- usługi
- Ochrona przed ransomware Zielona Góra
Co obejmuje ochrona przed ransomware Zielona Góra?
Pracujemy nad jedną liczbą: ile godzin dzieli Was od pierwszego wyrobu po ataku. Składa się na nią komplet danych do odtworzenia, kopia odporna na skasowanie, ustalona kolejność powrotu i przećwiczona droga. Poniżej sześć prac, które prowadzimy w tej właśnie kolejności.
- 01
Spis danych krytycznych dla produkcji
Przechodzimy przez systemy i pytamy, czego brak zatrzyma wyrób, zamiast zakładać, że wszystko leży na serwerze.
- 02
Kopia poza zasięgiem administratora
Osobne poświadczenia i retencja, której nie skróci ani przejęte konto administratora, ani my.
- 03
Wyprowadzenie kopii poza konto firmowe
Druga kopia w miejscu, do którego nie prowadzi żadne hasło używane na co dzień w Waszej sieci.
- 04
Kolejność powrotu spisana z produkcją
Ustalamy z kierownictwem, który system wraca pierwszy, żeby decyzja nie zapadała w dniu zdarzenia.
- 05
Próbne odtworzenie z pomiarem
Raz na kwartał odtwarzamy wybrany system obok produkcji i zapisujemy, ile minut zajęło zalogowanie użytkownika.
- 06
Alert o lawinowej zmianie plików
Wykrycie masowego szyfrowania i automatyczne odcięcie maszyny, zanim zdąży sięgnąć do udziałów sieciowych.
Ile kosztuje ochrona przed ransomware Zielona Góra w mieście Zielona Góra?
Ochrona przed ransomware dla piętnastu stanowisk zaczyna się od 790 zł netto miesięcznie i obejmuje utrzymanie repozytorium z blokadą zapisu, nadzór nad zadaniami, kwartalne odtworzenie próbne oraz reakcję na alert. Miejsce na kopie i licencje rozliczamy po cenie zakupu u dostawcy. Pierwsze uruchomienie wyceniamy osobno, po przeglądzie środowiska.
Tyle kosztuje: firma na 15 stanowisk, kopie niemodyfikowalne i nadzór nad odtworzeniem.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co musi wrócić, żeby po ataku wyjechała pierwsza paleta
Rozmowa o odtwarzaniu zaczyna się zwykle od serwera plików i od poczty, bo to widać. W zakładzie ta lista jest za krótka i przekonuje się o tym każdy, kto odtwarzał środowisko naprawdę.
Serwer stoi, dokumenty są, ludzie mają dostęp do poczty i nadal nic nie wyjeżdża z magazynu. Brakuje programu, który wgrywa się do maszyny montażowej. Brakuje parametrów procesu, trzymanych w aplikacji producenta linii bez żadnego eksportu. Brakuje etykiet, bo drukarka pracuje na szablonach z komputera, który też był zaszyfrowany. Brakuje licencji, przypisanej do klucza sprzętowego, którego zapasu nikt nie zamówił.
Dlatego pierwsza praca w tej usłudze nie dotyczy kopii, tylko spisu. Pytamy prosto: czego zabraknie, żeby nie dało się wyprodukować i wysłać. Odpowiedzi zbieramy od utrzymania, od planowania i od magazynu, bo dział IT ich po prostu nie zna.
Czego zwykle nie ma w kopii, choć wszyscy zakładają, że jest
| Co trzeba odzyskać | Gdzie zwykle leży | Co z tym robimy |
|---|---|---|
| Programy maszyn i wsady | na stacji przy linii albo u operatora | eksport do repozytorium, wersjonowany po każdej zmianie |
| Parametry i receptury procesu | w aplikacji producenta, bez eksportu | zadanie eksportujące wpięte w harmonogram kopii |
| Licencje na kluczu sprzętowym | w szufladzie, bez zapasu i bez spisu | rejestr kluczy z kontaktem do producenta w planie |
| Repozytoria kodu i obrazy środowisk | wyłącznie u dostawcy chmurowego | kopia poza kontem, do którego prowadzi firmowe hasło |
| Konfiguracje zapory i przełączników | tylko w pamięci urządzeń | zrzut po każdej zmianie, trzymany osobno od danych |
| Klucze i certyfikaty podpisujące | na stacji administratora | przeniesienie do magazynu sekretów wraz z kopią |
Wiersz ostatni bywa najdroższy w skutkach, choć dotyczy kilku plików. Firma, która podpisuje własne oprogramowanie albo dokumenty, po utracie kluczy nie wraca do pracy przez odtworzenie, tylko przez procedurę u wydawcy, a ta ma swój własny kalendarz.
Jak ustalamy kolejność powrotu razem z planem produkcji
Kolejność to decyzja biznesowa udająca techniczną. Zespół informatyczny odtwarza zwykle od tego, co jest najprostsze, bo w dniu zdarzenia daje to poczucie postępu. Firma potrzebuje odwrotnie: najpierw tego, bez czego stoi.
Ustalamy to na spokojnie, przy jednym stole, i zapisujemy w postaci listy z numerami. Przy każdej pozycji notujemy, ile godzin wstecz wolno się cofnąć, czyli ile pracy jesteście gotowi wprowadzić drugi raz ręcznie. Ta jedna liczba decyduje o częstotliwości kopiowania i bywa różna dla każdego systemu: dla zamówień inna niż dla poczty, dla systemu nadzoru inna niż dla dokumentów kadrowych.
Efektem jest kartka, którą da się wykonać bez nas. To ważne, bo pierwsze godziny są zwykle godzinami Waszych ludzi, nie naszymi.
Kto zaczyna działać, skoro nie mieszkamy w mieście
Piszemy to wprost, żeby nie było nieporozumienia po podpisaniu umowy. Biuro przy Objazdowej 35A jest naszym drugim biurem w województwie i nie ma tam ani magazynu części, ani inżynierów pod telefonem. Nie obiecujemy więc, że ktoś zapuka do Was pół godziny po zdarzeniu.
Zamiast tego przygotowujemy dwie rzeczy. Pierwsza to karta pierwszych kroków dla Waszego zespołu: kogo zawiadomić, co odłączyć od sieci i, co ważniejsze, czego nie wyłączać, bo wyłączenie maszyny kasuje ślady potrzebne do ustalenia drogi wejścia. Druga to zdalne prowadzenie sprawy w godzinach pracy helpdesku, z dostępem do konsoli, kopii i urządzeń brzegowych, czyli tam, gdzie i tak odbywa się większość odtwarzania.
Wizyta na miejscu wchodzi wtedy, gdy trzeba dotknąć sprzętu, i jest planowana, a nie natychmiastowa. Systemy monitorujemy bez przerwy, gotowość człowieka poza godzinami pracy helpdesku jest osobno płatną usługą.
Po co odtwarzać co kwartał, skoro plan jest napisany
Bo plan opisuje stan sprzed kwartału. W międzyczasie doszedł nowy system, zmieniło się hasło, ktoś przeniósł dane na inny wolumin, a producent aplikacji wypuścił wersję, która nie startuje na starym systemie.
Próbne odtworzenie prowadzimy obok produkcji, na osobnym środowisku, i kończymy je jedną liczbą: ile czasu minęło od decyzji do momentu, w którym użytkownik zalogował się do odtworzonego systemu. Ta liczba jest jedyną uczciwą odpowiedzią na pytanie zarządu, jak długo firma postoi, i zwykle w pierwszym kwartale jest gorsza, niż ktokolwiek zakładał, a po trzecim przestaje zaskakiwać.
Wynik zapisujemy razem z listą rzeczy, które ćwiczenie wywróciło. Ta lista jest właściwym produktem testu, bardziej niż sam fakt, że dane wróciły.
Na co nie damy Wam gwarancji
Nie gwarantujemy, że żaden atak się nie powiedzie. Gwarantujemy, że macie z czego wrócić, wiecie w jakiej kolejności i znacie czas z pomiaru, a nie z założenia. Nie prowadzimy negocjacji z atakującymi i nie pośredniczymy w płatnościach, bo zapłata nie zwraca skradzionej kopii danych i nie gwarantuje działającego klucza.
Warstwę wykrywania na komputerach opisuje ochrona stacji roboczych i serwerów, pełną strategię kopii z podziałem na nośniki backup i disaster recovery, a wymagania regulacyjne dla ciągłości działania rozpisuje NIS 2 dla firm.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Zależy, czym się do nich logujecie. Jeżeli tym samym kontem, którym administrujecie firmą, to atakujący po jego przejęciu skasuje kopie przed szyfrowaniem. Potrzebne są osobne poświadczenia i blokada zapisu po stronie repozytorium, żeby usunięcie danych nie było możliwe przez określony czas.
Programów maszyn i parametrów procesu trzymanych w aplikacji producenta, konfiguracji przełączników i zapory, kluczy podpisujących ze stacji administratora oraz repozytoriów kodu leżących wyłącznie u dostawcy chmurowego. Każda z tych rzeczy potrafi przedłużyć powrót o dni, choć zajmuje mniej miejsca niż jeden folder ze zdjęciami.
Konsola odcina rozpoznane maszyny automatycznie i to działa bez przerwy. Pierwsze decyzje po Waszej stronie opisujemy w krótkiej karcie: kogo zawiadomić i czego nie wyłączać. Inżynier prowadzi sprawę w dni robocze między 8:00 a 18:00, a gotowość poza tymi godzinami jest osobno płatna.
Tak i zwykle właśnie od tego zaczynamy, bo najkrótsza droga do pierwszego wyrobu prowadzi przez system nadzoru, programy maszyn i wydruk etykiet. Poczta oraz dokumenty wracają w drugiej kolejności. Kolejność ustalamy wcześniej i zapisujemy, żeby nikt nie improwizował w dniu zdarzenia.
Przestrzeń rozliczamy po cenie zakupu u operatora, więc rachunek zależy od objętości danych i od tego, jak długo trzymamy starsze punkty. Nasza stawka pokrywa pracę, nie miejsce na dysku. Przed startem podajemy wyliczenie na rok, żeby nie było niespodzianki w trzecim miesiącu.
Najczęściej nie. Nowego sprzętu wymaga zwykle tylko samo repozytorium, jeżeli kopie leżą dziś na tej samej maszynie co dane. Reguły systemowe, uprawnienia, dostęp zdalny i zadania kopiowania przestawiamy na tym, co już macie, i mówimy wprost, co trzeba dokupić.
Nie, to zostaje po stronie Waszej firmy, bo są to oświadczenia zarządu. My przygotowujemy opis techniczny zdarzenia: kiedy się zaczęło, którędy nastąpiło wejście, co zostało dotknięte i co przywrócono. Ten dokument jest podstawą i do zgłoszenia, i do rozmowy z kontrahentami.
Obsługa IT w mieście Zielona Góra
Do klientów w mieście Zielona Góra dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Zielona Góra
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Zielona Góra
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Wdrożenie sieci Cisco Zielona Góra
Budujemy sieć na sprzęcie Cisco tam, gdzie wymaga tego odbiorca albo ubezpieczyciel: uwierzytelnianie portu, rozdzielone strefy, logi z zapisem zdarzeń i sprzęt z aktywnym wsparciem producenta. Konfigurację przygotowujemy przed przyjazdem. Robocizna dla jednej lokalizacji zaczyna się od 6 500 zł netto.
Zobacz usługęAdministracja serwerami Zielona Góra
Prowadzimy serwery zielonogórskich producentów i firm usługowych tak, żeby żadna zmiana nie trafiła w środek zlecenia. Kalendarz prac układamy z grafiku zmian, nie z terminarza łatek producenta. Biuro mamy przy Objazdowej 35A, a stawka wynosi 250 zł netto miesięcznie za maszynę, tak samo jak w reszcie kraju.
Zobacz usługęKonfiguracja MikroTik Zielona Góra
Ustawiamy router MikroTik od brzegu sieci po tunele dla techników w terenie. Najczęściej trafia do nas urządzenie skonfigurowane kiedyś z poradnika, na którym przez lata dokładano kolejne reguły. Praca nad jednym routerem zaczyna się od 1 000 zł netto i mieści się zwykle w pół dnia.
Zobacz usługę