- usługi
- Optymalizacja kosztów chmury
Co obejmuje optymalizacja kosztów chmury?
Przegląd idzie po rachunku od największej pozycji w dół, a nie po liście dobrych praktyk. Poniżej siedem obszarów, w których pieniądze uciekają najczęściej: rozbicie rachunku, rozmiary maszyn, magazyn, harmonogramy, transfer, rezerwacje i licencje oraz alarm, który ma nie dopuścić do powtórki.
- 01
Rozbicie rachunku
Tagi z właścicielem i projektem, żeby fakturę dało się czytać działami zamiast jedną kwotą.
- 02
Rozmiary maszyn
Zamówiona moc zestawiona z realnym obciążeniem z ostatnich tygodni i propozycja zejścia o klasę.
- 03
Magazyn i dyski
Dyski osierocone, migawki sprzed roku, stare wersje plików i nieukończone przesyłki wieloczęściowe.
- 04
Harmonogramy pracy
Środowiska testowe i deweloperskie gaszone poza godzinami pracy zamiast pracujących całą dobę.
- 05
Transfer i topologia
Pozycje rosnące z ruchem, czyli wyjście do internetu, rozmowa między strefami i bramy translacji adresów.
- 06
Rezerwacje i licencje
Stałe obciążenia na rezerwacje roczne, własne licencje zgłoszone tam, gdzie dostawca to dopuszcza.
- 07
Budżet i alarm
Próg miesięczny z powiadomieniem do właściciela firmy, nie wyłącznie do administratora.
Ile kosztuje optymalizacja kosztów chmury?
Przegląd kosztów jednego konta chmurowego zaczyna się od 2 900 zł netto jednorazowo i obejmuje około półtora dnia pracy: rozbicie rachunku na projekty, listę zasobów bez ruchu i wycenioną listę zmian. Wykonanie tych zmian rozliczamy osobno, dniem pracy inżyniera po 2 000 zł netto, żeby było widać, co jest przeglądem, a co robotą.
Tyle kosztuje: przegląd jednego konta chmurowego, około 1,5 dnia pracy.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Skąd bierze się różnica między rachunkiem a tym, co pracuje
Rachunek za chmurę rzadko rośnie skokowo. Rośnie o kilka procent miesięcznie, przez rok, aż ktoś zestawia styczeń z grudniem i pyta, co się właściwie stało. Nikt nie podjął przy tym ani jednej złej decyzji: każdy zasób był na coś potrzebny w dniu, w którym powstawał.
Problem polega na tym, że w serwerowni nieużywana maszyna stoi i nie kosztuje nic poza prądem, a w chmurze nieużywana maszyna wystawia fakturę co godzinę. Znika też sygnał, który w firmie zawsze działał: brak wolnego miejsca. Dysk, który się kończy, wymuszał kiedyś rozmowę. Dysk, który rośnie sam, nie wymusza niczego.
Od czego zaczynamy
Od faktury, nie od panelu. Trzy miesiące rachunków rozbite na usługi pokazują, gdzie naprawdę są pieniądze, i zwykle są w dwóch pozycjach, a nie w dwudziestu. Dopiero potem wchodzimy do konta i sprawdzamy, co za tymi pozycjami stoi.
Drugi krok to nadanie zasobom właściciela. Bez tagu z projektem i osobą lista zasobów jest listą nazw, przy której nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie, czy wolno to zgasić. Z tagiem pytanie zamienia się w jeden telefon.
Trzeci krok to pomiar. Maszyna dobrana na oko przy uruchamianiu jest zwykle o klasę za duża, ale żeby to udowodnić, trzeba mieć obciążenie z kilku tygodni, a nie wrażenie z jednego popołudnia.
Które pozycje tniemy najpierw
Kolejność jest ustawiona według stosunku efektu do ryzyka. Pierwsze cztery wiersze da się wykonać w godzinach pracy i nikt tego nie zauważy, dwa ostatnie wymagają okna serwisowego.
| Pozycja | Co znajdujemy najczęściej | Czy potrzebne okno |
|---|---|---|
| Zasoby osierocone | dyski po skasowanych maszynach, niepodpięte adresy publiczne, migawki sprzed roku | nie |
| Resztki w magazynie | poprzednie wersje plików i nieukończone przesyłki wieloczęściowe, niewidoczne w zwykłym widoku | nie |
| Harmonogramy | środowiska testowe pracujące w nocy i w weekendy, choć korzysta z nich pięć osób w godzinach pracy | nie |
| Retencja kopii | punkty przywracania trzymane latami, ustawione kiedyś na wszelki wypadek | nie |
| Rozmiar maszyn | zamówiona moc dwukrotnie wyższa od obciążenia z ostatnich tygodni | tak |
| Klasa dysków | najszybsza klasa pod bazą, z której korzysta kilkanaście osób | tak |
Rezerwacje i licencje stoją poza tą tabelą, bo nie są cięciem, tylko decyzją handlową. Stałe obciążenie przeniesione na rezerwację roczną albo trzyletnią tanieje wyraźnie, ale zamraża wybór na ten czas, więc bierzemy do niej wyłącznie to, o czym wiadomo, że będzie pracować.
Czego nie tniemy
Kopii zapasowych, drugiej lokalizacji i rejestrowania zdarzeń. Te trzy pozycje wyglądają w arkuszu jak koszt bez efektu i są jedynymi, których wycięcie widać dopiero w dniu, w którym są potrzebne.
Nie tniemy też transferu przez zdjęcie replikacji ani przez przeniesienie kopii bliżej maszyn. Kopia leżąca w tym samym koncie co środowisko produkcyjne kosztuje mniej i przestaje być kopią, bo jedno przejęte konto administratora zabiera wtedy dane i ich zabezpieczenie w tej samej minucie.
Trzecia rzecz poza zasięgiem cięcia to bezpieczeństwo dostępu. Logowanie wieloskładnikowe i osobne role nie mają pozycji na fakturze, więc nikt ich nie kandyduje do wycięcia, ale przy porządkach zdarza się skasować konto techniczne razem z zasobami. Dlatego listę zmian zawsze ktoś czyta drugi raz.
Dlaczego oszczędność sama się cofa
Bo przyczyna nie leży w zasobach, tylko w tym, że nikt nie ma zadania patrzeć na rachunek częściej niż raz na kwartał. Konto uporządkowane w marcu wygląda w listopadzie podobnie do stanu wyjściowego, jeśli przez ten czas powstało kilkanaście rzeczy na chwilę.
Utrzymanie efektu to trzy nawyki, nie kolejny projekt: każdy nowy zasób dostaje tag z właścicielem, budżet ma alarm wysyłany do kogoś spoza działu technicznego, a raz w miesiącu ktoś przechodzi listę zasobów bez ruchu i pyta o każdy z nich. Robimy to w ramach administracji chmurą, razem z tożsamością, uprawnieniami i kopiami.
Kiedy odradzamy przegląd
Gdy rachunek jest niewielki i praca kosztuje więcej niż to, co da się odzyskać. Gdy środowisko powstało trzy miesiące temu i było od początku prowadzone z tagami oraz budżetem. Gdy prawdziwym problemem nie jest rozrzutność, tylko to, że w chmurze stoi obciążenie, którego nigdy nie powinno tam być, czyli maszyna pracująca całą dobę pod stałym obciążeniem. W tym trzecim przypadku liczymy wariant z powrotem części środowiska na własny sprzęt i pokazujemy oba rachunki, a model mieszany opisaliśmy przy chmurze hybrydowej. Środowisko dopiero planowane warto z kolei zacząć od migracji do chmury, bo tam rozmiary dobiera się z pomiaru, zanim cokolwiek zacznie kosztować.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Nie podajemy procentu przed przeglądem, bo to byłaby obietnica bez pokrycia. Podajemy go po nim, przy każdej pozycji osobno, razem z tym, co trzeba zrobić i czy zmiana wymaga okna serwisowego. Środowisko prowadzone od początku pod nadzorem ma po prostu mniej do wycięcia.
Nie, o ile zmiany są posortowane. Kasowanie osieroconych dysków, sprzątanie starych wersji i gaszenie środowisk testowych nie dotyka niczego, co pracuje. Zejście maszyny o klasę i zmiana klasy dysku dotykają, więc idą w oknie serwisowym i z pomiarem przed oraz po.
Tak i to jest typowe zlecenie. Potrzebujemy roli tylko do odczytu na czas przeglądu oraz dostępu do rachunków z ostatnich miesięcy. Wynik dostajecie niezależnie od tego, czy zdecydujecie się na dalszą współpracę, bo płacicie za przegląd, a nie za wstęp do oferty.
Nie. Opłacają się przy obciążeniu, o którym wiadomo, że przetrwa okres rezerwacji, a przy zmiennym są zamrożeniem pieniędzy w zasobie, którego za rok możecie nie potrzebować. Dlatego dzielimy środowisko na część stałą i zmienną, zanim cokolwiek zarezerwujemy.
Przy rachunku rzędu kilkuset złotych miesięcznie zwykle nie, bo przegląd kosztuje więcej, niż da się na nim odzyskać, i mówimy to w rozmowie wstępnej. Wtedy proponujemy samo ustawienie budżetu z alarmem i tagów, czyli robotę na godziny, nie na dni.
Bo rachunek rośnie od zasobów zakładanych na chwilę i zostawianych na zawsze. Bez właściciela wpisanego w tag i bez przeglądu listy raz na miesiąc po kilku miesiącach wraca ten sam stan. Stały nadzór nad kontem kosztuje od 590 zł netto miesięcznie.
Tak, bo w maszynie z Windowsem licencja jest doliczana do każdej godziny pracy, także nocnej. Firma z własnymi licencjami objętymi Software Assurance może zgłosić je u dostawcy i przestać płacić drugi raz za to samo, tylko nikt nie zrobi tego automatycznie.
Rachunek rozbity na projekty i właścicieli, listę zasobów bez ruchu z ostatnich trzydziestu dni, listę zmian uszeregowaną od najprostszej do najbardziej ryzykownej oraz kwotę przy każdej z nich. Do tego ustawiony budżet z alarmem, żeby następny wzrost był widoczny od razu.
Gdzie nas znajdziesz
Pracujemy zdalnie w całym kraju, a w wymienionych miastach także u klienta na miejscu.
Nasze biura, 19 adresów
Umów bezpłatną konsultację
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Inne usługi z katalogu
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
VPS w Polsce
Serwery wirtualne w polskim centrum danych, uruchamiane tego samego dnia, z kopią zapasową i konsolą awaryjną w cenie. VPS z czterema rdzeniami, 8 GB pamięci i 100 GB NVMe kosztuje od 149 zł netto miesięcznie. Opieka nad systemem to dopłata 250 zł.
Zobacz usługęKonteneryzacja Docker
Pakujemy aplikację razem z jej zależnościami w kontener, żeby działała tak samo na serwerze testowym i produkcyjnym, a wdrożenie nowej wersji trwało minutę zamiast wieczoru. Dockeryzacja jednej aplikacji zaczyna się od 3 900 zł netto, utrzymanie hosta to 250 zł miesięcznie.
Zobacz usługęWdrożenie Intune
Intune pozwala zarządzać laptopami i telefonami firmy z jednego miejsca: wymuszać szyfrowanie, wgrywać aplikacje, blokować dostęp z niezabezpieczonego sprzętu i zdalnie czyścić zgubione urządzenie. Wdrożenie dla trzydziestu urządzeń zaczyna się od 2 900 zł netto.
Zobacz usługę