Pomoc zdalna
Audyty Rzeszów

ISO 27001 Rzeszów, dane powierzone

Norma opisuje system zarządzania bezpieczeństwem informacji, a w zakładzie pracującym na cudzej dokumentacji sprowadza się do jednego pytania, czyli co się stanie z danymi odbiorcy, gdy przestaną być pod kontrolą. Pierwszym płatnym krokiem jest audyt zerowy, od 7 900 zł netto.

  • Dane własne i dane powierzone chronione inaczej
  • Ryzyko wycieku waży tu więcej niż ryzyko utraty
  • Zakres systemu wyznacza umowa, nie cała firma
  • Pierwszym krokiem jest audyt zerowy, nie dokumentacja

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje ISO 27001 Rzeszów, dane powierzone?

Norma wymaga trzech rzeczy naraz. Żebyście wiedzieli, jaką informacją firma dysponuje i czyja ona jest, żebyście ocenili ryzyko dla każdej z tych grup i żebyście dobrali zabezpieczenia do wyniku tej oceny, a nie do cennika dostawcy. Cała reszta, łącznie z dokumentacją, wynika z tych trzech kroków.

  1. 01

    Wykaz aktywów z właścicielem

    Spis informacji, którą firma przetwarza, z zaznaczeniem, co jest Wasze, a co powierzone.

  2. 02

    Ocena ryzyka zamiast listy zakupów

    Zabezpieczenia dobiera się do zidentyfikowanego ryzyka, nie do tego, co akurat oferuje rynek.

  3. 03

    Granice systemu z umowy

    Zakres wyznacza zwykle proces objęty wymaganiem odbiorcy, a nie cała działalność spółki.

  4. 04

    Zabezpieczenia poza serwerownią

    Strefy, nośniki, dokumentacja papierowa i zasady pracy ludzi ważą tu tyle co konfiguracja.

  5. 05

    Zapisy jako jedyny dowód

    Norma uznaje to, po czym zostaje ślad z datą, więc procedura bez zapisów jest pusta.

  6. 06

    Przegląd zarządzania

    Kierownictwo musi okresowo patrzeć na wyniki i podejmować decyzje, i to też ma zostawiać zapis.

  7. 07

    Ciągłe doskonalenie

    System żyje między audytami dzięki rejestrowi niezgodności i działaniom korygującym.

Wycena

Ile kosztuje ISO 27001 Rzeszów, dane powierzone w mieście Rzeszów?

Rozmowa o zakresie nic nie kosztuje, a pierwszym płatnym krokiem jest audyt zerowy, od 7 900 zł netto dla firmy do pięćdziesięciu osób. Dopiero po nim wiadomo, ile pracy dzieli Was od zgodności. Pełne wdrożenie z certyfikacją jest osobnym projektem, a opłatę pobiera niezależna jednostka.

od 7 900 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: audyt zerowy, firma do 50 osób.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Co w zakładzie obróbczym jest informacją wartą ochrony?

Rzadko to, co pierwsze przychodzi do głowy. Kadry, księgowość i poczta są oczywiste i zwykle jako tako zabezpieczone. Najcenniejsze bywa co innego, czyli modele i specyfikacje przysłane przez odbiorcę, opisy procesów wypracowane przez Waszych technologów, parametry obróbki dla trudnych materiałów, raporty pomiarowe i wyniki prób oraz sama wiedza o tym, dla kogo i co produkujecie. Kilka z tych rzeczy nie należy do Was, a mimo to odpowiadacie za nie tak samo jak za własne.

Norma nazywa te elementy aktywami informacyjnymi i wymaga, żeby każde miało właściciela, czyli osobę decydującą, kto ma do niego dostęp. To jest pierwsza zmiana, jaką wprowadza w zakładzie, bo w praktyce dostęp do katalogu z dokumentacją ma zwykle każdy, kto ma dostęp do serwera, a decyzje o tym nikt nigdy świadomie nie podjął.

Rodzaj informacjiCzyja jestCo się dzieje przy wycieku
Modele i specyfikacje odbiorcyodbiorcynaruszenie umowy o poufności, ryzyko utraty kontraktu
Programy obróbcze i parametry procesuWaszakonkurent skraca dystans bez własnych prób
Raporty pomiarowe i wyniki próbwspólnapodważona wiarygodność dowodów jakości
Wyceny i kalkulacjeWaszaprzegrane postępowanie u tego samego odbiorcy
Lista odbiorców i wielkości zamówieńWaszainformacja handlowa u konkurencji
Dane osobowe załogipracownikówobowiązki wobec organu i wobec ludzi
Dokumentacja infrastrukturyWaszagotowa mapa dla kogoś, kto chce wejść do sieci

Dlaczego największym ryzykiem nie jest utrata danych?

Bo utrata jest odwracalna, a ujawnienie nie. Zakład, który straci serwer, wraca do pracy z kopii i traci dzień albo dwa. Zakład, którego dokumentacja powierzona przez odbiorcę trafi tam, gdzie nie powinna, traci zaufanie strony, która to zauważy jako pierwsza, i zwykle nie ma jak tego cofnąć. W łańcuchu dostaw przemysłu precyzyjnego jest to ryzyko realne, bo ci sami ludzie i te same firmy pracują często dla kilku konkurujących ze sobą odbiorców.

Dlatego w takich zakładach norma przesuwa punkt ciężkości. Kopie i ciągłość działania są ważne, ale to obszar, w którym większość firm ma już coś zrobione. Najwięcej pracy wychodzi przy poufności: rozdzieleniu dostępu między programami, zasadach wynoszenia plików, kontroli nad tym, co widzi podwykonawca wpuszczony na halę, i śladzie, po którym da się odtworzyć, kto sięgał po dokumentację. Trzecim filarem jest integralność, czyli pewność, że plik nie zmienił się po drodze, i to ona zwykle najbardziej interesuje audytora ze strony odbiorcy.

Co dokładnie deklarujecie, mówiąc o zgodności z normą?

Dwie rzeczy. Pierwsza to spełnienie wymagań opisanych w części głównej normy, czyli kontekstu organizacji, zaangażowania kierownictwa, celów, oceny ryzyka, zasobów, kompetencji, komunikacji, dokumentacji, audytów wewnętrznych, przeglądu zarządzania oraz działań korygujących. Ta część nie podlega wyborowi. Firma, która nie robi przeglądu zarządzania, nie jest zgodna, choćby miała najlepiej zabezpieczoną sieć w województwie.

Druga to zabezpieczenia z załącznika do normy. Tu wybór istnieje, ale nie jest dowolny: dla każdego zabezpieczenia trzeba powiedzieć, czy je stosujecie, a jeśli nie, to dlaczego. Zapisuje się to w dokumencie, który przy badaniu ogląda się jako jeden z pierwszych. Wyłączenie zabezpieczenia dlatego, że jest niewygodne, nie przechodzi. Wyłączenie go dlatego, że firma nie prowadzi działalności, której ono dotyczy, przechodzi bez dyskusji.

Od czego zacząć, gdy w ankiecie pojawia się pytanie o normę?

Od ustalenia, czego naprawdę dotyczy pytanie, bo od tego zależy koszt. Trzy najczęstsze warianty wyglądają podobnie, a różnią się o rząd wielkości. Pytanie o posiadanie certyfikatu wymaga projektu z udziałem jednostki. Pytanie o zgodność z normą można zamknąć wdrożeniem bez certyfikacji. Pytanie o konkretne zabezpieczenia, na przykład o kopie z testem odtworzenia, drugi składnik logowania i rozdzielenie sieci, zamyka się pracą techniczną w kilka tygodni.

Drugim krokiem jest audyt zerowy, czyli zmierzenie dystansu. Bez niego harmonogram i budżet są zgadywaniem, a przy tej normie zgadywanie kończy się zwykle projektem dłuższym o kilka miesięcy niż zakładano. Zakres i cenę takiego badania opisuje audyt zgodności z ISO 27001, całą drogę do certyfikatu wdrożenie, a to, co wchodzi w komplet dokumentów, dokumentacja ISO 27001.

Kiedy mówimy, że to nie jest Wasz problem?

Gdy nikt tego od Was nie wymaga, a pieniądze przeznaczone na projekt załatwiłyby więcej wydane wprost na bezpieczeństwo. Firmie bez wymagania w umowie i bez perspektywy takiego wymagania radzimy zacząć od kopii odpornych na skasowanie, rozdzielenia sieci maszynowej od biurowej, drugiego składnika przy dostępie zdalnym i uporządkowania kont. To jest praca na kilka tygodni, która realnie obniża ryzyko, i którą i tak trzeba wykonać, gdyby wymaganie kiedyś przyszło.

Mówimy tak też firmie, która chce certyfikatu na wczoraj, bo termin w postępowaniu mija za miesiąc. Nie da się tego zrobić uczciwie w takim czasie, a papier zdobyty na skróty przewraca się przy pierwszym badaniu nadzoru. Wtedy lepszą odpowiedzią dla odbiorcy jest raport z audytu razem z planem prac i terminem. Rozmowę o zakresie umawiamy przez kontakt.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Nie zawsze. Część ankiet pyta o certyfikat, część o zgodność z normą, a to nie to samo. Zgodność potwierdzicie raportem z audytu wewnętrznego i dokumentacją systemu, bez opłaty jednostki. Certyfikat jest potrzebny wtedy, gdy umowa albo postępowanie wymaga dokumentu wydanego przez stronę trzecią.

Nie. Obejmuje informację niezależnie od postaci, więc także rysunki w segregatorze przy stanowisku, karty technologiczne na hali, rozmowy w strefie dla gości i nośniki wynoszone z zakładu. W produkcji ta część bywa trudniejsza od technicznej, bo dotyczy nawyków, nie ustawień.

Zwykle od czterech do ośmiu miesięcy przy firmie do pięćdziesięciu osób w jednej lokalizacji, licząc od audytu zerowego. Najwięcej czasu zabiera nie pisanie dokumentów, tylko zebranie zapisów potwierdzających, że system naprawdę pracuje, bo one muszą powstać w naturalnym rytmie firmy.

Tak i najczęściej właśnie tak robimy. Zakres bywa ograniczony do obszaru objętego wymaganiem odbiorcy, czyli na przykład do biura konstrukcyjnego i przygotowania produkcji razem z systemami, które je obsługują. Granica musi być jednak opisana tak, żeby dało się jej bronić przed audytorem.

Częściowo. Struktura jest ta sama, więc nadzór nad dokumentami, audyty wewnętrzne i przeglądy zarządzania da się poprowadzić wspólnie. Treść jest inna, bo system jakości pilnuje zgodności wyrobu, a ta norma pilnuje poufności, integralności i dostępności informacji.

Od pytania, kto i czego od Was wymaga, oraz w jakim terminie. Odpowiedź rozstrzyga, czy potrzebujecie certyfikatu, samej zgodności, czy tylko uporządkowania kilku obszarów. Dopiero potem rozmawiamy o zakresie i o audycie zerowym, bo to on wyznacza harmonogram i budżet.

Zostaje Wam lista braków z nakładami, która jest wartościowa sama w sobie, bo opisuje realne ryzyka w firmie niezależnie od losów certyfikatu. Wiele zakładów zaczyna wtedy od zamknięcia kilku pozycji technicznych i wraca do tematu, gdy pojawia się konkretne wymaganie w umowie.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Rzeszów

Do klientów w mieście Rzeszów dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Obsługa na miejscu, Rzeszów Otwórz w Mapach

W mieście Rzeszów pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Rzeszów

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Rzeszów

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Cyberbezpieczeństwo

Bezpieczeństwo IT dla firm Rzeszów

Zakład na Podkarpaciu traci przy zdarzeniu dwie rzeczy naraz: dni produkcji i zaufanie odbiorcy, który zaraz zapyta, co stało się z jego dokumentacją. Prowadzimy sześć warstw jedną umową i układamy je pod te dwa skutki. Piętnaście stanowisk to od 1 200 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Backup

Backup Microsoft 365 Rzeszów

U rzeszowskiego poddostawcy zgoda na odstępstwo, potwierdzenie rewizji rysunku i uzgodnienie zamiennika materiału zapadają w mailu albo na kanale Teams. Dwa lata później ktoś prosi o dowód, a skrzynka zniknęła razem z licencją. Kopia dzierżawy do dwudziestu kont kosztuje od 190 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Cyberbezpieczeństwo

Szkolenia i testy phishingowe Rzeszów

W zakładzie najbardziej narażona jest osoba, której praca polega na otwieraniu plików od nieznanych nadawców, czyli ta przyjmująca zapytania ofertowe. Scenariusze bierzemy z Waszego obiegu zapytań, zamówień i wysyłek, a dla brygad bez służbowej poczty prowadzimy osobne zajęcia. Program dla trzydziestu osób to od 290 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę