- usługi
- Szkolenia i testy phishingowe Lublin
Co obejmuje szkolenia i testy phishingowe Lublin?
Program obejmuje symulowane kampanie prowadzone kilka razy w roku, krótkie materiały dla osób, które kliknęły, moduł wpięty w przyjęcie nowego pracownika oraz kwartalne zestawienie wyników bez nazwisk. Scenariusze piszemy pod Waszą korespondencję, a nie pod przykłady z podręcznika, i po każdej kampanii wymieniamy je na nowe.
- 01
Materiał krojony na kilka minut
Krótkie odcinki możliwe do obejrzenia na telefonie w czasie postoju, zamiast dwugodzinnego szkolenia dla wszystkich naraz.
- 02
Scenariusze z korespondencji przewozowej
Fałszywe zlecenie, korekta faktury, prośba o dokumenty kierowcy, awizacja od nieistniejącego magazynu.
- 03
Osobne kampanie dla trzech grup
Spedycja, księgowość i warsztat dostają inne wiadomości, bo do każdej z tych osób przychodzi inne oszustwo.
- 04
Nauka od razu po kliknięciu
Zamiast komunikatu o błędzie krótkie wyjaśnienie, po czym dało się poznać wiadomość, obejrzane w tej samej minucie.
- 05
Moduł wpięty w przyjęcie do pracy
Nowa osoba przechodzi podstawy w pierwszym tygodniu, więc sezonowy nabór nie zeruje wyniku całego programu.
- 06
Wynik zbiorczy, bez wskazywania osób
Zestawienie dla zarządu pokazuje odsetki i tendencję, nigdy listę nazwisk, bo celem jest odruch, a nie kara.
- 07
Ćwiczenie zgłaszania, nie tylko wykrywania
Uczymy, gdzie zgłosić podejrzaną wiadomość, i mierzymy, ilu ludzi to robi, bo zgłoszenie skraca reakcję.
Ile kosztuje szkolenia i testy phishingowe Lublin w mieście Lublin?
Program dla trzydziestu osób kosztuje od 290 zł netto miesięcznie i obejmuje cztery kampanie w roku, materiały dla osób, które kliknęły, moduł dla nowo przyjętych oraz kwartalne zestawienie wyników. Licencja platformy do wysyłki kampanii jest osobną pozycją, a szkolenie prowadzone na miejscu wyceniamy oddzielnie.
Tyle kosztuje: kampanie i szkolenia dla do 30 osób, licencja platformy osobno.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Kiedy da się porozmawiać z kimś, kto jest w trasie?
Klasyczne szkolenie ma jedną godzinę, jedną salę i listę obecności. W lubelskiej firmie przewozowej ten format przegrywa, zanim ktokolwiek wyśle zaproszenie. Kierowcy są rozrzuceni po kraju i po drugiej stronie granicy, dyspozytornia pracuje na zmiany i nie może opustoszeć, magazyn jest zajęty w godzinach, gdy biuro ma czas, a część zespołu pracuje krócej niż trwa roczny cykl szkoleń.
Dlatego nie zwołujemy nikogo. Materiał dzielimy na odcinki po kilka minut, dostępne na telefonie, możliwe do obejrzenia przy rampie albo na postoju. Odcinek dotyczy jednej rzeczy i kończy się jednym pytaniem, a nie testem z dwudziestu punktów.
Druga różnica dotyczy tego, czego uczymy. Osoba, która nigdy nie loguje się do bankowości firmowej, nie potrzebuje modułu o przelewach. Spedytor przyjmujący zlecenia potrzebuje go równie mało, za to potrzebuje umieć rozpoznać zlecenie, którego nikt nie wystawił. Podział na grupy jest tu ważniejszy niż w firmie, w której wszyscy siedzą przy podobnych biurkach.
Które oszustwo przychodzi do spedytora, a które do księgowości?
| Grupa | Scenariusz kampanii | Czego uczy |
|---|---|---|
| Spedycja | zlecenie od firmy o nazwie znanej, z domeny podobnej | sprawdzania adresu nadawcy przed przyjęciem zlecenia |
| Spedycja | prośba o skany dowodu i prawa jazdy kierowcy | ostrożności przy przekazywaniu dokumentów osób |
| Księgowość | korekta faktury z nowym numerem konta | potwierdzania zmiany rachunku telefonem, pod znany numer |
| Księgowość | wiadomość od zarządu z prośbą o pilny przelew | reguły, że polecenie przelewu nie chodzi pocztą |
| Dyspozytornia | awizacja z odnośnikiem do panelu magazynu | rozwijania adresu odnośnika przed podaniem hasła |
| Warsztat i magazyn | oferta części z załącznikiem cenowym | ostrożności wobec załączników spoza znanej korespondencji |
| Zarząd | zaproszenie do przetargu z formularzem logowania | rozpoznawania fałszywej strony logowania |
Kampanie wysyłamy grupami i w odstępach, nigdy do całej firmy jednego dnia. Powód jest prosty: pierwsza osoba, która się zorientuje, w ciągu kwadransa uprzedza resztę, a wtedy pomiar mierzy szybkość plotki, a nie czujność zespołu.
Scenariusze wymieniamy po każdej kampanii. Powtórzenie tego samego schematu daje świetny wynik i nie mówi nic, bo ludzie zapamiętują konkretną wiadomość, a nie zasadę.
Dlaczego pierwszą kampanię prowadzimy bez zapowiedzi, a wyniki bez nazwisk?
Bez zapowiedzi, bo mierzy ona punkt wyjścia. Ogłoszona z tygodniowym wyprzedzeniem pokazałaby wyłącznie, jak firma zachowuje się przez tydzień po ogłoszeniu, czyli stan, który nigdy nie występuje w praktyce.
Bez nazwisk, bo to warunek działania całego programu. Ludzie, którzy spodziewają się rozmowy z przełożonym, przestają zgłaszać podejrzane wiadomości i zaczynają ukrywać kliknięcia. Firma dostaje wtedy ładniejsze liczby i gorszą sytuację, bo o prawdziwym zdarzeniu dowie się o kilka godzin za późno.
Zarząd dostaje więc odsetek osób, które kliknęły, odsetek tych, którzy podali dane, odsetek zgłoszeń oraz porównanie z poprzednią kampanią. To wystarcza do prowadzenia programu i nie wystarcza do wskazania kogokolwiek palcem, i tak ma być. Wyjątkiem jest osoba klikająca w każdej kolejnej kampanii, o której rozmawiamy z zarządem osobno, bo przy dostępie do płatności jest to ryzyko wymagające decyzji.
Co dostaje osoba, która kliknęła?
Nie komunikat o porażce. W tej samej minucie otwiera się krótkie wyjaśnienie pokazujące dokładnie tę wiadomość, w którą kliknęła, z zaznaczonymi miejscami, po których dało się ją rozpoznać. Adres nadawcy, adres zwrotny, prawdziwy cel odnośnika i element wymuszający pośpiech.
Ten moment jest jedyną częścią programu, o której wiadomo, że działa lepiej niż szkolenie planowe. Nauka trafia wtedy, gdy człowiek właśnie popełnił błąd i jeszcze pamięta, dlaczego mu się to wydawało sensowne.
Po nim idzie jeden krótki odcinek do obejrzenia w ciągu tygodnia i na tym się kończy. Nie wysyłamy dodatkowych zadań i nie informujemy przełożonego, bo kara zamienia program w test lojalności.
Jak mierzymy postęp między kwartałami?
Trzema liczbami i tylko trzema, bo każda kolejna rozmywa obraz. Odsetek kliknięć, odsetek osób, które podały dane na fałszywej stronie, oraz odsetek zgłoszeń podejrzanej wiadomości.
Ta trzecia jest najważniejsza i najczęściej pomijana. Firma, w której nikt nie klika, ale nikt też nie zgłasza, dowiaduje się o prawdziwej kampanii dopiero z ostatniego kroku, czyli z przelewu albo z zaszyfrowanych plików. Firma, w której kilka osób zgłasza w ciągu pierwszych minut, ma czas na reakcję, więc zgłoszenie liczymy jako wynik pozytywny, nawet gdy ta sama osoba wcześniej kliknęła.
Osobno śledzimy udział osób przyjętych w ostatnim kwartale, bo w firmie z dużą wymianą zespołu wynik potrafi się pogorszyć bez żadnego pogorszenia po stronie ludzi, którzy pracują dłużej. Bez tego rozbicia zarząd wyciąga wnioski z liczby, która mówi wyłącznie o naborze.
Gdzie ten program jest bezsilny?
Nie zastępuje filtra poczty. Zespół, który rozpoznaje dziewięć wiadomości na dziesięć, nadal potrzebuje warstwy zatrzymującej te dziewięć, żeby uwaga została na tę jedną. Opisuje ją ochrona poczty i filtrowanie treści.
Nie chroni przed oszustwem prowadzonym telefonicznie w sposób doskonale przygotowany, choć uczy zasady, która działa także tam: zmianę numeru konta i wydanie ładunku potwierdza się kanałem innym niż ten, którym przyszła prośba.
Nie zmniejsza wreszcie skutków kliknięcia, gdy do niego dojdzie. Za to odpowiada ochrona stacji roboczych i serwerów oraz ochrona przed ransomware. Pierwszą kampanię umówimy przez kontakt albo w biurze przy Kresowej 6.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Materiał dzielimy na odcinki po kilka minut, dostępne na telefonie i możliwe do obejrzenia podczas postoju albo oczekiwania na załadunek. Nie wymagamy obecności o wyznaczonej godzinie i nie zbieramy nikogo w sali. Kwartalne zestawienie pokazuje, kto materiał przerobił.
Nie i jest to warunek prowadzenia programu. Zarząd dostaje odsetki i tendencję między kampaniami, bez listy osób. Program, po którym ludzie spodziewają się rozmowy z szefem, uczy ukrywania kliknięć zamiast zgłaszania, a wtedy przestaje działać.
Piszemy je sami, na podstawie tego, co naprawdę przychodzi do firm przewozowych, oraz tego, co widzimy w kwarantannie u innych klientów. Nie używamy nazw Waszych rzeczywistych kontrahentów ani prawdziwych numerów zleceń, bo to niepotrzebnie miesza pracę z ćwiczeniem.
Nowa osoba przechodzi krótki moduł podstawowy w pierwszym tygodniu pracy, a do kampanii wchodzi razem z resztą zespołu. Pełny cykl roczny obejmuje wyłącznie osoby pracujące dłużej. Kwota nie zależy przy tym od liczby przyjęć w ciągu roku.
Zwykle po drugiej kampanii widać wyraźny spadek kliknięć, a po trzeciej wzrost liczby zgłoszeń, który jest ważniejszy. Pierwsza kampania służy wyłącznie ustaleniu punktu wyjścia i jej wyniku nie porównujemy z żadną średnią rynkową.
Formalnie tak, tylko wtedy program traci sens w tej części firmy. W praktyce opór znika, gdy ludzie usłyszą na starcie, że wyniki idą zbiorczo i że kliknięcie nie ma żadnych skutków kadrowych. Mówimy o tym na pierwszym spotkaniu, przed pierwszą kampanią.
Tak i traktujemy to jako część obowiązkową. Osoby decydujące o przelewach są najczęstszym celem oszustwa na zmianę numeru konta, a przy wymaganiach NIS 2 odpowiedzialność za bezpieczeństwo jest po stronie kierownictwa osobiście.
Obsługa IT w mieście Lublin
Do klientów w mieście Lublin dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Lublin
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Lublin
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Kolokacja serwerów Lublin
Szafa na bazie transportowej stoi zwykle kilka metrów od bramy warsztatu, więc pracuje w pyle spod kół, w drganiach i w wilgoci wracającej po każdym myciu pojazdów. Zabieramy z niej maszyny do centrum danych i zostawiamy na placu tylko to, co obsługuje urządzenia. Jednostka wysokości kosztuje od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęWdrożenia infrastruktury sieciowej Lublin
Hala albo warsztat pod Lublinem rzadko powstaje w jednym podejściu, częściej przez dwa sezony i w kilku etapach. Budujemy sieć tak, żeby drugi etap oznaczał dołożenie kabla, a nie kucie gotowej posadzki. Usługa dla jednej lokalizacji do trzydziestu punktów zaczyna się od 6 500 zł netto, bez materiału.
Zobacz usługęBudowa serwerowni Lublin
Serwerownia w bazie transportowej ma dwa zadania, których nie ma w biurowcu. Utrzymać przy życiu dyspozytornię wtedy, gdy w budynku nie ma nikogo, i pomieścić archiwum, które przyrasta każdej doby. Projektujemy ją pod jedno i drugie. Projekt z nadzorem od 7 900 zł netto, roboty i sprzęt osobno.
Zobacz usługę