- usługi
- Agenci AI dla firm Kraków
Co obejmuje agenci AI dla firm Kraków?
Zakres w kancelarii zaczyna się od wyłączeń, bo to one przesądzają, czy rozwiązanie w ogóle wolno uruchomić. Obejmuje podział materiału na indeksowany i pominięty, odwzorowanie dostępu do spraw, rozdzielenie zbiorów przy barierze informacyjnej, zamkniętą listę czynności, wskazanie źródła pod odpowiedzią oraz ustalenie miejsca i okresu przechowywania kopii.
- 01
Podział materiału przed indeksem
Trzy wykazy: akta wchodzące do indeksu, materiał pomijany i pozycje wymagające zgody klienta.
- 02
Zasięg wyników jak dostęp do sprawy
Widoczność wynika z przypisania do teczki w Waszym systemie, więc cudzej sprawy nie widać.
- 03
Rozdzielenie przy barierze informacyjnej
Sprawy objęte ograniczeniem trafiają do osobnych zbiorów, bez wspólnego przeszukiwania.
- 04
Granica przy stanowisku prawnym
Narzędzie przytacza zapis i wskazuje pismo, natomiast oceny sprawy ani rekomendacji nie formułuje.
- 05
Sygnatura pod każdą odpowiedzią
Nazwa pisma, data i miejsce w dokumencie, żeby podstawę dało się sprawdzić bez otwierania teczki.
- 06
Ustalone miejsce przetwarzania
Przed startem zapisujemy, gdzie trafia materiał, kto ma dostęp i po jakim czasie kopia znika.
- 07
Przegląd przed oddaniem zespołowi
Pierwsze odpowiedzi czyta wskazany prawnik, zanim narzędzie dostanie sekretariat i aplikanci.
Ile kosztuje agenci AI dla firm Kraków w mieście Kraków?
Zbudowanie asystenta na materiale kancelarii zaczyna się od 7 900 zł netto, czyli około czterech dni pracy. Podpięcie każdego kolejnego systemu, od repozytorium pism po program do ewidencji czasu, liczymy od 1 000 do 5 000 zł. Opieka kosztuje od 700 zł netto miesięcznie, a zapytania do modelu rozliczacie wprost u dostawcy.
Tyle kosztuje: asystent na materiale kancelarii, około czterech dni.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Od czego zaczyna się taka rozmowa w kancelarii
Nie od modelu i nie od tego, co narzędzie potrafi. Od pytania, który materiał w ogóle może wejść do indeksu, bo kancelaria przetwarza wyłącznie cudze sprawy, a odpowiedzialność za nie nie zmienia się dlatego, że dokument czyta program. Ocena, czy takie przetwarzanie mieści się w obowiązkach zawodowych, należy do Was i nie próbujemy jej za nikogo wykonać. Naszą częścią jest zbudowanie warunków, które ta ocena zakłada, i pokazanie ich w sposób nadający się do zapisania w dokumentacji.
Warunków jest cztery i wracają w każdej kancelarii, niezależnie od wielkości. Gdzie fizycznie trafia materiał, gdy powstaje odpowiedź. Kto ma do niego dostęp, łącznie z osobami po naszej stronie i po stronie dostawcy modelu. Jak długo trzymamy zapis pytań. Oraz co robimy z materiałem, którego klient nie zgodził się nikomu udostępniać poza prowadzącym sprawę.
Co wchodzi do indeksu, a co zostaje poza nim
Poniżej podział, który układamy na pierwszym spotkaniu razem z osobą odpowiadającą w kancelarii za bezpieczeństwo informacji. Ostatnia kolumna jest w nim najważniejsza, bo pokazuje, że o zakresie decyduje nie technika, tylko czyjeś zobowiązanie.
| Rodzaj materiału | Czy wchodzi do indeksu | Kto zobaczy wynik | Co o tym przesądza |
|---|---|---|---|
| wzory pism i listy kontrolne kancelarii | tak | cały zespół | materiał własny, bez danych klienta |
| korespondencja i pisma w sprawie | tak, po stronie prowadzącej | osoby przypisane do teczki | zakres pełnomocnictwa i podział spraw |
| notatki robocze i wersje opinii | zwykle nie | nikt | dokument roboczy bywa mylony z ustaleniem |
| komercyjna baza orzeczeń i komentarzy | zależnie od licencji | zależnie od licencji | warunki umowy z wydawcą, sprawdzane przed startem |
| dane rozliczeniowe klientów | nie | nikt | inny cel przetwarzania niż obsługa sprawy |
| sprawa objęta osobnym zastrzeżeniem klienta | nie | nikt | wyraźne ograniczenie w umowie z klientem |
Wiersz czwarty bywa niespodzianką i warto sprawdzić go wcześnie. Licencje na komercyjne bazy prawnicze bywają ograniczone co do zbiorczego pobierania treści, więc zanim ktokolwiek zaproponuje indeksowanie takiego zbioru, trzeba przeczytać umowę z wydawcą. Robimy to przed wyceną, żeby zakres nie zmieniał się po podpisaniu.
Jak rozdzielamy sprawy, w których nie wolno się przeglądać
Osobnymi zbiorami i osobnym zasięgiem wyszukiwania, nigdy poleceniem wpisanym do konfiguracji modelu. Różnica jest zasadnicza: polecenie jest prośbą, a rozdzielenie zbiorów jest ścianą. Sprawa objęta ograniczeniem dostaje własny indeks, a konta osób pracujących po drugiej stronie nie mają do niego trasy, tak samo jak nie mają dostępu do folderu na dysku.
Test przed odbiorem układamy razem z Wami i wygląda tak samo w każdej kancelarii. Z konta osoby prowadzącej jedną stronę pytamy o materiał drugiej, potem z konta sekretariatu o opinię, do której sekretariat nie ma wglądu, a na koniec o dokument z listy wyłączonej. Trzy razy odpowiedź ma brzmieć, że takiego materiału nie widać. Dopiero potem narzędzie idzie do zespołu.
Gdzie przebiega granica między zapisem a stanowiskiem
W jednym miejscu i pilnujemy go bez wyjątków. Przytoczenie tego, co ktoś już napisał, razem ze wskazaniem pisma, to informacja. Dobranie podstawy prawnej, ocena skuteczności zarzutu i wskazanie, jak sprawa powinna się potoczyć, to czynność zawodowa, a nie wyszukiwanie. Wszystkie trzy dają się sformułować tak, że wyglądają jak pytanie o dane, i właśnie dlatego granicę spisujemy przed konfiguracją.
Sprawdzamy ją potem pytaniami ułożonymi tak, żeby wymusić stanowisko. Pytamy o szanse w sporze, o to, czy dany zapis jest skuteczny, i o to, co zrobić w konkretnej sytuacji klienta. Narzędzie ma w każdym z tych przypadków podać zapis z akt i wskazać osobę prowadzącą, choćby odpowiedź wydawała się oczywista dla wszystkich w pokoju.
Co realnie zmienia się w pracy zespołu
Najmniej przy pisaniu i mówimy to wprost. Pismo powstaje tak jak dotąd, w tym samym trybie i z tym samym podpisem. Zmienia się to, co dzieje się wokół: pytanie o ustalenie z klienta sprzed dwóch lat przestaje wymagać przeglądania teczki, a nowa osoba w zespole przestaje przerywać pracę prowadzącemu przy każdej sprawie odbiegającej od typowej.
Druga zmiana dotyczy sekretariatu i jest najbardziej wymierna, bo najwięcej powtarzalnych pytań pada właśnie tam: który wzór obowiązuje, jakie załączniki idą przy danym rodzaju sprawy, do kiedy biegnie termin zapisany w piśmie. Trzecia ujawnia się po miesiącu, gdy widać, o co zespół pyta najczęściej, a to wskazuje zwykle procedurę wewnętrzną opisaną niejasno, nie osobę, która jej nie zna.
Kiedy mówimy, że lepiej tego nie uruchamiać
Gdy repozytorium spraw nie istnieje, a pisma leżą w katalogach nazwanych nazwiskami i w papierze. Wtedy pierwszą pracą jest uporządkowanie zbiorów i nie da się jej kupić razem z wdrożeniem. Gdy w kancelarii nie ma osoby gotowej przeczytać pierwsze odpowiedzi, bo bez tego przeglądu narzędzie traci zaufanie i już go nie odzyskuje.
Trzeci przypadek dotyczy klientów, wobec których kancelaria zobowiązała się do węższego przetwarzania niż przewiduje standardowa umowa. Wtedy zakres zawęża się do materiału własnego, czyli do wzorów i list kontrolnych, i mówimy o tym przed ofertą, nawet gdy oznacza to mniejsze zlecenie.
Powtarzalne pytania o procedury wewnętrzne obsłuży taniej chatbot, samo przekładanie danych między programami przepływ w n8n, a dokumenty kosztowe obieg faktur. Zakres bez części małopolskiej opisuje strona agentów AI dla firm. Wykaz wyłączeń ułożymy na spotkaniu, także u Was: biuro mamy przy Reducie 26a, a telefon to +48 888 777 822.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Ocena dopuszczalności należy do kancelarii i nie wchodzimy w nią, bo nie jest to nasza rola. Odpowiadamy za warunki techniczne, które ta ocena wymaga: miejsce przetwarzania, listę materiału pomijanego, zakres dostępu i okres przechowywania zapisów. Wszystkie cztery ustalamy na piśmie przed pierwszym indeksowaniem.
Zbiorami, nie instrukcją napisaną modelowi. Sprawy objęte ograniczeniem dostają osobne indeksy, a konto przypisane do jednej strony nie ma trasy do drugiej. Przed odbiorem próbujemy tę granicę złamać pytaniami zadawanymi z obu stron, bo dopiero nieudana próba jest dowodem, że rozdzielenie działa.
Zbierze materiał do niego, wskaże wzór obowiązujący w kancelarii i wypisze ustalenia z akt razem z sygnaturami. Nie formułuje stanowiska, nie dobiera podstawy prawnej i nie ocenia szans, bo to są czynności, za które ktoś odpowiada zawodowo. Granicę spisujemy przed konfiguracją i sprawdzamy ją testami.
Da się, przy modelu uruchomionym na własnym sprzęcie z kartą graficzną. Rachunek jest wtedy wyższy o zakup i utrzymanie maszyny, a odpowiedzi bywają wyraźnie słabsze przy dłuższych dokumentach. Oba warianty liczymy przed decyzją, razem z różnicą w jakości sprawdzoną na Waszych własnych pytaniach.
Wskazanie spraw z sygnaturami i fragmentami, na podstawie których zostały dobrane, plus informację, do których z nich ma dostęp. Wybór, czy ta analogia jest trafna, zostaje przy nim i przy prowadzącym, bo podobieństwo opisu nie jest tym samym co podobieństwo sprawy.
Tworzy, jeśli nikt go nie zaplanuje, bo rejestr pytań o akta jest kolejnym zbiorem objętym tajemnicą. Dlatego zakres zapisu, miejsce jego przechowywania i okres ustalamy przed uruchomieniem, razem z tym, kto ma do niego wgląd. Domyślne ustawienia dostawców zwykle są tu zbyt szerokie.
Gdy materiał leży w skanach bez warstwy tekstowej i w papierze, bo pierwszą pracą jest wtedy uporządkowanie repozytorium. Odradzamy też start bez wskazanego prawnika, który przeczyta pierwsze odpowiedzi, ponieważ bez tego przeglądu zespół przestaje ufać narzędziu w dwa tygodnie.
Obsługa IT w mieście Kraków
Do klientów w mieście Kraków dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kraków
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kraków
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Tworzenie sklepów internetowych Kraków
Sklep na wynajmowanej platformie pracuje bez zarzutu do dnia, w którym trzeba z niej wyjść razem z katalogiem, kontami klientów, zgodami i adresami zbierającymi pozycję od lat. Tę przeprowadzkę rozpisujemy, zanim ktokolwiek zacznie budować nowy sklep. Wdrożenie od 9 900 zł netto, wymiana danych z programem handlowym osobno.
Zobacz usługęWdrożenie ISO 27001 Kraków
Krakowskie centrum usług i większa kancelaria mają już rytm zarządzania: miesięczne przeglądy, mierniki, osobę od jakości. Projekt polega więc na wpięciu wymagań w ten rytm, a nie na budowaniu drugiego obiegu obok. Praca doradcza dla firmy do pięćdziesięciu osób zaczyna się od 24 900 zł netto.
Zobacz usługęKonteneryzacja Docker Kraków
Krakowskie centrum usług przejmuje proces razem z narzędziem, które ktoś napisał w innym kraju i utrzymywał przez lata. Obraz pozwala uruchomić je u siebie w niezmienionej postaci i pokazać, że liczy dokładnie to samo. Spakowanie jednej aplikacji zaczyna się od 3 900 zł netto.
Zobacz usługę