- usługi
- Serwer dedykowany Kielce
Co obejmuje serwer dedykowany Kielce?
Najem obejmuje fizyczną maszynę stojącą wyłącznie do Waszej dyspozycji razem z warunkami jej pracy i z ryzykiem sprzętowym po naszej stronie. Poniżej sześć rzeczy, które wchodzą w ratę, oraz granica, za którą zaczynają się pozycje liczone osobno, czyli licencje, prowadzenie systemu i kopie zapasowe.
- 01
Maszyna wyłącznie dla Was
Cała moc procesora, pamięci i dysków idzie na Wasze projekty, bez sąsiadów dzielących ten sam sprzęt.
- 02
Rata zamiast wyjęcia gotówki
Koszt bieżący co miesiąc, więc pieniądz zostaje w obiegu, w którym pracuje na kolejne postępowania.
- 03
Awaria podzespołu po naszej stronie
Dysk i zasilacz wymienia technik obiektu, a nie ktoś, kto musi wcześniej pokonać ponad sto kilometrów.
- 04
Zmiana maszyny w trakcie umowy
Wygrany większy kontrakt oznacza mocniejszy sprzęt bez zrywania umowy i bez płacenia za dwa środowiska.
- 05
Konsola sprzętowa w standardzie
Odzyskanie maszyny po nieudanej aktualizacji nie zależy od tego, czy system w ogóle wstaje.
- 06
Wykup wpisany od pierwszego dnia
Wartość końcowa jest znana na starcie, więc zatrzymanie sprzętu po umowie da się policzyć zawczasu.
Ile kosztuje serwer dedykowany Kielce w mieście Kielce?
Maszyna z procesorem Xeon, 32 GB pamięci i dwoma dyskami SSD kosztuje od 590 zł netto miesięcznie, razem z miejscem, zasilaniem, łączem i wymianą podzespołów. Prowadzenie systemu to osobne 250 zł netto za maszynę, a licencje systemowe i bazodanowe kupujecie na siebie, bo zostają Waszą własnością także po zakończeniu najmu.
Tyle kosztuje: Xeon, 32 GB RAM, dwa dyski SSD, rata zamiast wydatku przy kapitale związanym w kontraktach, licencje osobno.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego kielecka firma budowlana nie chce kupować serwera za gotówkę?
Nie dlatego, że jej nie ma, tylko dlatego, że jest już zajęta. Firma startująca w postępowaniach publicznych i podwykonawczych ma stale kilka kwot poza obrotem naraz. Wadium leży w każdym otwartym postępowaniu i wraca po rozstrzygnięciu. Zabezpieczenie należytego wykonania towarzyszy kontraktowi od podpisania. Kaucja potrącana z faktur wraca w części dopiero po odbiorze, a reszta czeka do końca rękojmi, czyli latami. Do tego dochodzi limit na gwarancje w banku, którym też trzeba gospodarować.
W takim układzie wydatek na serwer nie konkuruje z innym sprzętem, tylko z możliwością wystartowania w kolejnym przetargu. Dlatego rozmowa o maszynie w kieleckich firmach zaczyna się nie od parametrów, ale od pytania, czy da się tego nie kupować.
Da się, i nie jest to sztuczka księgowa. Najem zamienia jednorazowy wydatek na ratę, w której siedzi sprzęt, miejsce, zasilanie gwarantowane, chłodzenie, łącze z redundancją i wymiana uszkodzonych podzespołów. Ryzyko awarii sprzętu przechodzi na nas, a Wasza gotówka zostaje tam, gdzie zarabia.
Co dzieje się z tą maszyną w kolejnych fazach roku budowlanego?
Środowisko informatyczne firmy wykonawczej nie pracuje równo. Ma szczyty związane z terminami składania ofert, z sezonem robót i z rozliczaniem inwestycji, a między nimi okresy, w których obciążenie spada wyraźnie poniżej średniej. Serwer kupiony na własność musi być zwymiarowany pod ten szczyt i przez resztę roku stoi niedociążony.
| Moment w roku | Co robi środowisko | Czego wtedy brakuje | Jak reaguje maszyna wynajęta |
|---|---|---|---|
| Przygotowanie ofert przed terminem | kosztorysanci pracują równolegle na tych samych plikach | mocy procesora i szybkiego dysku | konfiguracja dobrana pod szczyt, bo koszt jest rozłożony na raty |
| Start nowej inwestycji | przybywa katalogów, kont i dostępów z placu | miejsca i przepustowości łącza | dołożenie przestrzeni bez wymiany całego sprzętu |
| Szczyt sezonu robót | ruch z kilku budów naraz, praca poza biurem | dostępności, bo przestój dotyka wszystkich placów | wymiana podzespołu po naszej stronie, bez wyjazdu z firmy |
| Odbiory i rozliczenia | duże paczki dokumentacji, skany, zdjęcia | pojemności i porządku w archiwum | zejście danych na tańszą przestrzeń, maszyna zostaje ta sama |
| Okres rękojmi | archiwum czytane rzadko, ale musi być dostępne | pewności, że sprzęt dożyje końca terminu | wymiana sprzętu jest naszym zadaniem, nie Waszą inwestycją |
| Przestój zimowy | przestrzeń na prace planowe i aktualizacje | okna serwisowego, którego zwykle nie ma | okno ustawione wtedy, gdy budowy stoją |
Ostatni wiersz jest niedoceniany. Firma, która trzyma serwer u siebie, odkłada aktualizacje do momentu, gdy przestój będzie najmniej bolesny, i zwykle nie dożywa tego momentu. Przy maszynie wynajętej prace planowe są częścią umowy, więc dzieją się wtedy, gdy zaplanowaliśmy, a nie wtedy, gdy zmusi do nich awaria.
Kiedy najem naprawdę wychodzi drożej niż zakup?
Wtedy, gdy horyzont jest długi, a warunki dobre. Firma z własnym pomieszczeniem technicznym, zasilaniem awaryjnym i kimś, kto potrafi wymienić dysk, planująca trzymać maszynę siedem lat bez zmian, zapłaci mniej, kupując sprzęt. Mówimy to przed podpisaniem umowy, bo pierwsza faktura to zły moment na taką rozmowę.
Uczciwe porównanie wymaga policzenia obu stron do końca. Po stronie zakupu jest cena sprzętu, koszt zasilania i chłodzenia w Waszym budynku, wartość czasu poświęconego na wymiany oraz to, ile maszyna jest warta po trzech latach. Po stronie najmu suma rat i wartość wykupu. W trzyletnim rachunku obie drogi wychodzą zwykle podobnie i nie udajemy, że różnica jest większa. Cała odmienność polega na tym, kiedy płacicie i kto ponosi ryzyko sprzętowe.
Trzeci wariant, o którym warto pamiętać, to sprzęt, który już macie. Jeśli maszyna jest sprawna i ma jeszcze wsparcie producenta, taniej wychodzi kolokacja, czyli wynajem samego miejsca razem z zasilaniem i łączem.
Co ta maszyna kupuje firmie pracującej w kilku miejscach naraz?
Przede wszystkim niezależność od jednego budynku. Serwer stojący w biurze przy kieleckiej firmie ma dokładnie tę odporność, którą ma to biuro, czyli jedno przyłącze, jedną instalację i jeden komplet drzwi. Awaria łącza odcina wtedy nie tylko biuro, ale też kierowników pracujących z kontenerów i wszystkich, którzy sięgają po rysunki z placu.
Maszyna stojąca poza firmą odwraca ten układ. Zerwane łącze przy biurze odcina od systemu ludzi w biurze, a reszta firmy pracuje dalej. Dlatego przy takim przeniesieniu zawsze pytamy, co ma zostać na miejscu, i zostawiamy drugi kontroler domeny oraz kopię lokalną.
Drugą rzeczą jest przewidywalność kosztu. Rata jest stała przez cały okres, więc rozmowa o budżecie na przyszły rok nie zaczyna się od pytania, czy trzeba będzie wymieniać sprzęt. Prace planowe, monitoring i aktualizacje idą osobną pozycją, którą policzycie w kalkulatorze razem z resztą opieki nad środowiskiem.
Kiedy mówimy kieleckiej firmie, żeby jednak kupiła własny sprzęt?
Gdy serwer ma sterować czymś, co stoi w tym samym budynku. System kontroli dostępu, rejestrator kamer na placu składowym, sterowniki węzła betoniarskiego albo wagi samochodowej nie mają czego szukać na maszynie oddalonej o setki kilometrów, bo każde opóźnienie łącza staje się opóźnieniem urządzenia. Wtedy zostaje sprzęt na miejscu, a my zajmujemy się jego opieką i kopiami.
Drugi przypadek to firma, która ma świeżo kupioną maszynę na gwarancji. Najem nie jest wtedy oszczędnością, tylko drugą płatnością za to samo. Warto za to policzyć, ile kosztuje jej prowadzenie i gdzie leży druga kopia danych.
Trzeci to sytuacja, w której nikt jeszcze nie policzył, co ma na tej maszynie stać. Wtedy zaczynamy od audytu IT, bo dobranie sprzętu do środowiska, którego nikt nie opisał, kończy się maszyną kupioną pod katalog, a nie pod pracę. Rozmowę umówicie przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Nie namawiamy z zasady, tylko liczymy, gdzie leżą Wasze pieniądze. W firmie startującej w postępowaniach spora ich część jest zamrożona w zabezpieczeniach na wiele miesięcy. Zakup serwera wyjmuje z obiegu kolejną kwotę w tym samym momencie, w którym może być potrzebna na wadium.
Wymieniamy ją na mocniejszą bez zrywania umowy. Dotychczasowe raty zaliczamy do nowej, przeniesienie danych i konfiguracji jest po naszej stronie, a przestój mieści się w jednym oknie serwisowym uzgodnionym poza godzinami pracy biura. Nie płacicie w tym czasie za dwa środowiska naraz.
W centrum danych na terenie Polski, nie w Kielcach, bo obiektu w tym mieście nie mamy i nie budujemy wokół tego opowieści. Na życzenie dostajecie dokument wskazujący miejsce przetwarzania danych, o który pyta niejeden zamawiający i niejeden większy odbiorca.
Nie, licencje kupujecie osobno i zostają przy Was po zakończeniu umowy. Doradzamy przy doborze i mówimy wprost, kiedy tańsza wersja w zupełności wystarczy. Ta sama zasada dotyczy programu kosztorysowego i licencji CAD, które i tak są zapisane na Waszą firmę.
Tyle, ile sama czynność, bo zapas leży przy sprzęcie, a technik pracuje w tym samym obiekcie. Odpada dostawa części i odpada czyjś przyjazd, czyli dwa odcinki, które w Waszym budynku liczy się w dobach. Macierz pracuje w tym czasie na pozostałych dyskach.
Wy albo my, w zależności od tego, czy macie własnego administratora. Prowadzenie systemu, aktualizacje, monitoring i zmiany konfiguracji to 250 zł netto miesięcznie za maszynę, czyli tyle samo co za serwer stojący w Waszym biurze. Najem tego nie obejmuje i nie udajemy inaczej.
Macie trzy drogi i żadna nie włącza się automatycznie. Możecie wykupić maszynę za wartość końcową znaną od pierwszego dnia, przedłużyć najem na niższej racie albo przejść na nowszy sprzęt. Przypominamy o terminie z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, żeby decyzja nie zapadała pod presją.
Obsługa IT w mieście Kielce
Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Kielce pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kielce
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kielce
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Monitoring serwerów Kielce
Na serwerze projektowym miejsce nie ubywa równo. Przez trzy tygodnie nie dzieje się nic, a potem jedna rozpoczęta inwestycja zabiera kilkaset gigabajtów w dwie doby. Dlatego zajętość liczymy katalog po katalogu i wiążemy ostrzeżenia z Waszymi terminami, a nie ze średnim tempem. Pięć maszyn od 290 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęWdrożenia systemów pamięci masowych Kielce
Dokumentacja zakończonej inwestycji musi być czytelna dłużej, niż wynosi gwarancja na dysk, na którym leży, a firma z Kielc prowadzi kilka takich archiwów naraz. Projektujemy przestrzeń pod ten cykl życia, nie pod bieżący przyrost. Sama usługa wdrożenia zaczyna się od 5 900 zł netto, sprzęt kupujecie osobno.
Zobacz usługęFirma informatyczna Kielce
Oddając IT na zewnątrz, kielecka firma budowlana oddaje razem z nim teczki inwestycji, kosztorysy i dane podwykonawców. Dlatego zaufanie zamieniamy na zapisy: umowę o świadczenie usług, powierzenie przetwarzania i poufność podpisane przed pierwszym logowaniem. Opieka nad środowiskiem do 25 komputerów zaczyna się od 2 000 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę