- usługi
- Informatyk dla firm Kielce
Co obejmuje informatyk dla firm Kielce?
Poniżej siedem rzeczy, które składają się na pracę informatyka w firmie działającej z Kielc: kto prowadzi środowisko, w jakim rytmie pojawia się na miejscu, co przygotowuje przed sezonem i jak obsługuje sprzęt, który akurat stoi w kontenerze zamiast pod biurkiem. Zakres jest ten sam w biurze i w terenie, różni go wyłącznie sposób dotarcia do urządzenia.
- 01
Jedno nazwisko po naszej stronie
Inżynier prowadzący zna Wasz serwer projektowy i program kosztorysowy, a kierownik budowy dzwoni prosto do niego.
- 02
Rytm wizyt ustalony w umowie
Terminy wizyt znacie z góry, a listę zadań na miejscu zbieramy między jedną a drugą.
- 03
Sprzęt gotowy przed wyjazdem w teren
Laptop dla kierownika, dostęp do rysunków offline i szyfrowany dysk przygotowujemy, zanim ktoś wyjedzie z biura.
- 04
Zapas do podmiany na miejscu
Zapasowy laptop, przełącznik i modem LTE stoją w Waszej szafie, żeby wymiana ruszyła od razu i bez czekania na kogokolwiek.
- 05
Praca planowa przed sezonem
Aktualizacje, przegląd kopii w Veeam i alerty z Zabbiksa wykonujemy wtedy, gdy budowy jeszcze nie ruszyły pełną parą.
- 06
Zastępstwo bez pytania Was o zgodę
Urlop i choroba naszego inżyniera są problemem grafiku po naszej stronie, nie tematem rozmowy z Wami.
- 07
Wiedza spisana, hasła w sejfie
Opis środowiska rośnie w trakcie pracy, a dostęp do haseł mają wyłącznie imienne konta inżynierów.
Ile kosztuje informatyk dla firm Kielce w mieście Kielce?
Rachunek nie zależy od liczby wizyt na miejscu ani od godzin spędzonych przy zgłoszeniach. Decyduje wielkość środowiska: do 25 komputerów 2 000 zł netto miesięcznie, do 50 komputerów 4 000 zł, do 100 komputerów 8 000 zł. W progu siedzi helpdesk od poniedziałku do piątku, 8:00 do 18:00, praca planowa, monitoring, serwer wirtualny i reakcja do 4 godzin.
Pierwszy próg, reakcja do 4 godzin w dni robocze.
Drugi próg i skrócony czas reakcji.
Trzeci próg i najkrótszy dostępny czas reakcji.
| Komputery | |
|---|---|
| 1 do 25 szt. | 2 000 zł |
| 26 do 50 szt. | 4 000 zł |
| 51 do 100 szt. | 8 000 zł |
| Gwarantowany czas reakcji | |
| Do 4 godzin w dni robocze | w cenie |
| Do 2 godzin | + 1 000 zł |
| Do 1 godziny | + 2 000 zł |
W kwocie jest
- Serwer wirtualny w każdym progu: 32 GB RAM, 500 GB dysku, 4 rdzenie
- Pomoc dla pracowników zdalnie i u nich przy biurku
- Konta, hasła i dostępy przy zmianach w zespole
- Opieka nad pocztą i plikami w Microsoft 365
- Nadzór nad aktualizacjami i stanem sprzętu
- Kopie zapasowe wraz ze sprawdzeniem, czy dane da się odtworzyć
- Raport miesięczny ze zgłoszeń i czasu pracy
Płatne osobno
- Powyżej 100 komputerów wycena indywidualna, po przeglądzie środowiska
- Zakup sprzętu i licencji, rozliczany po cenie zakupu
- Administracja serwerami poza tym jednym wirtualnym, osobna pozycja
- Większe wdrożenia i migracje, wyceniane jako projekt
- Wyjazd do miasta spoza listy obsługiwanej na miejscu
Wszystkie kwoty są netto. Mówimy o nich przed podpisaniem umowy, nie po pierwszej fakturze.
Policz koszt dla swojej firmy
Ustaw parametry, które opisują Waszą sytuację. Liczymy na tych samych stawkach co pełny kalkulator.
Wyliczenie orientacyjne, na tych samych stawkach co pełny kalkulator. Ostateczną kwotę podajemy po krótkiej rozmowie.
Ile pracy informatycznej dokłada firmie każda nowa budowa?
W kieleckiej firmie budowlanej nakład nie rośnie razem z liczbą biurek, tylko razem z liczbą miejsc, w których ktoś pracuje. Biuro daje ruch przewidywalny: konta, poczta, wydruki, program kosztorysowy i serwer z projektami. Każda uruchomiona budowa dokłada laptopa kierownika, telefon z dostępem do rysunków, czasem drukarkę w kontenerze i łącze, które trzeba czymś podeprzeć.
Godzin nie szacujemy z wyczucia. Każde zgłoszenie dostaje numer i zmierzony czas pracy, a zadania planowe idą z harmonogramu, więc po kwartale widać, gdzie ta praca siedzi.
| Miejsce pracy | Co zgłaszają najczęściej | Nakład w miesiącu | Jak to zamykamy |
|---|---|---|---|
| Biuro, 15 do 25 stanowisk | konta, poczta, wydruki, kosztorysy, serwer plików | 12 do 20 godzin | zdalnie, wizyta raz na miesiąc |
| Czynna budowa z kontenerem | dostęp do rysunków, łącze LTE, drukarka, laptop po upadku | 4 do 8 godzin na jedną budowę | zdalnie, ze sprzętu zapasowego na miejscu |
| Warsztat i magazyn sprzętu | terminale, ewidencja, drukarka etykiet | 3 do 6 godzin | zdalnie, przegląd przy wizycie kwartalnej |
| Wyjazd na targi | laptopy, prezentacje, dostęp do cennika, telefony | 2 do 4 godzin przed wyjazdem | przygotowanie w biurze przed wyjazdem |
Dwie firmy o identycznej liczbie komputerów potrafią więc różnić się nakładem o połowę. Dlatego przed podpisaniem umowy pytamy nie o liczbę sztuk, tylko o to, w ilu miejscach naraz Wasi ludzie sięgają po te same pliki.
Kto prowadzi Wasze środowisko i jak dodzwoni się do niego kierownik budowy?
Za każdą firmę odpowiada imienny inżynier prowadzący. To on wie, jak nazywa się Wasz serwer projektowy, w którym katalogu leży archiwum zakończonych inwestycji i który program otwiera pliki CAD na stanowisku projektanta.
Drogi kontaktu są trzy: telefon, mail oraz ikona pomocy zdalnej na pulpicie. Kierownik dzwoniący z placu nie musi rozstrzygać, czy jego problem siedzi w łączu, w uprawnieniach do folderu, czy w programie. Mówi, czego nie może zrobić, a przypisanie sprawy do właściwej warstwy należy do nas.
Przy trudniejszych zdarzeniach dochodzą kolejne osoby: od Windows Server i Linuksa, od wirtualizacji na Proxmox VE, od sieci MikroTik i UniFi, od bezpieczeństwa stacji w Sophos albo Bitdefender. Na czas urlopu i choroby wchodzi stałe zastępstwo, korzystające z tej samej dokumentacji i tego samego sejfu haseł.
Co robimy między zgłoszeniami, żeby sezon nie zaczął się od awarii?
Więcej niż połowa naszej pracy dzieje się, zanim ktokolwiek zauważy problem, i w firmie budowlanej ma to swój rytm roczny. Zimą, gdy place zwalniają, wchodzą rzeczy wymagające przestoju: aktualizacje serwera, porządek w uprawnieniach, wymiana sprzętu po gwarancji, przegląd zajętości dysków przed kolejnym rocznikiem projektów.
Przez cały rok idą zadania, o które nikt nie prosi. Poniedziałek zaczyna się od przeglądu alertów z Zabbiksa i wyników nocnych zadań kopii w Veeam, bo nieudane zadanie jest zgłoszeniem samo z siebie. Raz w tygodniu ktoś przechodzi listę kont w Microsoft 365 i Active Directory, żeby dostęp pracownika zwolnionego po zakończeniu kontraktu nie przetrwał do końca kwartału. Do tego dochodzi miejsce na serwerze, które w firmie projektowej kończy się szybciej niż gdziekolwiek indziej.
Nikt tych zadań nie zamawia, więc nie mają w firmie swojego adwokata i wypadają z listy pierwsze, gdy informatyką zajmuje się ktoś przy okazji innych obowiązków. Ich brak wychodzi dopiero w dniu awarii.
Kto i kiedy pojawia się u Was na miejscu?
Terminy wizyt wpisujemy w harmonogram, a przed każdą zbieramy listę spraw czekających na ręce: podmianę sprzętu, przegląd szafy, pomiary sieci bezprzewodowej, rozstawienie stanowisk, inwentaryzację. Biuro na kilkanaście stanowisk widuje inżyniera zwykle raz na kwartał, firma z warsztatem i własną serwerownią częściej, a przed sezonem targowym dochodzi wizyta poświęcona wyłącznie sprzętowi jadącemu na stoisko.
Zdarzenie, którego nie zamykamy łączem, uruchamia wyjazd poza harmonogramem. Inżynier rusza wtedy z naszego kieleckiego biura, a godzinę dobieramy pod Wasz rytm pracy: w zakładzie obróbki metali rozsądniej wejść między zmianami niż w środku ruchu przy maszynach, a na budowie przed odbiorem tygodnia niż w jego trakcie.
Zasady wizyt, zakres prac planowych i sposób zgłaszania spraw wymagających obecności zapisujemy w umowie przy podpisaniu, a nie przy pierwszej fakturze.
Czego nie da się zrobić łączem, gdy sprzęt jeździ z ludźmi po budowach?
Zdalnie zamykamy większość spraw: hasła, konta, uprawnienia do katalogów projektowych, pocztę, drukarki, program kosztorysowy, tunel z kontenera do biura. Sesja zaczyna się w minutę i nikt nie czeka pół dnia z zablokowanym dostępem do rysunku.
Rąk wymaga sprzęt. Dysk, zasilacz, przełącznik, punkt dostępowy pod stropem hali, laptop, który spadł ze skrzyni narzędziowej. Dlatego u kieleckiego klienta zostawiamy zapas i drogi wejścia niezależne od nas:
- Laptop gotowy do wydania, przełącznik, zasilacz i modem LTE w Waszej szafie.
- Zdalne zarządzanie serwerem przez iDRAC, iLO albo IPMI, żeby restart po nieudanej aktualizacji nie wymagał niczyjej obecności w serwerowni.
- Kopia w centrum danych obok kopii lokalnej, bo odtwarzanie przez sieć rusza od razu.
- Spisana instrukcja dla Waszego pracownika: co wolno wypiąć, co przepiąć i czego nie dotykać.
Ostatni punkt skraca przestój najbardziej. Ktoś na miejscu, kto pod telefon podmieni laptopa albo wpnie kabel do innego portu, zamyka sprawę w kilkanaście minut i nie musi znać się na informatyce.
Co zatrzymuje pracę, gdy Wasz jedyny informatyk akurat nie odbiera?
Firma prowadząca kilka inwestycji naraz ma tę cechę, że awaria w centrali zatrzymuje wszystkie place jednocześnie. Jeżeli za IT odpowiada jedna osoba, skutek jest ten sam co przy serwerze bez kopii zapasowej: działa do pierwszego złego dnia.
Dwadzieścia sześć dni urlopu i kilka dni zwolnienia dają w roku ponad miesiąc, w którym nikt nie patrzy na kopie ani na alerty. Do tego dochodzi wiedza, której nikt nie spisał: hasło do routera w kontenerze, powód wyłączenia jednej usługi, numer do handlowca od licencji na program kosztorysowy.
Nikomu nie każemy przy tym zwalniać własnego informatyka i regularnie pracujemy z takimi osobami ramię w ramię. Przejmujemy nocne aktualizacje, monitoring, dyżur na czas jego nieobecności oraz to, na co jednej osobie zwyczajnie brakuje kalendarza. Dzięki temu czyjś wyjazd na wakacje przestaje być decyzją zarządu.
Komu przekazujemy hasła i dokumentację, gdy zmienia się osoba od IT?
Dokumentacja środowiska powstaje w trakcie pracy, nie raz do roku przed kontrolą. Zawiera schemat sieci z adresacją, wykaz serwerów i maszyn wirtualnych, konfiguracje urządzeń brzegowych, licencje oraz kontakty do dostawców łącza i oprogramowania.
Hasła leżą w szyfrowanym sejfie, nie w arkuszu i nie w pamięci jednego człowieka. Wchodzą na nie wyłącznie imienne konta inżynierów, a zmiana w zespole oznacza wyłączenie jednego konta, a nie wymianę wszystkich haseł w Waszej firmie.
Komplet należy do Was i wydajemy go na prośbę w dowolnym momencie umowy. Warto o niego poprosić w trzecim miesiącu współpracy z dowolnym dostawcą: czas odpowiedzi mówi o nim więcej niż godzina rozmowy handlowej.
Czy informatyka da się kupić na czas trwania jednej inwestycji?
Rozliczenie za godziny broni się przy zamkniętym projekcie z datą początku i końca: migracji skrzynek, uruchomieniu sieci w nowym biurze, przeniesieniu archiwum projektów.
Przy pracy prowadzonej kontraktami kusi, żeby informatyka też brać na kontrakt, i tu układ się psuje. Rozliczany czas sprawia, że każdy kalkuluje, czy warto dzwonić, więc drobiazgi czekają na jedną zbiorczą wizytę, a praca planowa wypada z rachunku pierwsza. Sprzęt i konta zostają natomiast po zakończeniu inwestycji, razem z porządkiem, którego nikt już nie pilnuje.
Kwotę dla własnej liczby komputerów policzycie w kalkulatorze, zakres samej umowy rozpisuje obsługa informatyczna firm, ścieżkę zgłoszeń opisuje helpdesk IT, a stan zastany najszybciej pokaże audyt IT. O tym, kto formalnie odpowiada za Wasze dane i co stoi w umowie, mówi firma informatyczna Kielce.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Inżynier prowadzący Wasze środowisko, wychodzący z kieleckiego biura, a przy większych pracach druga osoba do pomocy. Wizyty planowe stoją w harmonogramie, wyjazd poza nim uruchamia zdarzenie, którego nie da się zamknąć łączem. Kto to jest z imienia i nazwiska, wiecie od pierwszego tygodnia współpracy.
Około trzydziestu miesięcznie, czyli więcej niż biuro o tej samej liczbie stanowisk. Różnicę robią miejsca pracy, a nie sprzęt: każda czynna budowa dokłada laptopa, łącze zapasowe i dostęp do rysunków. Dokładny nakład pokazujemy po kilku tygodniach, gdy zgłoszenia mają już zmierzony czas.
Tak, bo aktualizacje, szyfrowanie i pomoc zdalną prowadzimy przez internet, a nie przez sieć firmową. Sprzęt wyjeżdżający na budowę przygotowujemy wcześniej: dysk zaszyfrowany, dokumentacja dostępna offline, blokada po czasie bezczynności i procedura na wypadek kradzieży z kontenera. Laptop, który przez pół roku nie widział serwera, wraca do biura z aktualnym systemem i działającą kopią.
Zaczynamy zdalnie w gwarantowanym czasie reakcji, do 4 godzin w cenie abonamentu, liczonych od poniedziałku do piątku między 8:00 a 18:00. Monitoring infrastruktury pracuje całą dobę i zwykle zgłasza taki problem przed Wami. Gotowość poza godzinami helpdesku kupuje się osobno, po ustaleniu zakresu.
Tak i traktujemy to jako pracę planową, nie zgłoszenie awaryjne. Wystarczy, że kilka dni wcześniej powiecie, kto jedzie i co ma pokazywać. Sprawdzamy laptopy, dostęp do cennika i prezentacji, przygotowujemy zapasowe łącze oraz konta gościnne, a po powrocie porządkujemy dostępy.
Od rozmowy z nim, dopóki jeszcze pracuje. Spisujemy hasła, konfiguracje urządzeń brzegowych, adresację, powody nietypowych ustawień i kontakty do dostawców, a przy okazji sprawdzamy, co zostało wpięte do sieci bez wiedzy zarządu. Kilka godzin z osobą znającą środowisko zastępuje tygodnie odtwarzania tej samej wiedzy po jej odejściu.
Da się i czasem tak zaczynamy, ale rzadko to się broni dłużej niż kwartał. Sprzęt krąży między biurem a placem razem z ludźmi, więc granica zaciera się sama, a spory o to, czy dany laptop jest w zakresie, kosztują więcej niż objęcie go opieką od początku.
Obsługa IT w mieście Kielce
Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 19 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kielce
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kielce
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Wdrożenie Zabbix Kielce
Monitoring w firmie prowadzącej inwestycje musi znieść to, że lista pilnowanych miejsc zmienia się kilka razy do roku. Budujemy go na szablonach klas, więc dopisanie kolejnego kontenera trwa kilkanaście minut i potrafi to zrobić Wasza osoba. Do trzydziestu hostów od 5 900 zł netto jednorazowo, uporządkowanie działającej instalacji od 1 900 zł.
Zobacz usługęMigracja z VMware na Proxmox Kielce
W kieleckiej firmie projektowej sporą część danych stanowi archiwum zamkniętych inwestycji, więc migracja zaczyna się nie od hypervisora, tylko od pytania, co w ogóle warto przenosić. Projekt startuje od 4 900 zł netto przy dwóch hostach i piętnastu maszynach, a stare środowisko zostaje żywe do dnia odbioru.
Zobacz usługęAudyt IT Kielce
Zamykamy przegląd raportem, w którym każda pozycja ma wagę, koszt i termin, oraz kosztorysem rozdzielonym na rdzeń firmy i na wyposażenie jeżdżące po inwestycjach. Konfigurację czytamy przez sieć, a na obchód biura i zaplecza wychodzimy z kieleckiego biura. Dwadzieścia stanowisk to 2 900 zł netto jednorazowo.
Zobacz usługę