- usługi
- Ochrona stacji roboczych i serwerów Warszawa
Co obejmuje ochrona stacji roboczych i serwerów Warszawa?
Usługa to nie zakup licencji, tylko utrzymanie: spis urządzeń wraz z ich właścicielem, wdrożenie agenta, polityki dobrane do roli, aktualne wersje i przede wszystkim obsługa tego, co konsola wykryje. Poniżej sześć prac prowadzonych niezależnie od tego, na którego producenta się zdecydujecie.
- 01
Spis z przypisaną odpowiedzialnością
Przy każdym urządzeniu zapisujemy, czyja jest własność i kto ma prawo je konfigurować.
- 02
Jedna konsola dla sprzętu firmowego
Windows, macOS, serwery i telefony służbowe widoczne w jednym miejscu i w jednym zestawieniu.
- 03
Rozstrzygnięcie nakładających się ochron
Usuwamy drugiego agenta tam, gdzie dwa produkty walczą o ten sam plik i psują wydajność.
- 04
Zasady dla sprzętu spoza firmy
Komputery kontraktorów i agencji nie wchodzą do konsoli, dostają za to ograniczony dostęp do danych.
- 05
Obsługa wykryć przez człowieka
Decyzję o izolacji maszyny, usunięciu pliku albo odrzuceniu fałszywego trafienia podejmuje inżynier.
- 06
Kontrola pokrycia
Wyłapujemy urządzenia bez agenta, z wyłączoną ochroną oraz te, które przestały się zgłaszać.
Ile kosztuje ochrona stacji roboczych i serwerów Warszawa w mieście Warszawa?
Opieka nad ochroną urządzeń zaczyna się od 490 zł netto miesięcznie przy piętnastu stacjach i jednym serwerze. W kwocie są spis sprzętu, wdrożenie polityk, nadzór nad konsolą, obsługa wykryć w godzinach pracy helpdesku oraz zestawienie miesięczne. Licencje producenta kupujecie osobno, po cenie zakupu, a gotowość poza godzinami helpdesku wyceniamy według zakresu.
Tyle kosztuje: konsola pod naszą opieką, 15 stacji i jeden serwer, licencje osobno.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Czyj właściwie jest ten komputer
Pytanie brzmi banalnie, dopóki nie zada się go w warszawskim biurze kilkudziesięcioosobowej spółki. Odpowiedzi bywają cztery i każda oznacza inną odpowiedzialność.
Część sprzętu kupiła spółka i zarządza nim lokalnie. Część przyszła z polityką grupy, jest wpięta do konsoli centrali i lokalny zespół nie ma do niej dostępu. Część należy do osób współpracujących na kontrakcie, które przychodzą z własnym laptopem. Reszta to urządzenia, których nikt nie potrafi przypisać: sprzęt po byłych pracownikach, komputer w sali konferencyjnej, stacja obsługująca recepcję.
Ostatnia grupa jest najgroźniejsza i najczęściej pomijana, bo nie generuje zgłoszeń. Urządzenie bez właściciela nie ma nikogo, kto zauważy, że przestało się aktualizować.
Kto zarządza czym i co z tego wynika
| Sprzęt | Kto go konfiguruje | Co robimy |
|---|---|---|
| Laptop kupiony przez spółkę | my, przez system zarządzania urządzeniami | pełna polityka, agent, szyfrowanie dysku |
| Sprzęt objęty konsolą grupy | centrala | spis i pilnowanie, żeby nie wypadł z obu list |
| Komputer kontraktora | jego właściciel | brak agenta, ograniczony dostęp do danych |
| Sprzęt osoby z agencji | agencja albo nikt | konto czasowe, praca w przeglądarce |
| Serwer u dostawcy | my, w zakresie systemu | osobna polityka, okna skanowania poza szczytem |
| Urządzenie w sali i na recepcji | zwykle nikt | przypisanie właściciela i wpięcie do konsoli |
| Sprzęt po odejściu pracownika | nikt | odcięcie z konsoli, wycofanie albo ponowne wdrożenie |
Wiersz drugi wymaga jednego ustalenia na piśmie, bez którego cała reszta traci sens. Trzeba wiedzieć, kto reaguje na wykrycie na sprzęcie zarządzanym przez centralę i w jakim czasie. Bez tego zdarzenie ląduje w kolejce zespołu w innej strefie czasowej, a lokalny zespół dowiaduje się o nim po fakcie.
Dlaczego dwa produkty ochronne działają gorzej niż jeden
Przy przejmowaniu środowiska w co drugiej firmie zastajemy dwa agenty zainstalowane naraz. Powód jest zwykle historyczny: poprzedni dostawca wdrożył jeden produkt, potem firma kupiła plan zawierający drugi, a starego nikt nie odinstalował, bo licencja i tak była opłacona do końca roku.
Skutek jest podwójny. Wydajność spada, bo oba produkty sprawdzają ten sam plik i czekają na siebie nawzajem, co użytkownicy zgłaszają jako wolny komputer. Skuteczność też spada, bo produkty wzajemnie blokują sobie dostęp do zdarzeń i każdy widzi część obrazu. Przy takim układzie zielony stan w obu konsolach nie znaczy nic.
Porządkowanie polega na wyborze jednego produktu, usunięciu drugiego wraz z jego usługami i sterownikami oraz sprawdzeniu wydajności po tygodniu na kilku stanowiskach. Wybieramy zwykle to, co jest już w licencjach, żeby nie płacić dwa razy za tę samą warstwę.
Co ustawiamy na sprzęcie, którego nie kontrolujemy
Komputer kontraktora, agencji albo współpracownika prowadzącego własną działalność nie należy do Was i nie ma powodu, żeby instalować na nim cokolwiek. Ryzyko zamykamy więc od strony dostępu, a nie od strony urządzenia.
W praktyce oznacza to trzy ustawienia. Praca przez przeglądarkę zamiast pełnej synchronizacji plików, więc dokumenty nie lądują na dysku, którego nikt nie sprawdza. Osobne konto z uprawnieniami wyłącznie do materiałów projektu, z datą wygaśnięcia. Zasada dostępu wymagająca drugiego składnika przy każdym logowaniu z nieznanego urządzenia, bez wyjątków dla wygody.
To rozwiązanie jest słabsze niż zarządzany sprzęt firmowy i mówimy o tym wprost. Jest natomiast wykonalne, a wersja polegająca na tym, że wszyscy obiecują dbać o swoje komputery, wykonalna nie jest.
Jak wygląda pierwszy miesiąc pod naszą opieką
Zaczynamy od policzenia sprzętu, bo lista z księgowości prawie nigdy nie zgadza się z tym, co loguje się do sieci, a w firmie hybrydowej różnica bywa kilkunastoprocentowa. Przy każdym urządzeniu zapisujemy właściciela i osobę zarządzającą. Agenta rozsyłamy zdalnie, a potem szukamy maszyn, na których nie wystartował.
Pierwszy tydzień pracujemy w trybie obserwacji, żeby zebrać fałszywe trafienia z Waszych własnych aplikacji. Po nim przestawiamy politykę w tryb blokujący i dokładamy reguły zawężające powierzchnię ataku: blokadę makr z internetu, uruchamiania z katalogów tymczasowych i skryptów, których w firmie nikt nie używa. Całość zajmuje zwykle dwa do trzech dni pracy rozłożone na dwa tygodnie kalendarzowe.
Zestawienie miesięczne ma cztery części na dwóch stronach: wykrycia z opisem obsługi, pokrycie z listą urządzeń bez agenta i bez kontaktu z konsolą, aktualność systemów oraz najwyżej trzy propozycje na kolejny miesiąc. Pisze je człowiek, bo eksport z konsoli podaje liczbę zablokowanych zdarzeń i nie mówi nic o tym, czy któreś z nich powinno kogokolwiek zaniepokoić.
Czego ta warstwa nie zastępuje
Nie zastępuje kopii zapasowych ani filtrowania poczty, bo działa dopiero na urządzeniu. Nie jest testem penetracyjnym. Nie prowadzimy też badania śledczego przygotowywanego pod wymagania dowodowe sądu.
Powrót po udanym ataku opisuje ochrona przed ransomware, wiadomości odcina ochrona poczty, szyfrowanie dysków i certyfikaty prowadzi certyfikaty SSL i szyfrowanie, a komplet warstw w jednej umowie to bezpieczeństwo IT dla firm. Przejęcie konsoli ustalimy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Dzielimy flotę na dwie części i zapisujemy granicę. Sprzęt objęty konsolą grupy zostaje po ich stronie, a my odpowiadamy za resztę i za pilnowanie, żeby żadne urządzenie nie wypadło z obu list. Najgorszy wariant to komputer, o którym każda strona sądzi, że pilnuje go druga.
Nie instalujemy agenta na cudzym komputerze, bo nie mamy do tego tytułu. Zamiast tego ograniczamy, co z takiego urządzenia wolno: dostęp przez przeglądarkę zamiast pełnej synchronizacji, brak pobierania plików lokalnie i osobne konto z węższymi uprawnieniami.
Zwykle tak i jest to najczęstsza przyczyna spowolnień, które ludzie biorą za starzenie się sprzętu. Dwa agenty sprawdzają ten sam plik i blokują się nawzajem. Przy przejęciu środowiska ustalamy, który zostaje, i usuwamy drugi razem z jego usługami, a nie tylko z listy programów.
Tak i tak wygląda większość zleceń. Bierzemy pod opiekę istniejącą instalację, przeglądamy polityki oraz wykluczenia, dopinamy brakujące urządzenia i od tej chwili obsługujemy wykrycia. Opłacone licencje dochodzą do końca swojego okresu, nikt ich nie porzuca w połowie.
Do wyboru mamy trzy produkty: Bitdefender GravityZone, Microsoft Defender for Endpoint i Sophos Intercept X. Wybór zależy od tego, co macie w licencjach. Firma z planem Microsoft 365 obejmującym Defendera nie powinna dokładać drugiego produktu, bo to płacenie dwa razy za tę samą warstwę.
Konsola blokuje działanie natychmiast i zapisuje zdarzenie, a ocenia je inżynier w godzinach helpdesku, od poniedziałku do piątku między 8:00 a 18:00. Gotowość człowieka poza tym oknem jest osobno płatną usługą, wycenianą po ustaleniu zakresu i listy systemów.
Raz przy uruchomieniu, żeby policzyć sprzęt, którego nie widać w sieci, i sprawdzić szafę. Później praca idzie zdalnie. Wyjazdy po Warszawie planujemy z biura przy Jerzego Waldorffa 24 i są wliczone w abonament.
Obsługa IT w mieście Warszawa
Do klientów w mieście Warszawa dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Warszawa
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Warszawa
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Firewall dla firmy Warszawa
Stawiamy brzeg sieci w warszawskim biurze, w którym pod jednym adresem pracuje więcej niż jeden podmiot: rozdzielenie ruchu spółek, reguły z właścicielem, publikacja usług i dostęp zdalny z drugim składnikiem logowania. Wdrożenie w jednej lokalizacji zaczyna się od 2 900 zł netto, urządzenie kupujecie osobno.
Zobacz usługęObsługa informatyczna firm Warszawa
W stołecznej spółce o stan informatyki pyta zwykle kontrahent albo rada nadzorcza, a odpowiedź musi mieć postać dokumentu, nie zapewnienia. Prowadzimy takie środowiska z biura przy Jerzego Waldorffa 24, razem z ich stroną dowodową. Do 25 komputerów kosztuje to 2 000 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęWdrożenie ISO 27001 Warszawa
W warszawskiej spółce doradczej albo wdrożeniowej ten sam człowiek pracuje w tygodniu w biurze, w domu i u klienta. System musi objąć wszystkie trzy miejsca, inaczej rozsypie się przy pierwszym pytaniu o zabezpieczenia fizyczne. Praca doradcza od 24 900 zł netto.
Zobacz usługę