- usługi
- NIS 2 dla firm Olsztyn
Co obejmuje NIS 2 dla firm Olsztyn?
Projekt ma cztery części. Ustalenie, czy i w jakim charakterze podlegacie przepisom. Przegląd stanu wobec wymaganego katalogu środków. Procedura zgłaszania zdarzeń z wyznaczonymi zastępstwami na cały rok. Zestaw dowodów, które da się okazać. Wynikiem jest raport z planem, a nie opinia prawna.
- 01
Kwalifikacja rozstrzygnięta na papierze
Sektor z załączników zestawiamy z wielkością firmy i strukturą właścicielską, a wynik zapisujemy z datą i uzasadnieniem.
- 02
Przegląd wobec wymaganego katalogu środków
Analiza ryzyka, obsługa incydentów, ciągłość działania, łańcuch dostaw i szkolenia, każdy obszar ze stanem faktycznym.
- 03
Ścieżka zgłoszenia z obsadą na dwanaście miesięcy
Wskazujemy osobę kwalifikującą zdarzenie i jej zastępstwo na miesiące, w których zmienia się połowa załogi.
- 04
Ćwiczenie na scenariuszu z pełnego obłożenia
Próbę prowadzimy na sytuacji z lipcowej niedzieli, bo to najtrudniejszy moment na podjęcie decyzji o zgłoszeniu.
- 05
Wymagania wobec dostawców na piśmie
Dostawca systemu rezerwacyjnego, integrator i firma serwisowa dostają zapisy w umowie, bo są częścią Waszej zgodności.
- 06
Dowody prowadzone na bieżąco
Rejestry, zapisy zdarzeń i protokoły przeglądów układamy tak, żeby dało się je pokazać po roku bez odtwarzania z pamięci.
Ile kosztuje NIS 2 dla firm Olsztyn w mieście Olsztyn?
Analiza braków wraz z planem wdrożenia dla firmy do pięćdziesięciu stanowisk zaczyna się od 5 900 zł netto jednorazowo. W kwocie mieści się kwalifikacja podmiotu, przegląd jednej lokalizacji, raport oraz jego omówienie z zarządem. Kolejne obiekty, wdrożenie zaleceń, sprzęt i licencje rozliczamy osobno, dopiero na podstawie raportu.
Tyle kosztuje: analiza braków i plan wdrożenia, firma do 50 stanowisk.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Kto na Warmii podlega tym przepisom, a kto tylko tak sądzi?
Rozmowa zaczyna się zwykle od maila od dużego kontrahenta i od przekonania, że skoro pyta, to znaczy, że firma podlega. Bywa odwrotnie. Załączniki wymieniają konkretne sektory, a wśród nich energetykę, wodę pitną, ścieki, gospodarowanie odpadami, transport, infrastrukturę cyfrową oraz produkcję, przetwarzanie i dystrybucję żywności. Prowadzenie ośrodka wypoczynkowego czy hotelu w żadnym z tych punktów nie występuje.
Na Warmii i Mazurach oznacza to podział, który przebiega w poprzek lokalnej gospodarki. Mleczarnia, zakład przetwórstwa ryb, piekarnia dostarczająca do sieci handlowych i gminna spółka wodociągowa mają realny powód, żeby sprawdzić swoją kwalifikację. Obiekt turystyczny zwykle nie, chyba że działa w grupie z takim podmiotem albo sam prowadzi ujęcie wody i oczyszczalnię obsługującą nie tylko siebie.
Rozstrzygamy to w pierwszym tygodniu i na dokumentach, a nie na deklaracji. Bywa, że praca kończy się właśnie wtedy, krótkim pismem z uzasadnieniem, i to jest uczciwszy wynik niż projekt sprzedany firmie, której przepisy nie dotyczą. Firmy, które przy okazji chcą uporządkować bezpieczeństwo bez związku z nadzorem, kierujemy do audytu bezpieczeństwa IT.
Jak wyglądają terminy, gdy zdarzenie wypada w niedzielę w sierpniu?
| Etap | Termin | Kto to wykonuje w firmie sezonowej | Co zwykle blokuje |
|---|---|---|---|
| Wykrycie i pierwsza ocena | natychmiast | kierownik zmiany na miejscu | brak progu, po którym wolno kogoś obudzić |
| Wczesne ostrzeżenie | doba od wykrycia | osoba kwalifikująca albo zastępca | nieaktualny numer i urlop jedynej osoby wskazanej |
| Zgłoszenie właściwe | trzy doby | osoba kwalifikująca z inżynierem | brak ustaleń technicznych, bo nikt nie zbierał zapisów |
| Informacja dla odbiorców | bez zwłoki | zarząd | brak gotowej treści i listy adresatów |
| Raport końcowy | miesiąc | zarząd i wykonawca techniczny | wnioski spisane po fakcie, z pamięci |
| Wnioski do procedury | po zamknięciu | osoba kwalifikująca | sezon trwa, więc nikt do tego nie wraca |
Kolumna czwarta jest w tej tabeli najważniejsza, bo pokazuje, że terminy same w sobie nie są trudne. Trudna jest pierwsza godzina, w której ktoś musi zdecydować, że to już jest zdarzenie, a nie zwykła awaria, i że wolno zadzwonić do właściciela w środku niedzieli. Bez zapisanego progu ta decyzja nie zapada, a doba mija.
Kto kwalifikuje zdarzenie, skoro zimą w biurze są trzy osoby?
Firma pracująca sezonowo ma dwa zupełnie różne stany obsady i przepis nie przewiduje dla nich osobnych zasad. Latem na miejscu jest kilkadziesiąt osób, z czego większość na umowach kończących się we wrześniu. Zimą zostaje właściciel, księgowość i ktoś od utrzymania, a systemy pracują dalej, przyjmują rezerwacje na następny sezon i przechowują dane z poprzedniego.
Procedura, którą piszemy, wskazuje więc nie jedną osobę, tylko obsadę na cały rok. Kto kwalifikuje zdarzenie w lipcu, kto w listopadzie, kto w czasie urlopu tej pierwszej osoby. Do listy dopisujemy kierownika zmiany, bo w obiekcie otwartym całą dobę to on pierwszy zobaczy, że coś się dzieje, i to on ma przycisk w postaci numeru telefonu.
Do tego dochodzi próg, czyli zdanie mówiące, kiedy wolno obudzić właściciela. Brzmi banalnie, a w praktyce rozstrzyga wszystko, bo ludzie nie dzwonią nocą z obawy przed reakcją. Zapisujemy go przykładami z Waszej firmy: nie działa system rezerwacyjny, pliki mają zmienione nazwy, ktoś obcy wysłał wiadomość z Waszego adresu. Sama technika reagowania to osobna warstwa, opisana w ochronie przed ransomware.
Co przepisy zmieniają w rozmowach z dostawcami?
Więcej, niż się spodziewa większość firm, bo bezpieczeństwo łańcucha dostaw jest jednym z wymaganych obszarów, a nie dodatkiem. Zakład na Warmii pracuje zwykle z kilkoma dostawcami, którzy mają dostęp do jego systemów: integrator systemu produkcyjnego albo rezerwacyjnego, serwis maszyn ze zdalnym wejściem do sterowników, firma prowadząca stronę i firma rozliczająca płatności.
Każde z tych połączeń jest drogą do środka i każde powinno mieć zapisane warunki: kto ma dostęp, na jakich zasadach, w jakim oknie, jak zgłasza własne zdarzenie i w jakim czasie. Praktyka pokazuje, że dostęp serwisowy ustawiony przy uruchomieniu maszyny działa potem latami, otwarty na okrągło, i nikt w firmie nie pamięta, że istnieje.
Drugą stroną tej samej rozmowy jest to, o co pyta Was odbiorca. Sieć handlowa albo duży klient instytucjonalny przenosi wymagania w dół umową, więc odpowiadanie na jego ankietę staje się warunkiem sprzedaży, niezależnie od tego, czy podlegacie nadzorowi. Dokumenty powstające w tym projekcie służą w obu sytuacjach.
Od czego zaczynamy, gdy nie ma spisu ani dokumentacji?
Od spisu i tak zaczyna większość projektów, więc nie jest to powód do wstydu. Bez wykazu systemów, danych i połączeń nie da się wykazać niczego, bo każde zdanie o zabezpieczeniach dotyczyłoby czegoś nienazwanego. Przy jednej lokalizacji zajmuje to kilka dni i zostaje w firmie na lata, przydając się przy każdej kolejnej inwestycji.
Potem układamy analizę ryzyka, ale w postaci użytecznej, czyli krótkiej listy zdarzeń, które w tej konkretnej firmie mogą się wydarzyć, z oceną skutku dla sprzedaży i produkcji. Dokument opisujący ryzyka teoretyczne robi wrażenie na nikim i nie pomaga przy żadnej decyzji o wydatku.
Na końcu powstaje plan z terminami dopasowanymi do rytmu firmy. Zmiany wymagające przerwy idą na jesień i zimę, prace możliwe bez zatrzymania systemów w dowolnym momencie. Terminarz, który każe przebudować sieć w lipcu, nie zostanie wykonany i obie strony wiedzą o tym przy podpisywaniu.
Gdzie kończy się nasza część tego projektu?
Rejestracji podmiotu dokonuje zarząd, bo jest to oświadczenie, a nie czynność techniczna. Wykładnia przepisów i ewentualne postępowanie należą do kancelarii, której dostarczamy ustalony stan faktyczny. Przy kwalifikacji budzącej wątpliwości mówimy o tym wprost i proponujemy potwierdzenie u prawnika, zamiast rozstrzygać samemu.
Nie piszemy dokumentów opisujących rzeczy, których w firmie nie ma. Polityka mówiąca o comiesięcznych testach, których nikt nie wykonuje, przy kontroli działa przeciwko Wam, dlatego każdy dokument powstaje po uruchomieniu tego, co opisuje. Wymagane warstwy techniczne utrzymujemy dalej jako bezpieczeństwo IT dla firm, a wymóg drugiego składnika zamyka logowanie wieloskładnikowe. Rozmowę o zakresie umawiacie przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Sama działalność noclegowa nie figuruje w załącznikach, więc zwykle nie. Sprawa zmienia się, gdy w tej samej grupie działa zakład przetwórstwa żywności, spółka komunalna albo firma transportowa, bo wtedy liczy się sektor tego podmiotu i powiązania kapitałowe. Rozstrzygamy to na dokumentach w pierwszym tygodniu.
To dziś częstszy powód takich projektów niż sam nadzór. Duży kontrahent przenosi wymagania na dostawców przez umowę i ankietę, więc odpowiedzieć trzeba niezależnie od zakresu ustawowego. Robimy wtedy węższą wersję pracy, nastawioną na te pytania, i nie sprzedajemy pełnego projektu firmie, która go nie potrzebuje.
Osoba wskazana w procedurze albo jej zastępca, a lista ta ma pokrywać wszystkie dwanaście miesięcy, łącznie z urlopami i okresem świątecznym. W obiekcie sezonowym dopisujemy do niej kierownika zmiany, bo w niedzielę w sierpniu to on jest jedyną osobą decyzyjną obecną na miejscu.
Nie, tylko zdarzenie o poważnym skutku dla świadczonych usług. Awaria klimatyzacji w serwerowni, po której wszystko wróciło w kwadrans, nie jest incydentem podlegającym zgłoszeniu, a zaszyfrowanie serwera bazy jest. Granicę opisujemy w procedurze przykładami z Waszej firmy, bo definicja ogólna nie pomaga o drugiej w nocy.
Przez zastępstwa wpisane imiennie i przez procedurę, która mieści się na jednej stronie. Im mniejsza obsada, tym prostsza musi być ścieżka: kto dzwoni, pod jaki numer, co zapisuje i kto podejmuje decyzję. Rozbudowany dokument w firmie z trzema osobami w biurze nie zadziała ani razu.
Przy jednej lokalizacji i pięćdziesięciu stanowiskach zwykle trzy do czterech tygodni, z czego większość zajmuje zbieranie stanu faktycznego, a nie samo pisanie. Wdrożenie zaleceń trwa dłużej i rozkłada się na miesiące, bo część zmian wymaga przerw, których w sezonie nikt nie da.
Nie, bo taki dokument dla tej dyrektywy nie istnieje i nikt nie ma prawa go wystawiać. Dostajecie raport, plan i dowody, którymi odpowiada się organowi nadzoru oraz odbiorcy. Certyfikat ISO/IEC 27001 to zupełnie osobna ścieżka, prowadzona przez akredytowaną jednostkę certyfikującą.
Obsługa IT w mieście Olsztyn
Do klientów w mieście Olsztyn dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Olsztyn pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Olsztyn
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Olsztyn
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Dokumentacja ISO 27001 Olsztyn
Piszemy komplet dokumentów systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji pod firmę, w której część zespołu pracuje jeden sezon. Procedura ma zadziałać u osoby przyjętej w maju, nie tylko u kierownika ze stażem. Komplet dla firmy do pięćdziesięciu osób zaczyna się od 9 900 zł netto.
Zobacz usługęProjekt sieci w hali produkcyjnej Olsztyn
W warmińskim zakładzie drzewnym sieć obsługuje trzy różne światy naraz, halę z pyłem, suszarnie i plac, którego układ zmienia się z każdą dostawą. Projektujemy je razem, z pokryciem liczonym od stałych masztów, a nie od stosów tarcicy. Projekt jednej hali od 4 900 zł netto, montaż osobno.
Zobacz usługęChmura hybrydowa Olsztyn
Obiekt kilka kilometrów za Olsztynem wisi zwykle na jednym łączu, a recepcja musi zameldować gościa także wtedy, gdy to łącze milczy. Zostawiamy na miejscu dokładnie tyle, ile potrzeba na taką dobę, resztę prowadzimy u dostawcy. Oba końce kosztują od 840 zł netto miesięcznie, czyli subskrypcja plus jeden serwer.
Zobacz usługę