- usługi
- Disaster Recovery Zielona Góra
Co obejmuje disaster Recovery Zielona Góra?
Plan powstaje wokół jednego pytania: co zostaje, gdy adres przestaje być dostępny. Poniżej sześć części usługi prowadzonej w Zielonej Górze: mapa zasobów, wymagany czas powrotu dla każdego systemu, kolejność uruchamiania, ścieżka zdobycia sprzętu, próba scenariusza z pomiarem czasu oraz przegląd po każdej zmianie środowiska.
- 01
Mapa zasobów wewnątrz i na zewnątrz
Spis, w którym przy każdej pozycji stoi adres, a nie nazwa systemu i przymiotnik.
- 02
Czas powrotu ustalony per system
Osobna liczba dla produkcji, sprzedaży i poczty, bo nie wszystko musi wstać jednocześnie.
- 03
Kolejność uruchamiania na kartce
Logowanie, potem system, z którego firma żyje, potem reszta, z osobą przy każdym kroku.
- 04
Policzona ścieżka po sprzęt
Model, dostawca i realny termin dostawy wpisane przed awarią, nie szukane w jej trakcie.
- 05
Próba z zegarkiem w ręku
Przechodzimy scenariusz z Waszym zespołem i notujemy każde miejsce, w którym nikt nie wie.
- 06
Przegląd po zmianie środowiska
Nowy host, zmiana operatora łącza albo przeprowadzka uruchamiają aktualizację dokumentu.
Ile kosztuje disaster Recovery Zielona Góra w mieście Zielona Góra?
Utrzymanie planu dla firmy z jedną lokalizacją zaczyna się od 500 zł netto miesięcznie i obejmuje przeglądy, ćwiczenie scenariusza oraz raport z wnioskami i terminami. Stawka jest krajowa i nie zależy od miasta. Same kopie rozlicza usługa backupu, a środowisko zapasowe do szybkiego przełączenia wyceniamy po ustaleniu wymaganego czasu powrotu.
Tyle kosztuje: plan, przeglądy i ćwiczenia dla zielonogórskiej firmy z jedną lokalizacją produkcyjną lub biurową.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co plan mówi o geografii, czego nie powie żadna konsola
Konsola backupu wie, że dane istnieją, i potrafi podać ich rozmiar. Nie wie, że host, na którym miałyby wstać, stoi w tym samym pomieszczeniu co spalona rozdzielnica, ani że rejestr licencji leży w szafie, do której nie ma dostępu. Plan odtworzenia jest dokumentem, który dokłada do każdego zasobu jedną informację: gdzie on fizycznie jest.
Dopiero po jej dopisaniu widać, ile z firmy mieści się pod jednym adresem. W zielonogórskich zakładach i biurach odpowiedź zwykle brzmi: prawie wszystko. Hala, serwerownia obok pomieszczenia technicznego, kopia w drugim pokoju, ludzie przy biurkach na tym samym piętrze. Dopisanie adresów zamienia listę systemów w mapę ryzyka i to jest pierwsza wartość tej usługi, jeszcze przed jakimkolwiek ćwiczeniem.
Które zasoby są w budynku, a które poza nim
Poniżej zestawienie, które sporządzamy dla każdej firmy i które wisi na pierwszej stronie dokumentu. Ostatnia kolumna nie jest obietnicą, tylko wynikiem decyzji podjętych zawczasu.
| Zasób | Gdzie leży na co dzień | Stan po utracie adresu | Kiedy wraca |
|---|---|---|---|
| Dane produkcyjne | host w Waszej serwerowni | przepadają razem z hostem | tylko z kopii |
| Repozytorium lokalne | drugie pomieszczenie w tym samym budynku | dzieli los budynku | nie wraca |
| Wersja w centrum danych | poza Waszym adresem | nietknięta | godziny, zależnie od łącza |
| Sprzęt, na którym to wstaje | serwerownia | do kupienia albo wynajęcia | termin dostawy z planu |
| Logowanie i konta | kontroler w budynku | odtwarzane jako pierwsze | zwykle w pierwszej godzinie |
| Miejsce pracy dla zespołu | biuro pod tym samym adresem | niedostępne | od razu, jeśli wskazane wcześniej |
| Dostępy, licencje, numery umów | u jednej osoby lub w szafie | nieczytelne bez rejestru | od razu, jeśli rejestr jest na zewnątrz |
Cztery wiersze mają w trzeciej kolumnie wpis, który oznacza zero. Trzy z nich da się przenieść na drugą stronę tabeli jednym postanowieniem, bez kupowania czegokolwiek: rejestr dostępów, wskazane miejsce pracy i decyzja o tym, gdzie kupujecie sprzęt. To najtańsza część planu i jednocześnie ta, która najbardziej skraca powrót.
Ile trwa zdobycie sprzętu, gdy nikt nie trzyma go w mieście
Mówimy o tym otwarcie, bo od tej liczby zależy cały harmonogram. W Zielonej Górze nie prowadzimy magazynu części zamiennych i nie mamy tu inżyniera pełniącego całodobowy dyżur pod adresem. Host zastępczy pojawia się więc w terminie, który wynika z dostępności u dystrybutora, a nie z naszej deklaracji.
Konsekwencja jest prosta i uczciwa. Jeżeli akceptujecie powrót w ciągu doby albo dwóch, wystarczy wpisany do planu model, kontakt do dwóch dostawców i decyzja, kto składa zamówienie. Jeżeli potrzebujecie kilku godzin, sprzęt musi stać u Was od początku, kupiony wcześniej, i to jest wydatek, a nie zapis w dokumencie. Jeżeli mówimy o godzinie, rozmawiamy już o gotowej replice środowiska. Każdy z tych trzech poziomów kosztuje inaczej i wybieracie go, znając cenę, a nie po awarii.
Co zatrzymuje zakład, a co tylko utrudnia pracę
W firmie produkującej elektronikę pierwszą ofiarą przestoju nie jest poczta, tylko to, co steruje montażem i testem. Stacja z oprogramowaniem programatora, serwer z recepturami i plikami produkcyjnymi, system magazynowy wydający komponenty na linię. Trzy godziny bez nich znaczą przesunięcie serii, kary z umowy i przestój ludzi, którzy przyszli na zmianę.
Poczta i pliki działów są w tym samym zakładzie kłopotem, ale nie zatrzymują przychodu. Dlatego w planie mają inny czas powrotu i inne miejsce w kolejce. W firmie usługowej ta hierarchia wygląda odwrotnie, bo tam praca dzieje się w skrzynce i w bazie zleceń. W spółce projektowej z parku technologicznego w Nowym Kisielinie najwyżej stoją zwykle repozytoria i środowiska testowe, o których w klasycznym planie ciągłości nikt nie pamięta.
Ta hierarchia jest decyzją zarządu i pytamy o nią wprost, zamiast zakładać ją za Was. Bez niej plan traktuje wszystko jednakowo, czyli tak samo źle.
Jak wygląda próba i po co ją prowadzić na miejscu
Próba przy stole trwa około trzech godzin i prowadzimy ją w Waszej sali, w terminie umówionym z wyprzedzeniem. Rozdajemy role, podajemy scenariusz i idziemy przez pierwszą dobę godzina po godzinie, bez dotykania produkcji. Notujemy każde zdanie zaczynające się od słowa „chyba”, bo każde z nich jest luką w dokumencie.
Raz w roku dokładamy próbę techniczną: uruchamiamy systemy z kopii w środowisku odciętym od sieci i mierzymy czas każdego kroku osobno. Efektem bywa zmiana harmonogramu kopii, przeniesienie jednego zasobu do wyższej kategorii albo decyzja o zakupie maszyny, którą wcześniej uznawano za zbędną. Ta trzecia sytuacja jest najbardziej wartościowa, bo wynika z pomiaru, a nie z rozmowy.
Kiedy odradzamy tę usługę
Gdy firma nie ma jeszcze sprawdzonych kopii. Plan oparty na backupie, którego nikt nigdy nie odtworzył, wygląda porządnie i zawodzi w jedynym momencie, w którym miał zadziałać. Wtedy zaczynamy od prowadzenia kopii, a plan dokładamy po pierwszym udanym teście odtworzenia.
Odradzamy też firmom, które szukają dokumentu na potrzeby jednego audytu. Segregator bez ćwiczeń nie przechodzi rozmowy z audytorem i nie pomaga w awarii, więc jest podwójnie zmarnowanym wydatkiem.
Co mieści się w stawce
Plan, jego przeglądy, ćwiczenie i raport. Osobno rozliczamy same kopie oraz wdrożenia narzędzi, którymi je prowadzimy: Veeam i Proxmox Backup Server. Osobno wyceniamy też środowisko zapasowe i warstwę taśmową, opisaną przy backupie LTO.
Stan wyjściowy pokazuje audyt IT, bieżącą opiekę nad infrastrukturą prowadzi obsługa informatyczna firm, a rząd wielkości kosztu policzycie w kalkulatorze. Zakres planu ustalamy na pierwszym spotkaniu, umówionym przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Kopia odpowiada na pytanie, czy dane istnieją. Plan odpowiada na pytanie, na czym je uruchomicie, w jakiej kolejności i kto podejmuje decyzje po drodze. Firma z kompletnym backupem i bez planu spędza pierwsze godziny na ustalaniu, kto ma hasło do konsoli, zamiast na odtwarzaniu.
Tyle, ile wynosi termin dostawy u dystrybutora, i dlatego wpisujemy go do planu przed awarią. Nie prowadzimy tu magazynu części, więc nie obiecujemy hosta przywiezionego tego samego popołudnia. Firma, która potrzebuje krótszego czasu, kupuje sprzęt zawczasu i trzyma go u siebie, a my wpisujemy go do dokumentu.
Prawie zawsze logowanie i usługa katalogowa, bo bez nich nie działa nic innego. Zaraz za nimi ten system, którego przestój natychmiast kosztuje: w zakładzie sterowanie produkcją, w firmie usługowej baza zleceń. Kolejność ustalamy z zarządem, nie z informatykiem, bo to decyzja o pieniądzach.
Wtedy liczy się wyłącznie to, co jest poza nim: kopia w centrum danych, rejestr dostępów trzymany poza siedzibą firmy i wcześniej wskazane miejsce, z którego zespół pracuje. Ten wariant ćwiczymy przynajmniej raz, bo wychodzi w nim najwięcej braków, których nie widać przy scenariuszu sprzętowym.
Ogłasza ją osoba wskazana w planie po Waszej stronie, bo to decyzja biznesowa. Monitoring pracuje bez przerwy i zdarzenie zostanie zapisane, ale inżynier ocenia zgłoszenia w godzinach helpdesku, od poniedziałku do piątku między 8:00 a 18:00. Gotowość poza tym oknem kupujecie osobno.
Zwykle nie i mówimy o tym od razu. Firmie pracującej w całości w chmurze wystarczy porządny backup, lista kontaktów i ustalona osoba decyzyjna. Pełna usługa zaczyna się opłacać tam, gdzie godzina przestoju kosztuje więcej niż miesiąc opieki nad środowiskiem.
Raport z czasem każdego kroku, lista poprawek z terminami i wskazanie pozycji, które trzeba wynieść poza budynek. Przy audycie NIS 2 albo ISO 22301 właśnie te raporty są dowodem, że plan działa, a nie że istnieje w wersji elektronicznej.
Obsługa IT w mieście Zielona Góra
Do klientów w mieście Zielona Góra dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Zielona Góra
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Zielona Góra
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Proxmox czy VMware Zielona Góra
O wyborze platformy w zielonogórskich firmach nie rozstrzyga tabela funkcji, tylko odpowiedź na pytanie, kto to potem utrzyma. Zestawiamy oba warianty z kosztem odnowienia licencji i z realnym składem zespołu. Utrzymanie maszyny kosztuje u nas 250 zł netto miesięcznie na obu platformach.
Zobacz usługęCertyfikaty SSL i szyfrowanie Zielona Góra
Wygasły certyfikat na stronie widać natychmiast. Wygasły certyfikat na integracji z systemem odbiorcy nie daje żadnego komunikatu, tylko po cichu zatrzymuje wymianę zamówień. Pilnujemy dat we wszystkich takich miejscach i szyfrujemy dyski razem z obsługą kluczy odzyskiwania. Od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęFirewall dla firmy Zielona Góra
Ustawiamy brzeg sieci zakładu tak, żeby dało się odpowiedzieć na jedno pytanie: co i dokąd wychodzi z Waszej hali. Reguły w obie strony, publikacja usług bez wystawiania serwera, dostęp dla firm serwisowych i zapis zdarzeń. Wdrożenie w jednej lokalizacji zaczyna się od 2 900 zł netto, bez sprzętu.
Zobacz usługę