- usługi
- VPS Kielce
Co obejmuje VPS Kielce?
Maszyna wirtualna to przydzielone na stałe rdzenie, pamięć i przestrzeń z pełnym dostępem administracyjnym po Waszej stronie. Poniżej pięć rzeczy, które wchodzą w cenę, oraz to, co przy inwestycji liczy się najbardziej, czyli szybkie uruchomienie i możliwość zejścia z zasobami, gdy budowa się kończy.
- 01
Wydzielone miejsce dla obcych
Projektant, inspektor nadzoru i podwykonawca pracują na tej maszynie, nie na serwerze plików w biurze.
- 02
Zasoby przydzielone na stałe
Rdzenie i pamięć są Wasze przez cały czas, więc wydajność nie zależy od tego, co robią inni.
- 03
Rozbudowa i zejście bez migracji
Zasoby idą w górę na czas szczytu i w dół po odbiorze, bez zmiany adresu i bez przenoszenia danych.
- 04
Kopia całej maszyny
Codzienna kopia trzymana poza hostem, dzięki czemu powrót do stanu sprzed zmiany zajmuje minuty.
- 05
Konsola awaryjna
Wejście na maszynę działa także wtedy, gdy ktoś zamknie sobie dostęp regułą zapory.
- 06
Wyłączenie razem z inwestycją
Maszyna postawiona pod jeden kontrakt kończy pracę wtedy, gdy dokumentacja schodzi do archiwum.
Ile kosztuje VPS Kielce w mieście Kielce?
Maszyna z czterema rdzeniami, 8 GB pamięci i 100 GB przestrzeni NVMe kosztuje od 149 zł netto miesięcznie razem z kopią i konsolą awaryjną. Prowadzenie systemu, aktualizacje i monitoring to dodatkowe 250 zł netto za maszynę. Zwiększenie zasobów na czas szczytu przelicza się w tej samej stawce miesięcznej.
Tyle kosztuje: 4 rdzenie, 8 GB pamięci, 100 GB NVMe, maszyna uruchamiana pod jedną inwestycję.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Po co inwestycji własne miejsce, skoro firma ma już serwer?
Bo wokół każdej budowy pracują ludzie, którzy nie są Waszymi pracownikami. Projektant robiący poprawki, inspektor nadzoru, geodeta, kierownik ze strony podwykonawcy, czasem przedstawiciel inwestora. Wszyscy potrzebują tego samego, czyli aktualnych rysunków i miejsca na wrzucenie swoich, a żadna z tych osób nie ma powodu widzieć kosztorysów, ofert ani list płac.
W firmach, które oglądamy, kończy się to zwykle na jednym z trzech rozwiązań i każde ma tę samą wadę. Pierwsze to konto na firmowym serwerze plików z uprawnieniami zawężonymi ręcznie do jednego katalogu. Drugie to wysyłanie paczek pocztą, dopóki skrzynka nie zacznie odbijać załączników. Trzecie to prywatny dysk w chmurze założony przez kogoś z zespołu, o którym zarząd dowiaduje się przy zmianie tej osoby.
Wada jest wspólna: dostęp nadany na czas kontraktu nie ma daty końca i po odbiorze zostaje. Osobna maszyna postawiona pod jedną inwestycję rozwiązuje to u źródła, bo kończy się razem z nią.
Kto sięga po pliki budowy i gdzie każda z tych spraw powinna stać?
Poniżej podział, który proponujemy przy uruchamianiu maszyny. Kolumna z ograniczeniem jest ważniejsza od pozostałych, bo to ona odróżnia wydzielone miejsce od kolejnego udziału sieciowego.
| Kto pracuje na plikach | Czego potrzebuje | Gdzie to stawiamy | Czego nie dostaje |
|---|---|---|---|
| Kierownik budowy z kontenera | rysunki, protokoły, zdjęcia z placu | maszyna inwestycji, konto imienne | dostępu do kosztorysów i ofert |
| Projektant spoza firmy | katalog roboczy z kontrolą wersji | maszyna inwestycji, katalog wydzielony | wglądu w inne inwestycje |
| Inspektor nadzoru i inwestor | podgląd dokumentacji i dziennika | maszyna inwestycji, dostęp tylko do odczytu | prawa zapisu i usuwania |
| Podwykonawca na czas etapu | wskazany fragment dokumentacji | maszyna inwestycji, konto z datą końca | dostępu po zakończeniu etapu |
| Kosztorysant w biurze | pełne dane kontraktu i ceny | serwer firmowy, poza tą maszyną | nic, to zostaje wewnątrz firmy |
| Kadry i księgowość | umowy, listy obecności, rozliczenia | systemy firmowe, poza tą maszyną | nic, to zostaje wewnątrz firmy |
Dwa dolne wiersze są w tej tabeli po to, żeby granica była widoczna. Maszyna inwestycji ma być miejscem, do którego można kogoś wpuścić bez zastanawiania się, co jeszcze zobaczy. Gdy zaczyna gromadzić dane, których nie wolno pokazać, przestaje pełnić swoją funkcję i wraca stary problem z uprawnieniami.
Ile zasobów przypisać maszynie, która ma żyć tyle co kontrakt?
Najmniej, ile wystarczy na start, bo zmiana w górę zajmuje kilkanaście minut i jeden restart. Cztery rdzenie, 8 GB pamięci i 100 GB przestrzeni obsługują dokumentację jednej inwestycji z zapasem, dopóki nie zaczną wchodzić na nią zdjęcia z placu i skany dokumentacji papierowej.
Pamięć jest przy tym ważniejsza od liczby rdzeni, o ile na maszynie stoi baza systemu obiegu dokumentów, a szybkość dysku ważniejsza od jego pojemności w każdym przypadku, w którym kilka osób otwiera równolegle ten sam model. Konfigurację ustalamy po rozmowie o tym, co ma na tej maszynie działać, a nie po wskazaniu pakietu z listy.
Przestrzeń jest jedynym parametrem, który potrafi zaskoczyć. Rysunki i pliki tekstowe ważą niewiele, natomiast zdjęcia robione telefonami przy każdym zakryciu robót potrafią w skali roku przekroczyć objętość całej reszty dokumentacji. Dlatego przy uruchomieniu ustalamy, gdzie te zdjęcia lądują, i sprawdzamy zajętość po pierwszym miesiącu, zamiast czekać na komunikat o braku miejsca.
Po odbiorze idziemy w drugą stronę. Zasoby schodzą, konta osób spoza firmy gasną, a dokumentacja trafia tam, gdzie ma leżeć przez okres rękojmi. To jest moment, w którym warto policzyć, czy archiwum nie powinno stać na przestrzeni dobranej pod długie przechowywanie.
Gdzie ta maszyna stoi i co z tego wynika dla firmy z Kielc?
W centrum danych na terenie Polski, a nie w szafie w Waszym biurze, i jest to wybór, nie konieczność. Maszyna dostaje tam dwa niezależne tory zasilania z agregatem, łącze od kilku operatorów i chłodzenie o mierzonej wilgotności. Kontener na placu i pokój techniczny w zakładzie mają zasilanie z tej samej instalacji, przy której akurat ktoś pracuje.
Praca przy takiej maszynie i tak dzieje się przez sieć. Uruchomienie, zmiana zasobów, odtworzenie z kopii i naprawa po nieudanej aktualizacji nie wymagają, żeby ktokolwiek stanął przy szafie, więc czas reakcji zależy od dyżuru, a nie od tego, w którym budynku stoi sprzęt. Przy stole spotykamy się wtedy, gdy jest o czym rozmawiać, czyli przy uruchamianiu inwestycji i przy kwartalnym przeglądzie dostępów, i na to zapraszamy do kieleckiego biura albo przyjeżdżamy do Was.
Stąd bierze się nasza propozycja dla kieleckich firm pracujących w kilku miejscach naraz. To, co da się prowadzić przez łącze, ma stać poza firmą. W biurze i na placu zostaje wyłącznie sprzęt, który musi tam być: urządzenie brzegowe, punkty dostępowe, drukarki i to, co steruje czymś fizycznym.
Kiedy odradzamy stawianie osobnej maszyny pod inwestycję?
Gdy budowa jest jedna, krótka i pracują przy niej wyłącznie Wasi ludzie. Wtedy wystarczy porządek w uprawnieniach na istniejącym serwerze i dostęp z placu przez tunel, a osobna maszyna dokłada tylko kolejny system do aktualizowania.
Odradzamy też wtedy, gdy nikt w firmie nie zamierza pilnować kont. Maszyna widoczna z zewnątrz przez kilkanaście miesięcy, na której wiszą konta ludzi z trzech firm, wymaga przeglądu dostępów raz na kwartał. Jeśli nie ma to komu przypaść, lepiej kupić razem z nią opiekę, niż odkryć po roku, że loguje się na nią podwykonawca rozliczony dawno temu.
Trzeci przypadek to firma, która potrzebuje po prostu strony i poczty. Wtedy tańszy i prostszy jest hosting, a przy stałym dużym obciążeniu sensowniejszy bywa serwer dedykowany. Konfigurację pod konkretną inwestycję dobierzemy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Bo na serwerze w biurze siedzą kosztorysy, oferty i kadry, a do plików inwestycji musi sięgać kilka osób spoza firmy. Wydzielenie jednej maszyny jest prostsze i tańsze niż budowanie wyjątków w uprawnieniach, które po trzech miesiącach nikt już nie pamięta i nikt nie odbiera.
Nie i to jest cały sens takiego rozwiązania. Osoby spoza firmy logują się wyłącznie na tę maszynę, do wskazanego katalogu, z własnym imiennym kontem i drugim składnikiem logowania. Sieć biura, serwer plików i program kosztorysowy pozostają poza ich zasięgiem.
Zmniejszamy jej zasoby albo wyłączamy ją zupełnie, a dokumentację przenosimy do archiwum. Konta osób spoza firmy gasną tego samego dnia, bo dostęp nadany na czas kontraktu ma mieć datę końca. Zostaje kopia, którą trzymamy zgodnie z ustalonym okresem przechowywania.
Zaczynamy od najmniejszej sensownej konfiguracji i patrzymy przez pierwszy miesiąc. Dokładanie pamięci, rdzeni i przestrzeni zajmuje kilkanaście minut z jednym restartem, więc kupowanie zapasu na dwa lata z góry jest po prostu przepłacaniem. Zmiana w drugą stronę działa tak samo.
Tak, maszyny stoją w centrum danych na terenie Polski i nie kopiujemy ich poza kraj bez Waszej zgody. Sprzęt celowo nie stoi w firmie ani w kontenerze na placu, bo w obiekcie ma dwa tory zasilania, łącze od kilku operatorów i chłodzenie. Dokument wskazujący miejsce przetwarzania dostajecie na życzenie.
Tak i zwykle to on korzysta najczęściej. Dostęp idzie przez internet, więc łącze LTE na zapleczu budowy wystarcza, a praca nie wymaga zestawiania tunelu do biura. Przy słabym zasięgu przygotowujemy dostęp do rysunków działający również bez połączenia.
Wy albo my, bo maszynę dostajecie z czystym systemem i pełnymi uprawnieniami. Przy maszynie wystawionej dla osób spoza firmy sugerujemy opiekę za 250 zł netto miesięcznie, bo to sprzęt widoczny z zewnątrz przez kilkanaście miesięcy i najłatwiejszy do przeoczenia po zakończeniu robót.
Obsługa IT w mieście Kielce
Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 19 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kielce
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kielce
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Firma informatyczna Kielce
Oddając IT na zewnątrz, kielecka firma budowlana oddaje razem z nim teczki inwestycji, kosztorysy i dane podwykonawców. Dlatego zaufanie zamieniamy na zapisy: umowę o świadczenie usług, powierzenie przetwarzania i poufność podpisane przed pierwszym logowaniem. Opieka nad środowiskiem do 25 komputerów zaczyna się od 2 000 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęMigracja do chmury Kielce
W kieleckiej firmie termin migracji wyznacza kalendarz ofert i targów, a nie wolny weekend. Poczty nie ruszamy w tygodniu, w którym mija godzina złożenia oferty, ani wtedy, gdy pół zespołu stoi przy stoisku. Migracja biura do dwudziestu osób zaczyna się od 4 900 zł netto.
Zobacz usługęDokumentacja ISO 27001 Kielce
Piszemy komplet dokumentów systemu pod sposób pracy konkretnej firmy i oznaczamy w nim, co wolno wysłać zamawiającemu, a co zostaje w środku. Polityka, ocena ryzyka, deklaracja stosowania, procedury i wzory zapisów dla firmy do pięćdziesięciu osób to 9 900 zł netto jednorazowo.
Zobacz usługę