Pomoc zdalna
Cyberbezpieczeństwo Olsztyn

Audyt bezpieczeństwa IT Olsztyn

Obiekt, który od czerwca do września pracuje bez przerwy, da się rzetelnie zbadać tylko poza obłożeniem. Umawiamy badanie na wiosnę albo na jesień, jednym wyjazdem z Torunia obchodzimy wszystkie budynki na działce, a listę napraw układamy pod datę otwarcia. Do dwudziestu stanowisk od 3 500 zł netto.

  • Jeden wyjazd na Warmię zamiast czterech dojazdów
  • Sieć gości badana osobno od recepcji i płatności
  • Naprawy ustawione pod datę otwarcia sezonu

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje audyt bezpieczeństwa IT Olsztyn?

Badanie ma dwie części. Zdalną prowadzimy tygodniami wcześniej: konta, uprawnienia, poczta, kopie i wszystko, co wystawione do internetu. Wyjazdowa mieści się w jednym dniu i obejmuje obchód budynków, szaf, punktów zewnętrznych oraz stanowisk recepcji. Poniżej sześć obszarów w kolejności, w jakiej je przechodzimy.

  1. 01

    Przegląd zdalny przed wyjazdem

    Konta, uprawnienia, pocztę i kopie sprawdzamy wcześniej, żeby dzień na miejscu zszedł na to, czego przez sieć nie widać.

  2. 02

    Obchód wszystkich budynków na działce

    Szafy, punkty zewnętrzne i trasy między obiektami oglądamy jednego dnia, bo drugi przyjazd oznacza kolejny umówiony termin.

  3. 03

    Rozdział sieci gości od recepcji

    Sprawdzamy, czy z Wi-Fi udostępnionego gościom da się dosięgnąć kasy, terminala płatniczego albo serwera obiektu.

  4. 04

    Przegląd kont po zeszłym sezonie

    Wypisujemy konta, które nie wygasły po zakończeniu umów sezonowych, razem z tym, do czego wciąż dają dostęp.

  5. 05

    Kartoteki gości i czas przechowywania

    Ustalamy, gdzie leżą dokumenty meldunkowe i skany, kto ma do nich wgląd i po jakim czasie znikają.

  6. 06

    Raport uszeregowany pod datę otwarcia

    Naprawy dzielimy na te do zamknięcia przed sezonem i te, które spokojnie poczekają do jesieni.

Wycena

Ile kosztuje audyt bezpieczeństwa IT Olsztyn w mieście Olsztyn?

Badanie obiektu do dwudziestu stanowisk z jednym serwerem zaczyna się od 3 500 zł netto jednorazowo. W kwocie mieści się przegląd zdalny, dzień pracy na Warmii, raport oraz jego omówienie. Każdy kolejny budynek z własną szafą i każdy dodatkowy serwer liczymy osobno, bo wydłużają obchód. Naprawy wyceniamy dopiero na podstawie raportu.

od 3 500 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: mała firma do 20 stanowisk.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Kiedy obiekt pracujący sezonowo da się w ogóle zbadać?

Poza obłożeniem i to nie jest wymówka, tylko warunek rzetelności. Audyt polega na zadawaniu pytań ludziom, którzy przy tym pracują, i na wchodzeniu tam, gdzie na co dzień nikt nie wchodzi. W lipcu recepcja nie ma dwudziestu minut na rozmowę o kontach, a klucz do pomieszczenia technicznego jest akurat u kogoś, kto wrócił z niego godzinę temu i pojechał do drugiego budynku.

Warmińskie obiekty mają za to dwa okna, w których wszystko jest łatwe. Kwiecień, kiedy pracują już ludzie odpowiedzialni za przygotowanie sezonu, a gości jeszcze nie ma. I październik, kiedy każdy pamięta, co się w szczycie zacięło, a pamięć taka bywa cenniejsza od połowy naszych pytań. Wybór między tymi terminami zależy od tego, czy zależy Wam bardziej na poprawkach przed otwarciem, czy na spisaniu wniosków z sezonu, który właśnie minął.

Co sprawdzamy przez sieć, a po co ktoś ma jechać na Warmię?

ObszarZdalnieNa miejscuDlaczego akurat tak
Konta i uprawnieniatakniewszystko widać w katalogu tożsamości i w panelach usług
Poczta i domenataknierekordy domeny i reguły sprawdza się z dowolnego miejsca
Kopie zapasowetakczęściowozadania widać zdalnie, nośnik w szafie trzeba zobaczyć
Urządzenia brzegowetaktakkonfiguracja przez sieć, ale co wpięte w porty, tylko okiem
Sieć dla gościczęściowotakrozdział potwierdza dopiero test z urządzenia w obiekcie
Szafy i okablowanienietaknie ma zdalnego sposobu na sprawdzenie, co dokąd biegnie
Punkty zewnętrznenietakmontaż, zasilanie i dostępność dla osób postronnych

Kolumna trzecia decyduje o kształcie usługi. Rzeczy wymagających obecności jest mniej niż połowa, ale są to akurat te, w których najczęściej znajdujemy niespodzianki: przełącznik postawiony na podłodze w kotłowni, kabel biegnący z recepcji do budynku obok wzdłuż płotu, punkt dostępowy przykręcony do słupka na wysokości metra. Zdalnie nie ma sposobu, żeby o tym wiedzieć, bo w żadnej dokumentacji tego nie ma.

Dlaczego obchód zaczynamy od miejsca, w którym gość podaje kartę?

Bo w recepcji zbiega się wszystko, co w takim obiekcie warto chronić, i w tym samym pomieszczeniu wisi zwykle punkt dostępowy nadający sieć dla gości. Na jednym blacie stoi komputer z systemem rezerwacyjnym, terminal płatniczy, drukarka i rejestr kluczy, a wszystko to trzeba obsłużyć jedną ręką w trzy minuty, bo za gościem stoi kolejka.

Test jest prosty i wykonujemy go zawsze. Łączymy się z siecią udostępnianą gościom i sprawdzamy, co z niej widać. W dobrze poukładanym obiekcie widać internet i nic więcej. W obiekcie, w którym ktoś kiedyś dołożył kolejny router, żeby zasięg sięgnął do domków, widać zwykle dysk sieciowy, drukarkę i panel logowania urządzenia brzegowego z fabrycznym hasłem.

Osobno oglądamy terminal płatniczy i jego drogę do świata. Nie po to, żeby grzebać w rozliczeniach, tylko żeby ustalić, czy ruch płatniczy idzie oddzielnie od reszty. Więcej o tym rozdziale mówi bezpieczeństwo IT dla firm.

Co zostaje w systemach po ekipie, która pracowała cztery miesiące?

Konta i to jest najczęstsze ustalenie z tego badania. Osoba przychodzi w czerwcu, dostaje dostęp do systemu rezerwacyjnego, do poczty i do dysku, w połowie sierpnia ktoś dopisuje jej uprawnienie potrzebne na jeden dzień, a we wrześniu zdaje klucze i wyjeżdża. Konto zostaje, bo nikt nie miał zadania, żeby je zamknąć.

Po trzech sezonach lista czynnych kont bywa dwa razy dłuższa od listy ludzi. Każde z nich ma hasło, które gdzieś kiedyś zostało zapisane, a część ma dostęp do kartotek gości. Wypisujemy je wszystkie z datą ostatniego logowania, bo dopiero taka lista przekonuje, że to nie jest problem teoretyczny.

Przy okazji sprawdzamy, gdzie w ogóle leżą dokumenty meldunkowe, skany dowodów zbierane przy grupach i formularze zgód. Zwykle w kilku miejscach naraz: w systemie, w folderze na dysku i w skrzynce recepcji. Uporządkowanie dostępów do nich opisuje logowanie wieloskładnikowe.

Jak wygląda raport, gdy poprawki mają zdążyć przed otwarciem?

Ma dwie listy, a nie jedną. Pierwsza to rzeczy, które muszą być zrobione przed sezonem, bo w trakcie nie da się ich ruszyć albo ich brak grozi zatrzymaniem sprzedaży. Druga to prace, które spokojnie poczekają do listopada i będą wtedy tańsze, bo nikt nie będzie pracował w pośpiechu.

Przy każdej pozycji stoi ustalenie, ryzyko, proponowana naprawa i to, czy wymaga wydatku, czy tylko zmiany ustawienia. Rzeczy z drugiej grupy jest zwykle więcej, niż się spodziewacie, i to jest dobra wiadomość: wyłączony fabryczny dostęp, poprawiona reguła i wygaszone konto nie kosztują nic poza czasem.

Raport omawiamy na spotkaniu, także zdalnie, bo dokument przeczytany bez rozmowy zostaje w skrzynce. Gdy z ustaleń wychodzi, że firma podlega przepisom sektorowym, mówimy o tym osobno i pokazujemy, co z tego wynika, w ramach NIS 2.

Czego w tym badaniu nie robimy?

Nie prowadzimy testów penetracyjnych ani prób łamania zabezpieczeń, bo to osobna usługa o innym zakresie i innej umowie. Nie badamy wnętrza cudzych aplikacji, w tym systemu rezerwacyjnego i paneli portali, bo dostawca nie dał na to zgody, a my o nią nie występujemy w Waszym imieniu.

Nie oceniamy pracy poprzedniego wykonawcy i nie piszemy zdań o tym, kto co zaniedbał. Raport opisuje stan na dzień badania, bo tylko taki dokument da się komukolwiek pokazać bez komentarza. Nie wystawiamy też żadnego zaświadczenia o zgodności, ponieważ takie potwierdzenie wydaje wyłącznie akredytowana jednostka certyfikująca. Zakres i termin ustalamy przez kontakt.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Najlepiej w kwietniu albo w październiku. Wiosną zostaje jeszcze czas na poprawki przed otwarciem, jesienią pamięć o tym, co się zacięło w szczycie, jest świeża. W lipcu badania nie prowadzimy, bo obchód wymaga wejścia do recepcji i do szaf, a tam wtedy po prostu nie ma na to miejsca.

Większość tak, ale nie całość. Zdalnie sprawdzimy konta, pocztę, kopie i konfiguracje urządzeń, natomiast nie zobaczymy, co jest fizycznie wpięte w szafę w budynku gospodarczym ani czy punkt zewnętrzny wisi w zasięgu ręki. Dlatego jeden dzień na miejscu jest częścią tej usługi, a nie dodatkiem do niej.

Podłączamy się do niej jak zwykły gość i próbujemy zobaczyć resztę. Jeżeli z telefonu w pokoju widać panel urządzenia brzegowego, dysk sieciowy albo komputer recepcji, rozdziału nie ma, choćby sieć nazywała się inaczej i miała własne hasło. Ten test zajmuje kilkanaście minut i bardzo często kończy sprawę.

Część zdalna zajmuje dwa do trzech dni roboczych, obchód jeden dzień przy trzech, czterech budynkach na jednej działce. Rozproszenie po kilku adresach w województwie zmienia rachunek, bo dojazd między nimi zjada godziny. Wtedy ustalamy zakres wyjazdu przed umową, żeby nikt nie liczył na obchód, który się nie zmieści.

Sprawdzamy sposób dostępu do niego: kto ma konta, czy są imienne, czy wejście chroni drugi składnik i co widzi w nim personel recepcji. Wnętrza cudzej aplikacji nie badamy, bo nie mamy do tego prawa. Pytania do dostawcy wypisujemy w raporcie, żebyście mogli wysłać je jednym mailem.

Raport z listą ustaleń uszeregowaną według ryzyka, zdjęciami z obchodu, opisem stanu na dzień badania i planem napraw z podziałem na terminy. Pokazujecie go zarządowi, ubezpieczycielowi albo odbiorcy pytającemu o bezpieczeństwo. Nie jest to certyfikat i nigdy tak go nie nazywamy.

Nie i mówimy to przed podpisaniem umowy. Raport jest napisany tak, żeby wykonała go dowolna firma, łącznie z Waszym dotychczasowym dostawcą. Przy części ustaleń wskazujemy wprost, że wystarczy zmiana ustawienia, w której nikt nikomu nie musi płacić za robociznę.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Olsztyn

Do klientów w mieście Olsztyn dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Obsługa na miejscu, Olsztyn Otwórz w Mapach

W mieście Olsztyn pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Olsztyn

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Olsztyn

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Administracja siecią

Firewall dla firmy Olsztyn

W obiekcie na Warmii przez sieć przewijają się latem setki cudzych urządzeń, a obok nich pracuje system rezerwacyjny z danymi gości i terminal płatniczy. Brama rozdziela te dwa światy i pilnuje, kto wchodzi z zewnątrz. Wdrożenie jednej lokalizacji kosztuje od 2 900 zł netto, bez sprzętu.

Zobacz usługę
Projektowanie IT

Projektowanie sieci komputerowych Olsztyn

Obiekt pod Olsztynem rzadko mieści się w jednym budynku, a część tych budynków przez pół roku stoi pusta. Rysujemy sieć, która to znosi, z osobnym segmentem dla gości i światłowodem między budynkami. Projekt jednej lokalizacji od 2 900 zł netto, wykonanie i materiał rozliczacie osobno.

Zobacz usługę
Administracja chmurą

Chmura hybrydowa Olsztyn

Obiekt kilka kilometrów za Olsztynem wisi zwykle na jednym łączu, a recepcja musi zameldować gościa także wtedy, gdy to łącze milczy. Zostawiamy na miejscu dokładnie tyle, ile potrzeba na taką dobę, resztę prowadzimy u dostawcy. Oba końce kosztują od 840 zł netto miesięcznie, czyli subskrypcja plus jeden serwer.

Zobacz usługę