- usługi
- Ochrona stacji roboczych i serwerów
Co obejmuje ochrona stacji roboczych i serwerów?
Ochrona urządzeń końcowych to nie zakup licencji, tylko utrzymanie: instalacja na każdym sprzęcie, dobre polityki, aktualne wersje, a przede wszystkim obsługa tego, co konsola wykryje. Poniżej sześć prac, które składają się na tę usługę u każdego klienta, niezależnie od wybranego producenta.
- 01
Wdrożenie na wszystkich urządzeniach
Stacje Windows, macOS, serwery Windows i Linux oraz telefony służbowe pod jedną konsolą.
- 02
Polityki dobrane do ról
Inne reguły dla księgowości, inne dla serwera plików, inne dla laptopa handlowca w podróży.
- 03
Obsługa wykryć
Alert ocenia człowiek, decyduje o izolacji maszyny, usunięciu pliku albo odrzuceniu fałszywego trafienia.
- 04
Kontrola stanu instalacji
Pilnujemy urządzeń bez agenta, z wyłączoną ochroną albo z bazą sprzed tygodnia, bo to one obrywają pierwsze.
- 05
Reguły ograniczania powierzchni ataku
Blokada makr z internetu, uruchamiania z katalogów tymczasowych i skryptów, których nikt w firmie nie używa.
- 06
Raport miesięczny
Co wykryto, co zablokowano, gdzie brakuje ochrony i co proponujemy zmienić w kolejnym miesiącu.
Ile kosztuje ochrona stacji roboczych i serwerów?
Opieka nad ochroną urządzeń końcowych zaczyna się od 490 zł netto miesięcznie dla piętnastu stacji i jednego serwera. W tej kwocie jest wdrożenie polityk, nadzór nad konsolą, obsługa wykryć w godzinach pracy i raport. Licencje producenta kupujecie osobno, po cenie zakupu. Dyżur całodobowy dopłacacie według umowy.
Tyle kosztuje: konsola pod naszą opieką, 15 stacji i jeden serwer, licencje osobno.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co się dzieje z alertem o drugiej w nocy
W większości firm, do których wchodzimy, konsola ochrony istnieje i działa poprawnie. Wysyła też powiadomienia, zwykle na skrzynkę osoby, która odeszła dwa lata temu, albo na adres ogólny, gdzie giną między fakturami. Wykrycie sprzed trzech tygodni czeka nieobsłużone, bo nikt nie wiedział, że ma z nim coś zrobić.
To jest realna różnica między licencją a ochroną. Licencja kosztuje kilkanaście złotych od stanowiska i można ją kupić w pięć minut. Reakcja na to, co licencja wykryje, wymaga kogoś, kto zna środowisko, potrafi odróżnić fałszywe trafienie od prawdziwego i ma prawo odciąć maszynę od sieci bez pytania o zgodę na zebraniu zarządu.
Kto właściwie ogląda te wykrycia
| Kto | Co widzi | Czym się to kończy |
|---|---|---|
| Nikt | wszystko czeka w konsoli | wykrycia sprzed miesięcy, zero reakcji |
| Pracownik biura | powiadomienie na skrzynce | zamyka okno, żeby nie przeszkadzało |
| Informatyk na etacie | konsolę, gdy ma czas | reaguje na krytyczne, reszta czeka |
| My w godzinach pracy | każdy alert w dniu roboczym | ocena i decyzja tego samego dnia |
| My na dyżurze całodobowym | alert w nocy i w weekend | izolacja maszyny natychmiast |
Wybór wiersza z tej tabeli to decyzja biznesowa, nie techniczna. Firma, która produkuje na jedną zmianę, nie potrzebuje dyżuru w nocy. Firma, w której magazyn pracuje w soboty, potrzebuje, bo szyfrowanie uruchamiane jest zwykle wtedy, gdy nikogo nie ma przy komputerach.
Jak wygląda wdrożenie na piętnastu stacjach
Zaczynamy od inwentaryzacji, bo lista sprzętu z księgowości prawie nigdy nie zgadza się z tym, co faktycznie loguje się do sieci. Potem instalujemy agenta, zdalnie i bez chodzenia po biurkach, i sprawdzamy, czy wszędzie się uruchomił. Kolejny krok to polityki: inne dla serwera plików, inne dla stacji w księgowości, inne dla laptopa, który regularnie pracuje poza siecią firmy.
Pierwszy tydzień pracujemy w trybie obserwacji, żeby zebrać fałszywe trafienia z Waszych własnych aplikacji, zwłaszcza z systemów magazynowych i księgowych, które lubią robić rzeczy wyglądające podejrzanie. Po tym tygodniu włączamy blokowanie i dokładamy reguły ograniczania powierzchni ataku. Całość zajmuje zwykle dwa do trzech dni pracy rozłożone na dwa tygodnie kalendarzowe.
Co widać w raporcie miesięcznym
Raport ma cztery części i mieści się na dwóch stronach. Pierwsza to wykrycia: co, gdzie, kiedy, jak obsłużone. Druga to stan pokrycia: ile urządzeń ma agenta, ile ma go wyłączonego, ile nie meldowało się dłużej niż tydzień. Trzecia to aktualizacje systemów i aplikacji, bo nieaktualna przeglądarka jest częstszym punktem wejścia niż brak ochrony. Czwarta to rekomendacje na kolejny miesiąc, maksymalnie trzy, uszeregowane według ryzyka.
Raport pisze człowiek, nie generator. Eksport z konsoli mówi, że zablokowano czterdzieści siedem zdarzeń, i nie mówi nic o tym, czy któreś z nich powinno Was niepokoić.
Jak liczyć koszt tej ochrony
Firmy porównują zwykle cenę licencji, bo tylko ona jest widoczna w cenniku producenta. Rachunek wygląda inaczej, gdy doliczyć do niej pracę, której licencja wymaga, żeby cokolwiek znaczyła.
| Pozycja | Kto ponosi | Co się dzieje przy pominięciu |
|---|---|---|
| Licencja producenta | zawsze firma | brak ochrony na części urządzeń |
| Wdrożenie polityk | jednorazowo | ustawienia domyślne, hałas i fałszywe trafienia |
| Codzienna obsługa wykryć | co miesiąc | alert leży, dopóki nie stanie się incydentem |
| Utrzymanie pokrycia | co miesiąc | nowe komputery bez agenta, stare bez aktualizacji |
| Reakcja poza godzinami | opcjonalnie | weekend przewagi po stronie atakującego |
Trzy środkowe wiersze to praca, którą można wykonać samemu, zlecić nam albo pominąć. Pominięcie jest wyborem najczęstszym i najdroższym, bo jego koszt pojawia się jednorazowo, w postaci przestoju, zamiast rozkładać się na miesiące.
Czego ta usługa nie obejmuje
Nie zastępuje kopii zapasowych ani brzegu sieci. Ochrona urządzenia końcowego jest jedną warstwą i pracuje najlepiej, gdy pozostałe też istnieją: filtrowanie poczty odcina wiadomość zanim dotrze, kopie ratują, gdy wszystko inne zawiedzie. Nie prowadzimy też analizy śledczej po włamaniu na potrzeby postępowania sądowego, bo to osobna specjalność z własnymi wymaganiami dowodowymi.
Warstwę odtworzenia opisuje ochrona przed ransomware, drogę wejścia przez skrzynkę zamyka ochrona poczty, a całość zabezpieczeń w jednym pakiecie to bezpieczeństwo IT dla firm.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 30 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Antywirus rozpoznaje znany szkodliwy plik. Ochrona klasy EDR patrzy na zachowanie: proces, który masowo zmienia pliki, program uruchomiony z załącznika, polecenie zdalne na kilku maszynach naraz. Daje też historię zdarzeń, dzięki której da się ustalić, którędy nastąpiło wejście.
Pracujemy na Bitdefender GravityZone, Microsoft Defender for Endpoint i Sophos Intercept X. Wybór zależy od tego, co już macie w licencjach: firma z planem Microsoft 365 E5 ma Defendera w cenie, więc dokładanie drugiego produktu byłoby płaceniem dwa razy za to samo.
Przy poprawnych wykluczeniach nie. Spowolnienia biorą się zwykle z dwóch ochron zainstalowanych naraz albo ze skanowania katalogów bazy danych i plików wymiany. Wykluczenia ustawiamy przy wdrożeniu, a po tygodniu sprawdzamy obciążenie na kilku stanowiskach.
Konsola blokuje działanie i wysyła alert, my go oceniamy. Przy realnym zagrożeniu izolujemy maszynę od sieci, usuwamy przyczynę i sprawdzamy pozostałe urządzenia pod kątem tych samych śladów. Użytkownik dostaje informację, co się stało i kiedy wróci do pracy.
Tak, agent działa na Windows, macOS, na dystrybucjach Linux oraz na telefonach z Androidem i iOS. Serwery mają osobne polityki, bo skanowanie w środku dnia na bazie danych to gwarantowany telefon od użytkowników. Telefony obejmujemy razem z zarządzaniem urządzeniami.
Tak i tak robimy najczęściej. Przejmujemy istniejącą instalację, robimy przegląd polityk i wykluczeń, dokładamy brakujące urządzenia i od tego momentu obsługujemy wykrycia. Zmiana producenta bywa niepotrzebna, częściej brakuje kogoś, kto patrzy w konsolę.
Gdzie nas znajdziesz
Pracujemy zdalnie w całym kraju, a w wymienionych miastach także u klienta na miejscu.
Nasze biura, 14 adresów
Umów bezpłatną konsultację
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Inne usługi z katalogu
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
NIS 2 dla firm, audyt i wdrożenie
NIS 2 obejmuje w Polsce tysiące firm, które nigdy nie uważały się za infrastrukturę krytyczną. Ustalamy, czy wchodzicie w zakres, pokazujemy różnicę między stanem faktycznym a wymaganiami dyrektywy i prowadzimy wdrożenie do końca. Analiza braków dla firmy do pięćdziesięciu stanowisk kosztuje od 5 900 zł netto.
Zobacz usługęAdministracja serwerami Linux
Utrzymujemy serwery Debian, Ubuntu i Rocky wraz z usługami, które na nich stoją: bazami, aplikacjami webowymi, kontenerami i pocztą. Stawka to 250 zł netto miesięcznie za maszynę, z reakcją do 4 godzin w cenie. Dostęp wyłącznie po kluczach, każda zmiana zapisana.
Zobacz usługęBackup Microsoft 365
Microsoft odpowiada za dostępność usługi, nie za folder skasowany trzy miesiące temu. Robimy kopię poczty, OneDrive, SharePointa i Teams poza środowiskiem producenta, z odtwarzaniem pojedynczych wiadomości. Do dwudziestu kont kosztuje od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę