- usługi
- Audyt bezpieczeństwa IT Olsztyn
Co obejmuje audyt bezpieczeństwa IT Olsztyn?
Badanie ma dwie części. Zdalną prowadzimy tygodniami wcześniej: konta, uprawnienia, poczta, kopie i wszystko, co wystawione do internetu. Wyjazdowa mieści się w jednym dniu i obejmuje obchód budynków, szaf, punktów zewnętrznych oraz stanowisk recepcji. Poniżej sześć obszarów w kolejności, w jakiej je przechodzimy.
- 01
Przegląd zdalny przed wyjazdem
Konta, uprawnienia, pocztę i kopie sprawdzamy wcześniej, żeby dzień na miejscu zszedł na to, czego przez sieć nie widać.
- 02
Obchód wszystkich budynków na działce
Szafy, punkty zewnętrzne i trasy między obiektami oglądamy jednego dnia, bo drugi przyjazd oznacza kolejny umówiony termin.
- 03
Rozdział sieci gości od recepcji
Sprawdzamy, czy z Wi-Fi udostępnionego gościom da się dosięgnąć kasy, terminala płatniczego albo serwera obiektu.
- 04
Przegląd kont po zeszłym sezonie
Wypisujemy konta, które nie wygasły po zakończeniu umów sezonowych, razem z tym, do czego wciąż dają dostęp.
- 05
Kartoteki gości i czas przechowywania
Ustalamy, gdzie leżą dokumenty meldunkowe i skany, kto ma do nich wgląd i po jakim czasie znikają.
- 06
Raport uszeregowany pod datę otwarcia
Naprawy dzielimy na te do zamknięcia przed sezonem i te, które spokojnie poczekają do jesieni.
Ile kosztuje audyt bezpieczeństwa IT Olsztyn w mieście Olsztyn?
Badanie obiektu do dwudziestu stanowisk z jednym serwerem zaczyna się od 3 500 zł netto jednorazowo. W kwocie mieści się przegląd zdalny, dzień pracy na Warmii, raport oraz jego omówienie. Każdy kolejny budynek z własną szafą i każdy dodatkowy serwer liczymy osobno, bo wydłużają obchód. Naprawy wyceniamy dopiero na podstawie raportu.
Tyle kosztuje: mała firma do 20 stanowisk.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Kiedy obiekt pracujący sezonowo da się w ogóle zbadać?
Poza obłożeniem i to nie jest wymówka, tylko warunek rzetelności. Audyt polega na zadawaniu pytań ludziom, którzy przy tym pracują, i na wchodzeniu tam, gdzie na co dzień nikt nie wchodzi. W lipcu recepcja nie ma dwudziestu minut na rozmowę o kontach, a klucz do pomieszczenia technicznego jest akurat u kogoś, kto wrócił z niego godzinę temu i pojechał do drugiego budynku.
Warmińskie obiekty mają za to dwa okna, w których wszystko jest łatwe. Kwiecień, kiedy pracują już ludzie odpowiedzialni za przygotowanie sezonu, a gości jeszcze nie ma. I październik, kiedy każdy pamięta, co się w szczycie zacięło, a pamięć taka bywa cenniejsza od połowy naszych pytań. Wybór między tymi terminami zależy od tego, czy zależy Wam bardziej na poprawkach przed otwarciem, czy na spisaniu wniosków z sezonu, który właśnie minął.
Co sprawdzamy przez sieć, a po co ktoś ma jechać na Warmię?
| Obszar | Zdalnie | Na miejscu | Dlaczego akurat tak |
|---|---|---|---|
| Konta i uprawnienia | tak | nie | wszystko widać w katalogu tożsamości i w panelach usług |
| Poczta i domena | tak | nie | rekordy domeny i reguły sprawdza się z dowolnego miejsca |
| Kopie zapasowe | tak | częściowo | zadania widać zdalnie, nośnik w szafie trzeba zobaczyć |
| Urządzenia brzegowe | tak | tak | konfiguracja przez sieć, ale co wpięte w porty, tylko okiem |
| Sieć dla gości | częściowo | tak | rozdział potwierdza dopiero test z urządzenia w obiekcie |
| Szafy i okablowanie | nie | tak | nie ma zdalnego sposobu na sprawdzenie, co dokąd biegnie |
| Punkty zewnętrzne | nie | tak | montaż, zasilanie i dostępność dla osób postronnych |
Kolumna trzecia decyduje o kształcie usługi. Rzeczy wymagających obecności jest mniej niż połowa, ale są to akurat te, w których najczęściej znajdujemy niespodzianki: przełącznik postawiony na podłodze w kotłowni, kabel biegnący z recepcji do budynku obok wzdłuż płotu, punkt dostępowy przykręcony do słupka na wysokości metra. Zdalnie nie ma sposobu, żeby o tym wiedzieć, bo w żadnej dokumentacji tego nie ma.
Dlaczego obchód zaczynamy od miejsca, w którym gość podaje kartę?
Bo w recepcji zbiega się wszystko, co w takim obiekcie warto chronić, i w tym samym pomieszczeniu wisi zwykle punkt dostępowy nadający sieć dla gości. Na jednym blacie stoi komputer z systemem rezerwacyjnym, terminal płatniczy, drukarka i rejestr kluczy, a wszystko to trzeba obsłużyć jedną ręką w trzy minuty, bo za gościem stoi kolejka.
Test jest prosty i wykonujemy go zawsze. Łączymy się z siecią udostępnianą gościom i sprawdzamy, co z niej widać. W dobrze poukładanym obiekcie widać internet i nic więcej. W obiekcie, w którym ktoś kiedyś dołożył kolejny router, żeby zasięg sięgnął do domków, widać zwykle dysk sieciowy, drukarkę i panel logowania urządzenia brzegowego z fabrycznym hasłem.
Osobno oglądamy terminal płatniczy i jego drogę do świata. Nie po to, żeby grzebać w rozliczeniach, tylko żeby ustalić, czy ruch płatniczy idzie oddzielnie od reszty. Więcej o tym rozdziale mówi bezpieczeństwo IT dla firm.
Co zostaje w systemach po ekipie, która pracowała cztery miesiące?
Konta i to jest najczęstsze ustalenie z tego badania. Osoba przychodzi w czerwcu, dostaje dostęp do systemu rezerwacyjnego, do poczty i do dysku, w połowie sierpnia ktoś dopisuje jej uprawnienie potrzebne na jeden dzień, a we wrześniu zdaje klucze i wyjeżdża. Konto zostaje, bo nikt nie miał zadania, żeby je zamknąć.
Po trzech sezonach lista czynnych kont bywa dwa razy dłuższa od listy ludzi. Każde z nich ma hasło, które gdzieś kiedyś zostało zapisane, a część ma dostęp do kartotek gości. Wypisujemy je wszystkie z datą ostatniego logowania, bo dopiero taka lista przekonuje, że to nie jest problem teoretyczny.
Przy okazji sprawdzamy, gdzie w ogóle leżą dokumenty meldunkowe, skany dowodów zbierane przy grupach i formularze zgód. Zwykle w kilku miejscach naraz: w systemie, w folderze na dysku i w skrzynce recepcji. Uporządkowanie dostępów do nich opisuje logowanie wieloskładnikowe.
Jak wygląda raport, gdy poprawki mają zdążyć przed otwarciem?
Ma dwie listy, a nie jedną. Pierwsza to rzeczy, które muszą być zrobione przed sezonem, bo w trakcie nie da się ich ruszyć albo ich brak grozi zatrzymaniem sprzedaży. Druga to prace, które spokojnie poczekają do listopada i będą wtedy tańsze, bo nikt nie będzie pracował w pośpiechu.
Przy każdej pozycji stoi ustalenie, ryzyko, proponowana naprawa i to, czy wymaga wydatku, czy tylko zmiany ustawienia. Rzeczy z drugiej grupy jest zwykle więcej, niż się spodziewacie, i to jest dobra wiadomość: wyłączony fabryczny dostęp, poprawiona reguła i wygaszone konto nie kosztują nic poza czasem.
Raport omawiamy na spotkaniu, także zdalnie, bo dokument przeczytany bez rozmowy zostaje w skrzynce. Gdy z ustaleń wychodzi, że firma podlega przepisom sektorowym, mówimy o tym osobno i pokazujemy, co z tego wynika, w ramach NIS 2.
Czego w tym badaniu nie robimy?
Nie prowadzimy testów penetracyjnych ani prób łamania zabezpieczeń, bo to osobna usługa o innym zakresie i innej umowie. Nie badamy wnętrza cudzych aplikacji, w tym systemu rezerwacyjnego i paneli portali, bo dostawca nie dał na to zgody, a my o nią nie występujemy w Waszym imieniu.
Nie oceniamy pracy poprzedniego wykonawcy i nie piszemy zdań o tym, kto co zaniedbał. Raport opisuje stan na dzień badania, bo tylko taki dokument da się komukolwiek pokazać bez komentarza. Nie wystawiamy też żadnego zaświadczenia o zgodności, ponieważ takie potwierdzenie wydaje wyłącznie akredytowana jednostka certyfikująca. Zakres i termin ustalamy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Najlepiej w kwietniu albo w październiku. Wiosną zostaje jeszcze czas na poprawki przed otwarciem, jesienią pamięć o tym, co się zacięło w szczycie, jest świeża. W lipcu badania nie prowadzimy, bo obchód wymaga wejścia do recepcji i do szaf, a tam wtedy po prostu nie ma na to miejsca.
Większość tak, ale nie całość. Zdalnie sprawdzimy konta, pocztę, kopie i konfiguracje urządzeń, natomiast nie zobaczymy, co jest fizycznie wpięte w szafę w budynku gospodarczym ani czy punkt zewnętrzny wisi w zasięgu ręki. Dlatego jeden dzień na miejscu jest częścią tej usługi, a nie dodatkiem do niej.
Podłączamy się do niej jak zwykły gość i próbujemy zobaczyć resztę. Jeżeli z telefonu w pokoju widać panel urządzenia brzegowego, dysk sieciowy albo komputer recepcji, rozdziału nie ma, choćby sieć nazywała się inaczej i miała własne hasło. Ten test zajmuje kilkanaście minut i bardzo często kończy sprawę.
Część zdalna zajmuje dwa do trzech dni roboczych, obchód jeden dzień przy trzech, czterech budynkach na jednej działce. Rozproszenie po kilku adresach w województwie zmienia rachunek, bo dojazd między nimi zjada godziny. Wtedy ustalamy zakres wyjazdu przed umową, żeby nikt nie liczył na obchód, który się nie zmieści.
Sprawdzamy sposób dostępu do niego: kto ma konta, czy są imienne, czy wejście chroni drugi składnik i co widzi w nim personel recepcji. Wnętrza cudzej aplikacji nie badamy, bo nie mamy do tego prawa. Pytania do dostawcy wypisujemy w raporcie, żebyście mogli wysłać je jednym mailem.
Raport z listą ustaleń uszeregowaną według ryzyka, zdjęciami z obchodu, opisem stanu na dzień badania i planem napraw z podziałem na terminy. Pokazujecie go zarządowi, ubezpieczycielowi albo odbiorcy pytającemu o bezpieczeństwo. Nie jest to certyfikat i nigdy tak go nie nazywamy.
Nie i mówimy to przed podpisaniem umowy. Raport jest napisany tak, żeby wykonała go dowolna firma, łącznie z Waszym dotychczasowym dostawcą. Przy części ustaleń wskazujemy wprost, że wystarczy zmiana ustawienia, w której nikt nikomu nie musi płacić za robociznę.
Obsługa IT w mieście Olsztyn
Do klientów w mieście Olsztyn dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Olsztyn pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Olsztyn
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Olsztyn
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Firewall dla firmy Olsztyn
W obiekcie na Warmii przez sieć przewijają się latem setki cudzych urządzeń, a obok nich pracuje system rezerwacyjny z danymi gości i terminal płatniczy. Brama rozdziela te dwa światy i pilnuje, kto wchodzi z zewnątrz. Wdrożenie jednej lokalizacji kosztuje od 2 900 zł netto, bez sprzętu.
Zobacz usługęProjektowanie sieci komputerowych Olsztyn
Obiekt pod Olsztynem rzadko mieści się w jednym budynku, a część tych budynków przez pół roku stoi pusta. Rysujemy sieć, która to znosi, z osobnym segmentem dla gości i światłowodem między budynkami. Projekt jednej lokalizacji od 2 900 zł netto, wykonanie i materiał rozliczacie osobno.
Zobacz usługęChmura hybrydowa Olsztyn
Obiekt kilka kilometrów za Olsztynem wisi zwykle na jednym łączu, a recepcja musi zameldować gościa także wtedy, gdy to łącze milczy. Zostawiamy na miejscu dokładnie tyle, ile potrzeba na taką dobę, resztę prowadzimy u dostawcy. Oba końce kosztują od 840 zł netto miesięcznie, czyli subskrypcja plus jeden serwer.
Zobacz usługę