- usługi
- Wdrożenie Intune Łódź
Co obejmuje wdrożenie Intune Łódź?
Wdrożenie odpowiada na pytanie, jak pilnować urządzeń, które nie mają jednego właściciela. Ustalamy podział sprzętu, przyjmujemy go do zarządzania, ustawiamy pracę współdzieloną, wymuszamy szyfrowanie i aktualność systemu, zawężamy zestaw dostępnych programów oraz opisujemy postępowanie po zgubieniu. Wymaga planu Microsoft 365 z tą usługą.
- 01
Sprzęt bez właściciela
Terminale i tablety w trybie współdzielonym, z sesją użytkownika kasowaną przy wylogowaniu, bez śladów po poprzedniej osobie.
- 02
Wydanie i zwrot na zmianę
Urządzenie przypisane do stanowiska, nie do człowieka, z zapisem, kto miał je w rękach w danym oknie pracy.
- 03
Zawężony zestaw programów
Na sprzęcie w hali działa wyłącznie to, co potrzebne do kompletacji i odbioru, reszta pozostaje niedostępna.
- 04
Telefony kierowników zmian
Dane pracodawcy w oddzielnym profilu, kasowane wyłącznie w swojej części po oddaniu urządzenia.
- 05
Laptopy części biurowej
BitLocker wymuszony regułą, klucz odzyskiwania zapisany w Entra ID po stronie firmy, blokada ekranu i aktualność systemu.
- 06
Aktualizacje poza kompletacją
Termin instalacji poprawek i okres karencji przed restartem dobrane do godzin, w których magazyn pracuje najintensywniej.
- 07
Postępowanie po zgubieniu
Blokada urządzenia, skasowanie części firmowej oraz zapis zdarzenia razem z godziną przyjęcia zgłoszenia.
Ile kosztuje wdrożenie Intune Łódź w mieście Łódź?
Objęcie zarządzaniem do trzydziestu urządzeń zaczyna się od 2 900 zł netto jednorazowo i obejmuje podział sprzętu, tryb pracy współdzielonej, zasady, zawężony zestaw programów oraz postępowanie po zgubieniu. Stawka jest krajowa i nie zależy od powierzchni hali. Warunkiem jest plan Microsoft 365 z tą usługą, dlatego przypisania sprawdzamy przed wyceną.
Tyle kosztuje: zasady dla do 30 urządzeń, w tym terminali współdzielonych na zmianach.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Kto jest właścicielem terminala, z którego korzysta cała zmiana?
Formalnie firma, praktycznie nikt, i właśnie stąd bierze się kłopot. Sprzęt przypisany do konkretnego człowieka ma swojego opiekuna: ktoś zauważa, że działa wolniej, ktoś reaguje na komunikat o aktualizacji, ktoś martwi się, gdy urządzenie zniknie. Terminal wiszący na ładowarce przy rampie nie ma nikogo takiego. Bierze go ten, kto akurat zaczyna kompletację, i odkłada ten, kto kończy.
W łódzkich magazynach ten sam sprzęt przechodzi w ciągu doby przez trzy zmiany. Po drodze zbiera dane z zamówień, dokumenty wydania i dostęp do systemu magazynowego, a jedynym śladem po tym, kto go używał, jest pamięć brygadzisty. Przy sporze o wydany towar taka pamięć nie wystarcza.
Zarządzanie urządzeniami rozwiązuje to inaczej, niż zwykle się zakłada. Nie przypisujemy sprzętu do ludzi na siłę, tylko oddzielamy dwie warstwy: zasady należą do urządzenia i obowiązują niezależnie od tego, kto przy nim stoi, a dostęp do danych należy do zalogowanej osoby i znika razem z jej sesją.
Który sprzęt dostaje jakie zasady?
Podział ustalamy na początku, razem z kierownikami zmian i z osobą odpowiadającą za wyposażenie hali. Poniżej układ, który powtarza się w firmach prowadzących własną wysyłkę.
| Urządzenie | Kto go używa w ciągu doby | Co ustawiamy | Co dzieje się po zmianie |
|---|---|---|---|
| Terminal do kompletacji | kolejno kilka osób z różnych brygad | tryb współdzielony, zawężony zestaw programów | sesja kasowana, urządzenie gotowe dla następnego |
| Tablet przy odbiorze dostaw | magazyn i kontrola jakości | logowanie imienne, dłuższy czas blokady ekranu | zapis, kto potwierdził przyjęcie |
| Stanowisko przy pakowaniu | ta sama grupa ludzi każdego dnia | zasady jak dla sprzętu firmowego, bez pełnego pakietu biurowego | urządzenie zostaje na miejscu |
| Telefon kierownika zmiany | jedna osoba, także po godzinach | oddzielony profil firmowy, blokada, aktualność systemu | część prywatna pozostaje nietknięta |
| Laptop biura i handlu | jedna osoba, wynoszony poza zakład | szyfrowanie dysku z kluczem u firmy, warunek dostępu do danych | stan sprawdzany codziennie przez internet |
| Komputer sterujący sortownikiem | obsługa techniczna | poza zarządzaniem, zabezpieczany oddzielnie w sieci | bez zmian, świadomie |
Ostatni wiersz zapisujemy zawsze i uzasadniamy na piśmie. Sprzęt odpowiadający za pracę urządzeń przeładunkowych zostaje poza nowymi regułami, bo wymuszony restart po aktualizacji zatrzymałby wysyłkę na godziny. Zabezpieczamy go inną drogą, w projekcie prowadzonym z osobą od utrzymania ruchu.
Co się dzieje, gdy sprzęt nie wraca do szafy?
Najpierw ustalamy, czy w ogóle zginął. W hali wysokiego składowania urządzenie odłożone na niewłaściwy regał wygląda dokładnie tak samo jak urządzenie wyniesione poza teren, a różnica między nimi jest zasadnicza. Dlatego zamiast jednej reguły ustawiamy dwa progi: pierwszy wystawia sprzęt na listę do wyjaśnienia, drugi uruchamia blokadę.
Progi dobieramy do Waszego rytmu pracy. W magazynie pracującym na trzy zmiany brak kontaktu przez kilka godzin nie znaczy nic, bo urządzenie mogło zostać w strefie bez zasięgu. Ten sam brak przez dwie doby znaczy już wiele i wtedy sprzęt trafia do blokady, a zgłoszenie do kierownika.
Po zgłoszeniu zguby postępowanie jest krótkie. Urządzenie blokujemy, część firmową kasujemy zdalnie, a zdarzenie zostaje zapisane razem z godziną przyjęcia sprawy. Przy włączonym szyfrowaniu dysku zawartość jest nieczytelna jeszcze zanim ktokolwiek zdąży zareagować, co ma znaczenie przy sprzęcie znikającym wieczorem i zgłaszanym rano.
Dlaczego zawężamy to, co da się uruchomić w hali?
Z dwóch powodów, i tylko jeden z nich dotyczy bezpieczeństwa. Terminal z jednym programem na ekranie jest szybszy w obsłudze przez człowieka, który pracuje w rękawicach i ma osiem sekund na pozycję. Im mniej rzeczy widać po zalogowaniu, tym mniej pytań trafia do brygadzisty w pierwszym tygodniu pracy osoby przyjętej na sezon.
Powód drugi jest zwyczajny. Urządzenie z dostępem do wszystkiego prędzej czy później służy do czegoś innego niż praca, a przy sprzęcie bez właściciela nie ma nikogo, kto by to zauważył. Zawężony zestaw programów zdejmuje ten temat z rozmów kadrowych, zamiast rozstrzygać go po fakcie.
Zasady spisujemy i omawiamy z załogą, zanim zaczną obowiązywać. Wdrożenie zrobione po cichu kosztuje zaufanie, którego nie odbudowuje później żadna instrukcja, a w firmie przyjmującej co roku nowych ludzi na sezon zaufanie do sprzętu jest częścią wdrożenia stanowiskowego.
Gdzie te zasady nie sięgają?
Nie sięgają wykrywania złośliwego oprogramowania. Odpowiadają za stan sprzętu i za warunki wejścia do danych, natomiast ochrona stacji roboczej jest osobną warstwą i trzeba ją mieć niezależnie.
Nie sięgają systemu magazynowego. To, kto może zatwierdzić korektę stanu albo wydanie, rozstrzyga się w samym systemie, a my odpowiadamy za urządzenie, z którego ta osoba pracuje.
Nie sięgają wreszcie sieci w hali. Zasięg między regałami, punkty dostępowe nad rampą i oddzielenie sieci technicznej od biurowej to inny projekt pod inną datę. Codzienne prowadzenie środowiska opisaliśmy przy Microsoft 365 dla firm, start od zera przy wdrożeniu Microsoft 365, a przeniesienie skrzynek przy migracji poczty. Sprzęt przyjmujemy do zarządzania zdalnie albo na miejscu, z biura przy Zakładowej 13 w Łodzi. Zakres prac ustalimy przez formularz kontaktowy, a stawkę za późniejszą opiekę policzy kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Da się, tylko inaczej niż laptopem przypisanym do człowieka. Urządzenie pracuje w trybie współdzielonym: zasady należą do sprzętu, a konto logującej się osoby otwiera tylko jej dostęp i znika przy wylogowaniu. Kolejny pracownik zaczyna od czystego ekranu i nie widzi niczego po poprzedniku.
Zwykle nie i warto uzgodnić to przed wdrożeniem. Ustalamy z Wami próg, po którym urządzenie bez kontaktu z usługą trafia na listę do wyjaśnienia, oraz osobny, po którym idzie blokada. W hali wysokiego składowania sprzęt bywa odkładany nie tam, gdzie trzeba, i natychmiastowa blokada kosztowałaby więcej niż spokojne sprawdzenie.
Powinien, bo bez tego zapis o wykonanej operacji wskazuje sprzęt, a nie osobę. Konto zakłada się razem z resztą dostępów przy przyjęciu i gaśnie w dniu zakończenia umowy, więc obsługa takiego pracownika nie różni się od obsługi kogokolwiek innego, także wtedy, gdy jest z nami sześć tygodni.
Nie, jeżeli okno aktualizacji ustawimy pod Wasz rytm pracy. Termin instalacji poprawek i długość karencji przed wymuszonym restartem dobieramy osobno dla biura i dla stanowisk obsługujących wydania. Wersję minimalną systemu trzymamy przy tym twardo, bo od niej zależy dostęp urządzenia do danych.
Widzimy, czy ekran ma blokadę, czy system jest aktualny i czy profil pracodawcy nadal istnieje. Nie widzimy zdjęć, komunikatorów, historii połączeń ani niczego zainstalowanego prywatnie. Mówimy to zespołowi przed wdrożeniem, bo opór wobec takich zasad bierze się prawie zawsze z odwrotnego przekonania.
Część tak, część nie, i rozstrzygamy to przed wyceną, bo od tego zależy zakres prac. Sprzęt, którego nie da się podnieść do wymaganej wersji, wypisujemy na listę do wymiany razem z datą, po której straci dostęp do danych. Lista trafia do zarządu przed wdrożeniem, żeby wymiana miała swój budżet.
Ze sprawdzenia przypisań w Waszym środowisku, które robimy przed podaniem kwoty. Zarządzanie urządzeniami wchodzi dopiero w wyższych planach, więc bywa taniej podnieść plan wyłącznie kierownikom zmian i części biurowej niż całej załodze. Samo sprawdzenie mieści się w jednym spotkaniu zdalnym i nic nie kosztuje.
Obsługa IT w mieście Łódź
Do klientów w mieście Łódź dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Łódź
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Łódź
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Konfiguracja sieci firmowej Łódź
W łódzkiej firmie z własnym magazynem sieć obsługuje w ciągu doby kilka zupełnie różnych zadań: poranne przyjęcie, dzienną kompletację, wieczorne wydania kurierom i nocne kopie. Ustawiamy ją tak, żeby żadne z nich nie wchodziło drugiemu w drogę. Jedna lokalizacja zaczyna się od 2 900 zł netto.
Zobacz usługęKolokacja serwerów Łódź
Biuro urządzone w dawnej przędzalni ma wysokie stropy, ceglane ściany i instalacje, których najemcy nie wolno przerabiać. Serwerownia wymaga dokładnie tego, na co w takim budynku nie ma zgody. Zabieramy szafę tam, gdzie te warunki już istnieją. Jednostka wysokości kosztuje od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęKonfiguracja MikroTik Łódź
Najczęstsze pytanie brzmi, co da się zrobić z routerem MikroTik za jedno wejście, a co wymaga większego zlecenia. Odpowiadamy na nie wprost, zanim zaczniemy pracę, i dzielimy zadania według nakładu. Konfiguracja jednego urządzenia zdalnie zaczyna się od 1 000 zł netto, razem z kopią ustawień i opisem zmian.
Zobacz usługę