnego wypada we wrześniu, targi rolnicze i budowlane wiosną, przetwórstwo tworzyw w maju. Dla wystawcy oznacza to kilka dni, w ciągu których przez stoisko przechodzi więcej ludzi niż przez biuro w ciągu pół roku.
Ruch na stronie zachowuje się wtedy inaczej niż zwykle. Rośnie w tygodniu targowym, częściowo z telefonów, jeszcze w hali, gdy ktoś sprawdza firmę przed podejściem do stoiska albo zaraz po rozmowie. Drugi, większy szczyt przychodzi przez kolejne tygodnie, gdy zebrane wizytówki trafiają na biurko i ktoś przegląda je po kolei.
Z tego wynika prosty wniosek, który wielu wystawców odkrywa za późno. Strona nie jest kanałem równoległym do targów, tylko ich drugą częścią. Jeśli nie odpowiada na pytania z rozmowy przy stoisku, kontakt kończy się w miejscu, w którym powinien się zacząć.
Czego szuka ktoś, kto wrócił ze stoiska z Waszą wizytówką?
Trzech rzeczy i to w takiej kolejności. Najpierw potwierdzenia, że trafił do właściwej firmy, bo z targów przywozi się kilkanaście podobnych nazw. Potem szczegółu, którego nie zapamiętał: parametru, wymiaru, zakresu usług, tego, czy robicie także wykonania nietypowe. Na końcu drogi kontaktu do konkretnej osoby, najlepiej tej, z którą rozmawiał.
Strona zbudowana wokół hasła o jakości i tradycji nie odpowiada na żadną z tych trzech potrzeb. Strona z kartą produktu, katalogiem do pobrania i imiennym kontaktem odpowiada na wszystkie i robi to bez udziału Waszego handlowca, który w tym czasie stoi na kolejnych targach.
Dlaczego stronę uruchamiamy przed targami, a nie w ich trakcie?
Bo w tygodniu targowym nikt po Waszej stronie nie ma czasu na akceptacje, a każda zmiana wprowadzana na żywo jest zmianą bez testów. Pracujemy więc harmonogramem liczonym wstecz od pierwszego dnia wydarzenia.
| Ile przed targami | Co powinno być gotowe | Co się dzieje, gdy tego nie ma |
|---|---|---|
| 8 tygodni | decyzja o zakresie, lista podstron, wybór produktów do pokazania | zakres rośnie w trakcie i termin przestaje być realny |
| 6 tygodni | teksty i zdjęcia po Waszej stronie albo zlecenie ich napisania | to jest etap, na którym projekty stoją najczęściej |
| 4 tygodnie | zaakceptowany projekt graficzny strony głównej i jednej podstrony | poprawki wchodzą już na gotowym kodzie i kosztują więcej |
| 2 tygodnie | działający serwis na docelowym adresie, formularz sprawdzony wysyłką | brak czasu na wychwycenie zapytań ginących po drodze |
| 1 tydzień | materiały do pobrania, numer stoiska, kody na materiałach drukowanych | druk idzie z odnośnikiem do podstrony, której jeszcze nie ma |
| tydzień targowy | wyłącznie aktualności i zdjęcia ze stoiska | zmiany na żywo bez testów, na sprzęcie i łączu z hali |
Ostatni wiersz jest celowo ubogi. W tych dniach strona ma po prostu działać.
Co dać do pobrania, a czego nie wystawiać publicznie?
Do pobrania idą materiały, które kupujący wysyła dalej wewnątrz swojej firmy: katalog, karta produktu z parametrami, certyfikaty, rysunek poglądowy, lista zastosowań. Im łatwiej je przesłać, tym większa szansa, że dotrą do osoby decydującej, a nie utkną u tej, która rozmawiała przy stoisku.
Poza stroną zostają rzeczy, które w internecie żyją własnym życiem: pełna dokumentacja techniczna, cenniki i warunki handlowe, rysunki wykonawcze, zdjęcia z realizacji objętych poufnością. To materiał na wysyłkę imienną, a nie na katalog publiczny. Granicę wyznaczamy wspólnie przed projektowaniem, bo ma wpływ na strukturę podstron.
Czego nie robimy nigdy: nie pobieramy zdjęć z internetu do katalogu produktów. Roszczenie za jedną fotografię bywa droższe niż cała strona, a przy firmie wystawiającej się publicznie ryzyko jest realne.
Czy potrzebna jest wersja angielska?
Zależy od tego, na jakie targi jeździcie. Przy wydarzeniach z udziałem zagranicznych wystawców i delegacji druga wersja językowa zwraca się szybko, bo pierwsza rzecz po rozmowie w obcym języku to sprawdzenie firmy w tym samym języku. Przy targach krajowych bywa kosztem, który nie zarabia.
Jeżeli decydujecie się na wersję obcojęzyczną, robimy ją jako pełną gałąź serwisu z własnymi adresami, a nie jako automatyczne tłumaczenie w tle. Tłumaczenie maszynowe nazw wyrobów i parametrów technicznych bywa gorsze od braku strony, bo zamienia konkret w bełkot dokładnie tam, gdzie kupujący szuka liczby. Tłumaczenie zamawiamy u tłumacza znającego branżę, jako osobną pozycję.
Za co odpowiadamy technicznie, a czego nie obiecujemy?
Odpowiadamy za szybkość ładowania, poprawną strukturę nagłówków, dane strukturalne, mapę strony, formularz, który faktycznie dochodzi, oraz za hosting z certyfikatem i kopiami. To jest fundament, bez którego reszta nie ma znaczenia.
Nie obiecujemy pierwszego miejsca w wynikach wyszukiwania ani prowadzenia kampanii, bo to inna usługa i inne kompetencje. Nie budujemy też serwisów, których nie da się utrzymać: opartych o wtyczki kupione na rok, przeładowanych animacjami albo bez możliwości samodzielnej edycji treści. Mówimy to przed podpisaniem umowy, a nie po pierwszej fakturze.
Co dzieje się ze stroną po sezonie targowym?
Zostaje aktualizowanie systemu, kopie zapasowe, certyfikat i nadzór nad dostępnością. Prowadzimy to w ramach hostingu dla firm od 99 zł netto miesięcznie, bo serwis pozostawiony bez poprawek przez rok prędzej czy później trafia na automat szukający znanych podatności, a przywrócenie go po infekcji kosztuje więcej niż roczne utrzymanie.
Wersję nastawioną na sprzedaż z koszykiem opisuje tworzenie sklepów internetowych, a zakres bez części lokalnej strona stron internetowych dla firm. Jeśli razem ze stroną porządkujecie pocztę i konta, prowadzi to do informatyka dla firm Kielce. Rozmowę o zakresie zaczyna telefon pod +48 888 777 822 albo formularz kontaktowy.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Zwykle tak, choć nie w tygodniu targowym, tylko przez kolejne miesiące. Rozmowa przy stoisku daje kontakt, a decyzja zapada później i najczęściej po cichym sprawdzeniu firmy w internecie. Strona jest wtedy jedynym świadkiem tej rozmowy, którego kupujący może pokazać przełożonemu.
Do konkretnej podstrony, nie do strony głównej. Najlepiej takiej, która zawiera to, o czym była rozmowa, czyli kartę produktu z parametrami, katalog do pobrania i kontakt do osoby ze stoiska. Wrzucenie wszystkich na stronę główną oznacza, że każdy zaczyna szukanie od zera.
Kilka tak, jako dowód obecności, ale nie zastąpią zdjęć produktu i realizacji. Hala targowa daje trudne światło i tło pełne obcych logotypów, więc zdjęcia stanowiska sprawdzają się w aktualnościach, a nie w katalogu. Fotografie wyrobów warto zrobić w zakładzie, na spokojnie.
Publicznie, jeśli zależy Wam na tym, żeby trafił do działu zakupów klienta, a tam trafia przez przesłanie dalej. Formularz przed pobraniem zbiera adresy i odsiewa część odbiorców, więc stosujemy go tylko przy materiałach naprawdę szczegółowych, w rodzaju pełnej dokumentacji technicznej.
Przy stronie do sześciu podstron zwykle tak, pod warunkiem że treści i zdjęcia są po Waszej stronie gotowe albo zlecacie ich napisanie od razu. To one, a nie kodowanie, decydują o terminie. Prosimy o start najpóźniej sześć tygodni przed pierwszym dniem, żeby zostało miejsce na poprawki.
Tak, bo wejścia z targów to skok liczony w setkach odsłon dziennie, a nie w tysiącach na minutę. Groźniejsze bywa co innego: wolne ładowanie przy słabym zasięgu w hali. Dlatego pilnujemy wagi strony i wielkości zdjęć, a serwis stoi na hostingu, który sami utrzymujemy.
Wy, po szkoleniu, które jest w cenie wdrożenia. Terminarz, numer hali, numer stoiska i zaproszenie to pola tekstowe, a nie zmiany w kodzie. Jeśli wolicie to zlecić, robimy taką aktualizację w ramach utrzymania, ale nie budujemy strony, która wymaga programisty do zmiany daty.
Obsługa IT w mieście Kielce
Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Kielce pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kielce
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kielce
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Wdrożenia infrastruktury sieciowej Kielce
Świętokrzyska firma, która stawia własną halę albo adaptuje kupiony budynek, ma jedno okno na tanią sieć: czas między instalacją elektryczną a tynkami. Wchodzimy w tym momencie, uzgadniamy trasy z wykonawcą i zostawiamy instalację odebraną protokołami. Wdrożenie jednej lokalizacji do trzydziestu punktów zaczyna się od 6 500 zł netto za usługę, bez materiału.
Zobacz usługęCisco Meraki Kielce
Firma rozliczająca się kontraktami przyjmuje sprzęt jako wydatek inwestycyjny, a licencja Meraki jest kosztem biegnącym co miesiąc, także wtedy, gdy urządzenie leży w magazynie między budowami. Rozpisujemy to przed decyzją, nie po niej. Wdrożenie jednej lokalizacji zaczyna się od 3 900 zł netto, bez sprzętu i licencji.
Zobacz usługęHosting dla firm Kielce
Firma z Kielc traci kontrakt nie wtedy, gdy strona zwolni, tylko wtedy, gdy wezwanie od zamawiającego wpadnie do folderu ze spamem, a termin na uzupełnienie dokumentów biegnie od dnia wysłania. Strona z pocztą do dziesięciu skrzynek kosztuje od 99 zł netto miesięcznie razem z certyfikatem i kopiami.
Zobacz usługę