Pomoc zdalna
Audyty Rzeszów

Audyt IT Rzeszów

Zostawiamy raport, w którym każde ryzyko ma przypisanego właściciela po Waszej stronie, oraz mapę naprawczą rozpisaną osobno dla biura i osobno dla pulpitów przy obrabiarkach. Dane zdejmujemy łączem, jeden dzień w zakładzie umawiamy pod postój. Dwadzieścia stanowisk to 2 900 zł netto jednorazowo.

  • Każde ryzyko z właścicielem po Waszej stronie
  • Osobna ocena pulpitów sterujących obrabiarkami
  • Zmierzony czas odtworzenia programów na maszyny
  • Dzień w zakładzie umawiany pod okno postojowe

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje audyt IT Rzeszów?

Badanie obejmuje serwery, wirtualizację, kopie, konta, brzeg sieci i stacje robocze, a poza tym warstwę, której w firmie czysto biurowej nie ma. Pulpity przy maszynach, serwer wymiany programów, archiwum dokumentacji wyrobu i trasę pliku od konstruktora do wrzeciona bierzemy jako drugą część tego samego raportu.

  1. 01

    Archiwum wyrobu jako osobne aktywo

    Stan dysków, zajętość, tempo przyrostu i wsparcie producenta dla maszyny trzymającej dokumentację techniczną.

  2. 02

    Pulpity, których nie wolno łatać

    Stacje sterujące oceniamy osobno, bo aktualizacja bez zgody producenta obrabiarki bywa zerwaniem gwarancji.

  3. 03

    Trasa pliku na maszynę

    Odtwarzamy drogę programu od konstruktora do wrzeciona i szukamy miejsc, w których da się go zmienić bez śladu.

  4. 04

    Odtworzenie z pomiarem czasu

    Przywracamy wskazany katalog z programami do środowiska testowego i podajemy wynik w godzinach.

  5. 05

    Konta serwisantów i integratorów

    Wykaz dostępów przyznanych z zewnątrz razem z datą ostatniego użycia każdego z nich.

  6. 06

    Retencja liczona, nie deklarowana

    Sprawdzamy, jak długo naprawdę leżą kopie i czy da się z nich wyjąć wersję z dnia produkcji partii.

  7. 07

    Mapa naprawcza z dwoma terminami

    Pozycje do zamknięcia przed najbliższym audytem odbiorcy oddzielamy od tych na kolejny rok budżetowy.

Wycena

Ile kosztuje audyt IT Rzeszów w mieście Rzeszów?

Dwadzieścia stanowisk kosztuje 2 900 zł netto jednorazowo i zajmuje nam około półtora dnia. W kwocie mieści się jeden dzień w zakładzie, umówiony pod postój. Druga hala albo serwerownia w osobnym budynku to pół dnia więcej. Naprawy z mapy wyceniamy dopiero po Waszej decyzji, sprzęt i licencje idą osobno.

od 2 900 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: przegląd infrastruktury, 20 stanowisk, około 1,5 dnia pracy.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Które ryzyka trafiają na górę raportu?

Te, które zamykają zakład albo zamykają kontrakt. Kopia programów leżąca wyłącznie na tym samym serwerze co oryginał, dostęp zdalny wystawiony do sieci publicznej bez drugiego składnika, konto integratora maszyn działające trzy lata po odbiorze linii. Każda taka pozycja dostaje w raporcie skutek opisany po ludzku, a nie klasę zagrożenia w skali od jednego do pięciu.

Do tego dokładamy rzecz, której zwykle brakuje w przeglądach, czyli właściciela. Przy pozycji dotyczącej pulpitu przy obrabiarce nie stoi „IT”, tylko utrzymanie ruchu, bo to ono rozmawia z producentem maszyny o dopuszczalnych aktualizacjach. Przy archiwum dokumentacji stoi osoba odpowiedzialna za jakość, bo to ona wie, jak długo wyrób ma być identyfikowalny. Lista bez właścicieli wraca po roku w tym samym kształcie.

Jak badać zakład, w którym połowa komputerów steruje maszynami?

Rozdzielając go na dwie warstwy już na etapie zbierania danych. Pierwsza to zwykłe IT, czyli serwery, wirtualizacja, poczta, konta, kopie, sieć w biurze. Druga to warstwa produkcyjna: pulpity przy obrabiarkach, komputery przy urządzeniach pomiarowych, stacje z oprogramowaniem do programowania obróbki i serwer, przez który programy jadą na maszyny.

Różnica nie polega na tym, że druga warstwa jest trudniejsza. Polega na tym, że rządzą nią inne reguły. Stacja sterująca pracuje na systemie, którego producent maszyny dopuścił w konkretnej wersji, i podniesienie jej bywa naruszeniem warunków wsparcia. Nie proponujemy więc łatania, tylko odseparowanie: własny segment sieci, brak drogi do internetu, kontrola nad tym, czym wchodzą pliki. Ta sama reguła obowiązuje w zakładach w całej okolicy Rzeszowa, od kooperantów z Aeropolis po warsztaty obróbcze pracujące na trzy zmiany.

WarstwaCo oceniamyCzego nie ruszamy
Serwery i wirtualizacjawersje, wsparcie, migawki, obciążeniekonfiguracji produkcyjnej w trakcie badania
Kopie i archiwum wyroburetencja, wersje, test odtworzeniaharmonogramów bez uzgodnienia z jakością
Sieć biurowasegmentacja, brzeg, dostęp zdalnyreguł zapory poza oknem serwisowym
Sieć maszynowaoddzielenie od biura, trasy, adresacjaustawień interfejsu w sterowniku
Pulpity przy obrabiarkachwersja systemu, konta lokalne, nośnikisystemu operacyjnego i oprogramowania maszyny
Stacje programowania obróbkiuprawnienia, wersjonowanie plików, kopiekatalogów roboczych w trakcie zmiany
Konta i dostępy zewnętrzneterminy ważności, drugi składnik, logiaktywnych sesji serwisu w czasie awarii

Co wychodzi u poddostawcy najczęściej?

Trzy rzeczy wracają prawie w każdym takim przeglądzie. Pierwsza to program wgrany na maszynę z pendrive’a, który nie wrócił do szuflady, tylko krąży między halą a biurem konstrukcyjnym. Nikt nie wie, ile wersji tego samego pliku na nim leży, a przy pytaniu o to, która trafiła na wrzeciono w dniu produkcji partii, odpowiedź jest oparta na pamięci operatora.

Druga to dostęp serwisanta maszyny. Przy odbiorze linii integrator dostaje zdalne wejście, bo bez niego diagnostyka trwa tydzień dłużej. Po roku nikt nie pamięta, że to wejście istnieje, hasło jest to samo, a lista osób po drugiej stronie zmieniła się dwa razy. Przy audycie odbiorcy jest to pierwsze pytanie, które pada po pytaniu o kopie.

Trzecia to archiwum, którego nikt nie liczy. Modele, dokumentacja procesu, raporty pomiarowe i zdjęcia z kontroli rosną szybciej niż same programy, a przestrzeń kończy się zwykle w tygodniu, w którym trzeba wysłać komplet dowodów do odbiorcy. Dlatego w raporcie podajemy tempo przyrostu i datę, w której dysk się zapełni przy obecnym tempie.

Ile z tej listy trzeba zamknąć przed audytem odbiorcy?

Mniej, niż wynika z jej długości, i po to mapa naprawcza ma dwa terminy. W pierwszym oknie stoi to, o co odbiorca zapyta wprost i co da się pokazać dokumentem: rozdzielenie sieci, drugi składnik przy dostępie zdalnym, udokumentowany test odtworzenia, przegląd kont zewnętrznych. To zwykle kilka dni pracy, nie projekt na kwartał.

W drugim oknie stoją rzeczy kosztowne i planowe: wymiana wysłużonego serwera, przebudowa okablowania w hali, przejście na kopie odporne na skasowanie. Przy każdej pozycji podajemy nakład w godzinach i klasę urządzenia, nigdy jeden model jednego producenta, bo raport ma Wam służyć również do zebrania ofert poza nami. Koszt późniejszej stałej opieki policzycie w kalkulatorze, a zakres takiej umowy opisuje informatyk dla firm Rzeszów.

Gdzie kończy się ten przegląd?

Na stanie z dnia badania. Nie prowadzimy testów penetracyjnych i nie nazywamy tak wyniku skanowania sieci. Nie oceniamy pracy osób, które utrzymywały środowisko przed nami, i nie wydajemy opinii prawnych, wskazujemy jedynie miejsca, w których taka opinia będzie potrzebna.

Programy i subskrypcje przelicza osobno audyt licencji, stronę techniczną ochrony danych osobowych bada audyt RODO, a dystans do wymagań normy mierzy audyt ISO 27001. Termin wizyty ustalamy przez kontakt.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Z naszego biura w Krakowie przy Reducie 26a, autostradą A4, więc wyjazd planujemy jako całodzienny i umawiamy go z tygodniowym wyprzedzeniem. Zdalne zdejmowanie danych robimy wcześniej, dzięki czemu na miejsce przywozimy gotową listę rzeczy do obejrzenia zamiast zaczynać zbieranie od zera.

W dniu przeglądu technicznego maszyn albo w oknie między seriami, bo wtedy pulpity są dostępne, a nikt nie traci taktu. Drugim dobrym terminem jest pierwsza zmiana w poniedziałek, gdy utrzymanie ruchu i tak obchodzi park maszynowy. Termin dopisujemy do harmonogramu zlecenia.

Nie ruszamy go. Przy takich stacjach pracujemy wyłącznie obserwacyjnie, czyli spisujemy wersję systemu, sposób podłączenia do sieci, konta lokalne i to, czym są wnoszone pliki. Wnioski dotyczą wtedy otoczenia maszyny, głównie odseparowania jej segmentu i kontroli nośników, a nie samego pulpitu.

Zdejmujemy z nich dane w dniu wizyty, ręcznie, i tak samo traktujemy stacje pomiarowe oraz komputery przy urządzeniach kontrolnych. Maszyna odcięta od sieci nie jest przez to bezpieczna, bo pliki i tak na nią wchodzą, tylko innym kanałem, i właśnie ten kanał opisujemy w raporcie.

W części technicznej zwykle tak. Kwestionariusze z branży lotniczej pytają o kopie, kontrolę dostępu, rozdzielenie sieci i czas powrotu po awarii, a przegląd zamyka każdą z tych pozycji datą i liczbą. Odpowiedzi na wymagania normy zbiera osobne badanie zgodności.

Około dwóch tygodni. Pierwszy tydzień to zdalne zbieranie danych, drugi to wizyta, analiza i spisanie wniosków. Po wizycie wysyłamy krótką listę rzeczy pilnych, żeby nie czekały na komplet, a raport z mapą naprawczą omawiamy na spotkaniu z osobą decyzyjną.

Wziąć górę mapy naprawczej, bo jest ułożona dokładnie pod to pytanie. Pierwsze pozycje to zwykle kopia leżąca w tym samym pomieszczeniu co serwer, dostęp zdalny wystawiony wprost do sieci i konto serwisanta bez terminu ważności. Reszta czeka bez rosnącego ryzyka.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Rzeszów

Do klientów w mieście Rzeszów dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Obsługa na miejscu, Rzeszów Otwórz w Mapach

W mieście Rzeszów pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Rzeszów

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Rzeszów

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Projektowanie IT

Projekt sieci w hali produkcyjnej Rzeszów

Przy krótkich seriach układ hali zmienia się częściej niż park maszyn. Projektujemy sieć, w której przestawienie gniazda produkcyjnego jest przepięciem kabla, a nie kolejnym zleceniem dla instalatora. Projekt jednej hali razem z pomiarem pokrycia od 4 900 zł netto, montaż i sprzęt osobno.

Zobacz usługę
Usługi Data Center

VPS w Polsce dla firm z Rzeszowa

Odbiorca potrafi zmienić sposób wymiany danych z kwartalnym wyprzedzeniem albo bez żadnego, a podkarpacki zakład ma wtedy uruchomić kanał, którego tydzień wcześniej nie było. Maszyna wirtualna powstaje w dzień roboczy i stoi poza siecią, w której pracują obrabiarki. Cztery rdzenie, 8 GB pamięci i 100 GB NVMe kosztują od 149 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Kompleksowa obsługa IT

Obsługa informatyczna firm Rzeszów

Do Rzeszowa jeździ nasze biuro w Krakowie, choć w linii prostej bliżej leży Lublin. Wybraliśmy trasę, a nie odległość na mapie, i przydział zapisaliśmy na stałe, więc wiadomo z góry, kto przyjeżdża i w jakich terminach. Opieka nad środowiskiem do 25 komputerów kosztuje 2 000 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę