Szukaj...
Ctrl + K
Pomoc zdalna
Monitoring

Monitoring serwerów

Serwer rzadko przestaje działać bez zapowiedzi. Wcześniej rośnie kolejka zapisu, kończy się miejsce, pamięć nie wraca po nocnym zadaniu albo dysk w macierzy zaczyna zgłaszać błędy. Zbieramy te odczyty co minutę i mówimy, co z nimi zrobić. Pięć serwerów od 290 zł netto miesięcznie.

  • Progi ustalane po obserwacji, nie z instalatora
  • Alert z opisem, co zrobić, a nie sam numer błędu
  • Windows Server i Linux w jednym widoku

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje monitoring serwerów?

Monitoring serwera to nie jeden wykres obciążenia. To zestaw kilkudziesięciu odczytów, z których każdy ma sens dopiero w kontekście tej maszyny i jej roli. Poniżej sześć obszarów, które obejmujemy na każdym serwerze, niezależnie od systemu i od tego, czy stoi u Was, czy w centrum danych.

  1. 01

    Zasoby i wydajność

    Procesor, pamięć, kolejka dysku i przepustowość, czytane razem, bo pojedyncza liczba niczego nie dowodzi.

  2. 02

    Miejsce na dyskach z prognozą

    Nie tylko procent zajętości, ale tempo przyrostu i data, w której miejsce się skończy.

  3. 03

    Stan sprzętu

    Dyski w macierzy, zasilacze, wentylatory i temperatura, czytane z kontrolera i z interfejsu zarządzającego.

  4. 04

    Usługi i procesy

    Baza danych, serwer aplikacji, kolejki i zadania cykliczne, sprawdzane osobno od samej maszyny.

  5. 05

    Aktualizacje i restarty

    Nieplanowany restart, oczekujące poprawki i czas nieprzerwanej pracy widoczne w jednym miejscu.

  6. 06

    Logi zdarzeń

    Wybrane wpisy systemowe, które zapowiadają awarię, zamiast całego dziennika, którego nikt nie czyta.

Wycena

Ile kosztuje monitoring serwerów?

Monitoring pięciu serwerów zaczyna się od 290 zł netto miesięcznie i obejmuje agenty, progi dobrane do środowiska, dyżur w dni robocze oraz raport. Stawka od maszyny maleje wraz z ich liczbą. Przy stałej administracji serwerami monitoring jest już wliczony w opiekę i nie płacicie za niego drugi raz.

od 290 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: nadzór nad pięcioma serwerami, dyżur w dni robocze.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Które liczby na serwerze naprawdę coś znaczą

Panel z dwudziestoma wykresami wygląda poważnie i nie mówi nic. Sens ma kilka odczytów czytanych razem, bo dopiero ich kombinacja odróżnia maszynę pracującą pod obciążeniem od maszyny, która za chwilę stanie.

OdczytKiedy zaczyna niepokoićCo zwykle oznacza
Kolejka operacji dyskowychutrzymuje się powyżej kilku operacjidysk nie nadąża, baza zwalnia mimo wolnego procesora
Czas odpowiedzi dyskupowyżej kilkunastu milisekundzużyty nośnik albo przeciążona macierz
Pamięć nieodzyskana po nocyrośnie z dnia na dzieńwyciek w aplikacji, restart tylko odsuwa problem
Zajętość dysku systemowegotempo przyrostu, nie procentlogi bez rotacji, kopie zapisywane w złe miejsce
Czas pracy bez restartuzerowanie się bez planunieplanowany restart, zwykle po awarii zasilania
Obciążenie procesorastałe wysokie przez godzinyzadanie, które się zapętliło, albo za mała maszyna
Stan dysku w macierzypierwszy błąd odczytudysk do wymiany, zanim wypadnie drugi

Ostatni wiersz jest najtańszą pozycją z całej listy. Wymiana jednego dysku kosztuje tyle, ile kosztuje dysk. Odbudowa macierzy po wypadnięciu drugiego kosztuje weekend pracy i czasem dane.

Dlaczego domyślne progi generują hałas

Instalator monitoringu ustawia progi uniwersalne, na przykład ostrzeżenie przy osiemdziesięciu procentach zajętości dysku. Na serwerze plików, który rośnie o procent miesięcznie, taki alert przyjdzie rok za wcześnie i zostanie wyciszony. Na serwerze bazy danych, który potrafi zająć dziesięć procent w jedną noc, przyjdzie za późno.

Dlatego pierwsze dwa tygodnie po uruchomieniu monitoring pracuje w trybie obserwacji. Zbieramy dane, oglądamy dobowy i tygodniowy rytm maszyny, dopiero potem ustawiamy progi. Zwykle wychodzi z tego kilka rzeczy, o których nikt nie wiedział: nocne zadanie kopii kończące się nad ranem, aplikacja restartująca się w każdą niedzielę, raport księgowy obciążający bazę pierwszego dnia miesiąca.

Co sprawdzamy inaczej na Windows Server, a co na Linuksie

Na Windows Server patrzymy na dziennik zdarzeń systemowych i aplikacyjnych, stan usług, kolejki wydruku tam, gdzie mają znaczenie, replikację katalogu i czas systemowy, bo rozjechany zegar wywraca uwierzytelnianie w całej domenie. Osobno pilnujemy zadań aktualizacji, żeby restart po poprawkach nie wypadł w środku dnia pracy.

Na Linuksie zbieramy obciążenie średnie, pamięć podręczną, stan usług w systemd, użycie i-węzłów, które potrafią skończyć się przy pozornie wolnym dysku, oraz stan macierzy programowej. Na obu systemach osobno traktujemy bazy danych: MS SQL, PostgreSQL i MySQL mają własne liczniki, a długie zapytanie blokujące resztę nie zostawia śladu w metrykach systemowych.

Co się dzieje, gdy serwer przestaje odpowiadać w nocy

Alert idzie do dyżurnego, a nie do skrzynki ogólnej. Pierwsze pytanie brzmi zawsze tak samo: czy nie odpowiada serwer, czy droga do niego. Sprawdzamy to z dwóch stron, z sieci lokalnej i z zewnątrz, żeby nie budzić nikogo z powodu awarii łącza u operatora.

Jeśli maszyna faktycznie stoi, próbujemy zdalnego dostępu przez interfejs zarządzający, bo on działa nawet przy wyłączonym systemie. Dopiero wtedy zapada decyzja o restarcie albo o wyjeździe na miejsce. Cała ścieżka razem z listą osób do powiadomienia jest ustalona przy wdrożeniu i wpisana do umowy, więc nikt nie improwizuje o trzeciej w nocy.

Ile miejsca zostało i kiedy się skończy

Zapełniony dysk jest najczęstszą przyczyną zatrzymania serwera, jaką widujemy, i jednocześnie najłatwiejszą do przewidzenia. Wystarczy patrzeć na tempo, a nie na stan.

SytuacjaCo pokazuje sam procentCo pokazuje trend
Serwer plikówzajęte 78 procent, spokojnieprzy tym tempie miejsce skończy się za pięć miesięcy
Baza danych po wdrożeniu modułuzajęte 60 procent, spokojnieprzyrost dziesięciokrotny, dwie doby zapasu
Dysk systemowy z logamizajęte 91 procent, alarm od tygodniastabilnie, rotacja działa, alarm do wyciszenia
Host wirtualizacjizajęte 70 procentmigawki maszyn rosnące od miesiąca, nikt ich nie kasuje

Trzeci wiersz tłumaczy, dlaczego alerty procentowe uczą ludzi ignorowania monitoringu. Serwer, który od roku pracuje na dziewięćdziesięciu procentach i ma stabilną rotację logów, wysyła ostrzeżenie codziennie, aż przestaje być czytany razem z całą resztą.

Czego monitoring serwerów nie powie

Nie powie, czy dane są poprawne, tylko czy usługa działa. Baza może odpowiadać w milisekundach i zwracać wyniki z zeszłego tygodnia, bo integracja przestała wgrywać dane. Takie rzeczy łapie się osobnym sprawdzeniem biznesowym, które piszemy razem z Waszym zespołem, gdy wiadomo, co dokładnie ma być sprawdzane.

Nie zastępuje też kopii zapasowych ani nadzoru nad siecią, przez którą wszystko to jest dostępne. Stan łączy i urządzeń opisuje monitoring sieci, narzędzie, na którym to stoi, to wdrożenie Zabbix, a pełny nadzór nad całą infrastrukturą razem z całodobowym czuwaniem systemu monitorującego to monitoring IT.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 30 lipca 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

W praktyce nie. Agent Zabbiksa zbiera odczyty raz na minutę i zużywa ułamek procenta zasobów maszyny. Obciążenie potrafi pojawić się przy źle napisanych sprawdzeniach uruchamiających ciężkie zapytania, dlatego takie pomiary planujemy rzadziej i poza godzinami szczytu.

Jedne i drugie, w tym samym widoku. Maszyny w Azure, AWS i u dostawców hostingu obsługujemy tym samym agentem co serwery w Waszej serwerowni, a dane z platformy chmurowej dokładamy tam, gdzie dają coś, czego agent nie widzi, na przykład limity usług.

Przychodzi wtedy, gdy z tempa przyrostu wynika, że miejsce skończy się w ciągu kilku dni, a nie dopiero po przekroczeniu progu procentowego. Serwer, na którym zostało dwadzieścia procent, może mieć przed sobą pół roku albo dwie doby, i to jest cała różnica.

Zależy od umowy. Przy samym monitoringu dostajecie alert z opisem i rekomendacją, a naprawę wykonuje Wasz zespół albo my w rozliczeniu godzinowym. Przy stałej administracji serwerami reagujemy od razu i nie ma osobnego zgłoszenia.

Od jednego, jeśli od tego serwera zależy praca firmy. Pojedyncza maszyna z systemem magazynowym albo bazą danych bez nadzoru to ryzyko wyższe niż dziesięć serwerów testowych. Liczy się rola maszyny, nie ich liczba.

Tak, dostajecie dostęp do dashboardu z metrykami swoich maszyn i do historii zdarzeń. Nie prowadzimy monitoringu, którego wyniki widzi wyłącznie dostawca, bo wtedy nie da się sprawdzić ani stanu środowiska, ani jakości naszej pracy.

Kontakt

Gdzie nas znajdziesz

Pracujemy zdalnie w całym kraju, a w wymienionych miastach także u klienta na miejscu.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów bezpłatną konsultację

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Inne usługi z katalogu

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Usługi Microsoft 365

Migracja poczty do Microsoft 365

Przenosimy pocztę firmową do Microsoft 365 razem z historią, kalendarzami i skrzynkami współdzielonymi, z przełączeniem poza godzinami pracy. Migracja do dwudziestu skrzynek zaczyna się od 2 900 zł netto. Stara poczta zostaje dostępna do czasu potwierdzenia, że wszystko się przeniosło.

Zobacz usługę
Administracja chmurą

Konteneryzacja Docker

Pakujemy aplikację razem z jej zależnościami w kontener, żeby działała tak samo na serwerze testowym i produkcyjnym, a wdrożenie nowej wersji trwało minutę zamiast wieczoru. Dockeryzacja jednej aplikacji zaczyna się od 3 900 zł netto, utrzymanie hosta to 250 zł miesięcznie.

Zobacz usługę
Cyberbezpieczeństwo

Logowanie wieloskładnikowe i kontrola dostępu

Hasło pracownika prędzej czy później wycieknie, i nie stanie się to u Was, tylko w serwisie, w którym użył go drugi raz. Drugi składnik sprawia, że sam wyciek przestaje wystarczać do wejścia. Wdrożenie dla trzydziestu kont kosztuje od 2 900 zł netto jednorazowo.

Zobacz usługę